Przecież od dawna wiadomo że przedstawiciel załogi w zarządzie po wyborach staje się nagle przedstawicielem zarządu wobec załogi a nie odwrotnie. Jedynie bojkot przyszłych wyborów i brak reprezentanta wydaje mi się odpowiedni bo i tak nie ma na nic wpływu. No chyba żeby trzepać hajs za podpisywanie pism przeciwko załodze. Hipokryzja level hard. Z jabłek soczystych został jedynie zgniły jabol 😅