Dawno mnie tu nie było i sorry ale w dupach wam się wszystkim przewraca. Ludzie, zadłużony zakład, sytuacja w chemii cieniutka , a tu tylko narzekanie. Masakra. Jak jest wam tak źle to dlaczego jeszcze tu siedzicie. Powiem wam dlaczego, bo gdzie indziej trzeba by zapier..lać, a tutaj dupy przywykły do siedzenia. I to wieczne narzekanie na związki, że załatwiają tylko swoim, że imprezy robią, że nic nie umieją załatwić, a już argument "że prezes i tak da to co chce i związki mają uj do gadania" to jakieś nieporozumienie, przecież wiadomo że da to co może , ale ktoś to musi wynegocjować. Zapytajcie swoich przewodniczących wydziałowych co było na początek negocjacji , a co udało się ugrać, a jak komuś nie pasuje stażowe to niech się zrzeknie na cele charytatywne i przestanie płakać, bo jak ktoś dostanie 200-300 złoty to już spokojnie może kupić coś dziecku.
Życzę wam żeby było jak na zachodzie, że związki negocjują tylko dla związkowców i wtedy byśmy zobaczyli jacy wszyscy by byli mądrzy.