• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Własne miejsce na publicznym parkingu?  (Przeczytany 14131 razy)

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3819
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 28, 2010, 17:35:25 »
"TA" droga nie należy do spółdzielni, została oddana jakiś rok temu.
Potwierdzona informacja od kolegi, który miał podobne zdarzenie.

Offline jasia

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 29, 2010, 00:36:01 »
Otóz to, nie wiemy ktore drogi do kogo należą, dlatego zawsze staram sie postępować wg zasad ruchu na drogach publicznych... w związku z tym nie mam niemiłych niespodzianek

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3404
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 29, 2010, 08:57:29 »
Cytat: "rbk"
"TA" droga nie należy do spółdzielni, została oddana jakiś rok temu.
Potwierdzona informacja od kolegi, który miał podobne zdarzenie.


Czyli która? No i chodnik mógł już należeć do spółdzielni, w 99% przypadków chodniki przylegające do bloków sa spółdzielcze.

Cytuj (zaznaczone)
Otóz to, nie wiemy ktore drogi do kogo należą, dlatego zawsze staram sie postępować wg zasad ruchu na drogach publicznych... w związku z tym nie mam niemiłych niespodzianek


Ja też, ale status terenu, na którym mieszkam znam i wiem, że należy do spółdzielni (a więc też do mnie zwłaszcza, że mam wykupione mieszkanie) więc mogę tam parkować jak chcę. ;]
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3819
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 29, 2010, 09:19:40 »
Ta którą pokazałem (link wyżej), chodniki też nie należą do spółdzielni, tylko te chodniki które są do klatki są spółdzielni ;>

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3404
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 29, 2010, 09:37:41 »
Cytat: "rbk"
Ta którą pokazałem (link wyżej), chodniki też nie należą do spółdzielni, tylko te chodniki które są do klatki są spółdzielni ;>


Aha.

No to u mnie jest lepiej bo od strony mojej klatki cały duży teren chodników i trawników należy do spółdzielni (dostałem plany terenu przy wykupie mieszkania).

To jeszcze taki demot, który fajnie obrazuje sytuację:



;]
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline Wykidajło

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 2610
    • Zobacz profil
    • http://www.naszepolice.pl
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #50 dnia: Czerwiec 29, 2010, 13:59:56 »
Cytat: "rbk"
"TA" droga nie należy do spółdzielni, została oddana jakiś rok temu.
Potwierdzona informacja od kolegi, który miał podobne zdarzenie.

:)
Prawie dobrze. W tym sensie, że nie decyduje własność, tylko to, czy jest to droga publiczna. Ale właśnie o to chodziło: że aby radzić komuś "wyrzuć mandat, bo coś tam", trzeba najpierw wiedzieć, czy rzeczywiście "coś tam".
Kłamstwo obiegnie świat nim prawda założy buty.

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3404
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #51 dnia: Czerwiec 29, 2010, 14:13:44 »
Cytat: "Wykidajło"
Cytat: "rbk"
"TA" droga nie należy do spółdzielni, została oddana jakiś rok temu.
Potwierdzona informacja od kolegi, który miał podobne zdarzenie.

:)
Prawie dobrze. W tym sensie, że nie decyduje własność, tylko to, czy jest to droga publiczna. Ale właśnie o to chodziło: że aby radzić komuś "wyrzuć mandat, bo coś tam", trzeba najpierw wiedzieć, czy rzeczywiście "coś tam".


Skoro jest prywatna to nie jest publiczna. Może być dostępna publicznie (mam kawałek drogi i zezwalam na jej korzystanie, ale w każdej chwili mogę zamknąć).

Akurat dobrze radziłem bo pisałem - jeśli droga należy do spółdzielni to mandatu nie trzeba przyjmować. A to czy należy, czy nie to już musi się dowiedzieć sam zainteresowany. Ja swój teren zamieszkania znam i wiem, że należy do spółdzielni więc póki parkuję na chodniku bez obaw (wprawdzie bardzo rzadko no, ale czasem wieczorem nie ma się gdzie już wcisnąć).
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline jasia

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 553
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #52 dnia: Czerwiec 30, 2010, 01:00:32 »
Ale slyszałes, że niedługo ma się to zmienic?
Dlatego juz dzisiaj trzeba wyrobic sobie dobre nawyki...

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3404
    • Zobacz profil
Własne miejsce na publicznym parkingu?
« Odpowiedź #53 dnia: Czerwiec 30, 2010, 09:09:08 »
jasia: to się zmienia już od ponad roku. Teraz przegłosowali nowelizację, ale jeszcze do wejścia w życie jeszcze trochę czasu potrzeba.

Ja tam nawyki mam wyrobione - w pierwszej kolejności zawsze szukam normalnego miejsca. Jak takowych w pobliżu nie ma to dopiero parkuję na chodniku or sth. Nie muszę mieć auta pod oknem, ale pod Lidlem też nie zamierzam zostawiać.
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln