• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: dzieci bez opieki na placu zabaw  (Przeczytany 7041 razy)

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3337
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 01, 2017, 11:48:05 »
Ale żal mi tych dzieci które od rana do wieczora na podwórku.

XDDD

Brak zainteresowań nie czytają książek

No tak, bo przecież jedno wyklucza drugie. Nie da się tego inaczej skomentować niż poprzez - XD.

.Już tu widać jakie to pokolenie jest brak szacunku do drugiego człowieka  do starości.

Szacunek działa w dwie strony. To, że ktoś jest starym człowiekiem nie znaczy, że automatycznie zasługuje na szacunek. Bynajmniej, więcej kultury obecnie widzę w młodych ludziach niż w starszych, wychowanych w tzw. komunie.

Dziecku na placu zabaw też należy się szacunek więc szanuj to, że grzecznie się bawi, nie niszczy nic, nie jest patologią, a jedynym jego grzechem jest to, że jest głośne.
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline robert1995

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 934
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 01, 2017, 14:52:38 »
Ja też całymi dniami bawiłem się na dworze... Tylko nie byłem wtedy świadomy że to przejaw patologii.

Swypnięte Tapatalkiem

Razem z żoną postanowiliśmy nie mieć dzieci. Dzieciom nie bardzo się to spodobało...

Offline Jan

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 114
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 01, 2017, 16:13:21 »
Śledzę ten temat i widzę, że nadal brak szacunku dla tych co potrzebują trochę spokoju do życia.
No cóż taki mamy obecnie świat.
Prawa dla psów, nie dla bezdomnych.
Prawa dla dzieci, nie dla starszych.
Jan

Offline Beny2002

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 475
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 01, 2017, 17:24:31 »
Szacunek do kogos kto na bawiace dzieci na placu zabaw mowi dzieciarnia?
Czytanie ksiazek czy ukladanie puzzli owszem, ale to nie rozladuje energii dziecka. Dzieci zawsze krzyczaly i beda krzyczec. Chcesz spokoju idz do lasu tam "dzieciarni" nie ma a i świeżego powietrza powdychasz.

Offline Qba99

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 347
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 01, 2017, 17:48:32 »
Jak to jest, że szacunku domagają się osoby, które nie szanują innych?

Offline Kilofownikownia

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1261
  • Kilo Kilofa
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 01, 2017, 20:32:02 »
Ale teraz model inny na podwórze i święty spokój .Już tu widać jakie to pokolenie jest brak szacunku do drugiego człowieka  do starości.No ale kto to miał nauczyć jak podwórko chowało
Lepsze podwórka i te sprawy? Robisz z siebie (nie pierwszy już raz) pośmiewisko na forum.

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3337
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 01, 2017, 20:47:29 »
Śledzę ten temat i widzę, że nadal brak szacunku dla tych co potrzebują trochę spokoju do życia.

Powtarzam - nie wystarczy być starszym człowiekiem by zasługiwać na szacunek. I bądźmy konsekwentni - skoro mówimy o szacunku to szanujcie dzieci bawiące się na placu zabaw, mają do tego prawo. :)
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline Storczyk

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 685
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 01, 2017, 22:10:45 »
Szkoda słów na agresje ziejącą i nienawiść  i brak empatii miłości bliźniego .Nigdzie nie pisałam że to patologia.Ale aby dowalić .Nie jestem mieszkańcem bloków od 4 lat mieszkam pod Policami gdzie cisza i spokój .Dla mnie osobiście to dziecko było najważniejsze  moje  teraz dorosły człowiek .Ale autorytetem ma być rodzić anie kumpel z podwórka .Szacunek do ludzi wynosi się z domu do ludzi obojętnie stary czy młody .Ale dla starszych ludzi w szczególności .Jeżeli teraz nie szanują starszych to rodziców też nie będą szanować na starość .Jeszcze niejeden rodzic wspomni .Wątki  typu wychowani w komunie ,śmiać mi się chce .A do lasu nie muszę iść aby mieć cisze, mam ją koło domu.Przerażający jest brak szacunku dla ludzi starych zamiast im pomóc bo już zdrowie nie taki dobre ,najlepiej huzia na starego  człowieka .Całe szczęście że obracam się wśród ludzi przyjaznych z empatią do drugiego człowieka.Czego i wam życzę. 

Offline Kilofownikownia

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1261
  • Kilo Kilofa
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 02, 2017, 07:25:40 »
Całe szczęście że obracam się wśród ludzi przyjaznych z empatią do drugiego człowieka.
Czyli jednak lepszy sort :) Jeśli twoje dziecko ma takie samo podejście do ludzi jak ty to akurat nie masz się czym chwalić.

Offline Storczyk

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 685
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 02, 2017, 08:31:41 »
Ty lepszy sorcie rzygać się chce na twoje wywody.

Offline Beny2002

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 475
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 02, 2017, 09:02:17 »
Spójrz na swoje wypowiedzi Storczyk. Oceniasz dzieci tylko na podstawie tego, że głośno zachowują sie na placu zabaw. Oceniasz tez tym samym rodziców. Na szacunek, o ktorym tak piszesz pierw trzeba zasłużyć.

Offline natka

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 50
  • Quidquid agis, prudenter agas et respice finem
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 02, 2017, 09:39:22 »
Witam,
ja przez dłuższy czas mieszkałam w bloku sąsiadującym z największym placem zabaw w mieście i wiem, że krzyki dzieci potrafią dać w kość. Z drugiej strony miałam też sąsiada, który robił awantury z powodu tego, że dziecko zbyt głośno uczyło się chodzić w domu. Różni ludzie mają różną wrażliwość na bodźce dźwiękowe i różne potrzeby. Krytykując dzieci i rodziców warto pamiętać o tym, że nie mogą swobodnie biegać i hałasować w szkole ani w mieszkaniu, wobec tego podwórko jest jedynym miejscem, gdzie najmłodsi mogą się wyszaleć. Nie chodzi nam chyba o to aby dzieci  tłumiły w sobie uczucia i emocje (chodzi mi głównie o agresję), bo wiemy, że może to prowadzić do różnych zaburzeń emocjonalnych i chorób psychosomatycznych. Należy również pamiętać, że dzieci uczą się poprzez zabawę.  Poniżej przytaczam fragment artykułu z pedriatrii.pl, ot tak dla przypomnienia...
"Aktywność fizyczna jest jedną z podstawowych potrzeb biologicznych człowieka w każdym okresie życia. Szczególnie ważna jest w dzieciństwie i młodości, gdyż jest jednym z kluczowych czynników warunkujących prawidłowy rozwój i zdrowie. Aktywność fizyczna stymuluje wzrastanie ciała, sprzyja harmonii rozwoju mięśni i funkcji zaopatrzenia tlenowego. Umożliwia uzyskanie odpowiedniego poziomu sprawności fizycznej i harmonijny rozwój wszystkich jej składowych (cech motorycznych) oraz umiejętności ruchowych, dzięki którym dziecko może radzić sobie w różnych sytuacjach w codziennym życiu i unikać zagrożeń. Umożliwia poznawanie najbliższego środowiska, przedmiotów, zjawisk. Stwarza sytuacje, w których dziecko uczy się pokonywać trudności, radzić sobie ze zmęczeniem, przeżywać sukcesy i porażki, kontrolować emocje. Sprzyja kształtowaniu relacji z innymi, umiejętności współpracy, negocjacji, samokontroli.
Adaptacja do różnorodnych bodźców i zmian środowiska fizycznego (np. zmian temperatury, hartowanie) i społecznego.
 Kompensacja (wyrównywanie) niekorzystnych zjawisk współczesnego życia: nadmiernego unieruchomienia związanego z nauką w szkole, odrabianiem lekcji, oglądaniem telewizji, pracą przy komputerze.
 Zapobieganie zaburzeniom rozwoju i zdrowia, w tym otyłości, zaburzeniom układu ruchu, miażdżycy  oraz osteoporozie , w których proces chorobowy rozpoczyna się w dzieciństwie, a kliniczne objawy ujawniają się w wieku średnim i starszym.
 Terapia wielu zaburzeń, w tym otyłości, cukrzycy, astmy oskrzelowej, mózgowego porażenia dziecięcego, zaburzeń układu ruchu." https://pediatria.mp.pl/prawidlowyrozwoj/rozwojfizyczny/73905,aktywnosc-fizyczna-w-dziecinstwie-i-mlodosci

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3337
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 02, 2017, 11:33:23 »
Szacunek do ludzi wynosi się z domu do ludzi obojętnie stary czy młody .Ale dla starszych ludzi w szczególności

Nie, nie w szczególności. Powtarzam setny raz - nie wystarczy się zestarzeć, żeby zasłużyć na szacunek. Tak jak pisałem, o wiele więcej braku kultury i agresji widzę w społeczeństwie ze strony ludzi starszych, wychowanych na komunie niż ze strony ludzi młodych. Widać to w szczególności w komunikacji miejskiej czy w głupim supermarkecie gdy otworzą nową kasę. Przykład z mojego doświadczenia:

Stoję do kasy w kolejce, za mną babka z 50 lat. Idzie informacja, że otwierają nową kasę. Babka oczywiście sprint do niej, ja powoli za nią. Podchodzę i mówię wprost:
- Przepraszam, ale ja byłem przed panią w kolejce.
Wielkie oczy baby i mina mówiąca "jak śmiesz gówniarzu?"
- Ale nową kasę otworzyli!
- No tak i kultura wymaga by ten kto był przed panią poszedł do niej pierwszy, a ja byłem właśnie przed panią więc wepchała mi się pani w kolejkę.
- No bezczelny, nie będzie mnie tu kultury uczył, sam się naucz!
- Nie przeszliśmy na ty z tego co pamiętam.

Sytuacji w komunikacji miejskiej czy sklepach, w których ja, który wygląda na młodego, ale młodym już nie jest (#smuteczek) dosłownie mówiąc zjebałem ludzi starszych czy dużo starszych ode mnie za ich brak kultury mogę naliczyć multum.


Pomijam ludzi, którzy jak ostatni tchórze rysują samochody bo coś im nie pasuje, bo ktoś zajął "ich miejsce" parkingowe, tego też nie robią dzieciaki czy młodzież, a ludzie rzekomo dorośli (a mentalnie gówniarze).

I ja mam takich ludzi szanować? Za co? Za bycie starszym? Nie, to tak nie działa.

Nie wspominając o dziadach, którzy potrafią zabijać dechami z wystającymi gwoźdźmi wloty do piłki od koszykówki (tak, zapamiętałem to z dzieciństwa), niszczyć nasze własnoręcznie zbudowane bramki, drzeć się na nas z balkonów. I za co ja mam takich ludzi szanować, no powiedz mi? Znów tylko za to, że są starsi?

Jeżeli teraz nie szanują starszych to rodziców też nie będą szanować na starość

Nie szanuję starszych tylko dlatego, że są starsi, a jakoś nie mam problemu z szacunkiem do rodziców i ludzi w ogóle.

Wątki  typu wychowani w komunie ,śmiać mi się chce

Dziwnym trafem to młodzież wychowana już na demokracji jest bardziej kulturalna niż starsi ludzie więc nie wiem co cię tutaj tak bawi.

Przerażający jest brak szacunku dla ludzi starych zamiast im pomóc bo już zdrowie nie taki dobre

Kolejny raz powtarzam - nie wystarczy być starszym by zasłużyć na szacunek. W komunikacji miejsca ustąpię bez problemu, ale gdy np. nie widzę, że ktoś starszy wsiadł i on zamiast podejść do mnie i poprosić o ustąpienie miejsca krzyczy na cały autobus jaka to młodzież niewychowana to chyba jednak z nim jest coś nie tak, a nie ze mną.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2017, 11:59:29 wysłana przez KrP »
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline Kilofownikownia

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1261
  • Kilo Kilofa
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 02, 2017, 12:30:25 »
Ty lepszy sorcie rzygać się chce na twoje wywody
Ależ nie żałuj sobie. Wymiotuj w domu ile chcesz. Ale nie wypisuj nam tutaj rzygów twojego umysłu.

Offline planeta

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 257
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 02, 2017, 23:33:19 »
Ciezkie dzieciństwo maja dzieciaki w tych czasach. Ja za dzieciaka bawiłam się na podwórku, z cała gromada innych dzieciaków, cicho na pewno nie było i nikt na nas nie krzyczał. A teraz wszystko wszystkim przeszkadza. Dzieci się bawią złe, siedzą w domu złe. Kiedy maja się bawić? Biegać? Hałasować? Chodze na plac zabaw ze swoimi dziećmi, pozwalam
Im się bawić, śmiać, śpiewać, biegać i skakać. Czy to, ze bawią się na placu oznacza, ze nie uczę ich szacunku do innych? Co za brednie! Straszy syn wychodzi już sam. I wie jak się zachować w stosunku do osób starszych. I nie mogę pojąć dlaczego wymagacie od dzieci, żeby były cicho w miejscu, które przeznaczone jest dla nich? W ciągu dnia na dodatek. Wszystko rozumiem, ale odbieranie dzieciom radości z bycia właśnie dzieckiem, jest conajmniej przykre.