• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: [Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?  (Przeczytany 16327 razy)

Offline Borisz

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 449
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« dnia: Luty 20, 2013, 14:42:40 »
Witam
Przedstawiam historię, jaka została opisana w aktach IPN.

5 lipca 1960 na posesji nr 61 przy ul Kościuszki (Nowe Warpno) bawiące się dzieci znalazły 3 czaszki oraz szkielety. Pojawiło się podejrzenie, że może być to ślad niemieckiej zbrodni z czasów II wojny światowej. Niemiec Ferdynand Jung, zamieszkały w NW w 1960 r. zeznał, że dom ten należał w czasie wojny do rybaka Wilhelma Wize (pisownia z dok.), a wcześniej miał się tam znajdować cmentarz. Już przy budowie domu w 1906 r. miano odnaleźć
kości. Przeprowadzono ekshumacje (odkopano ponad 60 czaszek), w aktach jest masa protokołów z Zakładu Medycyny Sądowej ze Szczecina. Stwierdzono, że na ciałach (raczej szkieletach) nie ma śladów "czynu przestępczego". Sledztwo (prowadziła je OKBZH) umorzono w styczniu 1961 r.

Wznowiono je w 1965 r. Pojawiły się sugestie, że ciała były obficie posypane wapnem, ułożone w bezładzie, co świadczyłoby o naprędce zrobionej mogile, nie starym cmentarzu. Rzekomo w budynku tym miała być w czasie wojny policja, a wspomniany wcześniej Jung porozsyłał do krewnych w NRD i RFN listy, w których pisał, żeby "nie wyjawiali prawdy" (takie rewelacje były w notatce służbowej spisanej przez miejscowy posterunek MO).
Przesłuchano m.in. pierwszego burmistrza NW, Brunona Kunce (wówczas mieszkał w Pilchowie), który stwierdził, że "z całą stanowczością na tej posesji cmentarza nie było", i być nie mogło ze względu na niski stan wód gruntowych. Stwierdził natomaist, że na tym budynku widniał w 1945 napis "Eintritt strong verboten". Od Niemców dowiedział się, że w czasie wojny miał tam się mieścić swego rodzaju "punkt repatriacyjny", gdzie miano
prowadzić ewidencję zarówno ewakuowanych Niemców, jak i robotników przymusowych.

I tym razem jednak na podstawie analizy szczątków stwierdzono, że kości przeleżały w ziemi od kilkudziesięciu do nawet ponad 100 lat. Wraz z zeznaniami Niemców doprowadziło to do wniosku, że nie ma dowodów popełnienia przestępstwa. Śledztwo ponownie umorzono w listopadzie 1970 r.

Inny wątek.
Niedaleko óczesnego "ośrodka Gazownia" (stan na rok 1966) Niemcy mieli postawić w 1944 r. 3 nieogrodzone baraki, gdzie trafiło około 100 Polaków z Powstania Warszawskiego. Polacy ci mieli pracować w lesie, oraz, jak zeznał świadek, byli głodni.

Załączam mapkę poglądową tych miejsc.


Offline ak

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1200
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 20, 2013, 16:23:25 »
Nie wiem czy o tym samym mówimy, ale ta sprawa była któregoś roku poruszana na sptkaniu w Nowym Warpnie z byłymi mieszkańcami.
Validator, to powinien pamiętać, chyba brał udział w dyskusji.
<*)))))>{

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 773
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 20, 2013, 16:40:04 »
Owszem, byłem. Spotkanie miało miejsce w nowowarpieńskim kościele 28 maja 2007 roku. Od strony polskiej prowadził je Andrzej Kotula, Niemcom przewodził Jurgen Dittmann. Pamiętam podniesienie opisywanej kwestii, i pamiętam rozpaczliwy krzyk siwowłosej Niemki: "Uwierzcie nam, to nie były kości pracowników przymusowych. To były szczątki naszych przodków. Błagam! Uwierzcie!" Ja - uwierzyłem.

NW

  • Gość
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 20, 2013, 19:50:23 »
Witam, co do miejsca usytuowania baraków to przy samej drodze (jak na mapce) to raczej nie (za stary i gesty las), ale 30 metrów dalej od szosy w tym miejscu jest taka nieduża polana, którą od zawsze pamiętam jako dzikie wysypisko śmieci i miejsce czerpania pisaku - ewentualnie tam mogło by coś stać, pod warunkiem, że polana jest "poniemiecka". Miejsce to jest skomunikowane do dziś drogami gruntowymi widocznymi też na różnych niemieckich mapach. Jeśli chodzi o "cmentarz" na Kościuszki to dziwne miejsce. Jedyne cmentarze jakie znam to dwa zaznaczone na mapce (powyżej ośrodka wypoczynkowego kolor czerwony i zielony), i jeszcze jeden obok nich nienaznaczony na mapie, ale cmentarz pomiędzy zabudowaniami dwóch ulic w miejscu gdzie na metrze stoi woda, to dziwna sprawa nawet jeśli pochówki tam miały by się odbywać ok 1860 roku. Pytanie jak stare są trzy ze znanych cmentarzy (po jednym już prawie w lesie nie ma śladu) bo jak któryś był w użyciu ok 1850 roku to ten na Kościuszki stoi pod dużym znakiem zapytania.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1381
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 20, 2013, 20:23:08 »

Wskazana przez świadków okolica rok wcześniej.


A tu Altwarp. Czy to obóz?
SPZP "Skarb"

Offline ZenO

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 177
    • Zobacz profil
    • http://www.nowewarpno-neuwarp.pl
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 20, 2013, 21:55:25 »
Czy w Altwarp były obozy? Tak. Głównie takie:



Czy mogły być inne.  Prawdopodobnie tak, ale wiem o tym pośrednio. Jedyne znane mi źródło, które mówi o tym wprost to:
"Landeskultur und Strassenbau im Kreise Ueckermünde" W. von Horn, Ueckermünde 1940,
gdzie mówi się o obozie dla Polaków w pobliskim  Luckow - "Zur Zeit sind polnische Kriegsgefangene in Luckow...".

Do tematu przewodniego odniosę się osobno.

Zdjęcie podpisane: "Wskazana przez świadków okolica rok wcześniej"  przedstawia  Albrechtsdorf/Karszno, a nie miejsce rozmieszczenia hipotetycznych  baraków, które znajduje się na północ od tego obszaru ze zdjęcia. Nie ma zdjęcia lotniczego tego miejsca, a przynajmniej ja takiego nie znalazłem w znanym nam źródle.

Danek

  • Gość
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 21, 2013, 12:52:00 »
W teoretycznym miejscu usytuowania baraków faktycznie jest stary duży las ale patrząc na mapę i schodząc ciut niżej w stronę "Karszna" tuż przed pierwszymi domkami natkniemy się na "dziwne pagórki" a wśród nich jest sporo cegieł jakby pozostałości po jakiś fundamentach. Zawsze mnie intrygowało z kąd się tam wzięły?  Oczywiście nie chcę tworzyć mitu a jedynie poddać pod rozwagę co mogło być w tym miejscu? Jest tam również w okolicy kilka drzew owocowych gruszki i jabłonie więc może to były tylko zwykłe domki?

Offline Borisz

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 449
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 21, 2013, 13:26:42 »
Cytat: "ZenO"
Czy mogły być inne. Prawdopodobnie tak, ale wiem o tym pośrednio.


Raczej bym się nie spodziewał obozu jako obozu w Altwarp czy Luckow, Choć skoro miały być baraki w Nowym Warpnie to może... Raczej jednak jeśli byli robotnicy przymusowi (a byli np. na pewno w Rieth - było to wspomniane w dokumentach IPN-u), to na kwaterach prywatnych.

A co do głównego wątku - zapomniałem dodać, że wg Brunona Kunze na tym budynku był napis "Eintritt strong verboten" (no dobra, o tym pisałem), w latach 60. podjęto się próby jego odbalezienia pod farbą czy zewnętrznym tynkiem, ale nic nie znaleziono, gdyż cały tynk został wcześniej zmieniony (co w sumie dziwne).

Offline ZenO

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 177
    • Zobacz profil
    • http://www.nowewarpno-neuwarp.pl
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 21, 2013, 17:16:36 »
W przedstawionej przez Borisza dokumentacji z IPN jest kilka wątków:
1. Znalezienie ok. 60 czaszek i kości pochowanych w określonym miejscu ( w rejonie posesji nr 61 przy ul. Kościuszki),
2. Notatka służbowa z Posterunku MO w Nowym Warpnie dot. Ferdynanda Junga i opinia  ówczesnego burmistrza Brunona Kunze,
3. "3 nieogrodzone baraki, gdzie trafiło około 100 Polaków z Powstania Warszawskiego".

ad. 1. Traktując rzecz prawnie, sytuacja jest oczywista. Mimo  badań w zakładzie medycyny sądowej i przesłuchań świadków w czasie dwukrotnego śledztwa nie ustalono okoliczności wskazujących na możliwość popełnienia w tej sprawie przestępstwa.  Fakt, że nie ustalono jednoznacznie kiedy i w jaki sposób pochowano te ciała, czy też kości zmarłych (bo tego nie wiemy) powoduje powracające pytania czy wyjaśniono wszelkie okoliczności tej sprawy i rozwiano wszelkie wątpliwości. Tu nie ma dobrej odpowiedzi do czasu, kiedy pojawią się stosowne historyczne dokumenty. Wiem niewiele więcej niż napisano wyżej i uznaję, że te ciała (kości) zostały złożone w tym miejscu w nieustalonych okolicznościach nie wskazujących na możliwość popełnienia przestępstwa.

ad. 2.  W śledztwie pojawiają się różne dokumenty i opinie. Nie wszystkie muszą mieć związek z badaną sprawą, ale z jakichś powodów  je wytworzono. Często rzetelnie, ale czasem złośliwie i nieprawdziwie.
Przesłuchiwany F. Jung występuje w sprawie tylko dlatego, że był pod ręką, a nie dlatego, że miał jakiś związek ze sprawą. W czasie gdy prowadzono śledztwa w Nowym Warpnie było już niewielu Niemców, a kogoś trzeba było przesłuchać. On mieszkał w pobliżu (trzy domy dalej). Zeznał, że w domu przy Königstraße   200  mieszkał rybak  Wilhelm Wiese (dane z ewidencji ludności 1937 r.), bo tak było.  Po wojnie zamieszkała tam też jedna rodzina, bo był to dom mieszkalny, a nie jakaś siedziba czegoś.
Nic mi nie wiadomo by było tam coś więcej niż mieszkanie prywatne.   
Notatka służbowa  z posterunku MO wskazuje, że ich informacja nie ma żadnych podstaw. Żaden posterunkowy nie miał możliwości kontroli korespondencji- powtarza więc jakieś zasłyszane i nie mające żadnego sensu plotki.
Poza wszystkim jakie znaczenie i jaką wiedzę mógł mieć przed- i powojenny szkutnik z nowowarpieńskiej stoczni, nie zamieszany w działalność żadnej nazistowskiej organizacji i nie będący jej członkiem.
Teraz  jednak wychodzi na to, że skoro  Jung był przesłuchany,  to jest  zamieszany w tę sprawę!  Takie uproszczenia mogą być krzywdzące w odniesieniu do Ferdynanda Junga, który przez lata swojego życia w Nowym Warpnie ( a tu zmarł i został pochowany) cieszył się opinia dobrego człowieka i fachowca.
Co do opinii burmistrza Kunze (tak się nazywał w 1945 r.) nie wiem co sądzić. Mógł mieć rację, ale wobec tego jak  Wise wybudował w tym samym miejscu  duży dom ? - to spora kamienica teraz zamieszkiwana przez cztery rodziny.

ad. 3. Niestety nic nie  wiem w tej sprawie. O barakach w tym miejscu nie słyszałem. Zbieram wszelkie informacje o tym, ale na razie mam tylko potwierdzenie ( a więc z kilku źródeł), że w Podgrodziu (Altstadt) był jeden robotnik przymusowy - kobieta z Francji i  jeden robotnik przymusowy z Polski w Nowym Warpnie. O 100 Polakach z Powstania nie słyszałem. Wpisy powyżej wskazują i ja mam taką opinię, że to mało prawdopodobne.

Mógłbym się odnieść jeszcze do zarzutów stawianych publicznie przez byłego milicjanta na spotkaniu w kościele, ale człowiek ten nie żyje i jego motywy, i jakieś ukryte  intencje  to już na szczęście przeszłość.

Danek

  • Gość
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 22, 2013, 08:10:10 »
Popieram punkt widzenia Pana Zenona. W tamtych czasach "na Niemca" łatwo było znaleźć jakikolwiek powód. Prosty przykład Alfred Kipper opisany w książce Kingi Konieczny "A ty zostaniesz ze mną?" Lost autochtonów był po wojnie często równie okrutny jak prześladowanych w trakcie niej żydów czy polaków. Myślę ,że Ferdynand Jung zapisał się w pamięci mieszkańców jako "dobry Niemiec" i niech tak pozostanie. Co do samej mogiły-cmentarza. Wszystkie znane mi trzy miejsca pochówku (cmentarze)znajdują się obok siebie i  noszą ślady (pomniki z datą) użytkowania z końca XIX. Jeżeli przyjąć ,że szkielety miały nawet koło 100lat więc mogły pochodzić z "cirka" 1850r Faktem jest dziwne usytuowanie ale... Pamiętajmy Warpno było początkowo wyspą i na stałe z lądem zostało połączone podobno dopiero w XIXw Prawdopodobne miejsce gdzie zostało ono połączone z lądem jest na wysokości ulicy Dworcowej. Po wojnie był tam jeszcze kanał idący w stronę ZGK. W takim razie ewentualny cmentarz mógł się znajdować poza miastem. Rozkwit w ludność nastąpił właśnie w XIXw Z 1600mieszkańców w 1831r mamy 2170 w roku 1864. Ślady wapna mogą również dowodzić o jakiejś strasznej chorobie lub zarazie których wtedy było pełno. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia.
Odniosę się jeszcze do samego adresu w spisie ludności jest pod tym numerem ktoś jeszcze. Rodzin?

Backes   Berta           Witwe         Königstraße   200         1937
Drichelt   Elfriede   Witwe         Königstraße   200         1937
Habeck   Hermann   Postschaffner      Königstraße   200         1937
Wiese   Wilhelm   Fischer         Königstraße   200         1937

Zastanawia mnie jeszcze osoba burmistrza o dość dziwnym nazwisku. Poza zdjęciem na str. 326 z książki Wojciecha Łopucha "Nowe Warpno i okolice" i krótkiej info ,że był pierwszym polskim burmistrzem Nowego Warpna nic więcej nie znalazłem....

Offline Borisz

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 449
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 22, 2013, 21:51:26 »
Co do Junga, nie wydaj mi się, by był o cokolwiek podejrzany, po prostu przesłuchano go, bo, jak napisał sam ZenO był jednym z niewielu Niemców, jacy wtedy jeszcze mieszkali w Nowym Warpnie, i mógł po prostu coś pamiętać (z autopsji bądź opowieści np rodziców). Natomiast plotka jakoby miał on informować swych krewnych by "nie wyjawiali prawdy" pojawiła się później, i jak widać, nie została wzięta na poważnie w śledztwie.

Cytat: "Danek"
Zastanawia mnie jeszcze osoba burmistrza o dość dziwnym nazwisku. Poza zdjęciem na str. 326 z książki Wojciecha Łopucha "Nowe Warpno i okolice" i krótkiej info ,że był pierwszym polskim burmistrzem Nowego Warpna nic więcej nie znalazłem....


Sugerujesz, że to postać mityczna? Postać historyczna, nie ma żadnych wątpliwości. A niemieckie nazwisko to nic nadzwyczajnego. Również "dziwnie" nazwyał się pierwszy pełnomocnik na obwód welecki - Ludomir Mallow. Imię słowiańskie, nazwisko właściwie nie wiadomo jakie. I o nim wiemy na pewno mniej niż o Brunonie Kunze.

I dla rozwiania wątpliwości:

NW

  • Gość
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 23, 2013, 01:31:15 »
Cytat: "Danek"
Popieram punkt widzenia Pana Zenona. W tamtych czasach "na Niemca" łatwo było znaleźć jakikolwiek powód. Prosty przykład Alfred Kipper opisany w książce Kingi Konieczny "A ty zostaniesz ze mną?" Lost autochtonów był po wojnie często równie okrutny jak prześladowanych w trakcie niej żydów czy polaków. Myślę ,że Ferdynand Jung zapisał się w pamięci mieszkańców jako "dobry Niemiec" i niech tak pozostanie. Co do samej mogiły-cmentarza. Wszystkie znane mi trzy miejsca pochówku (cmentarze)znajdują się obok siebie i  noszą ślady (pomniki z datą) użytkowania z końca XIX. Jeżeli przyjąć ,że szkielety miały nawet koło 100lat więc mogły pochodzić z "cirka" 1850r Faktem jest dziwne usytuowanie ale... Pamiętajmy Warpno było początkowo wyspą i na stałe z lądem zostało połączone podobno dopiero w XIXw Prawdopodobne miejsce gdzie zostało ono połączone z lądem jest na wysokości ulicy Dworcowej. Po wojnie był tam jeszcze kanał idący w stronę ZGK. W takim razie ewentualny cmentarz mógł się znajdować poza miastem. Rozkwit w ludność nastąpił właśnie w XIXw Z 1600mieszkańców w 1831r mamy 2170 w roku 1864. Ślady wapna mogą również dowodzić o jakiejś strasznej chorobie lub zarazie których wtedy było pełno. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia.
Odniosę się jeszcze do samego adresu w spisie ludności jest pod tym numerem ktoś jeszcze. Rodzin?

Backes   Berta           Witwe         Königstraße   200         1937
Drichelt   Elfriede   Witwe         Königstraße   200         1937
Habeck   Hermann   Postschaffner      Königstraße   200         1937
Wiese   Wilhelm   Fischer         Königstraße   200         1937

Zastanawia mnie jeszcze osoba burmistrza o dość dziwnym nazwisku. Poza zdjęciem na str. 326 z książki Wojciecha Łopucha "Nowe Warpno i okolice" i krótkiej info ,że był pierwszym polskim burmistrzem Nowego Warpna nic więcej nie znalazłem....


Danek znasz może datę założenia cmentarza, który nie  jest zaznaczony na mapce? Wydaje mi się, że jest on najstarszy z trzech, a w miejscu tym poza nielicznymi elementami grobów to płyt z datami pochówków tam nie widziałem.

Offline ZenO

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 177
    • Zobacz profil
    • http://www.nowewarpno-neuwarp.pl
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 23, 2013, 18:57:06 »
Dla jasności obrazu miejsce znalezienia kości w roku 1941:


Danek

  • Gość
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 24, 2013, 20:21:32 »
Nowy cmentarz czyli obecny komunalny powstał prawdopodobnie z powodu wzrostu liczby ludności przed rokiem 1846. Mogło by to potwierdzać fakt ,że w miejscu które opisuje Borisz były 100letnie kości. Drugi znajdujący się obok jakieś 200m na północ powstał pod koniec XIXw (lata 80) lecz został praktycznie całkowicie zniszczony.  Oba cmentarz były protestanckie. Ten trzeci był żydowski po południowej stronie. Cmentarz przy kościele został zlikwidowany po 1920r Co do pomników to jest ich kilka nie wszystkie są widoczne. Na obecnym cmentarzu znajdziesz ciekawe nagrobki z końca XIX wieku ukryte na samym końcu (patrząc od wejścia przy kaplicy). Są umiejscowione w krzakach między drzewami po lewej stronie. Co do drugiego cmentarza to już dokładnie nie pamiętam ale na pewno jest tam przynajmniej jeden chyba dziewczynki. Poza tym pozostało tam wiele granitowych słupów i dziur po mogiłach.
Jeśli chodzi o burmistrza to nie wątpie w jego autentyczność wszak jest on w książce na zdjęciu wraz z małżonką. Chodziło mi bardziej o nazwisko. Kiedyś myślałem ,że był Niemcem. Ale faktycznie nie należy się doszukiwać Bóg wie czego  ;D

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 773
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Nowe Warpno] Zbiorowa mogiła czy zapomniany cmentarz?
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 24, 2013, 23:01:47 »
A mógłbyś może te lokacje naszkicować? Bo piszesz tak:

"Nowy cmentarz czyli obecny komunalny powstał prawdopodobnie z powodu wzrostu liczby ludności przed rokiem 1846. (...) Drugi znajdujący się obok jakieś 200 m na północ powstał pod koniec XIX w. (lata 80) lecz został praktycznie całkowicie zniszczony. Oba cmentarz były protestanckie. Ten trzeci był żydowski po południowej stronie."

Ustalmy kierunki i konkretne cmentarze w tym rejonie. Kiedy na rozjeździe Nowe Warpno - Podgrodzie skręcimy w kierunku Podgrodzia - zaraz przed kolejnym skrętem na północ (do Podgrodzia) jest droga gruntowa na wschód. Po obu jej stronach są cmentarze. Starszy, ale całkiem rozpoznawalny, z licznymi grobami po stronie południowej; nowszy, z kaplicą i dwoma cmentarzami po stronie północnej.

Z tego co wiem, cmentarz po stronie południowej, ten z prawej strony owej drogi gruntowej, po wojnie służył również polskim osadnikom, tam są pierwsze groby. Przy wejściu są również zatarte, ale rozpoznawalne groby niemieckie. Z tyłu - groby dzieci, prawdopodobnie nieochrzczonych.

Teraz cmentarz "nowy", ten z kaplicą i karawanem. Polski, obecny cmentarz komunalny rozciąga się na wschód, dość odlegle od głównej drogi (do Podgrodzia). Poprzedza go bardzo duży obszar dawnego cmentarza ewangelickiego. Z widocznymi tu i ówdzie grobami, płytami i elementami rzeźby nagrobnej, ukrytymi pod roślinnością.

Lokacja cmentarza żydowskiego - zgoda, na południe. Ale (podobno) jeszcze bardziej na północ, gdzieś w okolicy obecnego miejsca, na którym parkują samochody, był jeszcze jeden cmentarz ewangelicki. W każdym razie w lesie znajdowane były żeliwne krzyże i fragmenty rzeźby cmentarnej. Osobiście tego miejsca nie badałem, tylko mnie o nim informowano. Natomiast byłem na obu opisywanych wyżej cmentarzach i chciałbym potwierdzenia, że myślimy o tym samym miejscu.