• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - An_na

Strony: 1 ... 76 77 [78]
1156
Super,bardzo fajny koncert

1157
Polityka krajowa / Cisza wyborcza
« dnia: Listopad 22, 2010, 11:47:26  »
Cytat: "mateusz12"
A mnie się wydaje, że grupa Panów Pachisa i Kardziejonka bardziej zaszkodziła kampani Krystiana Kowalewskiego niż pomogła(może tak miało być?). Ostatnie ataki w stronę burmistrza (sekrety władzy i być może"ośmiorniczka"(choć do niej się nie przyznają) paradoksalnie umocniły pozycję pana Diakuna. Wynik jest miażdżący i wyższy niż cztery lata temu.


Zgadza się, ogólnie wiele komentarzy było takich, iż wyborcy mieli dosyć tej nagonki. Ludzi irytował nakład funduszy na tą nagonkę.A ośmiornica to już ich chyba zadusiła.  Myślę, iż wygrało status quo. Nadal nie moge zrozumieć co sie stało, iz PO nie zrealizowało tego, co podało na swoich stronach: http://www.zachodniopomorski.platforma.org/policki/aktualnosci,,10098,powiatowe.html

W sumie wygladało to jak zabawa w dobrego i złego policjanta  /kosztem Krystiana/.

1158
Polityka krajowa / Cisza wyborcza
« dnia: Listopad 22, 2010, 11:25:05  »
Cytat: "Kuba"
W przypadku Kowalewskiego to pewnie jego słaby (nie ukrywajmy) wynik bierze się z jednej ważnej dla policzan kwestii - startował z PO  :devil:

Zgadzam się z tym. Swoją drogą władze PO powinny zweryfikowac co jest nie tak, iż kandydat na burmistrza otrzymuje tak słabe poparcie.

1159
Polityka krajowa / Cisza wyborcza
« dnia: Listopad 21, 2010, 22:07:23  »
Niby cisza a u mnie ktos pomiędzy wczorajszym wieczorem a dzisiejszym południem dystrybuował u mnie na ulicy gazetę /śmiało można powiedziec wyborczą/. Wczoraj do 16 jej nie było w skrzynce.

1160
Historia / [Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« dnia: Listopad 21, 2010, 18:07:39  »
Cytat: ZenO
Pytania do "An-ny" lub też do innych pamiętających.
Czy wiesz:
- do kiedy ośrodek zakładów chemicznych nosił nazwę "Rusałka"?
- do kiedy ośrodek kolonijny miasta Warszawy nosił nazwę "Mewa"?
Cytuj


Moi rodzice pracowali w tym ośrodku od1973r/od lipca/do gdzieś 1994r/tak plus minus/,później mama wróciła tam dopiero w 98r. W okresie tej przerwy z tego co wiem ogłoszono na zakładach konkurs na nazwę i wygrała nazwa Rusałka/chyba za kierownictwa Państwa Martenka/,ośrodek kolonijny Warszawy nosił nazwę Syrena odkąd pamiętam więc może nawet od połowy lat 70tych/moja mama mówi,że jak rozpoczęła pracę w 1973r to Syrena tak się już nazywała/.A nazwą Mewa określano ośrodek zakładów chemicznych. Później jak    zaprzestano kolonii to pałacyk został przekazany gminie Nowe Warpno,ok 10-12 lat temu kupił go przedsiębiorca z firmy Sawa. Jedni mówią,żę umarł inni,że został zamordowany. Sporo w Pałac zainwestował, ale niestety naruszył konstrukcję bez zgody konserwatora zabytków/a budynek ten jest zabytkiem sklasyfikowanym chyba pod nr45/-i prace zostały wstrzymane,pamiętam nowe okna, dachówkę itp-wszystko zgrabiono, a z okien powybijano szyby. Nikt tego nie pilnował.
Był jeden spadkobierca,ale nie stać go chyba było lub nie chciał kontynuować przedsięwzięcia -wtedy nieruchomość trafiła do Inwest banku i stamtąd do firmy,która go teraz sprzedaje za cenę 3,5mln.

1161
Historia / [Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« dnia: Listopad 21, 2010, 13:34:47  »
Cytat: "Daria"
el-ka b. b. dziękuję za temat.

An-na mów jeszcze, pisz jeszcze,to jest tak b. ciekawe. Przy takiej lekturze moja druga kawa smakuje wyśmienicie choć nie najlepszego sortu.
Pozdrawiam wszystkich tu piszących.

Od urodzenia mieszkałam w ośrodku,gdy skończyłam18  lat odebrałam dowód i ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałam się, iż mieszkam w Popielewie /ale to tak na marginesie/.

Co do ośrodka /tzw Brzózki/ ok 15 lat temu przyjechali do nas niemieccy goście z jakimś urządzeniem. Był to wiekowy pan ze swym wnukiem, powiedział, iż mieszkał tu /w budynku który mieścił się na terenie obecnej kuchni /pamiętam było tam sporo pokoi/. Obok tego budynku stał drugi budynek. I pan ten powiedział,że jak opuszczali to miejsce to zakopali pomiędzy tymi budynkami swoje dobra rodowe /szkło,zdjęcia,pamiątki/obok drzewa które tam rosło. Sprzęt który ze sobą przywieźli miał służyć do odnalezienia zakopanego  dobytku. Niestety stoi tam już budynek /plomba/ z tarasem :( Polmba byłabudowana na bardzo płytkich fundamentach -nie kopano głęboko niestety.

Wracając do głównego tematu Pałacyku w Trzebieradzu -jak byłam dzieckiem w parku była wspaniała ścieżka zdrowia pośród ciekawego drzewostanu. W lasie byłokilka toalet /jak ktoś pochodzi po parku to ruiny toalet jeszcze powinny być. W lesie były ławki, na drzewach metalowe tabliczki z opisem drzew.Na niektórych drzewach są jeszcze. Nie wiem czy ktoś pamięta,ale na polanie nieopodal był drewniany amfiteatr-było to stosunkowo niedawno z 20 lat temu/było nawet podłączenie do prądu. Dla turystów stały również 3,4 zadaszone miejsca ze stołami. Stały śmietniki i było pardzo ładnie,praktycznie i zachęcajaco do kolejnych odwiedzin. Nie wiem kto o to zadbał może administratorzy Pałacyku /urząd stołeczny -Warszawa/ bo stamtąd przyjeżdżały dzieci na kolonie.-stąd nazwa Syrena od warszawskiej syrenki.

1162
Historia / Trzebieradz
« dnia: Listopad 20, 2010, 21:22:24  »
Cos w tym jest.Ludzie kochają legendy i dopowiadania...
Od urodzenia mieszkalam w osrodku obok /w Brzózkach-Popielewo/. Miejsce to kojarzy mi się bardzo tajemniczo, acz pięknie. Moja mama zawsze mówiła, że tam nawet ptaki jakby mniej śpiewały.
Z trzy lata temu do Brzózek przyjechał bardzo wiekowy pan- Niemiec, który mieszkał na terenach osrodka/tzw.Brzózki/przed wojną. Przyjechał z sentymentu. Przywiózł nam dwa zdjęcia z 1929r zrobione z samolotu.Sa niezwykłe -pokazują widok na obecny ośrodek Zakładowy- kilka domostw i pensjonat. Pensjonat nazywał się on Elzenruhe /lub podobnieElfenruhe/. Mój brat podpytywal tego pana czy wie coś o pałacyku. Pan powiedział, iż to dość smutna historia, ponieważ przed wojną mieszkał tam zamożny lekarz -wdowiec.Mial kilkuletnią córkę. Mieszkał w pałacyku, tam gdzie kiedyś /w latach 80-90tych/była stołowka a teraz powstał basen była stajnia dla koni. Tam gdzie ktoś tu pisze mieszkało kierownictwo ośrodka/pamiętam miłe małżeństwo,  którzy mieli córkę Anię, a później kolejne/mieszkała służba.
Wg starszego pana córka tego lekarza zachorowała i zmarła, a on postanowił się z rozpaczy utopić i przeklął to miejsce. W okresie wojny podobno Pałac pełnił rolę miejsca gdzie niemieccy żołnierze mieli dochodzić do siebie-w efekcie wielu z nich umierało i było w okolicy chowanych.
Ok 3 lat temu zaciągnęłam tam koleżankę, która para się tarotem, wróżbiarstwem etc/takie ma hobby i tyle-ja jej chciałam to pokazać jako piękne miejsce/. Jak weszła do tego pałacyku to okropnie się poczuła i powiedziała, żę już nigdy tam nie wejdzie.Szybko wyszła i nie chciała wogóle na ten temat rozmawiać.
Jeśli ktoś się tam wybiera/a zapewne nie zostanie wpuszczony na teren/ to polecam obejśc ośrodek/skręcić przy bramie w prawo. Po ok30m spotkacie ogromne wiekowe drzewo, a za nim jest kolejne ciekawe miejsce /mówiono, iż tam jest pochowana ta dziewczynka/ ale nie wiem ile jest w tym prawdy-miejsce jest niezwykłe.Kiedyś poznaliśmy panią, która tam chodziła z chorą córką-która wg niej ozdrowiała. Ludzie stawiają tam lichtarzyki, pala znicze.Sa i tacy, którzy wciskają w szpary "pomnika"swoje myśli, życzenia. Parę lat temu miejsce to opisane było w Głosie Szczecińskim jako cudowne miejsce/zbudowane z kawałków meteorytu/. Jeśli będziecie chcieli kontynuować wycieczkę to jak miniecie pomnik skręćcie w lewo w kierunku plaży. Jak dojdziecie do wody to proszę skręcić w prawo i isc ok 150góra200m. Napotkacie na kamienie, które pewnie kiedyś służyły za mini port /za kamieniami jest zatoczka z której nadal wystają drewniane pale.
Wersja druga wycieczki to nie skręcać za pomnikiem tylko jak się minie po lewej drzewo, pomnik nadal iść prosto wzdłuż dużych dębów/ok 300m/.Po prawej stronie stoją ruiny domu /sa już teraz bardzo słabo widoczne ale jak się wejdzie w głąb lasu ok 10 m to widać drzewa, które korzeniami oplotły fundamenty domu. Wystają czasami kawałki porcelany, śmieszne butelki od lekarstw. Kiedyś można było tam znaleźć monety. Pamiętam, że wzdłuż stały ruiny jeszcze 2 domów ale przez lata ani ceglówka się nie ostała, tylko dwa doły. Pamiętam też studnię-ale podobnie jak  z z domami-cegłówki były cenniejsze...
Ale się rozgadałam...
A to znalzłam na stronie
http://samarama.wikidot.com/brzozki
 
 pałac został zbudowany na terenie parku, nieco starszego bo z II połowy XIX wieku. Teren ten o obszarze 6,19 ha wcześniej zaprojektowany jako ośrodek wypoczynkowy generalicji niemieckiej o
kryptonimie Holzablage (skład drewna) stanowi jedną z najcenniejszych kolekcji dendrologicznych na Pomorzu. Niektóre okazy mają znacznie więcej niż 100 lat. Rosną tu unikatowe drzewa w skali Polski jak: ostrokrzew kolczasty, świerk sitkajski, jodła olbrzymia, jodły greckie i kaukaskie, cyprysik nutkajski, modrzewie europejskie i japońskie, orzesznik pięciolistny, skrzydłorzech kaukaski, dąb kaukaski, dąb bezszypułkowy (395 cm obwodu), klon srebrzysty, buki czerwonolistny, brzozy brodawkowe i kilka innych gatunków egzotycznych. Wśród runa leśnego można spotkać paproć – długosz królewski.
Na terenie parku znajdują się pozostałości po sztucznej grocie (o wymiarach 350 cm długości i 150 cm wysokości). Grota została zbudowana z materiału optycznie przypominającego rafę koralową. Badający strukturę materiału naukowcy nie wypowiedzieli się jednoznacznie, gdyż ściance groty znaleziono obok wspomnianego materiału elementy przypominające żużel, lawę wulkaniczną i inne. Pozostałości po parkowej grocie w/g niektórych osób posiadają moc leczniczą. Uzdrowieni, w 1999 roku, w podzięce za uzdrowienie chorej pozostawili na "ściance" figurkę Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Mieszkańcy Brzózek utrzymują, że ten niezwykły "kamień" ma moc leczniczą.

Strony: 1 ... 76 77 [78]