• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Rozważania o jeździe na biegu, luzie; automatem czy manualem  (Przeczytany 12857 razy)

Online Kilofownikownia

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1275
  • Kilo Kilofa
    • Zobacz profil
Rozważania o jeździe na biegu, luzie; automatem czy manualem
« Odpowiedź #60 dnia: Maj 18, 2012, 09:16:57 »
Q100sz, elektronika sama w sobie nie jest zła. Daje wiele nowych możliwości. Po prostu przez księgowych (i "wymogi rynku") nie poświęca się już tyle kasy i czasu na badania przed wypuszczeniem pojazdu na rynek. Obecnie to użytkownicy są betatesterami. Osobiście nie odważyłbym się kupić nowszego auta z początku produkcji. No i co ważne: koncernom nie opłaca się robić długowiecznych aut. Taki model byłby drogi w zakupie (co konkurencja zapewne wykorzysta), nie zarobiliby na serwisie i po 3 latach nikt by takiego auta nie chciał zmieniać na nowe (więc obniżamy sprzedaż kolejnych modeli). Teraz auto projektuje się na 3 - 4 lata i max. te 200k km. Potem zaczynają się wydatki (i to niemałe). A auto jest oczywiście tak konstruowane, żebyś przypadkiem nie dał rady sam czegoś naprawić. Przy głupiej wymianie klocków hamulcowych musisz jechać na serwis i podpiąć się pod komputer.

Offline Q100sz

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Rozważania o jeździe na biegu, luzie; automatem czy manualem
« Odpowiedź #61 dnia: Maj 18, 2012, 09:20:45 »
I dlatego będę pielęgnował swojego dziadka dopóki się da.

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4258
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Rozważania o jeździe na biegu, luzie; automatem czy manualem
« Odpowiedź #62 dnia: Maj 18, 2012, 11:30:06 »
Cytat: "Q100sz"
Nie macie ochoty zawołać: księgowi do księgarni!!!
Przeróżnej maści białe kołnierzyki pod rękę z ekoterrorystami kierują technikę samochodową na boczny tor.


Mamy ochotę tak zawołać, jednak nie mamy wpływu na to, co się dzieje na świecie. Aby utrzymać ceny aut na podobnym poziomie trzeba stosować politykę oszczędności. Mercedes i BMW od chyba 2-3 lat ściśle ze sobą współpracują w zakresie odbioru części od swoich dostawców. Inne marki łączą się w grupy. Koszty prac nad projektami pojazdów z napędem alternatywnym są potężnie i rosną z roku na rok. Niemcy np. mają bardzo ambitny plan, chcą by za dwadzieścia lat liczba pojazdów z takimi rozwiązaniami stanowiła 20-30% pojazdów poruszających się po ich drogach. Jednak o samochody z napędem spalinowym się nie matwię, tutaj mozecie być spokojni, ich rozwój (wg. planów Daimlera) ma trwać jeszcze przez co najmniej 40 lat.

Cytat: "Q100sz"
przez to niezawodne mechanizmy, są wypierane przez tanią ale nietrwałą elektronikę.


Nie mogę się z tym zgodzić. Zobacz ile samolotów lata po świecie, a ile mamy wypadków. Sporo elektronicznych rozwiązań z przemysłu lotniczego trafia właśnie do aut. Jak w każdej marce są udane i pechowe modele. Samochodami z elektroniką jeżdżę parę ładnych lat, odpukać ani razu nie miałem problemów. Dziś inżynieria badawczo-rozwojowa idzie już w takim kierunku, by rozwój dwóch dziedzin, lotniczej i auto-mobilnej, odbywał się równolegle. Już dziś wiem, że taki kierunek w najbliższym czasie przyniesie kilka ciekawych i nowatorskich rozwiązań, do których dostęp będzie coraz łatwiejszy. Myślę, że o to właśnie chodzi.