• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: [Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)  (Przeczytany 98996 razy)

Offline el-ka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« dnia: Kwiecień 12, 2010, 12:55:19 »
Witam. Bardzo interesuje mnie historia związana z Pałacem w Popielewie. Słyszałam, że kilka lat temu robiony był reportaż na ten temat, ale nie mogę nigdzie go znaleźć. Może macie jakieś info, chętnie poczytam, pooglądam. Pozdrawiam

Offline Ciekawy

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 599
    • Zobacz profil
Na razie nie ma podpisu......

Offline ZenO

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 177
    • Zobacz profil
    • http://www.nowewarpno-neuwarp.pl
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 19, 2010, 09:42:06 »
Dla zainteresowanych najnowszą historią pałacu w Popielewie.  Został ponownie wystawiony na sprzedaż:

http://handwit.pl/inwestycje/palac-nad-zalewem-brzozki-kszczecina

B. ciekawe zdjęcia z wnętrz i równie ciekawa koncepcja zagospodarowania, tyle, że wymaga nieco wolnych środków.

Offline stokrotka84

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 463
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 19, 2010, 22:41:18 »
Ja kiedyś spędzałam tam każde wakacje, jak jeszcze prowadzone były tam turnusy i kolonie. Pomagałam cioci w obsłudze gości :) To były najlepsze chwile mojego dzieciństwa.....
Wtedy Popielewo miało nazwę Brzózki.
W budynku wozowni były mieszkania, użytkowane przez moją ciocie i wuja, a za białymi drzwiami była kuchnia.
W budynku dawnej ujeżdzalni była sala dyskotekowa nocą, a za dnia duuża sala śniadaniowo- obadowo-kolacyjna. Nad tą salą (nad wejściem) wisiał tzw. balkon na którym była dj'ka.

Offline Nataleczka

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 488
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 19, 2010, 22:52:19 »
Ja tam uwielbiam to miejsce bardzo często tam bywam :) ma coś w sobiee...
Bo wolność krzyżami się mierzy,
Historia ten jeden ma błąd!!!
   Ja mówię Hifi Wy mówicie Banda !

Offline stokrotka84

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 463
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 19, 2010, 22:56:13 »
Szkoda że nie można było się tam dostać... Stróż stał i straszył odwiedzających to cudne miejsce... "Ośrodek Syrena" nie powinien przestać istnieć...

Offline ZenO

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 177
    • Zobacz profil
    • http://www.nowewarpno-neuwarp.pl
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 20, 2010, 12:49:57 »
Wspomnienia, wspomnienia...
"Syrena"  - lata 70. XX wieku.



Dla ścisłości:
- pałac  znajduje się w Trzebieradzu,
- Popielewo to miejsce, gdzie znajduje się ośrodek wypoczynkowo-szkoleniowy Zakładów Chemicznych w Policach - jest położone ok. 1 km na północ od Trzebieradza

Offline NIKA

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 419
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 20, 2010, 18:13:18 »
Mamy takie cuda i nie potrafimy tego jakoś sensownie wykorzystać, pokazać tego...
Najlepiej jak wszystko popada w gruz i jest bezużyteczne.
Słyszałam na temat tego miejsca pewną dość drastyczną opowieść o rzekomych zabójstwach hitlerowskich generałów.
Czy ktoś orientuje się, czy coś takiego miało miejsce czy to tylko fantastyczna plota.
Dodam, że osoba, która mieszkała w okolicy nie wie tego na pewno a z opowiadań kogoś niekoniecznie wiarygodnego. ( Starsi ludzie mieszkający w pobliżu)
W żadnych źródłach na taką opowieść nie trafiłam.
Mniemam więc, że nie jest to prawda albo jest to nierozwikłana tajemnica.



Wywaliliście Yak-a z forum a ten człowiek w takich tematach miał zawsze do powiedzenia coś ciekawego, wg był skarbnicą wiedzy historycznej naszego regionu.
Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń.

                           Tacyt

Beobachter

  • Gość
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 20, 2010, 18:15:45 »
Podobno - jak opowiadali dawni niemieccy mieszkańcy okolicy - ostatni, przedwojenny właściciel miejscowości, nim wyruszył w samobójczą podróż po Zalewie, przeklął posiadłość, twierdząc, że nikt tu szczęścia nie zazna...
Bajka? Może tak, a może coś w tym jest, bo nikomu się nie udaje ani tu dłużej pobyć, ani wyremontować ruin.

Offline NIKA

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 419
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 20, 2010, 18:25:56 »
To fakt.
Nic nikomu tam się nie udało.
Może bajka a może miejsce ma nie jedną nierozwiązaną tajemnicę.
Hmmmm.....wyobraźnia działa.
Lata całe mnie tam nie było i nabieram ochoty na odwiedzenie tego miejsca, które dane nam jest oglądać tylko  przez  płot.






Teren pałacu otoczony jest parkiem, który zachował się w pierwotnych granicach.
Park był dawniej zakładany jako arboretum i do dziś pozostał tutaj cenny i rzadki drzewostan.
W parku o powierzchni 6,19 ha rosną m.in. świerk sitkajski, jodła olbrzymia, dąb kaukaski i paproć długosz królewski.
Są to rośliny chronione.
Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń.

                           Tacyt

Beobachter

  • Gość
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 20, 2010, 19:09:45 »
Dziś wejście na teren byłoby prawdopodobnie przestępstwem. Choć można to zrobić, choćby od strony plaży. Wspomnę jeszcze o sławnej grocie z prawej strony pałacu (przed ogrodzeniem, jak idziemy od bramy w kierunku wody. Podobno stoi ona w pobliżu nieczytelnego grobu córki przedwojennego właściciela, o którym pisałem wyżej. Wokół groty narosły legendy, ale to ludzka konstrukcja - beton nakapany na trzciny.

Offline An_na

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1177
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Trzebieradz
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 20, 2010, 21:22:24 »
Cos w tym jest.Ludzie kochają legendy i dopowiadania...
Od urodzenia mieszkalam w osrodku obok /w Brzózkach-Popielewo/. Miejsce to kojarzy mi się bardzo tajemniczo, acz pięknie. Moja mama zawsze mówiła, że tam nawet ptaki jakby mniej śpiewały.
Z trzy lata temu do Brzózek przyjechał bardzo wiekowy pan- Niemiec, który mieszkał na terenach osrodka/tzw.Brzózki/przed wojną. Przyjechał z sentymentu. Przywiózł nam dwa zdjęcia z 1929r zrobione z samolotu.Sa niezwykłe -pokazują widok na obecny ośrodek Zakładowy- kilka domostw i pensjonat. Pensjonat nazywał się on Elzenruhe /lub podobnieElfenruhe/. Mój brat podpytywal tego pana czy wie coś o pałacyku. Pan powiedział, iż to dość smutna historia, ponieważ przed wojną mieszkał tam zamożny lekarz -wdowiec.Mial kilkuletnią córkę. Mieszkał w pałacyku, tam gdzie kiedyś /w latach 80-90tych/była stołowka a teraz powstał basen była stajnia dla koni. Tam gdzie ktoś tu pisze mieszkało kierownictwo ośrodka/pamiętam miłe małżeństwo,  którzy mieli córkę Anię, a później kolejne/mieszkała służba.
Wg starszego pana córka tego lekarza zachorowała i zmarła, a on postanowił się z rozpaczy utopić i przeklął to miejsce. W okresie wojny podobno Pałac pełnił rolę miejsca gdzie niemieccy żołnierze mieli dochodzić do siebie-w efekcie wielu z nich umierało i było w okolicy chowanych.
Ok 3 lat temu zaciągnęłam tam koleżankę, która para się tarotem, wróżbiarstwem etc/takie ma hobby i tyle-ja jej chciałam to pokazać jako piękne miejsce/. Jak weszła do tego pałacyku to okropnie się poczuła i powiedziała, żę już nigdy tam nie wejdzie.Szybko wyszła i nie chciała wogóle na ten temat rozmawiać.
Jeśli ktoś się tam wybiera/a zapewne nie zostanie wpuszczony na teren/ to polecam obejśc ośrodek/skręcić przy bramie w prawo. Po ok30m spotkacie ogromne wiekowe drzewo, a za nim jest kolejne ciekawe miejsce /mówiono, iż tam jest pochowana ta dziewczynka/ ale nie wiem ile jest w tym prawdy-miejsce jest niezwykłe.Kiedyś poznaliśmy panią, która tam chodziła z chorą córką-która wg niej ozdrowiała. Ludzie stawiają tam lichtarzyki, pala znicze.Sa i tacy, którzy wciskają w szpary "pomnika"swoje myśli, życzenia. Parę lat temu miejsce to opisane było w Głosie Szczecińskim jako cudowne miejsce/zbudowane z kawałków meteorytu/. Jeśli będziecie chcieli kontynuować wycieczkę to jak miniecie pomnik skręćcie w lewo w kierunku plaży. Jak dojdziecie do wody to proszę skręcić w prawo i isc ok 150góra200m. Napotkacie na kamienie, które pewnie kiedyś służyły za mini port /za kamieniami jest zatoczka z której nadal wystają drewniane pale.
Wersja druga wycieczki to nie skręcać za pomnikiem tylko jak się minie po lewej drzewo, pomnik nadal iść prosto wzdłuż dużych dębów/ok 300m/.Po prawej stronie stoją ruiny domu /sa już teraz bardzo słabo widoczne ale jak się wejdzie w głąb lasu ok 10 m to widać drzewa, które korzeniami oplotły fundamenty domu. Wystają czasami kawałki porcelany, śmieszne butelki od lekarstw. Kiedyś można było tam znaleźć monety. Pamiętam, że wzdłuż stały ruiny jeszcze 2 domów ale przez lata ani ceglówka się nie ostała, tylko dwa doły. Pamiętam też studnię-ale podobnie jak  z z domami-cegłówki były cenniejsze...
Ale się rozgadałam...
A to znalzłam na stronie
http://samarama.wikidot.com/brzozki
 
 pałac został zbudowany na terenie parku, nieco starszego bo z II połowy XIX wieku. Teren ten o obszarze 6,19 ha wcześniej zaprojektowany jako ośrodek wypoczynkowy generalicji niemieckiej o
kryptonimie Holzablage (skład drewna) stanowi jedną z najcenniejszych kolekcji dendrologicznych na Pomorzu. Niektóre okazy mają znacznie więcej niż 100 lat. Rosną tu unikatowe drzewa w skali Polski jak: ostrokrzew kolczasty, świerk sitkajski, jodła olbrzymia, jodły greckie i kaukaskie, cyprysik nutkajski, modrzewie europejskie i japońskie, orzesznik pięciolistny, skrzydłorzech kaukaski, dąb kaukaski, dąb bezszypułkowy (395 cm obwodu), klon srebrzysty, buki czerwonolistny, brzozy brodawkowe i kilka innych gatunków egzotycznych. Wśród runa leśnego można spotkać paproć – długosz królewski.
Na terenie parku znajdują się pozostałości po sztucznej grocie (o wymiarach 350 cm długości i 150 cm wysokości). Grota została zbudowana z materiału optycznie przypominającego rafę koralową. Badający strukturę materiału naukowcy nie wypowiedzieli się jednoznacznie, gdyż ściance groty znaleziono obok wspomnianego materiału elementy przypominające żużel, lawę wulkaniczną i inne. Pozostałości po parkowej grocie w/g niektórych osób posiadają moc leczniczą. Uzdrowieni, w 1999 roku, w podzięce za uzdrowienie chorej pozostawili na "ściance" figurkę Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Mieszkańcy Brzózek utrzymują, że ten niezwykły "kamień" ma moc leczniczą.

Beobachter

  • Gość
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 20, 2010, 21:56:10 »
No i wspólnymi siłami idziemy - krok po kroku - do przodu. Pensjonacik nazywał się Elsenruh, co znaczy "Odpoczynek u Elsy" vel "Wytchnienie u Elsy". Na pewno - pytałem rodowitego Niemca, jak tę nazwę odbiera.
Tu wrzucam garść zdjęć, jakie pod rękę mi się nawinęły. Cztery pierwsze to "Elsenruh", dwa pozostałe: kościół w Brzózkach i kościelne dzwony. Jak się jeszcze odezwie ZenO i Mirek Tokarski (wiceburmistrz N. Warpna), obaj mądrzy ludzie - będziemy mieli pełnię obrazu. Tu obiecane linki do fotografii:

Pozdrowienia!

PS Zdjęcie dzwonów mam od "ak", publikuję na mocy "odwiecznego porozumienia".

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 20, 2010, 21:59:52 »
Cytat: "An_na"
Ok 3 lat temu zaciagnęłam tam koleżankę, która para się tarotem, wróżbiarstwem etc/takie ma hobby i tyle-ja jej chciałam to pokazać jako piękne miejsce/. Jak weszła do tego pałacyku to okropnie sie poczuła i powiedziała, żę już nigdy tam nie wejdzie.Szybko wyszła i nie chciała wogole na ten temat rozmawiać.


Pani Anno, powiem krótko, jak najdalej od takich klimatów. Pozdrawiam.

Beobachter

  • Gość
[Brzózki] Pałac Trzebieradz (Horst,Haff-Horst)
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 20, 2010, 22:07:16 »
@speedbax
A co z instynktem badawczym a la Indiana Jones? Ktoś musi się odważyć. Powiem Ci tak. Są jeszcze gorsze doniesienia w regionie. Słyszałeś o "krwawej wilii"? To dawne sanatorium, później szkoła w Podgrodziu, dziś stanica harcerska. W czasie wojny - katownia Gestapo.

Co tu gadać. Nikt nigdy (dyrektorzy, nauczyciele, woźni) nie chcieli zostawać "po godzinach". Dlaczego? Bo ten i ów, jak był sam w szkole, słyszał wieczorem odgłosy podkutych butów w podziemiach. I jęki. Ze wstydu nikt się do tego publicznie nie przyznawał. Ale słyszało wielu. Dochodziły z sąsiedztwa pracowni plastycznej. Obok, której było pomieszczenie wyglądające jak rzeźnia. Całe w kafelkach, z hakami u góry...
Wierzysz? Nie wierzysz? Ja nie przenocuję w tej szkole!