Cisza odnośnie negocjacji płacowych jak makiem zasiał, coraz więcej się słyszy, że będą chcieli dać jakiegoś grosza, ale dopiero od kwietnia przyszłego roku. Coraz więcej nowych pracowników widzi się na zakładach. Do tego od stycznia ludzie z Polimerów mają zasilić nasze szeregi, niektórzy już robią badania. Z drugiej strony słyszy się na każdym kroku o likwidacji zakładów za kilka lat. Jak tutaj nie zwariować? 🤪
Związki nie mówią o negocjacjach płacowych bo zostały w nich olane jak zawsze, a przed wyborami do rady niedobrze jest o tym mówic

No ale jak mają nie być olani jak staje sobie kilku chłopkow roztropków bez żadnego pojęcia o negocjacjach naprzeciwko zespołowi wykształconych managerów (już pomijając opinie na ich temat).
Chciałbym zobaczyć jedną osobę ze związków która bierze udział w negocjacjach która ma pojęcie chociażby co to BATNA albo ZOPA xD ale po co się przez tyle lat dokształcić jak można siedzieć i ciągnąć kasę zakładowa za nic
