Notice: Undefined index: tapatalk_body_hook in /home/klient.dhosting.pl/wipmedia2/forum/Sources/Load.php(2458) : eval()'d code on line 205
  • Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Kamilla

Strony: [1]
1
Sprawy bieżące / Odp: Bezpańskie koty - dlaczego????
« dnia: Maj 24, 2020, 16:53:22  »
Drogi Panie. To, że nienawidzi Pan kotów i, że przeszkadzają Panu koty w przestrzeni publicznej nie oznacza, że ma ich w tej przestrzeni nie być. Każda istota żyjąca na ziemi działa w mniejszym lub większym stopniu inwazyjnie na otaczającą nas przyrodę. Najbardziej inwazyjną istotą w stosunku do otaczającej nas przyrody jest człowiek. Czyżby Pan tego nie zauważał? Jeśli chodzi o plagę szczurów to zamiast czepiać się kotów proszę zwrócić się do właściciela terenu aby temu zapobiegł. A tak poza tym nie ma żadnego nakazu lubienia psów, kotów, ptaków, ludzi i tp. istot żywych. Jeśli ja nie lubię psa sąsiada albo samego sąsiada to nie atakuję ani jednego ani drugiego. Obchodzę tych nielubianych z daleka i po problemie. Jeśli nie lubię jakiegoś sąsiada to wcale nie oznacza, że powinnam nienawidzić wszystkich ludzi. Niektórzy ludzie nienawidzący kotów mogliby też odpuścić tym stworzeniom zamiast się nakręcać. Owszem kot poluje żeby przeżyć a czy Pan żywi się samymi roślinkami??? Życzę więcej zrozumienia, refleksji a przede wszystkim więcej empatii w stosunku do istot żywych, którym właśnie nieodpowiedzialni ludzie zgotowali ten los i przyczynili się do ich bezdomności. A wystarczyłoby odwiedzić gabinet weterynaryjny, wysterylizować swojego pupila jeśli nie chce się wychować jego potomstwa, współpracować nawet w minimalnym stopniu z TOZ oddział w Policach aby pomóc w zapobieganiu niekontrolowanym rozmnażaniom wśród kotów bezdomnych a w tym w ich dokarmianiu i leczeniu. Trzeba tylko chcieć. Jeśli nie ma Pan  zamiaru zmienić swojego negatywnego nastawienia do bezdomnych kotów to mimo wszystko życzę Panu powodzenia. W takim przypadku dalsza wymiana zdań nie będzie miała najmniejszego sensu.

2
Sprawy bieżące / Odp: Bezpańskie koty - dlaczego????
« dnia: Maj 23, 2020, 15:18:47  »
500 tyś gmina płaci i koty nie są przyjmowane - co to znaczy???
Dom Kota to lepsze niż rozjechanie na ulicy. Każdy kot  mający właściciela powinien mieć czip.
Sprawdze jak inne gminy radzą sobie z bezpańskimi zwierzętami.
Moim zdaniem, jeśli bezpańskie zwierze nie radzi sobie w terenie zurbanizowanym i wymaga pomocy człowieka - to musi być odłowione dla własnego dobra, będzie miało lepiej np w Domu Kota.


Do Pani Kamili - rozjechany kot w tym roku w Policach kilka godzin sie męczyl zanim zdechł na asfalcie w Policach w tym roku, mimo zbiegowiska ludzi nikt mu nie pomógł, bo nie miał jak.
Szczegóły mogę podać na maila.

Drogi Panie. Owszem, Gmina Police płaci ponad 500 000 zł na międzygminny DOM KOTA w Dobrej. Jednak dziwnym trafem z Gminy Police nie chcą tam przyjmować kotów, które skończyły 6 miesięcy życia. W ubiegłym roku, w końcu listopada nie przyjęto ode mnie znalezionego na działkach niemalże zagłodzonego kota, który na oko miał może ok. 8-9 miesięcy. Powiedziano mi, że to dorosły kot i musi sobie radzić na ulicy. Mój partner próbował interweniować w dziale ochrony środowiska w Gminie Police. Pan z Ochrony środowiska zajmujący się bezdomnymi zwierzętami również potwierdził, że kot powyżej 6 miesiąca życia to kot dorosły i musi sobie radzić sam na ulicy. Jedyna pomoc dla takich kotów od gminy to pieniądze  dla TOZ na zakup karmy dla bezdomnych kotów i ich sterylizację. W którymś roku też gmina kupiła domki dla bezdomnych kotów i przekazała je dla TOZ Police. Jednak jak Pani z TOZ poinformowała jest duży problem z rozstawieniem tych domków w miejscach bytowania kotów. A dzieje się tak dlatego, że niektórzy ludzie nie wyrażają zgody aby nawet w krzewach przy blokach te domki stały. A gdzie mają się podziać bezdomne koty zwłaszcza w zimę skoro DOM KOTA za aprobatą Gminy Police ich nie chce??? Ostatnio mi powiedziano gdy dzwoniłam do schroniska w Dobrej, że jeśli bezdomny kot z Gminy Police ulegnie wypadkowi lub wymaga pomocy weterynarza to owszem można takiego bezdomniaka przywieźć. Tam go może wyleczą ale po leczeniu kot wróci w miejsce gdzie go znaleziono :-(   Również Gmina Police dokłada się do pensji osób zajmujących się wyłapywaniem bezdomnych psów i niektórych kotów. Osoby te pracują na zmianę przez całą dobę. Można dzwonić gdy coś się dzieje z bezdomnym psem czy kotem. Nie należy być obojętnym na krzywdę zwierząt. To nie ich wina, że nieodpowiedzialni ludzie doprowadzają do niekontrolowanego rozmnażania a później zostawiają zwierzęta na ulicy czy wywożą do lasu czy na wioski gdzie niektórzy ludzie owszem kochają zwierzęta ale na talerzu :-(  Telefon do osoby zatrudnionej w Schronisku w Dobrej, która zajmuje się wyłapywaniem bezdomnych psów oraz potrzebujących leczenia weterynaryjnego kotów to: 509 698 412 - Pani DIANA.  Życzę powodzenia. Ja dzwoniłam dawniej w wielu przypadkach lecz za każdym razem słyszałam, że Pani ta jest na interwencji w bardzo odległej miejscowości i może przyjechać za kilka godzin.

3
Sprawy bieżące / Rodzinne wypady na zakupy do Lidla i Biedronki
« dnia: Kwiecień 18, 2020, 16:26:18  »
Niektórzy ludzie nie mają za grosz szacunku dla innych. W tak trudnym czasie, kiedy do sklepu wchodzi się pojedynczo a na zewnątrz czeka bardzo długa kolejka - niektórym ludziom zachciewa się zakupów rodzinnych z dziećmi. Owszem, wchodzą pojedynczo. Za to w sklepie całe rodzinne grupki tracą dużo czasu biegając za dziećmi i spełniając ich zachcianki. Można zrozumieć matkę samotną, która nie ma możliwości zapewnienia dzieciom opieki na czas zakupów. Ale jeśli do sklepu wybiera się matka, ojciec oraz dzieci to już gruba przesada. Wystarczyłoby zrobić listę zakupów i jeden z rodziców wszedłby do sklepu po wszystko.

4
Sprawy bieżące / Odp: Koronawirus
« dnia: Marzec 30, 2020, 10:43:40  »
Jeżeli ukrywają to Kaczyński zakopuje nocami zmarłych i ujawnia tylko 19 osób zmarłych a np Merkel nie ukrywa i dlatego umarło ponad 450 a u Macrona ponad 2300 osób. Nie wspomnę o Hiszpanach czy  Włochach bo tam umiera po kilkaset dziennie.

 Wystarczy w karcie zgonu napisać inną przyczynę niż z powodu zakażenia koronawirusem i już do statystyk zgonów z powodu zakażenia tym wirusem nie będzie zmarły liczony :-(  Nie mniej jednak w wielu przypadkach gdyby nie ten wirus to większość pacjentów zostałoby wyleczonych bądź zaleczonych.  Przed wyborami rządzący nie wskażą zapewne prawdziwej liczby zgonów z obawy przed posądzeniem, że jednak nie radzą sobie z tym problemem aż tak dobrze jak to społeczeństwu przedstawiają. Dlatego pewnie nie chcą przesunąć daty wyborów. Czas działa w tym przypadku na niekorzyść. Nie da się w nieskończoność utrzymywać społeczeństwa w nieprawdziwym przeświadczeniu, że wszystko jest pod kontrolą bo tak nie jest.

5
Trudne tematy / Odp: ŚMIECI PO REMONCIE MIESZKAŃ
« dnia: Marzec 27, 2020, 17:14:02  »
A teraz jeszcze kolejny akt prawny wymuszający na gminach bilansowanie wydatków na śmieci, to w większości powoduje podwyżki.

Ale to bilansowanie się dochodów i wydatków to przecież wynika również z ustawy obowiązującej już w 2013r. Tylko większość gmin w Polsce nie respektowało tego zapisu do czasu aż RIO się do tego nie dobrało i nie zaczęło grozić władzą gminnym wysokimi sankcjami.

6
Sprawy bieżące / Odp: Bezpańskie koty - dlaczego????
« dnia: Marzec 24, 2020, 14:32:44  »
Kret jest zwierzęciem chronionym w Polsce, kot nie.Zapewne to co Pan robi jest szczytne i zasługuje na pochwałę, aczkolwiek nie jestem zwolennikiem dokarmiania i uczłowieczenia. Jest to tylko zwierzę i musi sobie dawać samo radę.Kret trawnik niszczył, no straszne, to tylko trawnik, nic szczególnego ani wartościowego.Koty przenoszą mnóstwo chorób, niestety.

Proszę zapoznać się z zapisami ustawy o ochronie zwierząt. Zwierzęta bezdomne są pod ochroną. A koty wolnożyjące, bezdomne do nich należą. Proszę zapoznać się z karami, jakie grożą za znęcanie się, wywożenie i przeganianie kotów wolnożyjących z miejsca ich bytowania. Co do chorób - to dobry czas aby odpowiedzieć sobie na pytanie, kto w chwili obecnej roznosi więcej chorób? A wystarczy zabezpieczyć odpowiednio place zabaw dla dzieci aby zwierzęta nie dostawały się do piaskownic. Oczywiście mam na myśli również pieski mające właścicieli, z którymi dzieci wchodzą na place zabaw. A tak poza tym należy uczyć dzieci aby nie głaskały ani piesków ani tym bardziej kotków, które do nich nie należą i będzie wszystko w porządku.
 

Post Merge: [time]Marzec 24, 2020, 14:46:52 [/time]
może koś wie kiedy ostatnio były odławiane koty

A dlaczego koty miałyby być odławiane? Nie robią nikomu krzywdy. Koty wolnożyjące są pod ochroną Państwa. Zachęcam do przeczytania jednego z wielu artykułów na ten temat :Koty wolno żyjące i ich prawa
TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI W POLSCE ODDZIAŁ WE WRONKACH·NIEDZIELA, 3 LIPCA 2016·CZAS CZYTANIA: 24 MIN

"Sytuacja prawna kotów wolno żyjących została uregulowana przez Ustawę o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. W myśl Ustawy „Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania” (Art. 5), a więc także zwierzę wolno żyjące. Co znaczy „humanitarne traktowanie” ? – „ to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę” (Art. 4 ust. 2). Ustawa mówi: „zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu (Art. 21.) Dlatego przepędzanie ich, zamykanie piwnicznych okienek i uniemożliwianie swobodnego bytu w miejscu ich życia jest niczym innym, jak łamaniem Ustawy. Pamiętajmy, że zwierzęta wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi – a bardzo często mylimy te pojęcia. Ustawodawca dokładnie określił, kiedy zwierzę jest bezdomne – „to zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały (Art. 4 ust. 8). Błędem jest więc określanie kotów wolno żyjących „bezdomnymi”, chyba że bezspornie wiemy, iż dany kot miał kiedyś dom i go stracił. W myśl Ustawy – zwierzęta wolno żyjące (dzikie) „ to zwierzęta nieudomowione żyjące w warunkach niezależnych od człowieka”(art. 4 ust 21) Okazjonalne lub stałe dokarmianie takich zwierząt nie zmienia niczego w ich statusie – są to nadal koty wolno żyjące, a fakt korzystania z dokarmiania pomaga im na pewno przetrwać – ale nie powoduje, iż stają się przez to zwierzętami udomowionymi. Nie należy takich kotów oswajać na siłę i zamykać w celu ich udomowienia. Również wyłapywanie ich i umieszczanie w schroniskach jest łamaniem prawa i przykładem bezmyślności. Te zwierzęta kochają swobodę – klatka w schronisku jest dla nich męką, a stały kontakt z człowiekiem – powodem do stresów. Możemy jednak pomóc takim kotom żyć godnie w miejscu ich bytowania (w myśl Art. 21) – regularnie dokarmiając, sterylizując, zapewniając schronienie (budka, otwarte piwniczne okienko). Również gmina (Art. 11a Ustawy) – w ramach programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt – ma obowiązek świadczenia pomocy poprzez „opiekę nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie” czy „zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt”. Wiele gmin w ramach tego programu przeznacza też część środków na sterylizacje kotów wolno żyjących.
Ustawa określa też sankcje karne za znęcanie się nad zwierzętami. Art. 35 ust. 1 odnosi się do wszystkich zwierząt – także tych wolno żyjących. Zabicie wolno żyjącego kota albo znęcanie się nad nim stanowi przestępstwo zagrożone karą ograniczenia wolności, grzywny lub pozbawienia wolności do 3 lat , a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem – do lat 5. Zwierzęta wolno żyjące – w tym koty mają więc prawa i ochronę zagwarantowaną Ustawą o ochronie zwierząt. Każdy z nas ma obowiązek zapewnienia im godnego życia. Pamiętajmy: „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę” (Art. 1 ust 1)"  oraz:   http://wimieniuzwierzat.com/2018/01/21/koty-kontra-ogrodki-dzialkowe-czyli-status-prawny-kota-wolno-zyjacego/

Post Merge: [time]Marzec 24, 2020, 15:00:56 [/time]
Przecież kot domowy to jest zwierzę udomowione (jak nazwa wskazuje).

Owszem. Kot to zwierzę domowe. Ale co ma zrobić to niegdyś domowe zwierzątko jeśli okrutny człowiek bezmyślnie dopuszcza do rozmnażania go zamiast poddać sterylizacji u weterynarza? A co może zrobić takie zwierzątko jeśli okrutny człowiek podrzuca jego kocie dzieci na osiedla czy okoliczne ogrody działkowe  skazując je na niekontrolowane rozmnażanie bo szkoda było pieniędzy na sterylizację czy kastrację pupila?    Schronisko gminne nie przyjmuje kotów wolnożyjących które ukończyły 6 mies. życia. Więc sterylizacją takich kotów bezdomnych zajmują się wolontariusze z TOZ Police. Ale TOZ nie jest schroniskiem. Nie posiada takiego zaplecza żeby przetrzymywać te koty. Po sterylizacji wypuszczają je w miejsce ich bytowania. Wolontariusze z TOZ dokarmiają te koty, leczą i odrobaczają, odpchlają  je więc nie dość, że się nie rozmnażają to jeszcze nie zarażają.     A dzieci trzeba uczyć zarówno szacunku jak i odpowiedniego dystansu do zwierząt wolnożyjących.
                                                                                              http://wimieniuzwierzat.com/2018/01/21/koty-kontra-ogrodki-dzialkowe-czyli-status-prawny-kota-wolno-zyjacego/

Post Merge: [time]Marzec 24, 2020, 15:09:43 [/time]
Zgadzam się z preopinantem (łac. "przedmówca") heinekenem: nie ma potrzeby domestyfikacji dzikich zwierząt - każde zwierzę (nawet kot domowy) musi sobie radzic samo.I nie potrzebnie adwersarz sheki daje tu eufemistyczne opisy ciężarnych samic kota domowego.Uważam że sheki jak najbardziej może dokarmiać koty i inne zwierzęta - ale na swoim prywatnym terenie, którego jest właścicielem.Poprawię tylko przedmówce - kret jest objęty częściową ochroną gatunkową - nie jest chroniony jeśli pamiętam na terenie ogródków działkowych i przydomowych, polach uprawnych, lotniskach i wałach przeciwpowodziowych.Wg teorii Karola Darwina, z którą się zgadzam w 100%: dla dobra każdego gatunku powinny przeżywać osobniki najlepiej przystosowane do życia w środowisku, by przekazać najlepsze geny następnemu pokoleniu.I ja jako naukowiec darwinista uważam że dokarmianie dziko żyjących zwierząt jest dużym błędem, ponieważ w wyniku tego co robi sheki - przenoszone są do następnych pokoleń słabe geny, geny zwierząt, które w naturze nie potrafią przeżyć.Taka sytuacja przeczy zasadzie doboru naturalnego. Inną sprawą jest sprawa zachowania gminnego hycla. Moim zdaniem jeśli gminny hycel zawozi do schroniska zwierze z obrożą lub chipem - to schronisko nie ma prawa uśpić takiego zwierzęcia. Ja na miejscu forumowicza sheki podał bym schronisko do prokuratury za uśpienie zwierzęcia z obrożą. Skoro zwierze ma chip lub obrożę - to znaczy że ma właściciela. 

Niektórzy ludzie są okrutni wobec zwierząt porzuconych.
Nie ma obowiązku lubić kotów wolnożyjących. Ale to nie znaczy, że należy je przeganiać.

Jeśli Pan nie lubi jakiegoś sąsiada (który jest człowiekiem) to czy oznacza, że   nie lubi Pan wszystkich ludzi na świecie? Czy krzywdzi Pan wszystkich ludzi bo jakiś Iksiński Panu zaszkodził? Ja też nie lubię niektórych czy to gatunków zwierząt czy też niektórych ludzi ale po prostu przechodzę obok nich nie robiąc im krzywdy.
                  
                  
      http://wimieniuzwierzat.com/2018/01/21/koty-kontra-ogrodki-dzialkowe-czyli-status-prawny-kota-wolno-zyjacego/            
                     
                     
                     
                        


Post Merge: Marzec 24, 2020, 15:23:28
Przecież kot domowy to jest zwierzę udomowione (jak nazwa wskazuje).

Owszem, pod warunkiem, że jakiś okrutny człowiek nie skaże tego kota na bezdomność wyrzucając go z domu niejednokrotnie podrzucając go do innej wsi czy też do dalekiego osiedla. Gdyby nie ciężka praca wolontariuszy z TOZ Police to koty na osiedlach nie miałyby co jeść, rozmnażałyby się na potęgę i chorowały by. To wolontariusze z TOZ wyłapują te koty do kastracji i sterylizacji. To ci wolontariusze odrobaczają te bezdomne, podrzucone koty i wożą je do weterynarzy gdy zauważą u nich objawy choroby. To Oni poświęcają swój wolny czas i dokarmiają bezdomne koty w miejscach ich bytowania. Bo po sterylizacji, odrobaczeniu czy wyleczeniu koty wracają do znanego im, jedynego jakie mają miejsca bytowania bo Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Dobrej ich nie chce przyjmować :-(    Osiedla są zdominowane przez ludzi i ich samochody więc bez wolontariuszy z TOZ Police te futrzaki nie dość, że by się rozmnażały to jeszcze nie leczone rozsiewałyby zarazki. Ale tak na szczęście nie jest. Szkoda tylko, że właściciele posiadający swoje koty w domach pozwalają na niekontrolowane rozmnażanie i później podrzucają nadmiar kociąt na osiedla :-(   Więc zamiast nastawiać się wrogo do kotów wolnożyjących na osiedlach lepiej by było pobrać karmę z TOZ i pomóc w dokarmianiu a unikniemy rozmnażania się szczurów i innych gryzoni na osiedlach.

7
Sprawy bieżące / Odp: Bezpańskie koty - dlaczego????
« dnia: Marzec 08, 2020, 22:43:37  »
Jedno pytanie: dlaczego w Policach wałęsają się bezpańskie koty, jest ich pełno - TO DLACZEGO NIE MA W POLICACH BEZPAŃSKICH PSÓW?

Dobre pytanie. Może dlatego bezdomne koty są skazywane na bezdomność bo bezmyślni ludzie nie sterylizują i nie kastrują swoich domowych pupili? A jak ich ciężarna kotka ma młode to je wywożą na inne osiedla i wioski. W schronisku, za które gmina płaci kilkaset tys. zł rocznie z Polickiej gminy przyjmują bezdomne koty tylko do 6 mies. życia. 7 miesięczny bezdomny kot jest uznawany przez urzędnika gminnego za dorosłego i może sobie radzić na ulicy. Za to schronisko w Dobrej przyjmuje wszystkie bezdomne psy z polickiej gminy. Szkoda, że ludzie są tak obojętni na krzywdę bezdomnych zwierząt. A wystarczy zapobiegać bezdomności przez sterylizację i kastrację własnych pupili.


Post Merge: Marzec 08, 2020, 22:47:29
Z tego co wiem, to bezdomne koty w Policach na bieżąco są dokarmiane przez wolontariuszy z TOZ Police. Na bieżąco są wyłapywane do bezpłatnej sterylizacji. Ludzie też mogliby się w to włączyć w akcję pomocy dla TOZ w opiece nad bezdomniakami a nie tylko narzekać albo obojętnie patrzeć na krzywdę i tych niczemu niewinnych stworzeń.

8
Polityka krajowa / Odp: Dlaczego nigdy nie zagłosuję na PiS
« dnia: Grudzień 14, 2019, 19:47:41  »
Po demokratycznym odsunięciu od władzy PiSu należy powołać sejmową komisje śledczą w sprawie Rydzyka, jego działań i darowizn od ministerst, które otrzymał. I dostaje cały czas.Protokół z sejmowej komisji śledczej należy przekazać Franciszkowi do Watykanu. To jest obywatelski obowiązek. Nie chcemy Polski w której jakikolwiek oligarcha jest bezkarny.

Przecież będzie bezkarny zarówno taki oligarcha jak i każdy kto ma coś wspólnego z władzą rządzącą jeśli dojdzie do tego, że sędziowie będą wyrzucani z pracy gdy np. skażą takiego człowieka za czyn zabroniony. Jeśli skażą za taki czyn człowieka z PIS to można będzie doszukać się podtekstu politycznego a za politykę sędziowie będą tracili pracę gdy ustawa zostanie podpisana :-(

9
Sprawy bieżące / Odp: Bezpańskie koty - dlaczego????
« dnia: Grudzień 14, 2019, 19:23:26  »
Jedno pytanie: dlaczego w Policach wałęsają się bezpańskie koty, jest ich pełno - TO DLACZEGO NIE MA W POLICACH BEZPAŃSKICH PSÓW????


PORADZONO SOBIE Z PSAMI - CO Z KOTAMI???

Bezpańskie psy są odławiane i odwożone do Schroniska dla Bezdomnych zwierząt w Dobrej. Jest to Schronisko 4 gmin powiatu polickiego. Gmina Police płaci za to schronisko ponad 500 tys. zł. Jest to schronisko dla psów w każdym wieku. Mają tam również DOM KOTA należący również do 4 gmin tego powiatu (Police, Dobra, Kołbaskowo i Nowe Warpno). Do tego DOMU KOTA do niedawna przyjmowali tylko koty do 3 miesiąca życia a od niedawna zaczęli przyjmować do 6 miesiąca życia. Według władz z ochrony środowiska i dyrektora schroniska kot powyżej 6 miesiąca życia to kot dorosły i ma sobie sam radzić na ulicy. i dlatego starszych zdrowych kotów nie chcą przyjmować do schroniska czy do tego pięknego SOMU KOTA :-(

Post Merge: [time]Grudzień 14, 2019, 19:31:00 [/time]
Miało być jedno pytanie a są dwa.
Dzięki kotom nie ma szczurów, no i bez przesady nie jest ich wcale "pełno".
Nie ma dużo bezdomnych kotów dzięki bardzo ciężkiej, niewdzięcznej i DARMOWEJ pracy wolontariuszy z TOZ z Paniami IZABELĄ I KATARZYNĄ. Duże zasługi mają też osoby, które pobierają zakupioną przez TOZ karmę i dokarmiają koty w miejscach ich bytowania. Stawiają w tych miejscach zakupione przez Gminę drewniane domki dla kotów wyściełane ciepłymi kocami z polaru. Również ludzie dobrej woli robią dla bezdomnych kotów domki ze styropianu. Szkoda tylko, że ludzi o dobrych sercach zarówno w Policach jak i gminnych wioskach wciąż jest tak mało :-(

Post Merge: Grudzień 14, 2019, 19:36:59
A komu te koty przeszkadzają? U mnie na osiedlu wręcz się je dokarmia. Szczura nie widziałem od 1997 😂


Ma Pan rację. Szkoda, że władze spółdzielni Mieszkaniowych w Policach (ODRA, CHEMIK, ZGKiM) nie pozwalają wystawiać w krzewach pod blokami domków dla kotów wolnożyjących. Nie pozwalają też na dokarmianie tych kotów pod blokami. To co TOZ ma zrobić z tymi futrzakami? Koty są wysterylizowane więc nie rozmnażają się. No, chyba, że ktoś z wioski podrzuci nowego, który wymaga sterylizacji na koszt TOZ Police. Ale kotom żyjącym, które już są na osiedlach czy na działkach ludzie powinni pomagać skoro do Schroniska ich nie chcą przyjąć.

10
Nie radni zafundują podwyżki, tylko sąsiedzi oszuści z zaniżonymi deklaracjami śmieciowymi.

Najgorsze jest to, że w naszej gminie jest dużo blokowisk a gdzieś na Facebooku czytałam, że spółdzielnia nie chce współpracować z gminą żeby zrobić listy z numerami mieszkań i ilością ludzi zgłoszonych do podatku śmieciowego. Ludziom w blokowiskach, ale tylko tym nieuczciwym jest to na rękę. Ci z gminy od wielu lat tłumaczą, że bez współpracy ze spółdzielniami nie mają zbyt wiele możliwości do kontrolowania ile osób mieszka w mieszkaniu w bloku. A niektórzy ludzie w dalszym ciągu jak mantrę powtarzają, że nie powierzchnie mieszkań i nie woda produkują śmieci. Czytałam na gminnej stronie opracowanie firmy, które prawdopodobnie pokazywali na sesji. Tam jest napisane, że płaci się za zagospodarowanie śmieci (chyba w spalarni - moja interpretacja) ale drogi jest transport i zbiórka tych śmieci bo jeżdżą od śmietnika do śmietnika i w blokowiskach i we wszystkich wioskach.

11
Nie radni zafundują podwyżki, tylko sąsiedzi oszuści z zaniżonymi deklaracjami śmieciowymi.

Spółdzielnie powinny wywiesić w każdej klatce schodowej listy z numerami mieszkań i ilością ludzi zgłoszonych w spółdzielni do opłaty. Uczciwi właściciele mieszkań szybko zrobiliby porządek z oszustami. A tak nawet jeśli właściciele widzą, że u sąsiadów zamieszkał np. chłopak córki czy wnuk to ci właściciele nie wiedzą czy sąsiadka zgłosiła tych niezameldowanych do opłaty śmieciowej w spółdzielni. A tak, w moim bloku są mieszkania kupowane pod wynajem. Jeśli pod wynajem to nie zawsze są tacy ludzie meldowani. Jak inaczej sprawdzić ile właściciel mieszkania zgłosił ludzi do opłaty śmieciowej w spółdzielni? Listy by rozwiązały ten problem. Gmina powinna się dogadać ze spółdzielnią.

12
Trudne tematy / Odp: Radni Gminy Police
« dnia: Marzec 31, 2019, 21:04:14  »
Wystarczyłoby przeanalizować zużycie wody pod kątem zadeklarowanych mieszkających i jeżeli zużycie jest mocno "ponadstandardowe" to gmina powinna wezwać do wyjaśnienia lub ponownie przysłać staż miejską.

A ja hipotetycznie będę zużywała wodę w "ponadstandardowej" ilości. Zgłoszę 1 osobę mimo, że mieszkają ze mną jeszcze dodatkowe 2 osoby bez zameldowania w gminie. Gmina lub Straż Miejska mnie wezwie. A ja pójdę w zaparte, że dużo się kąpię bo jestem czyścioszka. I pewne na tym się skończy. Przecież nie podadzą połowy ludzi w blokach do sądu bo niby lubią się kąpać albo, że wnuk przychodzi się kąpać w sobotę i niedzielę bo nie lubi tego robić u siebie. Moim zdaniem spółdzielnia powinna wywiesić listy na klatkach schodowych z numerami mieszkań i ilością ludi zadeklarowanych do śmieci. Sąsiedzi wiedzą ile mieszka po sąsiedzku ludzi. Sami by pilnowali tych nieuczciwych.


Post Merge: [time]Marzec 31, 2019, 21:13:18 [/time]
Co to znaczy, że brakuje 8000 osób? Przecież to są dane Gusowskie a ta różnica wynika z danych GUS a osób zadeklarowanych w systemie. To, że brakuje osób to pewnik ale nie 8000. To, że ktoś jest zameldowany na terenie Gminy Police nie znaczy przecież, że tu mieszka. Pewnie takich osób jest sporo. Duża część wyjechała itd. Dlatego opłaty wylicza się od osób zadeklarowanych w systemie. I tu rolą gminy jest odpowiedzieć sobie na pytanie: ile osób w ogole się nie zadeklarowało z tych, które powinny to zrobić, ile z zadeklarowanych nie płaci i jaki jest poziom ściągalności/egzekucji opłat. Bo może się okazać, że jest tu pole do poprawy ale trzeba chcieć to zrobić.
W sąsiednim bloku jest dużo mieszkań wynajmowanych. Najczęściej tacy nie mają tam meldunku. U moich sąsiadów też mieszka syn i jego konkubina z 2 dzieci. Wcześniej mieszkali w Skolwinie. Więc jeśli nie są zameldowani a sąsiadka ich nie zgłosi do opłaty śmieciowej to gmina nie będzie miała pojęcia o ich istnieniu. W spółdzielni wiedzą, że mieszka więcej ludzi ale chcą mieć spokój więc nie będą wychodzili przed szereg.  Powinni wywiesić na każdej klatce schodowej listę z numerami mieszkań i ilością osób zadeklarowanych do płacenia. Uczciwi sąsiedzi sobie z oszukańcami poradzą. Ochrona danych tu nie wchodzi bo nie byłoby nazwisk.

Post Merge: [time]Marzec 31, 2019, 21:28:32 [/time]
To tylko pokazuje jak burmistrz kryje swoich (a więc pytanie czy faktycznie potrzene podwyżki za śmieci? Dla mnie burmistrz coraz bardziej jest mniej wiarygodny). Inna sprawa - mimo faktu, że sprawa jest wycofana myślę, że z opóźnieniem ale i tak ten ten mandat zostanie cofnięty.

Ciekawe dlaczego z wiosek zabierają śmieci z kubła zielonego co tydzień. U moich rodziców na wiosce (4 osoby) oddają co tydzień pół śmietnika bo rzetelnie segregują. Resztę odpadów oddają w workach. Niech firma Trans-Net zabiera śmieci co 2 tygodnie i koszty zmniejszy o połowę. Kto potrzebuje większego śmietnika niech dołożą potrzebującym dodatkowy śmietnik. W innych miastach to działa. dodatkowo byłam dzisiaj na wiosce. Pytałam rodziny i znajomych czy szkła i papieru oddają co miesiąc pełne worki. Kilka rodzin potwierdziło, że nie oddają co miesiąc albo oddają bardzo mało. Może niech zmienią samochód na inny i worki z tymi odpadami niech biorą razem. Mają plac na którym mogą worki rozdzielić. Mówią, że paliwo drożeje a tu taka rozpusta. 

Post Merge: Marzec 31, 2019, 21:43:04
Gdzie reszta kosztów? Już pomijam bonus z tytułu samej idei wzrostu opłaty marszałkowskiej czyli wzrost recyklingu i zmniejszenie odpadów składowanych na składowisku. Bo przecież powinno być tak, że poprzez wzrost tych opłat opłacalność wywozu śmieci na składowisko powinna spadać a zwiększać się zakres odpadów poddanych recyklingowi czy też innym formom utylizacji. Przez to, że mniej odpadów ogólnie by było składowanych, to mimo wzrostu opłat to całościowo powinno się płacić mniej. Taka dokładnie zależność wystąpiła np. w przypadku UK.


Czy gmina płaci firmie odbierającej i wożącej odpady (Trans-Net) od wagi czy objętości odebranych śmieci? Kiedyś czytałam, że w jakimś mieście firma odbierająca i wożąca śmieci celowo nie kontrolowała co się znajduje w kubłach (np. gruz) bo im cięższe były te odpady, (a mieli płacone od każdej tony zawiezionej na wysypisko) tym większą kasę skroiła firma od gminy. A za to zapłacili ludzie w opłatach.

13
Trudne tematy / Odp: Paliwowa zmowa cenowa w Policach.
« dnia: Marzec 17, 2019, 19:56:20  »
Może jednak miejska stacja paliw zarządzana przez miejską spółkę np. Trans-Net z hurtowymi cenami paliw?


Trans-Net niech lepiej zajmie się uczciwym zabieraniem śmieci - niech nie miesza śmieci produkowanych przez firmy z tymi z tymi od domów mieszkalnych i tych komunalnych od pracowników firm (takie jak w domach a nie z produkcji). Niech obniży swoje koszty bo paliwo nie wzrosło za wiele.

14
Trudne tematy / TOZ POLICE potrzebuje zrozumienia i wsparcia
« dnia: Luty 17, 2019, 13:31:50  »
 Poniżej przedstawiam post TOZ u z Polic.
Osoby działające w tym TOZ nie są zatrudnione ani przez Gminę ani nie są na etacie Schroniska w Dobrej.
Panie zajmujące się leczeniem, opieką, sterylizacją, odbieraniem zwierząt od ludzi, którzy się nad nimi znęcają, adopcjami kotów, dokarmianiem w różnych częściach gminy (wioski należące do gminy i Police) robią to za darmo, nikt ich w tym celu nie zatrudnia na etacie. Pracę tę wykonują w swoim prywatnym czasie całkowicie za darmo.
Aby wyłapać bezdomne koty do kastracji i sterylizacji muszą jeździć z klatkami i transporterkami środkami komunikacji miejskiej.
Nie jest im łatwo. Nie mając samochodu nie w każdy zakątek gminy mogą dojechać. Pozostawiając koty wolnożyjące samym sobie bez sterylizacji i kastracji dopuścimy do niekontrolowanych rozmnożeń. Głodujące koty nie mają siły polować i są łatwym kąskiem dla lisów, kun i innych drapieżników.
Schronisko w Dobrej, mimo, że Gmina Police daje na nie bardzo dużo pieniędzy (coś około 500 000 zł na rok) nie chce przyjmować bezdomnych kotów z Polic powyżej 3 miesiąca życia. Do schroniska w Dobrej bezdomne psy przywozi patrol SM lub Policji. A koty chore i okaleczone oraz te wyrzucone z domów trafiają najczęściej do TOZ Police.
Gmina Police poza 20 000 zł na cały rok, o których mowa w poniższym poście udostępnia za darmo dla TOZ 2 małe pomieszczenia w którym jedno dla zwierząt a drugie to biuro + toaletę. Gmina płaci również za prąd i wodę. To wszystko od Gminy Police dla organizacji pożytku publicznego, która działa dla dobra zwierząt bezdomnych, maltretowanych, często okaleczonych przez człowieka, oraz tych, których z racji wieku (powyżej 3 miesiąca życia) do polickiego schroniska w Dobrej nie chcą przyjąć. Nadmienić należy, że pomieszczenia + media gmina opłaca również np. związkom emerytów, diabetyków itp. To szczytny cel ze strony gminy ale tego typu związki działają dla samych siebie a TOZ w Policach niesie pomoc braciom mniejszym w całej gminie.
Czy są w naszej gminie, w tym w Policach osoby, które dostrzegają ciężką pracę osoby pracującej za darmo w TOZ?
Jeden z radnych na sesji Rady Miejskiej wystąpił do Burmistrza Polic z prośbą o utworzenie etatu dla jednej osoby w TOZ. Ten Pan dostał odpowiedź odmowną.
W delikatnym tłumaczeniu wychodzi, że TOZ dostaje pomieszczenia + media za darmo więc powinni się cieszyć :-(
Jeśli ktoś ma ochotę czasem pomóc w TOZ to zapewne dla Pani Izabeli będzie to bardzo duże odciążenie.
Pani Izabela w siedzibie TOZ jest codziennie po godz. 18 czyli po godzinach swojej pracy zawodowej. A oto poniżej kopia postu TOZ:

[font=]Posty[/font][/b]

[font=]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-1/p112x112/15589935_806162922855737_4837414517157451382_n.jpg?_nc_cat=106&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=d3db38561fe9fd544f565b30696ce66f&oe=5CEF26CC[/font]

Toz Oddział W Policach
21 grudnia 2018Jak wiecie miałyśmy zamykać TOZ w Policach lub komuś go przekazać... Jednak brak jest chętnych, a i bidy jakie non stop znajdujemy i im pomagamy nie pozwalają nam je porzucić i zamknąć siedziby https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t24/1.5/16/1f641.png :(
[font=]Z tego powodu prosimy o pomoc... bo miało nas od stycznia już nie być... A my dalej dzialamy! Dalej pomagamy! Dalej mamy pełne ręce roboty i dużo wydatków na leki, jedzenie, weterynarzy! Czy chce ktoś nas wesprzeć chociaż złotówką? Bardzo prosimy o wsparcie! Bez waszej pomocy same nie damy radę![/font]
https://pomagam.pl/pomocdlatozpolice
[font=]Oczywiście dostajemy z gminy około 20 tys. zł Pieniążki otrzymujemy w kwietniu i musimy wydać je do grudnia.Od stycznia do kwietnia żyjemy z datków,bo z gminą musimy się z pieniędzy rozliczyć do grudnia,nie możemy sobie zostawić puli pieniędzy na te pierwsze miesiące.Wystarczy podzielić te pieniądze na miesiące,a wyjdzie 1666,66zł na miesiąc. Musimy za te 1666 zł przez miesiąc utrzymać kilkadziesiąt zwierząt,kupić jedzonko, żwirek, podkłady, opłacić weterynarzy, zabiegi, kupić środki czystości, bilety na przejazdy do wetów, na interwencje.Musimy kupić karmę dla karmicieli wolno żyjących kotów, opłacić sterylizacje wolno żyjących kotów,z gminy mamy finansowane około 40 zabiegów, a sterylizujemy rocznie około 200 zwierząt.Niekiedy koszta leczenia zwierzaków przekraczają 500zł i więcej(badania krwi,prześwietlenia ,operacje).Wystarczą trzy ciężkie przypadki w miesiącu, a nie mamy pieniędzy i wtedy organizujemy zbiórki... Bardzo prosimy o wsparcie! Bez waszej pomocy nie damy rady![/font]

Pozwolę sobie przytoczyć część zapisu z gminnej strony:

Do zakresu działania Wydziału Ochrony Środowiska należy między innymi:
- Realizacja zadań związanych z ochroną zwierząt oraz z zapobieganiem i zwalczaniem bezdomności zwierząt na terenie gminy,
- Współpraca ze stowarzyszeniami, których celem jest ochrona środowiska oraz ochrona zwierząt,
Odnośnik pierwszy – polega na tym, że gmina finansowuje około 40 sterylizacji kotów oraz daje dotację dla TOZ Police 20 000 zł na cały rok – To cała realizacja zadania wydziału ochrony środowiska, związana z ochroną zwierząt poza schroniskiem, do którego przyjmują koty do 3 mies. życia i te starsze ale tylko bardzo ciężko chore.
20 000 zł na rok musi starczyć w TOZ na karmę dla zwierząt w siedzibie TOZ i wolnożyjących karmionych przez karmicielki, żwirek, podkłady, na opłaty weterynarzy za po nadliczbowe kastracje sterylizacje (jest ich około 200 rocznie a gmina płaci za około 40), zabiegi operacyjne, leczenie, (każda wizyta u weterynarza kosztuje drogo), środki czystości, bilety na przejazdy do weterynarzy oraz na przejazdy na interwencje do zgłaszających, że ktoś się znęca nad zwierzakami lub gdzie trzeba odebrać maltretowane zwierzaki.
Odnośnik drugi – poza dotacją przyznaną raz w roku brak właściwej współpracy pomiędzy Gminą i TOZ.
Pan z wydziału ochrony środowiska pracuje do godz. 15 a pani zajmująca się zwierzętami w TOZ, z uwagi na to, że działa w TOZ charytatywnie, nie jest zatrudniona przez gminę więc w siedzibie TOZ jest codziennie po godz. 18 – po skończeniu pracy zarobkowej na swoje utrzymanie.
Pracodawca Pani Izabeli nie wykazuje woli zwalniania jej nawet na godzinę w ciągu dnia z pracy a Pan z wydz. Ochrony środowiska nie wykazuje woli aby się spotkać i porozmawiać o potrzebach TOZ poza godzinami Jego pracy.
Mało tego, gdy zadzwoniłam do działu ochrony środowiska z pytaniem co zrobić z kilkunastoma bezpańskimi kotami z działek, które nie dość, że są poprzeziębiane to za miesiąc zaczną się rozmnażać to Pani z tego działu powiedziała, że to pytanie nie do niej i że mam dzwonić do TOZ bo gmina się tym nie zajmuje. A przecież gmina zatrudnia wyłapywacza, płaci za schronisko w Dobrej, w której mają również lecznicę.
To cała SUPER współpraca gminy z TOZ.

Post Merge: [time]Luty 17, 2019, 18:38:24 [/time]











Toz Oddział W Policach udostępnił(a) post.[/size]21 godz.[/size][/size] ·
[/size][size=0px]:([/size]








Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Obraz może zawierać: pies

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Izabela Trey[/size]22 godz.[/size]

Sunia po zmarłej osobie, oczywiście nie wysterylizowana, rodzina laskę położyła, a cały problem łącznie ze szukaniem domu spadł na nas, no bo przecież od tego jesteśmy !!! Dzisiaj na sygnale Irena leciała z sunią do weta na sterylizację bo miała ropomacicze i ropa się lała ciurkiem. Kiedy ta bezduszność i nie odpowiedzialność się w końcu skończy ????[/font]


Post Merge: Luty 17, 2019, 18:40:25











Toz Oddział W Policach udostępnił(a) post.[/size]15 lutego o 22:59[/size][/size] ·
Obraz może zawierać: kot i w budynku

Obraz może zawierać: kot i w budynku

Obraz może zawierać: kot i w budynku

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i kot
Izabela Trey[/size]15 lutego o 22:42[/size]
Tak jak się spodziewałam, kici nikt nie szuka, została podrzucona w miejsce gdzie dokarmiam koty od lat. Za kilka dni zostanie wykastrowana i będzie szukała domku. Jest ogromnym, gadającym pieszczochem i bez przerwy trzeba ją nosić na rękach
[/size]🙂[/size]😍[/font]

15
Tematy różne / TOZ POLICE potrzebuje zrozumienia
« dnia: Luty 16, 2019, 19:34:08  »

Poniżej przedstawiam post TOZ u z Polic.
Osoby działające w tym TOZ nie są zatrudnione ani przez Gminę ani nie są na etacie Schroniska w Dobrej.
Panie zajmujące się leczeniem, opieką, sterylizacją, odbieraniem zwierząt od ludzi, którzy się nad nimi znęcają, adopcjami kotów, dokarmianiem w różnych częściach gminy (wioski należące do gminy i Police) robią to za darmo, nikt ich w tym celu nie zatrudnia na etacie. Pracę tę wykonują w swoim prywatnym czasie całkowicie za darmo.
Aby wyłapać bezdomne koty do kastracji i sterylizacji muszą jeździć z klatkami i transporterkami środkami komunikacji miejskiej.
Nie jest im łatwo. Nie mając samochodu nie w każdy zakątek gminy mogą dojechać. Pozostawiając koty wolnożyjące samym sobie bez sterylizacji i kastracji dopuścimy do niekontrolowanych rozmnożeń. Głodujące koty nie mają siły polować i są łatwym kąskiem dla lisów, kun i innych drapieżników.
Schronisko w Dobrej, mimo, że Gmina Police daje na nie bardzo dużo pieniędzy (coś około 500 000 zł na rok) nie chce przyjmować bezdomnych kotów z Polic powyżej 3 miesiąca życia. Do schroniska w Dobrej bezdomne psy przywozi patrol SM lub Policji. A koty chore i okaleczone oraz te wyrzucone z domów trafiają najczęściej do TOZ Police.
Gmina Police poza 20 000 zł na cały rok, o których mowa w poniższym poście udostępnia za darmo dla TOZ 2 małe pomieszczenia w którym jedno dla zwierząt a drugie to biuro + toaletę. Gmina płaci również za prąd i wodę. To wszystko od Gminy Police dla organizacji pożytku publicznego, która działa dla dobra zwierząt bezdomnych, maltretowanych, często okaleczonych przez człowieka, oraz tych, których z racji wieku (powyżej 3 miesiąca życia) do polickiego schroniska w Dobrej nie chcą przyjąć. Nadmienić należy, że pomieszczenia + media gmina opłaca również np. związkom emerytów, diabetyków itp. To szczytny cel ze strony gminy ale tego typu związki działają dla samych siebie a TOZ w Policach niesie pomoc braciom mniejszym w całej gminie.
Czy są w naszej gminie, w tym w Policach osoby, które dostrzegają ciężką pracę osoby pracującej za darmo w TOZ?
Jeden z radnych na sesji Rady Miejskiej wystąpił do Burmistrza Polic z prośbą o utworzenie etatu dla jednej osoby w TOZ. Ten Pan dostał odpowiedź odmowną.
W delikatnym tłumaczeniu wychodzi, że TOZ dostaje pomieszczenia + media za darmo więc powinni się cieszyć :-(
Jeśli ktoś ma ochotę czasem pomóc w TOZ to zapewne dla Pani Izabeli będzie to bardzo duże odciążenie.
Pani Izabela w siedzibie TOZ jest codziennie po godz. 18 czyli po godzinach swojej pracy zawodowej.


[/size]Posty[/color]






















[/size]Toz Oddział W Policach[/size]21 grudnia 2018[/size][/size] ·

Jak wiecie miałyśmy zamykać TOZ w Policach lub komuś go przekazać... Jednak brak jest chętnych, a i bidy jakie non stop znajdujemy i im pomagamy nie pozwalają nam je porzucić i zamknąć siedziby [/size][size=0px]:([/size]
 Z tego powodu prosimy o pomoc... bo miało nas od stycznia już nie być... A my dalej dzialamy! Dalej pomagamy! Dalej mamy pełne ręce roboty i dużo wydatków na leki, jedzenie, weterynarzy! Czy chce ktoś nas wesprzeć chociaż złotówką? Bardzo prosimy o wsparcie! Bez waszej pomocy same nie damy radę!
 
https://pomagam.pl/pomocdlatozpolice
 Oczywiście dostajemy z gminy około 20 tys. zł Pieniążki otrzymujemy w kwietniu i musimy wydać je do grudnia.Od stycznia do kwietnia żyjemy z datków,bo z gminą musimy się z pieniędzy rozliczyć do grudnia,nie możemy sobie zostawić puli pieniędzy na te pierwsze miesiące.Wystarczy podzielić te pieniądze na miesiące,a wyjdzie 1666,66zł na miesiąc.Musimy za te 1666 zł przez miesiąc utrzymać kilkadziesiąt zwierząt,kupić jedzonko,żwirek,podkłady,opłacić weterynarzy,zabiegi,kupić środki czystości,bilety na przejazdy do wetów,na interwencje.Musimy kupić karmę dla karmicieli wolno żyjących kotów,opłacić sterylizacje wolno żyjących kotów,z gminy mamy finansowane około 40 zabiegów,a sterylizujemy rocznie około 200 zwierząt.Niekiedy koszta leczenia zwierzaków przekraczają 500zł i więcej(badania krwi,prześwietlenia,operacje).Wystarczą trzy ciężkie przypadki w miesiącu,a nie mamy pieniędzy i wtedy organizujemy zbiórki... Bardzo prosimy o wsparcie! Bez waszej pomocy nie damy rady![/font]


Post Merge: Luty 16, 2019, 22:18:53

Dodać należy, że z
apewnienie opieki
[/size][/color]
nad
[/size][/color]
bezdomnymi
[/size][/color]
zwierzętami
[/size][/color]
jest
[/size][/color]
zadaniem
[/size][/color]
własnym
[/size][/color]
gminy
[/size][/color]
. Sposób jego realizacji wynika z ustawy o
[/size][/color]
ochronie
[/size][/color]
zwierząt, a także z gminnego programu opieki
[/size][/color]
nad zwierzętami
[/size][/color]
.
[/size][font=]Do (polickiego) zakresu działania Wydziału Ochrony Środowiska należy w szczególności:[/color][/size][/font]
pkt. 10:
[/size]realizacja zadań związanych z ochroną zwierząt oraz z zapobieganiem i zwalczaniem bezdomności zwierząt na terenie gminy[/color]

[/size]pkt. 11 : współpraca ze stowarzyszeniami, których celem jest ochrona środowiska oraz ochrona zwierząt,[/color]

[/size] Ładnie to wygląda na papierze. W punkcie dziesiątym zadanie realizowane jest w szczególności do psów, kotów do trzeciego miesiąca życia albo tych nielicznych, które wymagają leczenia, przywiezionych przez patrole policji np. gdy jedyny właściciel umrze to sąsiad za zgodą gminy może przywieźć nawet dorosłego, udomowionego kota do schroniska. Taki przypadek był na osiedlu w Policach. Jedyny właściciel zmarł w domu a jego dwa dorosłe udomowione koty zawieziono do schroniska w Dobrej. Czy koty jeszcze tam są, czy też wypuszczono je do lasy to trzeba sprawdzić. Większość kotów jednak trafia do TOZ o którym mowa we wcześniejszym poście. [/color]

[/size]Realizacja punktu 10
przez wydział ochrony środowiska polega na tym, że gdy zadzwoniłam do nich, że na działkach jest kilkadziesiąt kotów, które niedługo się zaczną mnożyć to od pani urzędniczki pracującej z panem od zwierząt dowiedziałam się, że oni się tym nie zajmują. Mam dzwonić do TOZu.

[/size]W TOZ nie ma osoby na etacie więc Pani Izabela po powrocie z pracy, (o tej porze roku jest ciemno) nie jest w stanie jechać autobusem do Pilchowa czy na wysypisko i wyłapywać koty do sterylizacji. Ileż takich kotów jednorazowo przewiezie autobusem 103 do weterynarza?? [/color]
[/size]Gmina zatrudnia osobę do wyłapywania psów ale nie kotów.[/color]

[/size]Realizacja punkty 11. Współpraca z TOZ polega na tym, że Gmina zwalnia TOZ z opłaty za pomieszczenie, wodę i prąd oraz przyznaje 20 000 zł na cały rok i musi to wystarczyć na karmę dla zwierząt, na opłatę za leczenie w prywatnych gabinetach weterynaryjnych sterylizacje bo weterynarze mają zapłacone za 40 zabiegów a w ciągu roku jest ich około 200., itp. Pan z Gminy nie pojawia się w TOZ bo Jego dniówka kończy się o godz. 15 a Pani Izabela pojawia się w TOZ po skończeniu pracy, czyli o godz. 18 więc nie sposób się spotkać. Nic by się nie stało gdyby Pan z ochrony środowiska miał więcej empatii i wyrozumiałości. Gdyby poświęcił jedną godzinę w tygodniu aby porozmawiać o potrzebach i bolączkach TOZ. Aby wspólnie zaradzić problemom. Może skoro schronisko również w części należy do Gminy Police to może Urzędnik powinien przedstawić sprawę na spotkaniu z Burmistrzem aby doprowadzić do zacieśnienia współpracy TOZ i Schroniska w DOBREJ. Wystarczy odrobina dobrej woli ze strony urzędnika, Pana od ochrony zwierząt albo jeśli nie lubi zwierząt niech się zajmie drzewami.[/color]

Strony: [1]