• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Dowcipy  (Przeczytany 78755 razy)

Offline martoszka

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 116
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 02, 2008, 00:30:36 »
Siedza sobie dwie sasiadki w oknie nagle jedna mówi do drugiej:
-patrz, twój stary idzie z kwiatami; na to ta druga:
-cholera bede mu musiala dac dupy; na co pierwsza mówi zdziwiona:
-to wy nie macie wazonu ?


[ Dodano: 2008-09-06, 19:10 ]
Cytat: "Plm"
Cytat: "martoszka"
a gdzie sie podział mój ukochany administrator???? ;D

[ Dodano: 2008-08-22, 01:29 ]
Ulicą idą dwaj lekarze, a przed nimi człowiek wykonujący nogami dziwne kroki:
- To chyba efekt porażenia - mówi pierwszy lekarz.
- Nie kolego, to Parkinson - mówi drugi.
Doganiają przechodnia.
- Proszę nam zdradzić, na jaką chorobę Pan cierpi, jesteśmy lekarzami.
- Na żadną odpowiada, to wszystko przez to planowanie.
- Jak to?
- Ano wiecie, planowałem sobie pierdnąć, a się zesrałem.


Ale to chyba nie o mnie mowa? [:



nie,nie o Tobie:))
nie ma sytuacji bez wyjścia,kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno

Offline Ważniak

  • Moderator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1589
  • Płeć: Mężczyzna
  • Subiektywnie obiektywny
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 06, 2008, 22:20:12 »
Cytat: "Pablo92"
już moge sie smiac?????
poczekaj jeszcze chwilę...

Przychodzi blondynka do sex-shopu:
- Chciałam zwrócić ten wibrator, który u was kupiłam.
- Czemu? Co jest nie tak?
- Powybijał mi wszystkie zęby.

teraz możesz się śmiać ;-)
Kto kijem walczy, ten wpada w mrowisko.

Pablo92

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 06, 2008, 22:57:00 »
ok dziękuje bardzo :D

Ślicznotka

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 16, 2008, 18:40:41 »
Dzwoni telefon.
Odbiera facet.
W słuchawce słychać:
- Czy zamawiał Pan budzenie na godzinę ósmą?
Odpowiada:
- Tak, zamawiałem!
- To szybciutko, bo już dziewiąta!!! :jupi:

Offline Pan P

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 77
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 24, 2008, 00:03:34 »
Z pamiętnika terrorysty - obywatela Wspólnoty Niepodległych Państw:

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie
zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy
wódkę.
Moneta przedstawia Antiocha Wielkiego.

kinia

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 31, 2008, 09:04:19 »
Nad rzeka siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat i te
sprawy. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
-Te krowa, co robisz?
-Aa aa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
-Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
-Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
-Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach
dłuższą
chwile. Zresztą - wiesz, co? W tym czasie jak wciągniesz,
przepłyń
się
kawałek pod wodą w dół. rzeki, wróć tu i wtedy wypuść
powietrze. I
mówię
ci - będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą,
ale
już po
kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej
stronie
rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego
hipopotam i
pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz, hipciu, fazuję sobie trochę...
- Daj trochę, stuffu, ja tez chcę...
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa
wywaliła
gały
i krzyczy:
- Bóbr k**wa, WYPUŚĆ POWIETRZE!!!!

[ Dodano: 2008-10-31, 09:34 ]
Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby.
- Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą który przejechał nową szosą. Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi! Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pieniądze?
- No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy...
Żona kierowcy z przerażeniem
- Niech pan go nie słucha, jak sobie popije to zawsze mówi od rzeczy.
W tym momencie do rozmowy włącza się teściowa:
- A mówiłam, żeby nie kraść tego samochodu!
Na dokładkę z bagażnika wychodzi dziadek i pyta:
- Co już Austria??? :rotfl:

Offline C80

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 379
    • Zobacz profil
    • http://www.foto.cichomski.eu
Dowcipy
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 23, 2008, 19:31:33 »
Przychodzi facet do lekarza:
- Proszę nie wykastrować.
Lekarz na to:
- Proszę pana, czy ja dobrze słyszę?
- Tak proszę mnie wykastrować.
- Jest pan pewien?
- Absolutnie, proszę mnie wykastrować.

Po operacji lekarze robią obchód. Orgynator:
- A oto pacjent który prosił aby go wykastrować. Panie pacjencie, dlaczego prosił Pan aby go wykastrować, proszę nam to wyjaśnić bo nie rozumiemy.
Pacjent na to:
- Wie Pan, poznałem pewną kobietę i się zakochałem. Problem w ty, że jest Żydówką.
- A nie chciał się Pan obrzezać?
- A co ja powiedziałem?  :devil:

[ Dodano: 2008-11-27, 07:15 ]
Przeczytane na jednym forum:

"Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Pedigree Pal w supermarkecie czekając w kolejce do kasy. Kobieta za mną zapytała czy mam psa (!). Bez  zastanowienia odpowiedziałem, że nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii z rurami w większości
moich otworów i z igłami w obydwu ramionach. Powiedziałem jej, że jest to w sumie idealna dieta i należy mieć zawsze wyładowane kieszenie bryłkami Pedigree Pal i zjadać jedna lub dwie gdy poczujesz głód. Jest to żywność zawierająca wszystkie składniki niezbędne do życia i mam zamiar znowu ja zastosować.

Muszę zaznaczyć, że teraz wszyscy w kolejce byli oczarowani moją opowieścią, zwłaszcza wysoki facet za tą kobietą. Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów. Powiedziałem jej, że nie. Po prostu usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i samochód mnie uderzył"

Ludzie to mają wyobraźnię...  :lol2:

beata

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 18, 2009, 20:21:05 »
Pewna kobieta podczas spowiedzi mowi do swojego spowiednika:
- Ojcze mam pewien problem. Otoz mam w domu dwie gadajace papugi,sliczne samiczki i nie wiem dlaczego one tak strasznie bluznia.
- A co takiego mowia ? - zapytal ksiadz.
Kobitka na to:
- W kolko powtarzaja: "Czesc, jestesmy dziwkami.Chcecie sie zabawic?"
Ojciec zniesmaczony mysli i mysli az w koncu mowi:
- Ja tez mam dwie gadajace papugi, samce, tylko ze moje cale dnie czytaja Pismo Swiete i odmawiaja rozaniec. Przyprowadz swoje papugi do zakrystii, wpuscimy je do jednej klatki i wtedy moje papuzki oducza twoje mowic brzydko.
Kobieta sie zgodzila i nastepnego dnia przyprowadzila swoje nieznosne papugi. Wpuscili je do klatki. Papugi ksiedza popatrzyly na nowe towarzystwo,a po chwili odezwaly sie papugi samiczki:
- Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?
Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii, popatrzyly sie na siebie i jedna mowi:
- Wypierdol te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane!

[ Dodano: 2009-05-18, 20:22 ]
Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje,ze mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało. Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi , biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder. Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza. Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia. Znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę. Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda. Och... W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic... Nagle przestał.. Przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję. Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem:
"To było cudowne, dlaczego przestałeś?"
"Znalazłem wreszcie pilota" - odpowiedział.

[ Dodano: 2009-05-20, 22:29 ]
W markecie facet kupuje kurczaka, idzie do kasy,kładzie na taśmie.
Kurczak jest mokry, trochę obcieka, więc kasjerka krzyczy do
koleżanki: Dorota podaj szmatę, bo panu z ptaka kapie...

beata

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 25, 2009, 22:09:39 »
Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo mam kochać...

Offline ayarl

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 25, 2009, 22:22:34 »
Jak najłatwiej zabić faceta?
Zepchnąć go z ego na IQ :rotfl:

[ Dodano: 2009-05-25, 22:26 ]
Dlaczego mężczyźni nie mają cellulitu?
Bo jest brzydki :jupi:

beata

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 25, 2009, 22:31:31 »
- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

Offline Afgan2402

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 434
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 25, 2009, 23:04:09 »
Dziadek pokazuje małemu Donaldowi album z lat młodości.
- Popatrz, Doniu, tutaj byłem w wojsku.
Donald pyta - a kim jest ten pan z wąsikiem?
- To był bardzo, ale to bardzo zły człowiek, wnusiu.
- A dlaczego dziadziu trzymasz wyprostowaną prawą rękę w jego kierunku?
Na to dziadek - Krzyczę do niego: "Hejże hola! Zatrzymaj się bardzo zły człowieku!"
KOD zdechl jak maja teraz zyc  sroty po kiszczaku?

beata

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 25, 2009, 23:21:17 »
Koledzy postanowili wypić - ale nie było za co. Jeden mówi:
- Idź do swojej żony, poproś.
- No co ty, nie da mi na wódkę !
- No to nakłam coś...
Poszedł do żony.  Wchodzi do kuchni i mówi:
- Wiesz, kochanie, otworzyli u nas taką firmę w mieście,
co za 100 zł powiększają członka.  Dwukrotnie !
A  ja  pieniędzy  nie  mam..
Żona wyciąga 400 zł i mówi:
- Biegnij  szybko!
Mężczyzna chce już  wychodzić, ale  żona dopada go w drzwiach
wciskając mu jeszcze 200 zł , mówi:
- Niech ci go zagną  jeszcze...
Facet w te pędy pobiegł do kumpla. Popili pełną gębą.
Przed północą mężczyzna wtacza się do domu, a żona już w progu pyta:
-Byłeś w tej firmie ?
- Byłem.
-Powiększyłeś ?
- Powiększyłem.
- A czego pijany jesteś ?
- To z żalu ! Wszystko przez twoje idiotyczne fantazje !
Skończyli powiększać, zaczęli zaginać i..... obłamali !!!

Offline Afgan2402

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 434
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 25, 2009, 23:37:42 »
Siedzi rybak nad morzem i łowi ryby. Nagle patrzy a tu na wędce trzepoce się mu złota rybka. Wyciągnął ją czym prędzej i się pyta:
- Czy ty rybko jesteś ze złota?
- Nie - odpowiedziała rybka - ja jestem z Platformy. - Zafrasował się stary rybak...
- No to ty nie spełniasz życzeń? - zapytał ją.
- Nie. - odpowiedziała rybka - ja tylko obiecuję.
KOD zdechl jak maja teraz zyc  sroty po kiszczaku?

beata

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 25, 2009, 23:46:08 »
Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasa Łazienkowska.
Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości
130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i malowała sobie rzęsy.
Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW
oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!) już jest
połową auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak
się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy
próbowałem kolanami opanować kierownicę tak, aby wrócić na swój pas ruchu
komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem
między nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moja męskość,
zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!!! Jak ja k...wa
nienawidzę kobiet za kierownica.....