• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Dowcipy  (Przeczytany 78587 razy)

Offline Użytkownik

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 136
    • Zobacz profil
Dowcipy
« dnia: Lipiec 04, 2008, 20:54:55 »
Zachęcam do zabawnej lektury :)





Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
-Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą
posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.




Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie wątroba boli!
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Piję, ale nie pomaga!


Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy. Wpadają na chwilę do domu Zenka. Pijanek Zenek korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Paaatrz Fraaaniu. To jest moooja kuuchnia, a to łazienka.- mówi bełkocząc Zenek.
Franek również bełkocząc odpowiada:
- Zenuś - ładną maaasz kuchnie i łaazienkee...
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moooja córka,a tu mój syyynek.
Franek:
- Zenuś ładną masz córeczkę i synkaaaa...
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, łóżkoo, moja żona, a ten obok too jaaa....



Profesor biologii mówi do studentów:
- Zaraz pokażę państwu żabę. Będzie ona tematem dzisiejszego wykładu.
Zaczyna szukać w teczce. Po chwili wyciąga z niej bułkę z kiełbasa.
- A wydawało mi się - mówi zdziwiony - ze śniadanie już jadłem...


Jechał chłopczyk na rowerze, zatrzymał go policjant na koniu i mówi:
- a ty to ten rowerek od Mikołaja dostałeś?- pyta delikatnie
- tak...
- to powiedz, żeby za rok Mikołaj sprawi ci światełko, odblaski, dzwoneczek ...i 50zł mandatu!!!
- dobrze, a pan tego konia też od Mikołaja dostał?- pyta malec
- tak...
- to niech pan powie, żeby na drugi raz Mikołaj dał panu konia z chu** między nogami A NIE NA GRZBIECIE!!!


Blondynka opowiada przyjaciółce, jak to spotkała czarodzieja.
- Pozwolił mi wybrać jedną z dwóch rzeczy: albo dostanie wspaniałą pamięć albo świetny biust.
- I co wybrałaś?
Blondynka:
- Nie pamiętam...


Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- O! Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - mówi policjant.
- Nie. Tylko ja studiuję.


Z pamiętnika informatyka
Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem. A oczy u
nich jakieś takie chytre. Rzucam się do komputera, faktycznie: zmienili
hasło!


                   :lol2:



Narazie starczy bo nie sądze aby sie komus jeszcze wiecej na raz chcialo czytac :)

Offline Zając23

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 56
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 04, 2008, 22:38:23 »
Babciu
-Widziałaś moje tabletki ?, pisało na nich LSD
-Pier....ć tabletki, widziałeś Ku....a tego smoka w kuchni ??  :rotfl:
I\'m hot cause I\'m fly, you ain\'t cause you not

Offline Użytkownik

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 136
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 04, 2008, 23:08:28 »
Studentowi straszliwie podobała się koleżanka z roku. Postanowił więc, że doprowadzi "do konsumpcji tego rodzącego się uczucia".
Wymyślił plan:
1. Kolacja w dobrej restauracji.
2. Wizyta u niego na stancji.
3. Konsumpcja właściwa.
Zaczął wprowadzać plan w życie. Zaprosił dziewczynę do restauracji w Grand Hotelu, siedli przy stoliku, kelner przynosi menu. Tu następuje lekki szok u chłopaka, gdyż dziewczyna wybiera kilka przekąsek, danie właściwe, jakieś wino i to wszystko z "górnego przedziału cenowego". No ale czego się nie robi, żeby zdobyć kobietę. "Odbiję to sobie u mnie na stancji" - myśli student. Gdy kelner dostarcza potrawy i stolik jest już prawie cały zastawiony chłopak pyta:
- Czy ty zawsze tak dużo jesz?
- Nie - odpowiada dziewczyna - tylko wtedy gdy mam okres... :lol2:



Trzy blondynki wracają z delegacji autem. Nagle chce im się sikać. Ale jak na złość po drodze nie widzą żadnego lasku, krzaczka, miejsca, gdzie mogłyby się wysiusiać. W końcu zauważają jakiś murek. Zatrzymują samochód, wysiadają z niego, przeskakują murek i robią swoje. Nagle zza krzaków wyłania się ksiądz. Zawstydzone dziewczyny zorientowały się, że są na cmentarzu. więc biegną czym prędzej do auta i jadą do domu. Dzień później w barze spotykają się mężowie tych pań i jeden z nich zaczyna nieśmiało romowę:
-Czy wasze baby ostatnio się dziwnie zachowywały? bo moja wróciła do domu bez gaci.
- a co ja mam powiedzieć?-mówi drugi- moja nie dość, ze nie miała gaci, to jeszcze całą dupę miała w piachu!
-Och! to jeszcze nic!-żali się trzeci- moja nie dość, że nie miała gaci, i miała cały tyłek w piachu, to jeszcze miała szarfę z napisem "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY. KOLEDZY Z WAŁBRZYCHA"!


Nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna wrzasnęła:
- Nie chcę iść z tobą do łóżka!
Wszyscy w barze się obejrzeli, a speszony chłopak chyłkiem wrócił do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam, jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach. Na to chłopak, ile sił w płucach:
- Dwie stówy ci nie wystarczą?!


Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobić 100$?
- Chce.
- To daj mi całusa.
Lisica myli "lisa nie ma w domu a 100$ piechota nie chodzi". Dala wiec zającowi całusa.
A zając:
- Chcesz zarobić jeszcze 100$?
- Chce.
- To się rozbierz.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A jeszcze 100$ to chcesz?
- Chce.
- No to chodź wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numer ze aż zając się spocił. Gdy skończyli zając się ubrał i poszedł do domu. Po jakim czasie do domu lisicy wpada jej mąż i pyta:
- Był zając?
- No bybybybyl - mówi lisica przerażona.
- A oddal 300$??

Offline C80

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 379
    • Zobacz profil
    • http://www.foto.cichomski.eu
Dowcipy
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 07, 2008, 07:28:33 »
Nowy ksiądz był bardzo spięty, kiedy za chwilkę miał prowadzić swoją pierwszą mszę w nowej parafii. Poprosił więc kościelnego, aby ten do świętej wody dolał mu kilka kropelek wódki - "na rozluźnienie". Tak też się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się taaak dobrze (...a nawet lepiej), jak na pierwszej mszy. Jednak, gdy wrócił po nabożeństwie do pokoju, znalazł list:

DROGI BRACIE!
- następnym razem dolej kropelkę wódki do wody, a nie kropelkę wody do wódki
- na początku mówi się: "niech będzie pochwalony", a nie: "k... mać"
- Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie
- Kain nie ciągnął Kabla, tylko zabił Abla
- po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdżając po poręczy
- a na koniec mówi się: "Bóg zapłać", a nie: "Ciao!"
- krzyż trzeba nazywać po imieniu, a nie: "TO"
- nie wolno na Judasza mówić "ten sk....syn"
- na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara
- jest 10 przykazań, a nie 12
- jest 12 apostołów, a nie 10
- grzesznicy idą do piekła, a nie "w pi..u"
- inicjatywa, aby ludzie klaskali do pieśni była imponująca, ale tańczyć 'makarenę' i robić 'pociąg' to przesada
- opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina
- pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut
- poza tym, Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie "k...ą"
- Jezusa ukrzyżowali, a nie "za...ali"
- Jezuz był pasterzem, a nie "p.......nym domokrążcą"
- i w końcu ten obok w czerwonej sukni to nie był "tranwestyta" - to byłem ja, Biskup!

 :devil:

Offline bozka

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 85
    • Zobacz profil
    • http://www.supersklep1.sklepy24h.pl
Dowcipy
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 08, 2008, 23:02:50 »
JEJ pamiętnik:

"Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny.
Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja
wina...dotarłam trochę z opóźnieniem ; ale on nic nie
powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc
ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne,
intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był
jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się
zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak
zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi
tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć
jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie
kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w
tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam
z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć
minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas
był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać
znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna
że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."

JEGO pamiętnik

"Polska przegrała... ale przynajmniej był sex !"

Offline Pan P

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 77
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 09, 2008, 00:21:43 »
bozka - hehehe, bardzo dobre :-)

> > > > > Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
> > > > > - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
> > > > > Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
> > > > > - Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz
> > > > > musiał sobie jakoś poradzić sam.
> > > > > Facio dzwoni do kochanki:
> > > > > - Waleria, jest dobrze. Stara wyjechała na weekend, zabawimy się
nieco.
> > > > > Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do
> > > > > swego
> > > > > ucznia:
> > > > > - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
> > > > > Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
> > > > > - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
> > > > > Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
> > > > > - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
> > > > > Sekretarka dzwoni do mńôŇľa:
> > > > > - Kryspin, szef odwołał wyjazd.
> > > > > Facet do kochanki:
> > > > > - Waleria, niestety . Stara zostaje w chacie.
> > > > > Kochanka-nauczycielka do ucznia:
> > > > > - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
> > > > > Uczeń do dziadka:
> > > > > - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogą wpaść do ciebie.
> > > > > Dziadek-prezes do sekretarki:
> > > > > - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy....
Moneta przedstawia Antiocha Wielkiego.

Ardilla

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 09, 2008, 18:07:19 »
Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."

Humor ze studenckich kolokwiów (informa):

1. Proszę napisać, czym jest system operacyjny.

Systemem operacyjnym jest Windows. Jest trzeci w hierarchii. Jest jądrem komputera. Graficzny system opiera się na fraktalach.

2.Proszę napisać, jakie są funkcje systemu operacyjnego.

Ułatwienie pracy użytkownikowi komputera przez ukrywanie wad sprzętowych.

3.Proszę napisać, jakie są funkcje systemu operacyjnego.

System operacyjny ukrywa przed użytkownikiem wady sprzętowe.

4.Proszę napisać, jakie są funkcje systemu operacyjnego.

Przyjmuje zalecenia komputera (użytkownika) i wykonuje je, potem informuje o rezultatach, zwłaszcza o błędach wykonania.

5. Proszę napisać, czym jest system operacyjny.

System operacyjny jest to połączenie wszystkich urządzeń w komputerze w celu dobrym zarządzaniem ich.

6. Proszę opisać różnice między stało- i zmnienno-przecinkową postacią zmiennych.

Integer - 16 bitowa liczba całkowita ( 2 rzędy pamięci ).

7. Proszę opisać różnice między stało- i zmnienno-przecinkową postacią zmiennych.

Double procesing - 64 bitowa informacja składająca się z 8 bajtów, w tym jeden bajt pamięci.
Procesing - 32 bitowa informacja która składa się z 4 bajtów w tym 1 bajt pamięci, 8 wychodzących i 23 przychodzące.

8. Proszę opisać różnice między stało- i zmnienno-przecinkową postacią zmiennych.

Integer - 16 bitowa liczba rzeczywista



Pan Józek stwierdził, że zacznie się odhamiać. Poszedł więc na swoją pierwszą w życiu wystawę. W galerii, którą odwiedził, akurat prezentowane były dzieła malarza abstrakcyjnego. Pan Józek chodzi od obrazu do obrazu, obraca głową i nic nie może z tego zrozumieć. Nagle podchodzi do niego jakiś facet.
- Dzień dobry! Jestem autorem tych obrazów, czy mogę w czymś pomóc?
- Co to właściwie ma być? - zapytał z wdziękiem pan Józek.
- To jest to co czuję tutaj - odpowiedział malarz dotykając swojej głowy.
- A słyszał pan kiedyś o aspirynie?



1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.

damian12331

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 26, 2008, 20:47:08 »
W restauracji małżeństwo składa zamówienie:
- Jaki alkohol mógłby na pan polecić na naszą dzisiejszą rocznicę ślubu?
- Zależy to od tego, czy chcą państwo świętować, czy szybko zapomnieć...

Trzech niemieckich pracowników Media Marktu rozmawia ze sobą:
- Wiecie, ci Polacy nie są wcale takimi złodziejami. Stoję tu już 2 godziny, Polacy się kręcą, a ja nadal mam złoty zegarek na ręce!
- Faktycznie, jaki ładny!
- I nawet dedykacja jest: "Józefowi z okazji urodzin. Warszawa 1939".

Blondynka pyta swojego chłopaka:
- Czy to prawda, że płazy nie mają mózgu?
- Prawda żabciu.

Średniowiecze. Stoi sobie wielkie ogromniaste zamczysko, którego pilnują dwaj Krzyżacy. W pewnym momencie huk, łomot. Krzyżacy podnoszą się z gruzów, otrzepują, odsłaniają przyłbice i jeden mówi do drugiego częstując go papierosem:
- No co, to po malborku?

Umiera stary Irlandczyk. Jego dusz lecici do św. Piotra i zaczyna się rozmowa:
Piotr: O Irlandczyk!
Irlandczyk: tak
Piotr: ale ty stary... pewnie w partyzantce walczyłeś
Irlandczyk: tak
Piotr: I bomby podkładałeś
Irlandczyk: tak
Piotr: i zabijałeś ludzi
Irlandczyk: tak
Piotr: i chcesz do nieba iść????
Irlandczyk: Nie. Ja chciałem powiedzieć, że macie dokładnie 3 minuty na ewakuację.

Offline bozka

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 85
    • Zobacz profil
    • http://www.supersklep1.sklepy24h.pl
Dowcipy
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 01, 2008, 21:30:26 »
Warsztaty tylko dla mężczyzn!" - Wstęp wolny

Uwaga! Ze względu na trudny i zaawansowany program zajęć każde ze
spotkań musi być ograniczone do maksimum ośmiu uczestników.

Program (jedenastodniowy):

1. Papier toaletowy - czy wyrasta na uchwytach? - dyskusja.
2. Różnice między koszem na pranie a podłogą - ćwiczenia praktyczne.
3. Naczynia i sztućce - czy lewitują samodzielnie, kierując się do
zmywarki albo zlewu? - debata panelowa z udziałem ekspertów.
4. Puste kartony, butelki - lodówka czy kosz? - dyskusja w grupach i
ćwiczenia praktyczne.
5. Czy można siedzieć cicho, gdy ona prowadzi? - ćwiczenia na symulatorze.
6. W cyklu "Zdrowie" - temat: Nie jest groźne dla zdrowia przynoszenie
jej kwiatów - prezentacja power point.
7. W cyklu "Dorosłe życie" - temat: Podstawowe różnice pomiędzy matką a
twoją partnerką - ćwiczenia praktyczne.
8. Jak być idealnym partnerem podczas zakupów? - ćwiczenia relaksacyjne,
medytacja i techniki oddechowe.
9. Pilot do telewizora - utrata pilota, linia pomocy i grupy wsparcia.
10. Nauka odnajdywania rzeczy, np. paska do spodni. Strategia szukania
we właściwych miejscach, a przewracanie domu do góry nogami w takt
rytmicznego pokrzykiwania.
11. W cyklu "Techniki przeżycia" - temat: Jak żyć będą cały czas w
błędzie? - zajęcia indywidualne z udziałem psychoterapeutów

mkw

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 03, 2008, 22:41:52 »
Co myśli Ryszard Rembiszewski prezeter studia lotto gdy siedzi na sedesie?
- Komora losowania jest pusta, następuje zwolnienie blokady...

[ Dodano: 2008-08-03, 22:46 ]
Żona została wezwana do szpitala, bo jej mąż miał wypadek samochodowy.   Zdenerwowana czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze
 współczującą miną.
 - I co?! Co z nim, panie doktorze.
 - Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: mąż, niestety
 będzie musiał przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.
 Koszt: 25 tys. złotych.
 - Oczywiście, oczywiście - na to żona.
 - Potem potrzebna mu będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok.
 5 tys. miesięcznie.
 - Tak, tak... - kiwa głową żona
 - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu
 urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt
 sanatorium - 10 tysięcy...
 - Boże...
 - Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje
 również leków, które przepiszemy pani mężowi, a to bardzo drogie leki.
 - Ile? - blednie żona
 - Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
 - Jezuu...
 - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pani koszt. Tu już się może pani
 dogadać. Myślę, że znajdzie pani kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza.
 Żona chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem,
 klepie żonę po ramieniu:


 - Żartowałem! Nie żyje!!

[ Dodano: 2008-08-03, 22:48 ]
jak wybiera sie pieniądze z bankomatu
On:
1. Podjechać
2. Włożyć kartę
3. Wprowadzić PIN
4. Wziąć pieniadze, kartę i kwitek
5. Odjechać
Ona:
1. Podjechać
2. Poprawić makijaż
3. Zgasić silnik
4. Włożyć kluczyki do torebki
5. Wyjść z samochodu, bo za daleko zaparkowała
6. Znaleźć kartę w torebce
7. Włożyć kartę do bankomatu
8. Znaleźć w torebcę karteczkę z zapisanym wcześniej PIN-em
9. Wprowadzić PIN
10. Przestudiować instrukcję
11. Wcisnąć "Cancel "
12. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo
13. Wziać pieniądze
14. Wrócić do samochodu
15. Poprawić makijaż
16. Znaleźć kluczyki
17. Uruchomić silnik
18. Ruszyć
19. Zatrzymać się
20. Cofnąć
21. Wyjść z samochodu
22. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem (?#$%!?)
23. Z powrotem do samochodu
24. Włożyć kartę do portfela
25. Włożyć kwitek do torebki (^&*%$#$)
26. Zanotować na karteczce ile się wzieło i ile zostało
27. Zwolnić trochę miejsca w torebce, aby włożyć portfel do torebki
28. Poprawić makijaż
29. Wrzucić wsteczny bieg
30. Wrzucić jedynkę
31. Ruszyć
32. Przejechać 3km
33. Zwolnić ręczny ($#$^%!)

Offline Pan P

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 77
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 15, 2008, 19:56:41 »
Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni. - Dokąd to?! - pytają. - Na randkę - przyznał syn. - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec. - No i popatrz na co trafiłeś...
Moneta przedstawia Antiocha Wielkiego.

Offline Malami

  • Moderator
  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 105
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 22, 2008, 00:05:21 »
Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta. – Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi? – Otworzę okno. – Bardzo dobrze – mówi profesor – A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna? – ? – Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta: – Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi? – Zdejmuję bluzkę. – odpowiada studentka. – Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco. – To jeszcze zdejmuję spódnicę. – Ale żar jest nie do zniesienia – dalej utrudnia profesor. – To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi: – Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli przelecieć wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.

Offline martoszka

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 116
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 22, 2008, 01:25:52 »
a gdzie sie podział mój ukochany administrator???? ;D

[ Dodano: 2008-08-22, 01:29 ]
Ulicą idą dwaj lekarze, a przed nimi człowiek wykonujący nogami dziwne kroki:
- To chyba efekt porażenia - mówi pierwszy lekarz.
- Nie kolego, to Parkinson - mówi drugi.
Doganiają przechodnia.
- Proszę nam zdradzić, na jaką chorobę Pan cierpi, jesteśmy lekarzami.
- Na żadną odpowiada, to wszystko przez to planowanie.
- Jak to?
- Ano wiecie, planowałem sobie pierdnąć, a się zesrałem.
nie ma sytuacji bez wyjścia,kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno

Offline Denver

  • Administrator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1160
  • ostatni dinozaur
    • Zobacz profil
Dowcipy
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 22, 2008, 15:51:21 »
Cytat: "martoszka"
a gdzie sie podział mój ukochany administrator???? ;D

[ Dodano: 2008-08-22, 01:29 ]
Ulicą idą dwaj lekarze, a przed nimi człowiek wykonujący nogami dziwne kroki:
- To chyba efekt porażenia - mówi pierwszy lekarz.
- Nie kolego, to Parkinson - mówi drugi.
Doganiają przechodnia.
- Proszę nam zdradzić, na jaką chorobę Pan cierpi, jesteśmy lekarzami.
- Na żadną odpowiada, to wszystko przez to planowanie.
- Jak to?
- Ano wiecie, planowałem sobie pierdnąć, a się zesrałem.


Ale to chyba nie o mnie mowa? [:

krecik

  • Gość
Dowcipy
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 22, 2008, 15:59:54 »
oj matroszka, ale się uśmiałam :lol2: