Notice: Undefined index: tapatalk_body_hook in /home/klient.dhosting.pl/wipmedia2/forum/Sources/Load.php(2458) : eval()'d code on line 205
  • Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: dzieci bez opieki na placu zabaw  (Przeczytany 12730 razy)

Offline nomi9

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 66
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 03, 2017, 05:44:48 »
Planeta wielkie ale to wielkie brawa za twoją wypowiedż

Offline rafi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 04, 2017, 19:11:11 »
Czy Panu Stanisław K nie przeszkadzała tzw "dzisiejsza" młodzież, która wróciła z wakacji, co z głośnikiem siedziała po południu na placu zabaw i dość głośno debatowała między sobą językiem nie bardzo kulturalnym. Tak samo było w dniu wczorajszym na placu przy filii SP8 nieopodal naszej ulicy.
Dajmy naszym maluchom wyszumieć się.

A jak już słyszę, że kiedyś było lepiej, to samo mówi za siebie.

To tak jeden z moich "starszych" kolegów mówi, że kiedyś to było dobrze bo można było wszystko z zakładu wynieść i załatwić a teraz to trzeba w sklepie kupować.

Offline Stanisław K

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 09, 2017, 20:56:34 »
No i powiedz mi co w tym zlego ze dziecko jest samo na dworze bo za cholery nie moge pojac Twojej logiki?




Byłem jakiś czas w szpitalu więc nie śledziłem wątku. W mojej wypowiedzi chodziło mi o to, że dzieci, zwłaszcza te najmłodsze pod opieką rodzica bawią się ciszej niż te pozostawione bez opieki. Nikt nie oczekuje aby dzieci były strofowane na każdym kroku. Nikt nie oczekuje aby dzieci siedziały na placu zabaw w bezruchu. Jednak od rodziców tych dzieci oczekuje się zrozumienia i zajęcia się własnymi pociechami.
Normalny rodzic uczy dziecko jak ma się zachowywać w różnych sytuacjach. Normalny rodzic tłumaczy dziecku od najmłodszych lat jak ma się zachowywać w żłobku, w przedszkolu, szkole, na podwórku, w sklepie, restauracji, kinie itp. Normalny rodzic tłumaczy swoim pociechom, że skoro mieszkają na osiedlu, w tak dużym skupisku ludzi to należy tak się bawić aby swoim zachowaniem nie zakłócać spokoju innym mieszkańcom.

Tym bardziej, że dochodzi do sytuacji gdzie w ciągu dnia w dni słoneczne słychać krzyki i piski dzieci (nie mylić z normalną zabawą)  a od wieczora do późna w nocy w okolicy tych samych bloków, obok jedynego w tej okolicy wieżowca i całodobowego sklepu monopolowego roznoszą się wrzaski starszej młodzieży. Na szczęście w chwili obecnej z powodu pogorszenia się pogody dzieci jest mniej więc tym samym pod blokami jest ciszej.






Post Merge: Wrzesień 09, 2017, 22:25:14
3-4 letnie dzieci. Ponosi Cie i to mocno. Po to stworzone place zabaw aby dzieci mogly sie tam bawić sam mam jedno male drugie starsze, te starsze jest puszczane same na plac zabaw od 6 roku zycia i nie uwazam aby cos w tym bylo zlego. Dziecko w taki sposob szybciej uczy sie bycia zaradnym. Tez nie jesteśmy jakąś patologiczna rodzina. To ze Ty bylas przewrazliwona na punkcie swojego dziecka to juz Twoja sprawa. Moje dziecko biega, krzyczy po podwórku i wraca szczęśliwe do domu.




Oczywiście, że dziecko wybawione na placu zabaw wraca do domu szczęśliwe (nikt tego nie kwestionuje). Jest przy tym na tyle zmęczone, że w domu najczęściej zachowuje się cicho więc i rodzic tez czuje się wspaniale. Jednak lepiej by było aby zachowania dzieci były nadzorowane przez dorosłych.
Na większości placów zabaw na terenie miast i wsi zamieszczane są regulaminy informujące jak należy się zachowywać, co wolno a czego się zabrania. Miejmy nadzieję, że polickie spółdzielnie też zamieszczą takie regulaminy na stworzonych placach.

Poniżej przykładowy regulamin placu zabaw z osiedla jednego z miast w Polsce
 
http://www.jsm-jaslo.com.pl/aktyp/regulaminy/r_rn/regulamin_placu_zabaw.pdf


a poniżej ciekawostka:

https://zapytaj.onet.pl/Category/002,010/2,18972863,Podaj_3_zasady_poprawnego_zachowania_sie_na_placu_zabaw.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2017, 22:25:14 wysłana przez Stanisław K »

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 2039
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 10, 2017, 10:44:58 »
Regulaminy, regulaminy....
Zdajesz sobie sprawę, że świat nie jest idealny?
Walczysz z wiatrakami.
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline Stanisław K

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 10, 2017, 17:57:09 »
Regulaminy, regulaminy....
Zdajesz sobie sprawę, że świat nie jest idealny?
Walczysz z wiatrakami.



Regulaminy są po to aby ich przestrzegać.
Jak Jasia nauczą kultury to i Jan nauczy kultury kolejnego Jasia.

Cytat:„Twoja wolność kończy się tam, gdzie moja się zaczyna”

„Wolność jest najcenniejszym skarbem jaki posiadają ludzie. Naszym obowiązkiem jest tę wolność szanować, cieszyć się nią i zapobiegać temu, by ktoś nam jej nie odebrał. Wszyscy mamy prawo do wolności i dbania o nią. Tak więc, dlaczego miałbyś myśleć, że masz prawo do zgarnięcia nawet najmniejszego kawałka wolności Twojego sąsiada?”
NA TYM WŁAŚNIE POLEGA POSZANOWANIE ZASAD WSPÓŁŻYCIA SPOŁECZNEGO.

Wielu mieszkańców bloków narzeka na hałasy zarówno dzienne z placu zabaw, jak i te wieczorne z drugiej strony bloku.
Niewielu jednak ma odwagę odezwać się i zwrócić uwagę bo szkoda im szyb w oknach.
Niewielu też tych, którym doskwiera hałas korzysta z internetu więc się nie wypowiada na forum. Pozostaje im tylko siedzieć we własnych mieszkaniach przy zamkniętych oknach.
A przecież wystarczy uczyć dzieci aby korzystały z przeznaczonych dla nich na placu zabaw sprzętów zgodnie z przeznaczeniem  bez wrzasków i pisków. Czy to tak wiele???????
Ktoś radził abym się wyprowadził. Nie jestem złośliwy i nie będę radził tego samego rodzicom, którzy nie potrafią uczyć swoich dzieci zgodnej i cichszej zabawy pod blokiem.

Pozdrawiam



Offline nomi9

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 66
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 10, 2017, 20:32:00 »
Do wszystkich odwiedzających ten temat nie polemizujcie ze Stanisławem K bo ten pan/pani dla zapewnienia sobie świętego spokoju zacznie strzelać do dzieciaków.

Offline Stanisław K

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 10, 2017, 21:45:38 »
Do wszystkich odwiedzających ten temat nie polemizujcie ze Stanisławem K bo ten pan/pani dla zapewnienia sobie świętego spokoju zacznie strzelać do dzieciaków.


Nie przeginaj !!!!!!

Zastanów się lepiej nad sensem swoich słów.

Nie jestem za tym aby dzieci siedziały pozamykane w domach lub przebywały w bezruchu na placach zabaw.
Nadal jednak twierdzę, że skoro tego typu place zabaw są usytuowane pomiędzy blokami to dzieci uczyć aby bawiąc się robiły to nieco ciszej aby swoją zabawa nie zakłócały życia innym.

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 2039
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 11, 2017, 07:07:25 »
Cytat: Stanisław K
Regulaminy są po to aby ich przestrzegać.
[/quote
Powiedział ten, który w pierwszym swoim poście udowodnił, że nie przeczytał regulaminu forum i pojechał mamuśkom i ich dzieciarni
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline Beny2002

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 504
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 11, 2017, 07:35:21 »
Panie Stanisławie zadam pytanie mam Pan dzieci? Jezeli tak to sadze, ze juz sa dorosłe i kiedys tez bawily sie na dworzu i watpie aby Pan za nimi bez przerwy chodzil. Dzieci uczone sa kultury jak nie bezpośrednio w domu to w zlobku/przedszkoku/podstawówce. Pisze Pan, zeby zachowywaly sie nieco ciszej. Ale te nieco ciszej to jak? Niech Pan pamieta ze ten plac jest postawiony w studni gdzie glosy bawiacych sie dzieci jest duzo bardziej słyszalny niz na otwartej przestrzeni.

Offline motyl

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 95
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 11, 2017, 20:42:05 »
bez wrzasków i pisków. Czy to tak wiele? ??? ???
A ja w pełni popieram wpisy Stanisława K. Gdyby te dzieci bawiły się, śpiewały, wyliczały... ale one się po  prostu drą niemiłosiernie, jak obdzierane ze skóry. Brak słów, wierszy, piosenek. Najzwyczajniejszy w świecie pisk. I to tylko po to, żeby piszczeć. Przyglądałem się kiedyś takiej trójce. Jedna przez drugą, która głośniej i dłużej... Proponuję tak broniącym je, aby przenieśli te  dzikie wrzaski do swojego mieszkania. Jak długo wytrzymacie ??? Też miałem małe dzieci, też z nimi wychodziłem na plac zabaw. i tłumaczyłem, że śpią małe dzieci w pokojach, że ludzie odpoczywają po pracy. Zresztą dzieci umiały się zabawić bez dzikich wrzasków.  Teraz nawet dorosłym trzeba przypominać, ze trąbienie pod blokiem o godz. 5.10 ( bo kolega się spóźnia) nie jest na miejscu. Sami jesteście na tym świecie ????   ???

Offline Storczyk

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 11, 2017, 23:23:39 »
Ale Pan Stanisław jest w/g innych posiadaczy dzieci  czymś lub kimś co wymaga tylko jednego trochę ciszy.A może trochę  kultury w wychowaniu dzieci i poszanowania drugiego człowieka.Ja też wychodziłam z dziećmi na plac zabaw ale starałam się tłumaczyć że inni chcą po pracy wypocząć.Ale najlepiej wysłać na plac zabaw i mieć święty spokój .Dziś byłam rano świadkiem jak chyba ojciec odprowadzał dziecka do przedszkola dziecko usiłuje ojca złapać za rękę ale on cały czas esemesuje nawet na przejściu dla pieszych.Maluch miał ok 4 lat.Dziś rodzice nie mają czasu i brak im uwagi na to co robią ich dzieci .

Offline Beny2002

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 504
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 12, 2017, 08:30:22 »
Heh, śmiesznie to sie czyta :) piski byly zawsze i będą i nie ma co tu polemizować. Nie wierze w to abyś caly czas z dziecmi wychodziła na dwór, że nie puszczalas dzieci samych na dwor. Wrzucasz wszystkich rodziców do jednego worka. To starszych ludzi tez wrzucac do jednego ze byli ubekami?? No nie.

Offline Jan

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 122
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 12, 2017, 16:33:19 »
Nie pamiętam żeby dzieci kiedyś tak piszczały i nie wiem czym to jest spowodowane.
Beny2002 klawiatura zgubiła polskie znaki?
Jan

Offline bosman

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 12, 2017, 17:18:17 »
wszystkiemu winien benzoesan sodu i coca-cola.

Offline krzyś

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 48
    • Zobacz profil
Odp: dzieci bez opieki na placu zabaw
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 12, 2017, 20:34:46 »
Heh, śmiesznie to sie czyta  piski byly zawsze i będą i nie ma co tu polemizować. Nie wierze w to abyś caly czas z dziecmi wychodziła na dwór, że nie puszczalas dzieci samych na dwor. Wrzucasz wszystkich rodziców do jednego worka. To starszych ludzi tez wrzucac do jednego ze byli ubekami?? No nie.



Mam dzieci w wieku szkolnym więc jestem z tym tematem na bieżąco.
Owszem i moim dzieciom zdarzało się zachować głośno na placu zabaw. Jednak zawsze zarówno ja jak i moja żona reagowaliśmy na takie zachowania tłumacząc swoim dzieciom, że nie są same na placu zabaw. Że w blokach mieszkają ludzie, którzy chcą w swoich mieszkaniach odpoczywać, że krzycząc przeszkadzają w zabawie innym dzieciom.
Tłumaczyliśmy do skutku. Pomogło do tego stopnia, że w szkole w czasie przerw zwracali uwagę innym głośno zachowującym się rówieśnikom - za to zostały pochwalone na zebraniu rodziców (bliźniaki - uczą się w tej samej klasie).

Więc myślę, że to w dużej mierze od nas, rodziców zależy jak wychowamy nasze dzieci.
Ja od dziecka mieszkam na polickim osiedlu. Pamiętam, że rodzice nie raz mnie i moje liczne rodzeństwo upominali abyśmy bawili się grzecznie i cicho pod blokiem. Zawsze nas uczulali na to, żeby się nie przekrzykiwać i nie wrzeszczeć sobie do ucha stojąc blisko siebie. Uczyli nas szacunku do sąsiadów i innych dorosłych mimo, że nie wszyscy dorośli byli super mili.
Dziś jako ojciec swoich dzieci inaczej postrzegam zachowania tych wydawałoby się dawniej niemiłych ludzi.
Dziś jako osoba dorosła i jako ojciec uczę swoje dzieci poszanowania zarówno osób dorosłych jak i rówieśników.
Staramy zaszczepić u swoich dzieci tolerancję i empatię.
Uczymy dzieci akceptacji. Uczymy też swoje dzieci, że ich rówieśnicy z biedniejszych rodzin nie są gorsze tylko dlatego, że nie mają bogatych rodziców, drogich butów czy wypasionych telefonów.
Nasze dzieci zawsze były bardzo ruchliwe ale dzięki naszym tłumaczeniom potrafiły biegać, bawić się i organizować zabawy tak, żeby innym nie przeszkadzać.