• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Adopcja czy nie ? Jak pomóć?  (Przeczytany 5081 razy)

Citrus

  • Gość
Adopcja czy nie ? Jak pomóć?
« dnia: Październik 28, 2011, 23:06:30 »
Mam takie pytanie mamy 4 miesięczną kotkę jest z nami 2 miesiące. Od ok 1,5 miesiąca mieszka za naszym oknem Jaś :) kotek na nasze niewprawione oko ma ok 5 może 6 miesięcy. Nasi sąsiedzi zainteresowali się nim jak przybłakał sie na nasze balkony. Niestety ich opieka polega tylko i wyłącznie na wsypywaniu karmy do miski (na która często napada) Co prawda Jaś został zaszczepiony przez nich ale noce spędza na naszym balkonie, opatulony przez nas jak tylko możliwe i zaopiekowany przez podanie rano i wieczór cieplutkiego mleczka. Niestety sąsiedzi są zaborczy i chcą niby wziąć małego do domu, jednak on wraz z ich 2 kotem - starszym cały czas żyją pod naszym oknem i są otoczone miłością. Zasypiamy to Jaś patrzy w okna, budzimy się to patrzy w oknie, serca nam pękają jak go widzimy. Nie wiemy co zrobić nie chcemy wchodzić sąsiadom w drogę i ingerować w ich opiekę ale nie umiemy przejść obok tej sytuacji obojętnie. Zastanawiamy się nad dobrym rozwiązaniem. Jaś jest przez nas bardzo kochany myślimy co zrobić czy zaadoptować? Choć jest to nie w porządku do "umowy sąsiedzkiej"
Obawiamy się również kosztów związanych z utrzymaniem 2 kota i walki o terytorium w kawalerce:)oraz tego, że nasza mała nie wychodzi z domku a on jednak jest przyzwyczajony do wolności Nasza kotka biega jak zwariowana jak widzi Jaśka i myślimy (bo już doszło do całusów nosek nosek ;) ze może by się pokochały rozkładamy ręce i nie wiemy co robić. Czekamy na wskazówki i za wszystkie serdecznie dziękujemy :)

Offline koko

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 320
    • Zobacz profil
Adopcja czy nie ? Jak pomóć?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 29, 2011, 00:58:53 »
Czegoś nie rozumiem - kot sąsiadów żyje na Waszym balkonie? Nie piszesz zbyt wiele szczegółów, trudno więc doradzić coś konkretnego, ale namawiałabym, by o sytuacji powiadomić Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Może coś doradzą osoby w nim działające.
Jeśli chodzi o tego drugiego biedaka, któremu pomagacie, to na Waszym miejscu chyba bym wzięła go do domu. Co z tego, że sąsiedzi go zaszczepili skoro nie chcą mu zaoferować lepszej opieki? Jeśli możecie i chcecie mu pomóc, to zróbcie to. Wcześniej może jeszcze porozmawiajcie z sąsiadami i zapytajcie, co zamierzają zrobić.
Mam dwa koty w domu. Pierwszy był u na przez kilka lat, potem doszedł drugi. Koszta utrzymania dwóch zwierzaków są nieco wyższe, ale finansowo nie jest źle. W czasie naszej nieobecności jeden kot ma towarzystwo drugiego. A gdy jesteśmy w domu, to mamy dwa futrzaki do głaskania.

Citrus

  • Gość
Adopcja czy nie ? Jak pomóć?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 29, 2011, 11:21:34 »
Tak, kot sąsiadów niby również wpuszczany do domu też sypia u nas na balkonie :( Jeśli chodzi o rozmowe z TOZ-em to rozmawiałam i znają sytuację. Jednak we wszystkim przeszkadza to, że sąsiedzi niby się nim opiekują i trudno wyjść z tej sytuacji. TOZ jak najbardziej jest przychylny do pomysłów. Przeraża nas finansowo również fakt kastracji. która by trzeba bylo teraz przeprowadzić , żeby wpuścić malucha do domku. Na chwilę obecną nie dysponujemy gotówka i jedynie chyba też ten fakt jest ważący. Nasza mała też jest wzięta z TOZ-u miała koci katarek czasami jej się zdarza mieć jeszcze katar i też boimy się czy nie zarazi Jaśka. Sytuacja jest dla nas trudna dlatego szukamy wskazówek żeby nikt nie ucierpiał.

Offline m8z

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 547
    • Zobacz profil
Adopcja czy nie ? Jak pomóć?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 29, 2011, 11:24:38 »
serio dajesz kotom mleko?
mozesz je wykonczyc w ten sposob

Citrus

  • Gość
Adopcja czy nie ? Jak pomóć?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 29, 2011, 11:36:15 »
Kocie mleko i rozrobione i nie dużemu tylko małemu i małą ilość na rozgrzanie rano i wieczorem bez stałego dostępu,bo wody nie chce pić a sąsiedzi nie dają im wcale nic do picia

Offline _garde_

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 246
    • Zobacz profil
Adopcja czy nie ? Jak pomóć?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 29, 2011, 12:32:58 »
Cytat: "Citrus"
a sąsiedzi nie dają im wcale nic do picia
Proszę nie uważaj  swoich domysłów  za pewnik. Chcesz zaadoptować tego kotka ? Wierz mi  zwierzęta to nie  zabawki - mają  swoja naturę, jak  każdy  człowiek.  Nie łatwo jest nauczyć  dzieci, aby nie brały  cukierków od obcych, nie łatwo jest przekonać  młodych  chłopców , aby nie tracili czasu na  bieganie za spódniczkami i (zdaniem  dorosłych) marnowanie czasu na rozmowy o niczym z kolegami, a cóż  dopiero  takiego indywidualistę  jakim jest kot. Dajesz mu smakołyki, masz  drugiego kota - nic dziwnego, że kot sąsiadów lubi  być trochę  przy was. Gdyby udało Ci się  wziąć go pod  swoje  skrzydła - to wieczorami  stałby w twoim pokoju pod drzwiami balkonu i miałaczał, abyś go  wypuściła.   To młody kot , w nocy poluje - czy to tobie przynosi na balkon  swoje  zdobycze?  Z tego, co piszesz to kot ma opiekę  weterynarza w razie  kłopotów, ale rozumiem, że się martwisz, bo idzie zima. Proponuję, abyś podzieliła się  swoimi  obawami  z właścicielami kota.
garde