• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Zwierzaki, które znalazły dom  (Przeczytany 50397 razy)

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1072
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Zwierzaki, które znalazły dom
« dnia: Lipiec 24, 2010, 11:47:45 »
Suczka przybłąkała się do firmy "Etiko" znajdującej się między Trzeszczynem a Tanowem.Ma lekko powiększone sutki,więc prawdopodobnie jest świeżo po cieczce i dlatego tez uciekła właścicielom.Jest bardzo ładna,ma śliczne bursztynowe jasno brązowe oczy,umaszczenie jak widać.Jest przyjacielska.Pracownicy firmy zaopiekowali się nią,ma tam (oczywiście na dworze tylko) swoje miejsce do spania i miski z jedzonkiem i picem.Niestety nie może tam długo zostać,to nie miejsce dla niej.Osoby,które poznają pieska i wiedzą czyj on jest lub byłyby zainteresowane adopcją proszone są o kontakt Ada:502-350-461
lub telefon do pani pracującej w tejże firmie Agnieszka:91-432-97-07





Sunia trafiła do schroniska a stamtąd wyciągnął ją TOZ Szczeciński,tak opisali sunię:

Imię: Ciumcia
Płeć: suczka
Rasa: mieszaniec
Wielkość: średnia, do kolana
Umaszczenie: biało-rude
Wiek: 2 lata
Stan Zdrowia: bardzo dobry
Kastracja / Sterylizacja: tak
Upodobania i nawyki: Prawdopodobnie było jak zawsze - pies się znudził, trafił na ulicę a stamtąd do schroniska. Po tym nastąpiło wiele tygodni bez nadziei, wśród stada walczących o przetrwanie psów. Nadzieja przyszła wraz z wolontariuszami, którzy zabrali Ciumcię ze schroniska. Okazało się, że suczka, choć początkowo przestraszona i nieśmiała nie straciła wiary w ludzi. Każdego wita jak dobrego przyjaciela, bardzo entuzjastycznie i z ogromną wylewnością, nie tracąc przy tym swej wrodzonej delikatności. Jest bardzo uległa, wpatrzona w człowieka, bardzo skupiona na swym opiekunie. Za smakołyk zrobi wszystko. Nauka podstawowych komend będzie czystą przyjemnością i dla niej i dla przyszłego właściciela. Suczka jest zrównoważona, na smyczy kroczy jak prawdziwa dama, co chwilę ogląda się tylko za siebie by sprawdzić czy opiekun nadal jest z nią. Jest karna i posłuszna, grzecznie, bez paniki i histerii zostaje w kojcu, gdzie czeka na kolejny spacer. W naszej ocenie świetnie sprawdzi się w domu z dziećmi. To oaza łagodności. Może Ty weźmiesz ją na spacer, po którym pójdziecie wprost do jej nowego domu?
Miejsce pobytu: kojec w siedzibie TOZ
Uwagi: Oferta TOZ, dodano 08.11.2010r.
Kontakt: Biuro TOZ: (91)487-04-37 lub Opiekunka Monika: 607-701-117, tozszczecin@op.pl

Sunia 22.12.2010 została adoptowana.Wielki prezent dla takiego psiaka.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1072
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 03, 2010, 10:09:53 »
Niestety następny kot a raczej kotka się zagubiła,dostaliśmy wiadomość:

"Zaginęła kotka czarno biała dnia z 22.07 na 23.07. Jest to kotka,dlatego jest nieduża pomimo,że ma już ponad rok. Jest bardzo płochliwa, boi się. Ma ona na imię Dejzi. Grzbiet po sam ogon i połowę przednich łapek ma czarny. Prawą tylną łapę ma tylko "skarpetkę" białą a lewą "podkolanówkę". Brzuszek ma prawie cały biały tylko koło żeber po obydwu stronach ma czarny kolor. Mordkę ma czarno białą, biały kolor pomiędzy oczami schodzący na dół tam gdzie ma wąsy. Ma charakterystyczną czarną plankę z prawej strony na mordce. Jeśli ktoś coś wie proszę o kontakt pod numer telefonu: 516-610-905".



Odnalazła się,a jak-sami przeczytajcie:

02.02.11 – kotka uratowana z dachu hotelu na ul. Bankowej

W dniu 02.02.2011r Pani prezes TOZ Police w godzinach wieczornych usłyszała głośne miauczenie kota znajdującego się na dachu jednego z hoteli przy ul. Bankowej w Policach. W pierwszej chwili pomyślała o wezwaniu straży pożarnej, jednakże była zbyt późna godzina. Postanowiła sama na własną rękę pomóc kotce. Poprosiła mężczyznę mieszkającego w tym hotelu o to by wszedł na dach. Po jego wejściu na dach, okazało się że kotki nie widać, ale słychać. Było zbyt ciemno, by można było jej szukać. Kotce zostawiono miseczkę z jedzeniem, z nadzieją że sama zejdzie z dachu.

Na drugi dzień tj. 03.02.2011r ponownie w godzinach wieczornych słychać było głośne miauczenie kota. Inspektorki TOZ Police, postanowiły za wszelki sposób pomóc kotce. Pożyczyły dwie drabiny i dzielna inspektorka Katarzyna J. weszła na dach. Chciała kotkę sama wyciągnąć z komina, jednakże kotka wystraszona zaczęła uciekać. Postanowiła użyć klatki pułapki wraz z pysznym jedzonkiem. Kotka po długim czasie dała się złapać na klatkę. Cała akcja przebiegła szybko i sprawnie. Dodatkowo okazało się, że jest to kotka imieniem Dejzi, której właściciele w lipcu 2010r zgłosili do TOZ jej zaginięcie. W kolejnym dniu skontaktowaliśmy się z jej właścicielką, która nie ukrywała wzruszenia. Kobieta jak weszła do biura to aż zaniemówiła i nie dowierzała, ze po tylu miesiącach odnalazła się jej ukochana kotka.pouczyłyśmy właścicielkę o konieczności wysterylizowania kotki oraz bacznego jej pilnowania, by sytuacja się więcej nie powtórzyła. Oby takich szczęśliwych zakończeń było jak najwięcej.

Insp. Katarzyna J.
Insp. Izabela T.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1072
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Kajtek-były Kołtun-wciąż potrzebuje Naszej pomocy!
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 28, 2010, 23:53:46 »
Wszystko zaczęło się 10.08.2010-pies wyglądał tak:


Pies błąkał się po Wróblewskiego,zaalarmowali i zainteresowali się nim mieszkańcy,więc Toz Koło w Policach podjęło się pomóc psiakowi.Trzy dni trwało Można tak nazwać "polowanie" na psiaka,gdyż był bardzo strachliwy,bał się ludzi.
12.08.2010-W końcu dzięki paniom z apteki "Gryfarm" przy pasażu naprzeciw Kingi pies został złapany- zdołały zwabić psiaka do środka,skąd trafił do hotelu w Sierakowie.
19.08.2010-Zabrałam psa na badania kontrolne do Toz-u w Szczecinie.Ogólne oględziny,morfologia i biochemia.Wszystkie badania wyszły ok,pomimo złego wyglądu,wychudzenia pies był zdrowy.


Wieczorem zostałyśmy powiadomione,że ten właśnie pies z powodu wyglądu i podeszłego wieku (ma około 8-10 lat)został zakwalifikowany jako pies nie nadający się do adopcji i w poniedziałek miał zostać uśpiony.Nasza pani prezes zaraz zadzwoniła do hoteli,że przejmujemy opiekę nad psem,opłacimy za niego hotel i nikt psa ma nie ruszać.Dla pewności jeszcze zadzwoniła do wet.Sadłowskiego z tą samą wiadomością.

Znajome wystawiają dla niego ogłoszenia na różnych portalach o treści:

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
Starszy Brunet po przejściach wieczorową porą puka do Twego serca...

W sile wieku, ale nie pierwszej młodości.
Chudy, zaniedbany, dawną urodę skryły bolesne, miejscami już wytarte i sfilcowane kołtuny.
I tak go roboczo nazwano.
Kołtun.
Jakie to upokarzające...
Skołatane biedą psie serce bije nieufnie. Nie dowierza ludziom. Z ich rąk i nóg doznał tylu krzywd, że nie pamięta już pięknych szczenięcych lat, gdy ludzie z przyjemnością patrzyli na jego szurpatą mordkę i wyciągali do niego przyjazne dłonie. Pamięta tylko lata poniewierki, wieczny głód i strach przed człowiekiem.
On się nie boi. On jest przerażony.
Złapano go podstępem, gdzieś wieziono, wsadzono do boksu. Później wyjęto i zawieziono do pomieszczenia, w którym czuje się zapach strachu i leków. Obcy ludzie obmacywali go, badali, kluli. I znów zawieźli do boksu. Dostał jedzenie w misce, wodę i kawałek ogrodzonego miejsca z którego nie ma ucieczki.
I nie wie co będzie dalej, nie wie, czy w ogóle będzie jakieś dalej...
Nie wie, że jest kilka osób, którym jego los nie jest obojętny.
Że głęboko wierzą, iż znajdzie się takie miejsce, które stanie się jego domem i taki człowiek, który mu je zapewni.
Brunet o roboczym imieniu Kołtun, którego wolimy nazywać Kajtuś jeszcze nie wie, że czeka na dom i kogoś odpowiedzialnego.
Kogoś, kto zapewni mu bezpieczeństwo, nada właściwe imię i pokocha na dobre i złe.

Może będziesz nim właśnie Ty?

Dane:
Imię - Kajtuś
Płeć - samiec
Rasa - wielorasowiec, mix sznaucerka, foksterierka, może i spaniela
Wiek - około 8 lat
Wielkość - średnia
Waga - około 15 kg, wyraźna niedowaga +/- 5 kg
Umaszczenie - ciemne
Sierść - średnia, raczej szorstka, mocno zaniedbana
Stan zdrowia - po badaniach weterynaryjnych określony jako zdrowy
Zęby - przednie starte, tylne w niezłym stanie
Charakter - spokojny, z lękiem poddaje się wszelkim zabiegom, ale nie wykazuje żadnej agresji
Telefon kontaktowy: Pani Joanna - 517-910-923

Oto dane: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Koło w Policach
nr konta: 26 1940 1076 3025 4299 0000 0000

Jeśli nie możesz go adoptować, ale z dobrego serca chciałbyś mu pomóc, możesz wesprzeć go finansowo, zapewniając mu kolejny dzień w hoteliku. Tym samym wydłużysz mu czas pobytu i zwiększysz szansę na adopcję.

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@



23.08.2010-Wizyta jeszcze wtedy z Kołtunkiem,dziś po metamorfozie z Kajtusiem u fryzjera w Mierzynie:
panie w salonie wspaniałe! Świetnie zajęły się psem - najpierw zgoliły mu kołtuny (przy czym znalazły nawet kleszcza, o milionie pcheł nie wspomnę), a potem wykąpały. Przy pierwszym myciu nie muszę chyba mówić jaka była woda… ciemnobrunatna. Szamponik, odżyweczka (truskawkowa!) i Kołtunek pachniał lepiej niż ja.
A jeśli chodzi o jego zachowanie, to wszystko dzielnie zniósł. Nie zawarczał, nie zaszczekał, nie pisnął nawet. Stał spokojnie jakby mówił: "Róbta co chceta". Jak już pisałam, jego postawa była totalnie wycofana. I niestety, po ostrzyżeniu wyszło, jak on jest makabrycznie wychudzony. Jest tak kościsty, że z powodzeniem można się na nim anatomii uczyć. W ogóle jedna pani zauważyła u niego guzka koło ogona, co potem, już u weta okazało się, że to nie guz a odstająca kość z miednicy… Panie dały mu coś do jedzenia i wodę, ale nic nie chciał ruszyć.
W międzyczasie pani z zakładu zadzwoniła do znajomej wetki aby odrobaczyć i odpchlić psa. Zobowiązała się pokryć koszty, za to serdecznie dziękujemy. No i oczywiście jesteśmy ogromnie wdzięczni za nieodpłatną usługę ostrzyżenia Kołtunka
Ale do rzeczy. Kołtunek na pożegnanie dostał jeszcze karmową wyprawkę.
przywracanie do normalności:


kąpiel:

już po wszystkim:


Zobaczcie jaki on piękny:



24.08.2010-Pani prezes udało się znaleźć dom tymczasowy. Tylko jest małe ale - płatny. Prawdopodobnie 10 zł za dzień. Dom jest sprawdzony, bo pierwszy raz namiar na niego dał nam TOZ Szczecin gdy niedawno mieliśmy porzucone trzy małe szczeniaczki.
Przy dobrych wiatrach może już jutro udałoby się tam umieścić Kajtka. Dzięki temu miałby indywidualną opiekę, lepiej też się zaobserwuje jego charakter i stan zdrowia. Inna sprawa, że pogoda zaczyna się psuć, a to dla tego starszego pana korzystne też nie jest. Zresztą, co ja tu teraz będę wymieniać zalety pobytu psa w domu...

Teraz pilnie potrzebujemy funduszy na dt. Poza tym przydałoby się wzmocnić psiaka wartościową karmą i ewentualnie jakimiś odżywkami (bo to skóra i kości teraz). Na razie jedzonko ma, ale za kilka dni się skończy. Jeśli znacie jakieś sposoby na podtuczenie go, to chętnie się z nimi zapoznamy  Przecież nie może całe życie chodzić z zapadniętym brzuchem i wystającymi żebrami.

25.08.2010-Dziś rano pojechał do niego w odwiedziny nasz wolontariusz, Mirek. Tyle że wcześniej nie uprzedził nikogo z hoteliku przez co zastał... zamkniętą bramę. Zadzwonił do opiekuna i dopiero wtedy umówił się na wizytę na godzinę 16. Biedny, musiał drugi raz robić tyle kilometrów, no ale czego nie robi się dla naszego bohatera!

A co do samego Kajtka, to rewelacja. Mirek powiedział, że to nie ten sam pies, którego wyciągałyśmy z sierakowskiego boksu w poniedziałek. Teraz był ożywiony, zaciekawiony, chętnie szedł na smyczy. Na spacerze z Mirkiem zrobił siku i kupkę Mirek wziął też dla pieska trochę kiełbaski, ot taki smakołyk na ząb. Ogólnie jest dobrze. Chyba Kajtek zrozumiał, że najgorsze już za nim, a czasy kiedy był przeganianym i przez nikogo nie chcianym "kołtunem", minęły już bezpowrotnie. Kiedyś bał się ludzi, ale teraz na nowo zyskuje do nich zaufanie. I oby tak dalej! Jutro znowu jedzie do niego Mirek, a w piątek pani Joasia.

23-28.08.2010-A więc tak: od poniedziałku do soboty Kajtek przebywa w GROM-ie (23.08 – 28.08.). W sobotę trafia do DT, w którym będzie miał indywidualną opiekę. Pani Asia rozmawiała z tą kobietą i odniosła dobre wrażenie. Kajtkowi krzywda się nie stanie, to na pewno.

Co do Kajtka, to przez najbliższe 2 – 3 tygodnie jest bezpieczny. Trzeba myśleć, co dalej jeśli do tego czasu nie znajdzie się dom stały.

PROSIMY GORĄCO O DATKI NA UTRZYMANIE KAJTKA W DOMU TYMCZASOWYM(OKOŁO 2-3 TYGODNIE) A PÓŹNIEJ W HOTELIKU(JAK NIE ZNAJDZIEMY CZEGOŚ INNEGO).NAJLEPIEJ ABY ZNALAZŁ SIĘ DOM STAŁY.

Pieniądze dla Kajtka-Kołtuna proszę przesyłać na konto Toz-u z dopiskiem,że dla Kajtka-Kołtunka,konto podane powyżej.Dziękujemy serdecznie.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline NIKA

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 423
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 29, 2010, 14:40:35 »
Hmmmmmm...... widzę, że bardzo się zaangażowałaś.
Rozumiem.
Każdy ma jakieś pasje itd.
Może po prostu weź go do siebie i po sprawie.
Utrzymanie takiego psa przecież kosztuje raczej niewiele (finansowo), bo jak widać kochasz pieski.
Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń.

                           Tacyt

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1072
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 29, 2010, 18:56:27 »
Zapewne bym wzięła,gdyby nie moja suczka bokserka,która do domu żadnego psa nie wpuści,nawet znajomego.Oprócz tego mam trójkę dzieci w domu i od tygodnia 4 koszatniczki,przygarnięte.Można pomagać zwierzętom,niestety nie mogę wszystkich przygarnąć.Są osoby,które pomagają znaleźć domy wielu zwierzakom i są osoby,które adoptują zwierzaki.Obie grupy muszą istnieć,ja wybrałam tą pierwszą grupę,mogę większej ilości zwierząt pomóc,a ty się pochwal jaką wybrałaś NIKA, ,że mi morały prawisz.

Po drugie to praca zespołowa pani prezes Toz-u Koła w Policach,inspektorów i wolontariuszy a nie tylko moja,ja po prostu napisałam relację i prośbę nas wszystkich o pomoc dla tego psiaka.Jeżeli nie masz serca do zwierząt to twój problem,ale ja bym się tym nie chwaliła,bo nie ma czym.Nie wszyscy lubią zwierzęta,ja wolę poświęcić parę godzin i parę złotych w tygodniu na pomoc bezdomnym zwierzakom-zamiast np.zrobić sobie tipsy.
Nie życzę ani tobie NIKA ani nikomu innemu,by trafił na starość na ulicę.A jak niektórzy postępują ze zwierzętami,tak samo postępują z ludźmi.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline NIKA

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 423
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 29, 2010, 19:39:46 »
Hmmmm...ktoś to ma chyba problem z czymś takim jak czytanie ze zrozumieniem.
Propozycja a morał to 2 różne sprawy - to po pierwsze.
Po drugie - nigdzie nie powiedziałam, że nie lubię zwierząt (psów) bo jest zupełnie odwrotnie.
Po trzecie- nie pochwalę się żadną z w/w opcji ponieważ w moim przypadku są one nie możliwe.


Słuchaj ja nie poświęcę paru godzin dla zwierząt bo tego czasu nie mam.
Zajmuję się dzieckiem i staram się dorabiać żeby wiązać koniec z końcem.
Wiesz, mój mąż nie przynosi do domu lewego zaświadczenia z pracy od tatusia z tak niskim dochodem abym : dostała wychowawcze, dodatek do mieszkania i obiadki w stołóweczce.
Gdyby tak było zapewne starczyło by mi kasy żeby wspomagać nie tylko biedne zwierzątka.
Nie gotując obiadów dla dzieci tylko sępiąc je w ops-ie też bym miała więcej czasu.
To właśnie ty tu mnie umoralniasz.
Nie wiesz jak postępuję z ludźmi?
Powiem Ci tylko tyle, że nie odbieram jedzenia biednym i głodnym po to by mieć więcej czasu na pisanie na forum jaka to ja święta bo pomagam zwierzątkom a inni są be.
Na chwile obecną  nie mam zwierząt.
Mam za małe dziecko i wiem jaki to obowiązek więc póki co wybrałam gotowanie dla dzieci i uczciwe zarabianie na ich utrzymanie.
Na zwierzątka przyjdzie pora.
Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń.

                           Tacyt

Offline Opaler

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 289
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 29, 2010, 19:48:48 »
Cytat: "NIKA"
Hmmmmmm...... widzę, że bardzo się zaangażowałaś.
Rozumiem.
Każdy ma jakieś pasje itd.
Może po prostu weź go do siebie i po sprawie.
Utrzymanie takiego psa przecież kosztuje raczej niewiele (finansowo), bo jak widać kochasz pieski.


Cytat: "NIKA"
Hmmmm...ktoś to ma chyba problem z czymś takim jak czytanie ze zrozumieniem.
Propozycja a morał to 2 różne sprawy - to po pierwsze.
Po drugie - nigdzie nie powiedziałam, że nie lubię zwierząt (psów) bo jest zupełnie odwrotnie.
Po trzecie- nie pochwalę się żadną z w/w opcji ponieważ w moim przypadku są one nie możliwe.


Słuchaj ja nie poświęcę paru godzin dla zwierząt bo tego czasu nie mam.
Zajmuję się dzieckiem i staram się dorabiać żeby wiązać koniec z końcem.
Wiesz, mój mąż nie przynosi do domu lewego zaświadczenia z pracy od tatusia z tak niskim dochodem abym : dostała wychowawcze, dodatek do mieszkania i obiadki w stołóweczce.
Gdyby tak było zapewne starczyło by mi kasy żeby wspomagać nie tylko biedne zwierzątka.
Nie gotując obiadów dla dzieci tylko sępiąc je w ops-ie też bym miała więcej czasu.

To właśnie ty tu mnie umoralniasz.
Nie wiesz jak postępuję z ludźmi?
Powiem Ci tylko tyle, że nie odbieram jedzenia biednym i głodnym po to by mieć więcej czasu na pisanie na forum jaka to ja święta.
Jak postępuję ze zwierzętami.
No cóż, na chwile obecną ich nie mam.
Mam za małe dziecko i wiem jaki to obowiązek więc póki co wybrałam gotowanie dla dzieci i uczciwe zarabianie na ich utrzymanie.
na zwierzątka przyjdzie pora.


Z całym szacunkiem Niko, ale jako osoba postronna muszę powiedzieć, że mimo tego, że nie chciałaś powiedzieć nic złego to tak to właśnie zabrzmiało. Nie chcę prawić morałów, ale Twoja druga wypowiedź jest po prostu obraźliwa i zbyt przesadzona.

Offline draculka

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 390
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 29, 2010, 20:41:44 »
Cytat: "Opaler"
Z całym szacunkiem Niko, ale jako osoba postronna muszę powiedzieć, że mimo tego, że nie chciałaś powiedzieć nic złego to tak to właśnie zabrzmiało. Nie chcę prawić morałów, ale Twoja druga wypowiedź jest po prostu obraźliwa i zbyt przesadzona.


Myślę, że Nika dokładnie wie co napisała i co więcej - napisała co chciała przekazać.
To nie temat na takie dywagacje.

Pies potrzebuje domu. Jeśli ktoś może zapewnić mu dom stały lub tymczasowy - to super, jeśli nie - lepiej zamilknąć.
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał i kota, który będzie go ignorował.

Offline Opaler

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 289
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 29, 2010, 20:53:38 »
Cytat: "draculka"

Myślę, że Nika dokładnie wie co napisała i co więcej - napisała co chciała przekazać.
To nie temat na takie dywagacje.

W takim razie dlaczego sama zabierasz głos w skoro nie masz nic do powiedzenia w temacie? Równie dobrze mogłaś wysłać PW.

Cytat: "draculka"
Pies potrzebuje domu. Jeśli ktoś może zapewnić mu dom stały lub tymczasowy - to super, jeśli nie - lepiej zamilknąć.

Tutaj się z Tobą całkowicie zgodzę i nie będę już offtopicował.

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1072
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 29, 2010, 23:05:12 »
NIKA,  czytam i nie wierzę co piszesz-widocznie znasz mnie lepiej niż ja sama siebie znam,nawet lepiej niż moje przyjaciółki.Jeżeli chcesz rozmawiać na tematy prywatne to radziłabym napisać do mnie PW a nie oczerniać mnie na forum.Sama zaczęłaś.Może i mnie znasz ale widać nie tak dobrze jak ci się wydaje.Ja z chęcią mogę się z tobą spotkać i pokazać ci jak to w rzeczywistości u mnie wygląda.Ale krowa co dużo muczy mało mleka daje i zapewne nie przyznasz mi się nawet na PW kim jesteś,żebym wiedziała z kim piszę.Co do takich oskarżeń jakie podałaś-Czy masz na to jakieś dowody?Zapewne nie!!!
Co do pieniędzy to Na wychowawczym może siedzę i dodatki dostaję ALE dorabiam sobie w domu chałupnictwem,sprzedaję kosmetyki z avonu,handluję jedwabiem i kilka razy w tygodniu pilnuję córki znajomej.Pomagam zwierzakom tylko i wyłącznie z tych pieniędzy,mąż nie podziela mojej pasji.Oprócz tego miałam w tamtym roku operację nogi za którą z tych właśnie dodatkowo zarobionych pieniędzy zapłaciłam kilka tysięcy zł,więc mnie nie sądź tylko weź się do roboty to będziesz miała więcej,ja nie czekam aż mi mąż da,a do domu przynosi tyle co ma na papierku.
Była propozycja i był morał,żebym psa wzięła do siebie bo to niewiele kosztuje-powiem ci,że gdybym miała warunki na więcej zwierząt to na pewno bym wzięła do domu więcej biedaków.

Co do innych prośba w sprawie psa jest nieprzymusowa-chcesz to pomagaj-nie chcesz to nie pomagaj.

Pierwszą wpłatę dostałam już od swojej przyjaciółki Beaty K.-20zł
Bardzo dziękujemy.

Ort. Pozdrawiam - Kuba
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline sylwia637

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 184
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 30, 2010, 08:04:28 »
Nika rozpoczełas temat wogóle nie majacy w tej sprawie zadnego znaczenia. lepiej podpowiedziałabyś co można by jeszcze zrobic zeby mu pomóc.
Uwazam ze osobom które chociaz w najmniejszym stopniu zaangazuja sie w pomoc zwierzetom zasługuja na pochwały a nie wkraczanie w ich zycie prywatne.

Temat dotyczy typowo tego psiaka. Niech kazdy wpłaci 10 zł to pies ma zapewniony cieplutki domek, jedzonko, kontakt z człowiekiem. Nie wspomne juz o głaskaniu i pieszczotkach.

Ja juz wpłaciłam. I ciesze sie ze moge pomóc temu biednemu psiaczkowi. Fryzjer uczynił cuda. jest przesliczny. :))

Offline kanioma

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 485
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 30, 2010, 15:06:44 »
NIKA, radze Ci, zapoznaj sie z tym:
art. 212
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

zanim następnym razem uczynisz sobie wycieczki osobiste.

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1072
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 30, 2010, 15:49:17 »
Ja tam nikogo po sądach nie mam zamiaru ciągać,ale nie pozwolę sobie na oszczerstwa od osoby,która mnie w ogóle nie zna.Zresztą co tu dużo pisać,każdy kombinuje jak potrafi i nie musi to od razu być nieuczciwe.Wszystko co robię jest zgodne z prawem.

Co do psiaka to mam dobre wiadomości.Znalazłyśmy mu dom tymczasowy za 100zł za miesiąc +wyżywienie i leczenie na nasz koszt.
Pierwszą wpłatę dostałam od swojej przyjaciółki Beaty K.-20zł
Ja zadeklarowałam-50zł
Więc na dom tymczasowy potrzeba nam jeszcze 30zł i pies przez najbliższy miesiąc będzie bezpieczny.Po tym czasie dom tymczasowy będzie się zastanawiał,czy psa nie zostawić u siebie na stałe.To by była dla nas ogromna radość.Trzymamy kciuki.
Nasza pani prezes i Forumowa basti już psa odebrały z hotelu i przewożą do domku.
Pieniążki na dom tymczasowy prosilibyśmy wpłacać osobiście,gdyż z domku tymczasowego nie otrzymamy faktury,więc nie możemy się z nich rozliczyć przed gminą.Na konto TOZ-u koła w Policach wpłynęły pieniądze od:
Kameralna – 15 zł-dogomania
S.Ł. – 50 zł-dogomania
100 zł od edyta12-dogomania
50 zł od memory -dogomania
100zł ode mnie tatankas-dogomania
Ludziska z różnych stron Polski,które zajmują się z pasją psami i nie przejdą obok obojętnie,a jak nie maja nic ciekawego do dodania w sprawie pomocy zwierzakowi to po prostu nic nie piszą.
Pieniądze te zostaną przekazane na leczenie Kajtusia(ma chorą skórę,prawdopodobnie przez pchły,już otrzymał dwa zastrzyki,został skroplony Frontlinem i kupiony został specjalny szampon dla psa-w sumie już mamy rachunki na 161zł),i na jego wyżywienie przez ten miesiąc.Potrzebuje  specjalnej karmy suchej oraz odpowiedniego żywienia gotowanym.Weterynarz zaproponował nam kupowanie mu kurczaka i gotowanie,by pies spokojnie i bez komplikacji powoli dochodził do siebie.
Dziękujemy wszystkim zainteresowanym za pomoc.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline Ciekawy

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 30, 2010, 17:54:28 »
Tak czytam i czytam i myślę tak;
Nika nigdzie nie napisała że Ty tak właśnie robisz,Tatankas,ale widzę że powiedzenie "uderz w stół a nożyce się odezwą"  coś w sobie ma prawdziwego.

Też uważam że przekazała to co chciała i nie ma co się roztrząsać nad tym,
temat jest o piesku i bardzo bym chciał żeby ktoś dobry go przygarnął(ja nie mam warunków,niestety)

Kanioma- a jeśli to prawda?  nie wiesz tego ,tak samo jak i ja,więc może dla równowagi napiszesz nam paragrafy za wyłudzanie środków z opsu....?
Na razie nie ma podpisu......

Offline Kuba

  • Administrator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2117
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Zwierzaki, które znalazły dom
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 30, 2010, 17:55:36 »
Trzymajmy się jednak tematu.
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem, zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM.

Ostatnio mam coraz mniej czasu na forum (a będzie z tym jeszcze gorzej) - dlatego mogę nie reagować na bieżąco.