• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Dziki  (Przeczytany 7087 razy)

Offline bella20

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
Dziki
« dnia: Marzec 09, 2015, 21:09:45 »
Witam. Mam problem, otóż wiosna zawitała i razem z nią grasujące wszędzie dziki. Pracuje na zmiany, spotykanie dzików na skwerach JP2 to już codzienność. Ok 4.30 oraz ok 23.30. Już mam dość, dzisiaj miałam spotkanie trzeciego stopnia z 3 dorosłymi osobnikami pod samą klatką bloku. Co zrobić w takiej sytuacji? Gdzie to zgłosić? Nie będe z duszą na ręku chodzić do pracy.

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1068
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Odp: Dziki
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 10, 2015, 10:48:07 »
Wczoraj około 4.00 rano dzik wyskoczył mi przed auto spod głównego wejścia do SP3 na Siedleckiej,dobrze,że nie jechałam szybciej,bo mogło być po aucie,skubany najpierw zbiegł z ulicy w stronę działek,by wystraszyć się płotu okalającego działki i znów wbiec na ulicę :( No gdzie jak gdzie,ale tam się bydlaka nie spodziewałam .....
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline Qba99

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 344
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 10, 2015, 15:51:11 »
1. Zajmowanie "ich" terenów przez ludzi. Sami jesteśmy sobie winni. Każdy chce mieszkać we własnym domku, najlepiej w samym środku lasu z dala od ludzi. Dziki kiedyś przychodziły na pola, teraz na tych polach wyrosły domki.
2. Dokarmianie dzików z balkonów/w lesie/na działkach.
3."...dzik jest dziki, dzik jest zły..." - trzeba to zdefiniować na nowo. Obecnie dziki zamieszkujące nasze okolice są na tyle oswojone z człowiekiem, że niektóre lochy dają głaskać swoje małe.

Spotkania z nimi będą coraz częstsze. Bo łapanie i wywożenie ich dalej, dużo nie da. Wrócą, albo podejdą pod domostwa innych ludzi.

Offline bella20

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 10, 2015, 17:26:31 »
Nie mieszkam w donku tylko w bloku na osiedlu, które stoi od kilkudziesięciu lat. Nie przypominam też sobie żeby w miejscu skwerów JP2 byl las. Nie wyrzucam jedzenia przez balkon. Daczego mam się bać rano wyjść z domu? Czy wracać z 2giej zmiany. Dziki podchodzą coraz bliżej osiedli i zabudowań. I to nie jest normalne. Gdzie mogę to zgłosić?

Offline bodzio

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 10, 2015, 18:56:32 »
Spróbuj w wydziale ochrony środowiska w gminie, jak to nie oni są od tego, to na pewno Cię pokierują.

Offline grzegorz.ufniarz

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1728
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.grzegorzufniarz.pl
Odp: Dziki
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 11, 2015, 22:21:52 »
Dziś w Urzędzie Gminy odbyło się spotkanie z myśliwymi i leśnikami. Temat: problem dzików w mieście.
Miałem sposobność przed samym spotkaniem poinformować uczestników, że dziki pojawiły się na skwerze JPII i w okolicach ul. Siedleckiej przy SP 3. Nie wiem jakie są ustalenia spotkania, pewnie niebawem się tego dowiemy ale celem spotkania było znalezienie sposobu na rozwiązanie problemu dzików na osiedlu Gryfitów.

Offline bella20

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 12, 2015, 06:53:29 »
Dziki grasują także przy wróblewskiego, mam nadzieje że znajdzie się jakiś sposób na ograniczenie ich harców.

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1068
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Odp: Dziki
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 13, 2015, 17:01:11 »
Dziki grasują także przy wróblewskiego, mam nadzieje że znajdzie się jakiś sposób na ograniczenie ich harców.

bella20 ul:Wróblewskiego to osiedle Gryfitów również ;)

Grzegorzu mam nadzieję,że coś wynikło z tego spotkania,bo o dzikach na tym osiedlu już nie raz zgłaszałam problem.Jeszcze 10 lat tmu dziki podchodziły na wróbla tylko w godzinach nocnych(między 24.00-3.00 nad ranem) i zwiewały na każdy drobny chałas,teraz przychodzą całą dobę i nawet psów ujadających 10 metrów od nich się nie boją,nie mówiąc o ludziach chodzących :(
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline Zenobiusz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 70
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 13, 2015, 17:43:51 »
Dziś w Urzędzie Gminy odbyło się spotkanie z myśliwymi i leśnikami. Temat: problem dzików w mieście.
Miałem sposobność przed samym spotkaniem poinformować uczestników, że dziki pojawiły się na skwerze JPII i w okolicach ul. Siedleckiej przy SP 3. Nie wiem jakie są ustalenia spotkania, pewnie niebawem się tego dowiemy ale celem spotkania było znalezienie sposobu na rozwiązanie problemu dzików na osiedlu Gryfitów.
Problemem na osiedlu Gryfitów (i w całych Policach) to są niektórzy ludzie panie Grzegorzu Ufniarz - zdarzały się morderstwa, pobicia, gwałty,kradzieże, itd. - nie słyszałem żeby jacyś ludzie ucierpieli przez dziki.

Offline bella20

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 13, 2015, 22:02:34 »
A ja słyszałam. Chociażby wypadki spowodowane przez dzika na drodze. Na probemowych ludzi jest policja, a jak idę do pracy i spotykam watahe dzików to gdzie mam zadzwonić? A może po prostu powinnam podzielić się z nimi kanapkami, pogłaskać, poklepać po grzbiecie i dalej w drogę? Jeżeli komuś nie przeszkadzają dziki, a problemowi ludzie, to śmialo, wystarczy przeprowadzić się do domku w lesie, zdala od ludzi i wziąć sobie na wychowanie jakąś dziczyzne. Mieszkam w mieście i oczekuje od instytucji na które płacę podatki poczucia bezpieczeństwa, w każdym aspekcie. Wychodząc z bloku nie mam ochoty spotykać tych "uroczych" zwierzaczków, które się wogóle nie boją ludzi, świateł i dźwięków.

Offline Zenobiusz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 70
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 14, 2015, 08:27:37 »
Mieszkam w mieście i oczekuje od instytucji na które płacę podatki poczucia bezpieczeństwa, w każdym aspekcie.
A ja słyszałam. Chociażby wypadki spowodowane przez dzika na drodze.
W przeciwieństwie do ludzi dziki nie są agresywne, nikogo nie atakują (to spokojne zwierzaki) - po co ten strach? Większość wypadków, stłuczek na drodze powodują ludzie - dziki wyjątkowo rzadko.
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2015, 08:36:14 wysłana przez Zenobiusz »

Offline solar

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 311
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 14, 2015, 08:43:42 »
W przeciwieństwie do ludzi dziki nie są agresywne, nikogo nie atakują (to spokojne zwierzaki) - po co ten strach?
Dzik, jak każde zwierzę, atakuje kiedy czuje się zagrożony.
Problem jest w tym, że przeciętny mieszczuch ma niewielkie pojęcie, co czuje zwierzę jak widzi zbliżającego się człowieka.
_

Offline bella20

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 14, 2015, 09:47:34 »
Zakładam że dzik widzący człowieka może się czuć się tak jak człowiek widzący dzika. Nie jestem mieszczuchem biorąc pod uwagę że 1/3 życia spędzilam na wsi. Ale dzik waży 200kg, ma kły i może chcieć bronić swoich dzieci. Do tego panuje wścieklizna i jednak miejsce takiej zwierzyny jest w lesie.

Offline Zenobiusz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 70
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 14, 2015, 14:08:21 »
W przeciwieństwie do ludzi dziki nie są agresywne, nikogo nie atakują (to spokojne zwierzaki) - po co ten strach?
Dzik, jak każde zwierzę, atakuje kiedy czuje się zagrożony.
Problem jest w tym, że przeciętny mieszczuch ma niewielkie pojęcie, co czuje zwierzę jak widzi zbliżającego się człowieka.
_
oj solar, solar - jakie Ty masz pojęcie o zwierzętach? - zwierzęta czujące zagrożenie ze strony człowieka przede wszystkim uciekają (nie licząc może jakichś wielkich drapieżników typu - lwy, tygrysy, niedźwiedzie). - poza tym piszesz o zagrożeniu ze strony ludzi - a wiec znowu problem jest w ludziach a nie zwierzętach; podobnie w przypadku podchodzenia dzików pod siedziby mieszkalne na skutek wyrzucania resztek pożywienia przed bloki. Wiele razy spotykałem na swojej drodze dziki (także z warchlakami) - i nigdy - powtarzam - nigdy nie okazywały żadnej agresji; z kolei w ludziach jest pełno agresji i przemocy - w pracy, domu, szkole - skierowanej do innych ludzi (agresja fizyczna, psychiczna, złodziejstwo, korupcja, nepotyzm) i bardzo chętnie kierowanej do tych najsłabszych istot - zwierząt, dzieci - a taki jeden/jedna  z drugim nie potrafią przeciwstawić się tym którzy faktycznie ich krzywdzą - np. szefowi, współmałżonkowi, politykowi, współpracownikowi, czy koledze, koleżance w szkole.
Hmmm - może by tak urządzić paśniki dla dzików wokół Polic - blisko miasta ale oczywiście z dala od domów.
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2015, 15:04:38 wysłana przez Zenobiusz »

Offline solar

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 311
    • Zobacz profil
Odp: Dziki
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 14, 2015, 17:46:43 »
Zakładam że dzik widzący człowieka może się czuć się tak jak człowiek widzący dzika. Nie jestem mieszczuchem biorąc pod uwagę że 1/3 życia spędzilam na wsi. Ale dzik waży 200kg, ma kły i może chcieć bronić swoich dzieci. Do tego panuje wścieklizna i jednak miejsce takiej zwierzyny jest w lesie.
Zakładasz że dzikiem kieruje tylko strach, a może to być też złość, że ktoś wtargnął na teren gdzie on znalazł jedzenie. Widzi też, że kłów nie pokazujesz, :) ważysz dużo mniej; po prostu da radę wypchnąć Ciebie z ulubionego terenu.
A że miejsce dzików jest w lesie, to Twoje zdanie. One tak nie sądzą.

zwierzęta czujące zagrożenie ze strony człowieka przede wszystkim uciekają (nie licząc może jakichś wielkich drapieżników typu - lwy, tygrysy, niedźwiedzie). - poza tym piszesz o zagrożeniu ze strony ludzi - a wiec znowu problem jest w ludziach a nie zwierzętach
Dorzuć do tych drapieżników jeszcze dzika a nawet domowego pieska który wpada w złość, gdy w trakcie jedzenia będziesz próbował zabrać mu miskę z pokarmem. Te dziki już nie są takie dzikie; oswoiły się z człowiekiem, ale nadal nie mają pojęcia o czymś takim jak własność czy granica.
_.