• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Za kratki za ściąganie filmów i muzyki z sieci?  (Przeczytany 2523 razy)

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3812
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
Za kratki za ściąganie filmów i muzyki z sieci?
« dnia: Październik 30, 2010, 19:49:33 »
Również w Polsce trafimy do więzienia za nielegalne ściąganie plików z sieci, o ile rezolucja Parlamentu Europejskiego zmieni się w dyrektywę. Ale do tego jeszcze daleko. Na razie nasz rząd mówi rezolucji nie.
No i stało się; Parlament Europejski większością głosów 328 do 248 przyjął rezolucję (tzw. raport Gallo), która stawia na równi ściąganie multimediów z Sieci bez uiszczenia opłat licencyjnych z pospolitymi przestępstwami, takimi jak podrabianie leków czy części samochodowych. Przyjęcie rezolucji to początek drogi wiodącej do radykalnego zaostrzenia prawa antypirackiego w UE na wzór restrykcyjnych przepisów obowiązujących dziś we Francji, gdzie za notoryczne piractwo można zapłacić grzywnę do 300 tys. euro czy nawet pójść do więzienia ; patrz ramka Ustawa Hadopi.
Ustawa Hadopi: Francuski bat na piratów
Najbardziej restrykcyjne prawo antypirackie w UE obowiązuje obecnie we Francji. Jest to tzw. ustawa. Hadopi, która weszła w życie z początkiem 2010 r. Jej zwolennicy twierdzą, że Hadopi idealnie rozwiązuje problem piractwa i powinna stać się wzorem dla innych państw członkowskich UE. Oto jak to działa w praktyce:
 
Francuz, który zostanie przyłapany na pobieraniu muzyki i filmów, za które nie zapłacił, dostaje ostrzegawczego emaila. Później następnego, a jeśli to nie poskutkuje, na jego adres zostaje wysłany tradycyjny list. Gdy i to nie przyniesie efektu, kończą się ostrzeżenia i sprawa trafia do sądu, który ma możliwość wymierzania sprawiedliwości w bardzo szerokim spektrum; od zakazu korzystania z internetu, przez nałożenie na pirata grzywny do 300 tys. euro, aż po skazanie go na karę pozbawienia wolności do lat dwóch.
 
Za śledzenie Francuzów w Sieci odpowiada wybrana przez przemysł rozrywkowy firma Trident Media Group ta sama, która wsławiła się wprowadzaniem do sieci torrentowych tzw. fakeów, czyli fałszywych plików z multimediami, które po pobraniu przez program P2P były przez niego dalej udostępnianie, co stanowiło przed sądem dowód na bezprawne rozpowszechnianie filmów lub muzyki. Teraz firmie jest łatwiej, ponieważ nie musi udowadniać rozpowszechniania, lecz jedynie pobieranie plików. W tym celu skanuje Sieć w celu zebrania adresów IP ściągających. Są one następnie wiązane z konkretnymi osobami przez providerów, którzy muszą współpracować z władzami – zwłoka w identyfikacji dłuższa niż osiem dni kosztuje ich 1500 euro dziennie.
 
Nawet przy tak ostrych przepisach wykonawczych Hadopi nie sprawdza się w działaniu po 10 miesiącach obowiązywania ustawy liczba nielegalnie ściąganych we Francji filmów i muzyki wzrosła o 3% zamiast się zmniejszyć. Jak to możliwe? Po prostu internauci znaleźli sposoby współdzielenia plików w Sieci, których Hadopi nie obejmuje.

Czy podobnie może być też w Polsce ostatecznie rezolucja to tylko zbiorowa deklaracja Parlamentu Europejskiego, która nie ma przymiotu wiążącego. Ale tak właśnie zaczyna się droga do zmian w systemach prawnych państw UE: rezolucje przy przychylnych wiatrach politycznych zmieniają się w dyrektywy. A te już nie tyle mogą, ile muszą być wprowadzone do przepisów prawnych poszczególnych państw UE. Co nas wtedy czeka?
 

To zależy od ministerstwa przedmiotowego i komisji sejmowej, które będą musiały opracować ustawę obowiązującą w Polsce. Być może posłowie naciskani przez lobbystów związanych z przemysłem rozrywkowym zafundują nam przepisy, przy których ustawa Hadopi wyda się jedynie niewinną wprawką. Czy należy się zatem już bać? Michał Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury przekonuje, że nie: – Biorąc pod uwagę, że inwigilacja Sieci byłaby początkiem końca ostatniego wolnego medium, rząd w chwili obecnej jest przeciwny wprowadzaniu tego typu regulacji w Polsce. – Karpiński zwraca też uwagę na fakt, że w prawie zarówno europejskim, jak i polskim, funkcjonują obecnie wystarczające podstawy do ścigania tego typu przestępstw, takie jak przepisy kodeksu karnego oraz ustawy o ochronie praw autorskich i prawach pokrewnych. Kwestią wymagającą dyskusji jest raczej skuteczność ich egzekwowania przez uprawnione i kompetentne organy, nie natomiast wprowadzanie – obok nich – regulacji zakładających a priori winę wszystkich użytkowników Sieci.


..a to winowajca:



info

Ciekawe czy komuś uda się przeforsować państwo policyjne w internecie?
W końcu po to powstał internet, woooooolność i złodziejstwo :)

Offline dd2f

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 277
    • Zobacz profil
Za kratki za ściąganie filmów i muzyki z sieci?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 30, 2010, 20:37:34 »
Czytałem o tym ostatnio w Chipie chyba. Z jednej strony lipa, ale z drugiej utwór/program/film to czyjeś dzieło. To temat rzeka. Bo wystarczy postawić się z drugiej strony (np. w roli producenta) i już nie jest tak różowo ;-)
I love the night.
1101110100101111

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3400
    • Zobacz profil
Za kratki za ściąganie filmów i muzyki z sieci?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 30, 2010, 22:45:25 »
Na szczęście nas jeszcze obowiązuje polska ustawa o prawie autorskim.
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln