Notice: Undefined index: tapatalk_body_hook in /home/klient.dhosting.pl/wipmedia2/forum/Sources/Load.php(2458) : eval()'d code on line 205
  • Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: [Tanowo] Czy to pocztówka z Tanowa - Falkenwalde?  (Przeczytany 15915 razy)

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Tanowo] Czy to pocztówka z Tanowa - Falkenwalde?
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 27, 2020, 11:12:44 »
Użył Pan terminu "park", zatem pomyślałem o Policach, bo w Tanowie to jest +/- las, a nie park. A właściwie dawny cmentarz porośnięty drzewami. Płyty są na pewno, tylko przepisy mamy jakie mamy. Bo choć tym miejscem niemal nikt się nie interesuje - formalnie jest pod ochroną konserwatora zabytków, a zatem i gminy (właściciel terenu). Rada sołecka też ma cokolwiek do powiedzenia. I teraz: jeśli zostaną podjęte oficjalne prace - konserwator pozwolenia nie odmówi. Nie pisałem o tym etapie, kiedy pisałem o kosztach, bo on kosztów nie powoduje. Ale bez formalnej, pobłogosławionej (a i sfinansowanej) przez gminę inicjatywy - prace "na dziko" są zakazane. Powiada Pan: ale ja chciałbym wystąpić oficjalnie, o pozwolenie. OK, ale w jakim celu?
Wydobędzie Pan płyty i co dalej? Zacznie Pan dysponować konkretnymi zabytkami. Gdzie je Pan ustawi i jak zabezpieczy przed zniszczeniem?
Widzi Pan, akurat w Tanowie to nie jest prosta sprawa. To był piękny cmentarz, który zniszczyli... tanowianie. Nie napiszę kto i kiedy, ale historia jest długa, ciągnie się od lat 70. XX wieku. Od czasu kiedy Niemcy, dawni mieszkańcy Falkenwalde, zapragnęli postawić ogrodzenie i zebrali stosowną ilość marek na to przedsięwzięcie, które wręczyli ówczesnym władzom gminy. I co? Ogrodzenia nie ma, marki się "rozpłynęły", winnych nie ma również, wielu nie żyje. Od tego czasu cmentarz zaczął "zanikać" i dziś niemal całkowicie zaginął. Kilka piękniejszych nagrobków (m.in. "anioła") ocalił Jan Matura przenosząc je do polickiego lapidarium. A reszta albo została zniszczona, albo zapadła się pod ziemię.
Proszę mi wierzyć: ta sprawa ciągnie się długo, różne aspekty były rozpatrywane. Nawet przywrócenie funkcji grzebalnej cmentarza. ZGKiM dopuszczał taka możliwość, część tanowian również, sprzeciwili się i to ostro właściciele posesji od strony ul. Lipowej. Ich zdaniem najlepiej byłoby dawny cmentarz zlikwidować.
Powtarzam to, co napisałem. Zostaną wyasygnowane środki (owe 20 tys. zł) - lapidarium da się wykonać, jest nawet jego projekt. Potrzebne elementy rzeźby i płyt nagrobnych też się znajdą. Nawet miejsce jest wyznaczone. Ale trzeba chcieć i lobbować. Może trzeba porozmawiać z sołtysem, a zarazem radnym, panem Zygmuntem Kołackim. Ideę lapidarium popiera, jednak działa bardzo ostrożnie. Zaproponowałbym powołanie "grupy inicjatywnej" i zbiórkę funduszy, internetową. A potem podjęcie odpowiednich starań. Łatwo nie będzie, lecz w mojej ocenie innej drogi w tej chwili nie ma. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z drugim, starszym cmentarzem.

Offline peter

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 275
    • Zobacz profil
Odp: [Tanowo] Czy to pocztówka z Tanowa - Falkenwalde?
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 27, 2020, 21:20:28 »
Z tym niszczeniem cmentarza to chyba wcześniej bo jak słyszałem z rodzinnych opowieści już pierwsi osadnicy szukali złotych zębów.

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Tanowo] Czy to pocztówka z Tanowa - Falkenwalde?
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 28, 2020, 02:09:41 »
Takie przypadki na pewno się zdarzały, mnie o rozkopywaniu grobów wiadomo (ustne opowieści) w przypadku Mścięcina (Klonowa) oraz Nowego Warpna. I Karszna, które po wojnie,przez długie lata, było odrębną miejscowością. W tym ostatnim przypadku chodzi o całkowicie rozszabrowane grobowce zmarłych z rodu von Enckevort. Ogromne doły po piwnicach grobowych są do dziś, w lesie, na stoku wzniesienia, 500 m od pałacu właścicieli majątku. Ponoć rabuś grobowy dobrze się obłowił.
Ślady szabrowania są do dziś widoczne również na dawnym nowowarpieńskim cmentarzu żydowskim. Sporo na ten temat wiedział śp. burmistrz Władysław Kiraga, cokolwiek mi przekazał.
Pojedyncze przypadki występowały pewnie na wszystkich zamożniejszych cmentarzach w rejonie.
O cmentarzu w Tanowie słyszałem, że ukryto na nim jakiś "skarb", a wg innych przekazów -również ważne dokumenty. Słyszałem, że w poszukiwania zaangażowane były (początek lat 60. XX w.) siły milicyjno-esbeckie, na cmentarzu, nad ranem, przynajmniej parokrotnie, widywano milicyjne "warszawy" (radiowozy) i grupy mężczyzn. Tyle słyszałem, aczkolwiek nie mam potwierdzenia w żadnych źródłach, co zresztą jest zrozumiałe. Po wojnie różne się tu rzeczy działy i jeśli kiedykolwiek, gdziekolwiek w jakichś grobach odnaleziono precjoza lub właśnie złote zęby - proceder się szerzył. Bezpośredni sprawcy na pewno już nie żyją, ich potomkowie, nawet jeśli coś  wiedzą, to nie ujawnią, aby "nie hańbić rodziny".

Offline Denkmal_Pomorze

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: [Tanowo] Czy to pocztówka z Tanowa - Falkenwalde?
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 28, 2020, 10:47:41 »
Oczywiście Pan zna te tematy i ich historię zdecydowanie lepiej niż ja. Wszystko zależy od "klimatu" do rozmów w danej lokalizacji, środków, możliwości itp. Myślę, że z czasem moglibyśmy się w to bardziej zaangażować. Ogólnie w Szczecinie realizowane są takie przedsięwzięcia, gdzie tworzone są na wstępie prowizoryczne lapidaria. Takich przykładów jest kilka:
- dawny cmentarz Ośrodka Opiekuńczego Kuckenmuhle przy obecnej ul. Chopina, gdzie w tamtym roku znalazłem płytę nagrobną wzmacniająca strumień. Uzyskaliśmy zgodę WKZ, ponieważ teren znajduje się w rejestrze zabytków, zaangażowaliśmy mieszkańców i udało się w terenie znaleźć i wykopać kilka cennych nagrobków i podstaw, które nie zostały zniszczone w latach 70. Obecnie płyty są zdeponowane "na przechowanie" i oczekują, aż cała droga formalna dla stworzenia lapidarium zostanie załatwiona. W pracach uczestniczył również dr. Marek Łuczak, który każdy nagrobek udokumentował, mamy potwierdzone nazwiska i ich historie.
- dawny cmentarz w Żydowcach, gdzie znajduje się pomnik Ofiar 1 Wojny Światowej - jesteśmy na etapie formalności i też chcielibyśmy pozyskać jak najwięcej materiału, który będzie mógł posłużyć do tworzenia lapidarium. Docelowo chcemy również ponownie postawić do pionu rzeczony pomnik.
Środków obecnie nie mamy bo i same prace ich nie wymagają, ale wychodzimy z założenia, że zaangażowanie lokalnej społeczności i wstępne zobrazowanie jak lapidarium może wyglądać pomoże w pozyskaniu potrzebnych nakładów finansowych. Bez tego byłoby ciężko, bo każdy kojarzy te tereny ze śmietnikami i miejscem libacji pod chmurką. Cieżko niektórym wyobrazić sobie, że kiedyś był tam cmentarz, są jakieś nagrobki, które warto wesprzeć finansowo. Dopiero gdy płyty wygiągamy z ziemi i pokazują swoje piękne złocenia padają zdania - "Nie miałem/miałam pojęcia, że tutaj był cmentarz, a a całe życie się tutaj bawiliśmy".
Wspomnianymi pracami wychodzimy nieco naprzeciw wyobrażeniom o tych miejscach z przeszłości, badamy nastroje mieszkańców do takich prac i cmentarzy. A niestety dewastacje, jeśli mają być to będą bez znaczenia, czy teren będzie zadbany.. Przykład Sławociesza jest tutaj idealny... Tutaj również co jakiś czas spotykamy się i ustawiamy na nowo połamane, poprzewracane nagrobki. Latem cmentarz jest miejscem licznych spotkań. Ostatnio rozwiesiliśmy informacje o terenie monitorowanym, na jesień planujemy odtworzyć drewniane ogrodzenie. Liczymy, że w tym roku obejdzie się bez incydentów. Całe szczęście widzimy, że trend się zmienia, nastawienie do tego "co niemieckie" również. Ludzie bardziej utożsamiają się z miejscem, gdzie żyją i chcą poznać również jego historię. To bardzo pomocne.

Użył Pan terminu "park", zatem pomyślałem o Policach, bo w Tanowie to jest +/- las, a nie park. A właściwie dawny cmentarz porośnięty drzewami. Płyty są na pewno, tylko przepisy mamy jakie mamy. Bo choć tym miejscem niemal nikt się nie interesuje - formalnie jest pod ochroną konserwatora zabytków, a zatem i gminy (właściciel terenu). Rada sołecka też ma cokolwiek do powiedzenia. I teraz: jeśli zostaną podjęte oficjalne prace - konserwator pozwolenia nie odmówi. Nie pisałem o tym etapie, kiedy pisałem o kosztach, bo on kosztów nie powoduje. Ale bez formalnej, pobłogosławionej (a i sfinansowanej) przez gminę inicjatywy - prace "na dziko" są zakazane. Powiada Pan: ale ja chciałbym wystąpić oficjalnie, o pozwolenie. OK, ale w jakim celu?
Wydobędzie Pan płyty i co dalej? Zacznie Pan dysponować konkretnymi zabytkami. Gdzie je Pan ustawi i jak zabezpieczy przed zniszczeniem?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2020, 10:50:27 wysłana przez Denkmal_Pomorze »

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 842
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Tanowo] Czy to pocztówka z Tanowa - Falkenwalde?
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 28, 2020, 20:57:44 »
Gratuluję aktywności, wszystkie "bolączki" rozumiem. Ja - funkcjonując w gminie Police - miałem więcej szczęścia, bo wyjątkowo przychylnego tym inicjatywom Burmistrza, bez którego patronatu nic bym nie zrobił. Po ośmiu latach pierwsza część programu została zakończona, druga "idzie" znacznie wolniej (kasa, kasa), ale wciąż mam życzliwość. Mój obszar działania to gmina Police, chciałbym aby to był i powiat, ale tam już trudniej o pomoc. Starostwo tematu "nie czuje" (a powinno z mocy prawa), inne gminy - różnie. W zasadzie, po części z pomocą śp. burmistrza Władysława Kiragi, rozpoznałem zagadnienia w gminie Nowe Warpno. Ale obecnie tam w kasie środków nie ma. W pozostałych gminach (Dobra, Kołbaskowo) te sprawy "leżą". Odrębny temat to Nadleśnictwo. Część terenowych nekropolii znajduje się w lasach i na obszarze władania tej struktury. Nie powiem, że moim inicjatywom leśnicy są nieprzychylni, bo to nie byłaby prawda, ale trzeba "pożenić" inicjatywy gminne (jedna struktura) z uprawnieniami właściciela (kolejna jednostka) i ustalić kto miałby (chciałby) wyasygnować kasę. Nie są to bariery niepokonywalne, niemniej trochę skomplikowane, że tak powiem: lobbystycznie.
Sumując: jak Pan wejdzie na "mój teren" - zawsze pomogę. O cmentarzach szczecińskich cokolwiek wiem również (mieszkam w Szczecinie), jednak są tu znacznie lepsi fachowcy, z doktorem Markiem Łuczakiem na czele. Niemniej i tu w czymś (choćby za sprawą relacji) daje się pomóc. W razie czego proszę o konkretne sygnały. Szczerze pozdrawiam.