• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: [Ogólne] Walki na Ukrainie  (Przeczytany 3949 razy)

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3831
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« dnia: Luty 21, 2014, 12:38:56 »
Cześć,
dużo o tym w tv, dużo o tym w radio, a tu nikt nie skomentuje tego co się dzieje na Ukrainie?

Znalazłem stronkę, na której dają przekaz na żywo : UKRAINA

Co Wy sądzicie o tej całej sprawie?

ps

Online peter

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 259
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 21, 2014, 16:54:07 »
Nie wtrącać się nie denerwować ruskich! I tak już mamy najdroższy gaz w europie!

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1924
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 21, 2014, 19:28:10 »
Cytat: "peter"
Nie wtrącać się nie denerwować ruskich! I tak już mamy najdroższy gaz w europie!

całe szczęście wazelina jeszcze tania. z takim podejściem proponuje koledze zakupić całe kilogramy. na pewno przyda się na przyszłość.
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4258
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 21, 2014, 20:40:21 »
Ukraina to jedno, bardzo przykra sprawa, mam nadzieję, że wyjdą na prostą i będą mogli cieszyć się kiedyś prawdziwą demokracją. Bardziej należy się martwić tym, co dzieje się teraz w Polsce, gdzie młodzi ludzie nie mają perspektyw na przyszłość i coraz bardziej śmielej myślą, by wyjść na ulice. Politycy są totalnie oderwani od rzeczywistości i jak tak dalej pójdzie to możemy mieć w Polsce drugi Majdan.

Offline Kuba

  • Administrator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2233
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 21, 2014, 22:16:06 »
To, że Ukraina jest głęboko podzielona, widoczne było już od dawna, na czym oparłem parę lat temu jeden ze scenariuszy stworzonych na potrzeby egzaminu z prognozowania i symulacji międzynarodowych (tyle, że w moich przewidywaniach zalążkiem rozruchów była hipotetyczna nieprzypadkowa śmierć Tymoszenko).

Mam nadzieję, że w rzeczywistości wojska rosyjskie nie wejdą na Ukrainę z tzw. "misją stabilizacyjną" (a przecież nie tak dawno czas igrzysk olimpijskich zbiegł się z momentem rosyjskiej interwencji militarnej w Gruzji - czyżby czekało na deżawi?). Naprawdę nie chciałbym soldatów FR wzdłuż dzisiejszej (niekrótkiej zresztą) granicy polsko-ukraińskiej, co może dla całej UE okazać się w pewnym momencie obudzeniem się z ręką w nocniku. Niestety jest to skutek fiaska militarnej idei Unii Zachodnioeuropejskiej, przez co (po powrocie Obamy do swego rodzaju izolacjonizmu i wycofaniu się z rozdawania kart na Starym Kontynencie) Rosjanie nie mają odpowiedniej przeciwwagi może w Europie robić, co chce.

Co do samych wydarzeń na Majdanie to sytuacja tam jest jak zwykle bardzo złożona. Z tego co wiem od koleżanki z Ukrainy, która od kilku lat mieszka w Polsce, to jest tam cały przekrój społeczeństwa ukraińskiego - są więc tam niestety też nieprzychylne Polsce środowiska banderowców itp., które świetnie nauczyły się robić szum wokół siebie, jednak zdecydowanie uważam, że nie stanowią tam oni większości. Podejrzewam, że taka sytuacja miałaby miejsce niezależnie, gdzie na świecie by do tego doszło.

Co wg mnie powinna zrobić Polska? Otóż obecnie sytuacja może się rozwinąć na wiele naprawdę różnych od siebie sposobów. Jednym z nich jest państwowy podział Ukrainy na wschód i zachód. Zakładając taki scenariusz moglibyśmy teraz rozpocząć żmudny proces ocieplania wizerunku Polski wśród zachodnich Ukraińców, tak aby w przyszłości mogło to zaowocować jakąś ścisłą współpracą (np. w ramach jakichś przyszłych struktur środkowoeuropejskich - bo zapewne UE w dzisiejszej postaci wieczna nie będzie, o czym już teraz trzeba myśleć), czy też w dalszej perspektywie może nawet inkorporacją terenów zachodniej Ukrainy do Polski. Obecnie wszystko jest możliwe i to jak teraz Polska rozegra swoje działania może mieć bardzo poważne i długofalowe skutki.

No to się rozpisałem ;).
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem, zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga -
Chmielnik Jakubowy

Offline liścik

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 72
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 21, 2014, 22:26:38 »
Cytat: "Kuba"
inkorporacją terenów zachodniej Ukrainy do Polski. Obecnie wszystko jest możliwe i to jak teraz Polska rozegra swoje działania może mieć bardzo poważne i długofalowe skutki.

No to się rozpisałem ;).


....to żeś chłopie "zaprognozował" hahahahhahahahahahahahahahahah….. domyślam się, że egzamin oblałeś……
…zalecam mniej czytania Dmowskiego do poduszki….ahahahahah

Offline Kuba

  • Administrator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2233
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 21, 2014, 22:41:58 »
Cytat: "liścik"
...to żeś chłopie "zaprognozował" hahahahhahahahahahahahahahahah….. domyślam się, że egzamin oblałeś……


Akurat egzamin zakończył się oceną bdb, bo prognoza bardzo spodobała się wykładowcy przez to, że była kompleksowa i spójna ;).
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem, zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga -
Chmielnik Jakubowy

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4258
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 21, 2014, 22:45:08 »
Kuba, moim skromnym zdaniem Ukraina dostała finansowo korzystniejszą ofertę od EU, te 15 miliardów dolarów, co zaoferowała Rosja, są dla całej EU kieszonkowym. Pokój został kupiony, w sumie dobrze, ale to pokazuje, że władze Ukrainy są na maksa nastawione na zarobek. Dziś nie ma wojny militarnej (globalnie), tylko finansowa. Ruskie są bardzo zaskoczeni nagłym obrotem spraw, myślę, że nie wiedzą z kim tańczą.

Offline liścik

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 72
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 21, 2014, 23:46:04 »
...ludzie obudźcie się, Rosja nigdy nie pozwoli na żadne zmiany, które będą w ten czy inny sposób godzić w jej pozycję w regionie...problem w tym, że Rosja nadal traktuje Ukrainę (nie tylko zresztą) jak kawałek swojego terytorium, dla nich ten obszar nigdy nie był suwerenny i nigdy nie będzie...myślę że wydarzenia w Gruzji jasno to pokazują...a UE?...jest słaba i zwyczajnie nie będzie "umierać" za Ukrainę... tylko działania USA mogą cokolwiek w tym temacie zmienić koniec kropka.

…to co się dzieje teraz na Ukrainie, Rosji, Białorusi i pozostałych krajach postsowieckich jest rachunkiem jaki wystawia historia Zachodowi za to, że najpierw nakręcał tą całą „pierestrojkę” a na końcu zostawił ich wszystkich w czarnej dziurze…no to znaleźli się tacy (Rosja) którzy wypełnili tą przestrzeń…
…historia kołem się toczy… wypisz wymaluj Niemcy po I WŚ…

Offline parian

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1554
    • Zobacz profil
    • http://www.malex.net.pl
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 22, 2014, 10:30:13 »
Martwiąc się tak bardzo o Ukrainę, musimy pamiętać o kilku sprawach:
- wspierany przez polskich polityków Juszczenko oficjalnie zrobił z UPA bohaterów;
- wspierana przez polskich polityków Tymoszenko siedzi w ukraińskim więzieniu; jej przyjaciel, wicepremier Łazarenko został skazany przez Amerykanów (też sfingowano proces?)
- Janukowycz został wybrany przez samych Ukraińców (Juszczenko otrzymał w tych wyborach 5,5 % głosów);
- otworzenie rynków UE dla ukraińskich towarów może mieć dla naszej gospodarki i rolnictwa negatywne skutki - nie wiem czy siła nabywcza Ukrainy jest na tyle wysoka żeby to zrekompensować.
Zgadzam się z Detonatorem, największy nacisk należy położyć na to, żeby rozruszać naszą i unijną gospodarkę. Sąsiadom należy oczywiście pomagać ale z wpływaniem na ich politykę wewnętrzną należy być ostrożnym.

Online peter

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 259
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 22, 2014, 13:49:39 »
Cytat: "dapol"
Cytat: "peter"
Nie wtrącać się nie denerwować ruskich! I tak już mamy najdroższy gaz w europie!

całe szczęście wazelina jeszcze tania. z takim podejściem proponuje koledze zakupić całe kilogramy. na pewno przyda się na przyszłość.


Ukraina jest w sferze wpływów Rosji i cała Europa nie wtrąca się w interesy Rosji oprócz Polski. Zobacz ceny gazu jakie płacą wszystkie państwa kupujące gaz od ruskich http://szczesniak.pl/2324. Cała Europa wchodzi w dupę Rosji. Gaz droższy to i konkurencyjność Polskiego przemysłu spada. Jak Zakłady padną to inaczej będziesz śpiewał.

Online peter

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 259
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 22, 2014, 13:53:32 »
Cytat: "parian"
Martwiąc się tak bardzo o Ukrainę, musimy pamiętać o kilku sprawach:

- otworzenie rynków UE dla ukraińskich towarów może mieć dla naszej gospodarki i rolnictwa negatywne skutki - nie wiem czy siła nabywcza Ukrainy jest na tyle wysoka żeby to zrekompensować.


Ukraińcy mają nawozy o wiele tańsze od naszych po prostu ceny surowców mają tańsze jak i nie mają ograniczeń limitów CO2

Offline liścik

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 72
    • Zobacz profil
[Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 22, 2014, 14:16:05 »
Rosja: "Żądamy od ukraińskich władz zapewnienia bezpieczeństwa naszym
obywatelom"
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15508102,Rosja___Zadamy_od_ukrainskich_wladz_zapewnienia_bezpieczenstwa.html?lokale=szczecin#BoxWiadTxt

..zaczyna się....czy coś wam to przypomina???

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4258
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Ogólne] Walki na Ukrainie
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 13, 2014, 14:02:59 »
Dziś mija 15. rocznica wstąpienia Polski do NATO. Tymczasem tuż za naszą wschodnią granicą trwa konflikt, który przy ewentualnej eskalacji może stać się prawdziwym testem skuteczności wspólnego paktu obronnego.
 
 Sekwencja zdarzeń:
 
 Rok 2008. Letnie igrzyska olimpijskie w Pekinie. Władimir Putin gwałci odwieczną tradycję zawieszenia broni na czas święta sportu i swoimi działaniami zaczepnymi prowokuje Gruzję do militarnej odpowiedzi. W efekcie przejmuje kontrolę nad Abchazją i Osetią Południową.
 
 Rok 2014. Zimowe igrzyska w Soczi. Tym razem Putin czeka na zakończenie imprezy. Niezręcznie byłoby prowadzić działania wojenne podczas organizowanej przez samego siebie olimpiady. Jednak już kilka dni po ceremonii zamknięcia wprowadza wojska na ukraiński Krym w celu „ochrony tamtejszej mniejszości rosyjskiej” przed „faszystami” i „nacjonalistami”, którzy, „szkoleni w bazach na Litwie i w Polsce, przy pomocy rozlewu krwi przejęli władzę w Kijowie”. Korzystając z najlepszych wzorców propagandy spod znaku Mołotowa a nawet Goebbelsa, zgrany duet Putin-Ławrow uparcie utrzymuje, że Rosja nie jest stroną konfliktu, choć cały świat bezbłędnie – choćby po typowych elementach umundurowania i uzbrojenia - rozpoznaje narodowość oddziałów, które dzień po dniu przejmują kontrolę nad kolejnymi ukraińskimi obiektami. Były oficer KGB, który od 15 lat (zapewne dożywotnio) pełni funkcję cara Rosji, bezczelnie łże, że krymskie rubieże penetrują samozwańcze grupy, które mundury, dziwnie podobne do rosyjskich, nabyć musiały na wolnym rynku.
 
 Wycierając z twarzy plwocinę, Zachód pokornie udaje, że pada deszcz. Niezdolna do podjęcia wspólnych działań Unia Europejska daje pokaz swej „solidarności”. Francja nadal sprzedaje Rosjanom okręty wojenne, a Brytyjczycy, którzy 20 lat temu na piśmie gwarantowali integralność terytorialną Ukrainy, nie zezwalają nawet na jakiekolwiek sankcje. Polacy przeżywają déjà vu. Przypominamy sobie gwarancje, jakie uzyskaliśmy od sojuszniczych mocarstw przed II wojną światową oraz ich reakcje na jej wybuch (wypowiedzenie Hitlerowi „wojny” i naloty dywanowe celem zrzucania ulotek oraz późniejszą zdradę w Jałcie) i z trwogą zastanawiamy się jak w praktyce wyglądałaby realizacja obecnych zobowiązań w ramach NATO. Niestety pakt ten bardziej ostatnio przypomina klub dyskusyjny niż prawdziwy sojusz militarny.
 
 Tymczasem prezydent Putin ze spokojem przygląda się rozwojowi wypadków. Wszystkich ograł niczym arcymistrz szachowy. Krymu już nie odda. Straciłby twarz. Pytanie czy ograniczy się do Ukrainy czy pójdzie za ciosem. Być może teraz tylko testuje reakcję Zachodu. Bierna postawa zachęci go do dalszej ekspansji. A przecież nie kryje swoich imperialnych zamiarów.
 
 Przystawka jest właśnie konsumowana. Jednak rosyjskie mniejszości narodowe, o które tak bardzo troszczy się Putin, masowo zamieszkują również kraje bałtyckie. Z pewnością im także kiedyś przyda się ochrona, więc danie główne może być trzyskładnikowe (Litwa, Łotwa i Estonia). A że nie od dziś wiadomo, że „kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”, niewykluczone, że i deser został już wybrany.
 
 Nie łudźmy się. Amerykanie nas nie obronią. Już sama rezygnacja z budowy tarczy antyrakietowej była znamiennym sygnałem, że jesteśmy tylko zwykłym pionkiem, którego warto poświęcić dla osiągnięcia strategicznych celów przez najważniejszych graczy.
 
 Całe szczęście, że grozę sytuacji i prawdziwą twarz Putina dostrzegać zaczynają nasi wybitni publicyści i „mężowie stanu”. A jeszcze całkiem niedawno (tuż po 10 kwietnia 2010 r.) głaskali tego bandytę słowami o wzajemnym zaufaniu i przyjaźni, oddając mu ważne śledztwo i dowody, których pomimo upływu aż 4 lat jeszcze nie zwrócił, choć miał to zrobić przed pierwszą rocznicą katastrofy.
 
 Nasi dygnitarze otwierają więc oczy i ze zdziwieniem konstatują, że tuż za wschodnią granicą rządzi osobnik, który zdolny jest do zbrojnej napaści na sąsiadów. Pytanie czy nie za późno. Niestety rok temu zdecydowano o zmniejszeniu budżetu ministerstwa obrony aż o 10 procent (cięcie o, bagatela, 3 miliardy złotych), bo minister finansów Jacek Rostowski raczył nie doszacować wielkości deficytu, a, jak wiadomo, oszczędności najłatwiej znajduje się w MON. Dziś zatroskany premier Tusk wizytuje jednostki wojskowe i... werbalnie podnosi morale armii. Zapewne bardzo skutecznie zwiększa to jej zdolność bojową.
 
 Jednocześnie to Tusk spośród europejskich polityków najgłośniej nawołuje do sankcji wobec Rosji. Robi dokładnie to, za co krytykował swojego poprzednika, szydząc wówczas, że to bezsensowne machanie szabelką. Czyżby wreszcie zrozumiał do kogo się łasił przez ostatnie lata?

https://www.facebook.com/pages/Antek-Muzykant-Komentuje/530073700378239?fref=ts

Online peter

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 259
    • Zobacz profil