• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013  (Przeczytany 10277 razy)

Offline draculka

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 15, 2013, 09:56:26 »
Dostęp wymaga zalogowania się, a temat jest już za mną.

Nie ma się tego raz w życiu, ale w sytuacji, gdy dziecko jest na to narażone często (żłobek, przedszkole) - szczepionka warta rozważenia. Po własnych doświadczeniach, gdy moje dzieci wśród żłobkowych grup, o prostu jelitówki nie tykały - raczej szczepienia były skuteczne.
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał i kota, który będzie go ignorował.

Offline Febe

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 124
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 15, 2013, 10:23:48 »
Każde dziecko może inaczej zareagować na szczepienie. Nawet grupa krwi ma tu znaczenie. Na przykład grupa krwi 0 wiąże się z predyspozycją do chorób autoimmunologicznych, w tym alergii.
W Polsce nie wykonuje się badań, które by stwierdziły, że dziecko nie ma defektów immunologicznych, będących przeciwwskazaniem do szczepienia. Dla lekarzy katar, przeziębienie a nawet alergia nie jest przeszkodą do szczepienia (chyba, że na składnik szczepionki, co musi być udowodnione).
Ja osobiście nie jestem przeciwna samej idei szczepień. Mam za sobą konfrontacje z Sanepid-em: pisemne i ustne. Przyznali, że w Polsce nie ma szczepionek pozbawionych szkodliwych dodatków, które narażają dziecko na utratę zdrowia i życia.
Czy którykolwiek z rodziców zgłaszający się z dzieckiem na szczepienie zostaje poinformowany o możliwych skutkach ubocznych, działaniach niepożądanych itp., czy którykolwiek widział ulotkę szczepionki, którą ma dostać jego dziecko??? To podstawowe prawo pacjenta do rzetelnej informacji jest zagwarantowane w ustawie o zawodzie lekarza.
Jest coraz więcej rodziców w naszym kraju, którzy nie szczepią lub szczepią wybiórczo i są to osoby dobrze poinformowane i świadome swojego wyboru. A reszta powinna sobie zdawać sprawę, że jeżeli cokolwiek się stanie ich dziecku po szczepieniu, to tylko oni będą za to odpowiedzialni i będą ponosić tego konsekwencje, bo wyrazili zgodę na szczepienie, tym samym biorąc na siebie całe ryzyko takiego zabiegu. Żaden lekarz nie podpisze oświadczenia, że to on bierze na siebie to ryzyko.

Offline pola

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 131
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 15, 2013, 12:19:22 »
Cytat: "draculka"


Jeszcze by zatrzymać się przy alergiach - znam kilkoro dzieci z otoczenia moich dzieci, które po urodzeniu do 1 roku życia były podatne na infekcje. Uważam, że nie były chorowite, ale przez niewłaściwą pielęgnację - podatne na infekcje. Były przegrzewane, mało przebywały na świeżym powietrzu i ich dieta była mało zróżnicowana, gdy było to już możliwe (wiek). Dzieci te zaliczyły kilka antybiotyków do skończenia roku i dziś są koszmarnymi alergikami. Różne podłoża, ale skutek jeden - komfort życia bardzo kiepski przez brak możliwości jedzenia wszystkiego, obcowania ze zwierzętami itd.


 Ja jestem alergikiem chociaż moja mama od małego nie chuchała na mnie, kontakt ze zwierzakami od chyba 1 roku życia, żadnych!!! antybiotyków, bardzo dużo na świeżym powietrzu itp. itd. Moja odporność była nad wyraz wysoka. Oprócz standardowych chorób (świnka, odra, różyczka) nigdy nie chorowałam. I niestety ale okazało się że w wieku 15 lat wykryto u mnie alergie oraz katar sienny.
To że obecnie Twoje dzieci nie mają alergii, niestety nie wyklucza że później jej mieć nie będą.

Offline draculka

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 15, 2013, 12:34:57 »
Cytat: "pola"
I niestety ale okazało się że w wieku 15 lat wykryto u mnie alergie oraz katar sienny.
To że obecnie Twoje dzieci nie mają alergii, niestety nie wyklucza że później jej mieć nie będą.

Pola oczywiście się z tym zgadzam. Sama nabyłam to samo - kata sienny i uczulenia na wszystko co pyli od marca do października, w wieku 17 lat. Choroba cywilizacyjna :/
Nabywanie alergii w wieku dorosłym i walka z nią, w porównaniu do tych, z którymi dziecko się rodzi i leczenie tego gdy jest malutkie - nie ma porównania.
Mnie na katar sienny wystarczają środki zapobiegawcze, antyhistaminowe, a małe dzieciaki funkcjonują np. na pulmicorcie i berodualu. W skrajnych przypadkach mamy jeżdżą z adrenaliną w zastrzyku przy sobie - mam taki przypadek w otoczeniu i to jest poważne utrudnienie w życiu codziennym.
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał i kota, który będzie go ignorował.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 15, 2013, 14:05:56 »
Czytam dyskusję z niemałym rozbawieniem. Sami specjaliści alergologii, immunologii i chorób zakaźnych. Na marginesie tężca: AT i TT.
SPZP "Skarb"

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 15, 2013, 17:57:58 »
Tak jest, panie doktorze!
SPZP "Skarb"

Offline parian

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1494
    • Zobacz profil
    • http://www.malex.net.pl
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 16, 2013, 10:41:31 »
Cytat: "draculka"

Koniecznym było zaszczepienie na rotawirusy i z perspektywy kilku lat, decyzję uważam za trafioną.

Mam w rodzinie dziecko w wieku około 4 lat , które zaszczepione na rotawirusy, trafiło do szpitala z powodu odwodnienia (jakaś tam jelitówka). Rodzice stwierdzili, że szczepionka uratowała dziecku życie, wg. mnie to szpital uratował dziecku życie :)
W każdym razie, nie chciałbym być na miejscu rodzica, którego dziecko załapało jedną z ciężkich chorób z grupy objętej szczepieniami obowiązkowymi. Czy taka osoba będzie sobie wmawiała, że to jej wina, czy też będzie sobie wmawiała, że to nie jej wina? Fajny dylemat? :devil:
ps. Kafar, gratulacje, czekają Cię fajne przeżycia (jeśli to I dziecko).
ps2.
Cytat: "Dr.Kafar"
będziemy...rodzić
Zawsze mnie bawiło takie stwierdzenie :P

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 16, 2013, 18:37:31 »
Szczepienia nie powodują alergii, autyzmu i ADHD. Póki co nie udowodniono bezwzględnie związku szczepień występowaniem tych chorób. Takie doniesienia jednak co jakiś czas się pojawiają.

Ostatnio, szuka się związku Pandermixu z wystąpieniem narkolepsji w populacji szwedzkich dzieci. Nie jest jasne jednak, czy taki związek istnieje. Problem polega na tym, że zaszczepiono prawie całą populację dzieci. U niektórych doszło po szczepieniu do rozwoju narkolepsji. Częstość wystąpienia tego schorzenia liczona w przypadkach na milion osób na rok jest jednak stała- taka sama jak przed erą AH1N1, na którą masowo stosowano Pandermix. Przypadek czy związek?  Z pewnością rzecz warta odnotowania.

Tak, szczepienia zmniejszają występowanie chorób zakaźnych. To nie tylko poprawa warunków higienicznych jest za to odpowiedzialna. Przykładem niech będzie epidemia polio w USA w latach 50-tych, a wiec kraju o wysokim standardzie życia, nawet w tamtych czasach. Dopiero po wprowadzeniu szczepionki Sabina i Salka opanowano liczbę zachorowań. Są na to dane statystyczne, zbierane skrupulatnie przez lata. Obecnie nie notuje się zachorowań na tę chorobę z wyjątkiem północnej Nigerii i byłych republik postsowieckich w Azji Środkowowschodniej.

Drugi przykład: wirusowe zapalenie wątroby typu B. To ta jedna z dwóch szczepionek w 1 dobie życia. Obecnie choroba spotykana bardzo rzadko- ostre WZW t. B to zaledwie 2-3 przypadki rocznie. Przed wprowadzeniem szczepień, jeszcze na początku lat 90-tych 2-3 przypadki na tydzień.

Nasza wiedza o szczepionkach zmienia się. I dobrze. BCG. Obecne dane mówią, aby była to jedna szczepionka w 1 dobie życia.  Po co szczepić? Przecież gruźlicy nie ma. Jest. Szczególnie chętnie lubi osoby HIV dodatnie, a więc z "uszkodzoną" odpornością komórkową. Tych osób jest całkiem sporo. Te, co prątkują podlegają izolacji, jednak większość, póki nie zostanie "wyłapana" chodzi po ulicy. Kto zachoruję na gruźlicę? Osoby z osłabionym układem immunologicznym- dzieci, osoby starsze, pacjenci w trakcie leczenia biologicznego, immunosupresji np. z powodu RZS ale i zdrowi ludzie. Jeśli były szczepione, jest szansa, że zachorowanie przebiegnie łagodniej.
TBC stanowi, wbrew opinii zbiorowej, spory problem. Zaczyna pojawiać się gruźlica MDR i XDR- wielolekooporna. To są dane nasze, ze Szczecina. A szpital na Janosika decydenci zlikwidowali.

Jak działają szczepienia? Szczepionka zawiera zwykle drobnoustrój- żywy ale osłabiony (atenuowany) martwy lub czasem podjednostkę patogenu (np. w szczepieniu p/w WZW t.B) oraz substancje konserwujące. To właśnie one np. tiomersal są przedmiotem największych kontrowersji.  Podanie obcego białka (tu: antygenu) zawartego w szczepionce ma wywołać odpowiedź układu odpornościowego. Układ immunologiczny uczy się rozpoznawać antygen (obce białko), wytwarzając tzw. pamięć komórkową. Potrzeba zwykle na to paru tygodni. W razie pojawienia się antygenu o tej samej budowie, organizm w krótkim czasie jest w stanie wyprodukować taką ilość przeciwciał, która powstrzyma rozwój infekcji.  Ten proces nazywamy immunizacją czynną. I dzieje się on cały czas. Codziennie mamy kontakt z tysiącem antygenów; czasem zbyt słabymi, aby wykształcić odporność immunologiczną. Niektóre dane mówią, ze w ciągu życia stykamy się z milionem antygenów. Pamięć to pamięć. Nie trwa cale życie. Niektóre szczepienia np. p/w tężcowe, p/w krztuścowe powinny być odnawiane co ok. 10 lat.
Tężec. Choroba potencjalnie śmiertelna. Jedna na pięć osób z pełnoobjawowym tężcem umrze- takie są dane CDC. Dlaczego się szczepić? Aby w wypadku małej podaży antygenu nasz organizm mógł wyprodukować przeciwciała i zabezpieczyć nasz przed infekcją. A przecież dłonie kaleczymy cały czas!
Większe rany wymagają dodatkowego podania AT, czyli immunoglobuliny, gotowych przeciwciał -takie postępowanie (immunizacja czynna i bierna) zwiększa możliwości obronne organizmu.

Dlaczego więc w razie rany samo AT nie wystarcza? Bo p/ciała mają okres półtrwania ok. 21 dni. Co będzie gdy już zanikną a choroba rozwinie się po tym czasie?

Tiomersal. Rzeczywiście jest to środek zawierający rtęć. Jednak jest go wielokrotnie mniej niż spożywamy w wodzie i rybach. Warto wziąć to pod uwagę. Czy odpowiada za zachorowania na autyzm? Nie ma na to naukowych dowodów- badań randomizowanych, wieloośrodkowych. Co z przypadkami autyzmu u dzieci nie poddanych szczepieniom- jak to tłumaczyć? I pamiętajmy- nie wszystkie szczepionki zawierają ten konserwant.
A gdyby wycofać go całkowicie? Jakie argumenty będą mieć przeciwnicy szczepień?

Podsumowując: Osoba immunizowana nie jest podatna na czynnik chorobotwórczy, zmniejsza się więc ilość patogenu krążącego w środowisku, jeżeli immunizacja populacji (szczepienia, czasem odporność nabyta przez przechorowanie) zbliża się do 100proc., bakterie i wirusy nie mają gdzie się rozwijać, ogniska infekcji zanikają.

W Polsce wyszczepialność póki co wynosi ponad 90 proc. Co to znaczy?
Że rodzic nie zgadzający się na szczepienie swojego dziecka korzysta z tego, że inne dzieci będąc odporne chronią je przed zachorowaniami! Czy to uczciwe?

Dlaczego warto szczepić?
Bo łatwiej zapobiegać niż leczyć. Slogan, ale prawdziwy.
Choroby zakaźne są śmiertelne. Posocznica meningokokowa z zapaleniem opon mózgowo rdzeniowych czy biegunka rotawirusowa to tylko dwa spektakularne przykłady chorób, które do zgonu mogą doprowadzić w kilka godzin, często przed udzieleniem specjalistycznej pomocy.

Bo redukujemy skutki odległe. Zapobiegając np. WZW t.B zmniejszamy koszty związane np. z leczeniem przewlekłej postaci tej choroby- koszty leków, przeszczepu wątroby, chemioterapii raka itp. Szczepiąc p/w ospie zapobiegniemy półpaścowi. P/w różyczce- rozwojowi wad u płodu  (2-3 przypadki miesięcznie przyszłych mam po 30 r.ż., które ominęła era szczepień!).

Bo zmniejszamy lekooporność drobnoustrojów.

Bo nie ma niepodważalnych danych, ze szczepienia są szkodliwe.

Bo dzięki erze szczepień zapoczątkowanych przez Jennera, liczba zgonów na choroby zakaźne się zmniejszyła.


Piszę to z perspektywy lekarza chorób zakaźnych, praktyka.

I tak, szczepię się co roku na grypę. Jak każdy lekarz w naszej Klinice. I, o dziwo, nie choruję, mając kontakt z dziesiątkami osób z potwierdzoną grypą AH3N2, AH1N1.

Kto nie widział jak umiera osoba z powodu potencjalnie błahej infekcji, na którą jest dostępne szczepienie, niech zamilczy.

I jestem za obowiązkowymi szczepieniami. Dla wyzszego dobra, którym jest zdrowie publiczne. Tutaj wolność wyboru jednostki powinna być ograniczona.
I nie, nie siedzę w kieszeni koncernu farmaceutycznego.

A w internecie- są różne rzeczy. Średnio rozgarnięty człowiek szybko znajdzie że królowa Elżbieta jest reptilianką i że jest 1 600 000 stron o tej tematyce.
SPZP "Skarb"

Offline Sweeti Belle

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 120
    • Zobacz profil
Re: Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 20
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 17, 2013, 08:34:56 »
Cytat: "lara"
Witam wszystkie ciężarne które chcą urodzić po 18 marca 2013. Szok jaki panuje w tej chwili na porodówce jest jakimś  koszmarem. Moja siostra trafiła na odział przed terminem porodu, po szeregu badań okazało się że wszystko jest zgodnie z planem, zatrzymali ją w szpitalu na  obserwacji, gdyż lekarz stwierdził,że czekamy na termin i na poród naturalny. Jakim ogromnym szokiem było na drugi dzień rano podjęcie decyzji innego lekarza o wywoływaniu porodu, pomimo żadnych sygnałów  na to wskazujących. Metoda jaką zastosowali była kolejnym szokiem. Wywoływanie porodu przez dwa dni doprowadziło do ogromnego słabienia rodzącej i dziecka.Po dwóch dobach męk i wyczerpania w stanie zagrożenia życia i zdrowia wykonano cesarskie cięcie. Była to któraś z kolei ciężarna, która została potraktowana w taki sam sposób. Metody jakie stosują doprowadzają do tego, że dzieci rodzą się przed terminami a matki tracą zdrowie. Działanie lekarzy jest takie aby większość kobiet urodziła przed słynną datą 18.03.2013!!!!!!!!!!!! Lekarze-nie wywołujcie porodów jeżeli nie jest to konieczne a wszystko jest zgodnie z planem. Dajcie szanse naturze i kobietom aby same mogły podejmować decyzje jak chcą rodzić a nie zmuszać je do tak nieludzkich metod rodzenia!!!!
Czyli ,że lekarze celowo wywołują wcześniejsze porody ,aby nie można było skorzystać z dłuższego,rocznego urlopu ? :crazy: Pytanie : skoro wszystko było w porządku ,dlaczego siostra "trafiła na oddział przed terminem porodu "? Pytam ponieważ sama byłam w bardzo podobnej sytuacji  ,ale 9 lat temu,gdzie nie było mowy o zmianie ustawy itp. Prawie tak samo wyglądał  mój poród,co lekarz to inna decyzja,wywoływanie a na koniec cc. Poprostu wierzyłam ,że lekarze wiedzą co robią.                                                                                                                      
Odnośnie szczepień, moje dziecko jest szczepione od urodzenia,na początku płaciliśmy za szczepionki skojarzone ,zdaniem naszej lekarz "bardziej oczyszczone",cokolwiek by to nie znaczyło,jest naszym lekarzem rodzinnym i mamy do niej zaufanie. . Pozdrawiam.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 17, 2013, 15:27:54 »
Cytat: "Dr.Kafar"
Nie sądzisz, że powyższy cytat, wyklucza się z poniższym? W jednym bezwzględnie stwierdzasz. że szczepienia nie powodują tych chorób, w drugim natomiast, że bezwzględnie tego nie udowodniono.


I względnie i bezwzględnie nie udowodniono. Ale jeżeli zaczną pojawiać się duże opracowania- należałoby zrewidować obecne stanowisko. Póki nie jest to udowodnione- nie ma przeciwwskazań aby rezygnować z obecnego systemu ochrony przed zakażeniami.

Cytat: "Dr.Kafar"
.
1.Lekarze nie rejestrują wszystkich przypadków NOP
2. Aktualnie zniesiono obowiązek rejestrowania NOP
3. Szczepienie w pierwszej dobie, nie pozwala stwierdzić, czy dziecko się chore urodziło, czy choroba jest wynikiem NOP - czy zgadzasz się z 3 punktem? To on stwarza problem z potwierdzeniem, lub wykluczeniem zapadalności na wspomniane choroby.


Ad1. Łamią ustawowy obowiązek.
Ad2. Nie zniesiono go- art. 21 ustawy o zapobieganiu zakażeń i ch. zakaźnych.
Ad3.  Tak, ale to nie znaczy, ze mamy czas aby czekać do np. 7 r.ż czy rozwinie się samoistnie powikłanie neurologiczne (ADHD, autyzm) czy nie i wtedy zaszczepimy dziecko!
Szczepienia wykonywane w 1 dobie należą do najbezpieczniejszych. Szczególnie p/w WZW t.B.

Cytat: "Dr.Kafar"
Kwestie świńskiej grypy pomijam, umieralność po niej jest znikoma, z resztą nie znam sprawy.


Tak mówi Kopacz. Chorują ludzie młodzi, umierają kobiety w ciąży- przed 3 laty, jeśli pamięć mnie nie myli 3 lub 4 zgodny w Stargardzie. jeśli występują powikłania- ciężkie np. krwotoczne zapalenie płuc. Dlaczego młodzi? Generalnie ludzie urodzeni przed 1968rż. Wtedy to była ostatnia duża pandemia AH1N1; duża część populacji ma jeszcze szczątkową pamięć immunologiczną.

Cytat: "Dr.Kafar"
WZW t. B się nie boję, znam kilka osób które to przeszły i nie jest to tak poważna choroba jak się nam wmawia. Powikłania po tej chorobie to też rzadkość.


Ja znam ciut więcej i to kolejny mit. Ostre WZW t.B może doprowadzić do ostrej niewydolności wątroby i zgonu. Ci, którzy ozdrowieją, dalej mają wirusa w wątrobie. Sterydy, chemioterapia i mamy tzw. flarę B, czyli reinfekcję WZW t.B. Przewlekłe WZW t.B nie leczone, a takich osób jest dużo, nieuchronnie prowadzi do marskości wątroby i raka wątrobowokomórkowego. Na dzień dzisiejszy nauka nie potrafi wyeliminować wirusa z komórki wątrobowej.

Cytat: "Dr.Kafar"
Piszesz nieściśle - dziś 2-3 przypadki rocznie są ostre - w latach 90 były 2-3 przypadki na tydzień, ale ostre, czy normalne? Jeśli ostre, to ile było normalnych? No i w końcu, czy za tą zachorowalność nie odpowiadał przypadkiem bardzo niski poziom higieny w tamtejszych czasach w szpitalach? Ile z tych osób właśnie tam się zaraziło? Ile dziś osób zaraża się na żółtaczkę właśnie w szpitalu? Czy zarażają się tylko nieszczepieni? Czy tylko nieszczepieni mają ostre powikłania?


Są 2 postaci choroby. Ostra, która w 90 procentach kończy się wyleczeniem. Ci co nie wyeliminują zakażenia to właśnie osoby z przewlekłym WZW t.B. U dzieci te proporcje przebiegają inaczej. Chore dziecko rzadziej eliminuje zakażenie, jest więcej przypadków przewlekłych.
Nie, to nie niski poziom higieny. (Niestety, np. WZW t.C dalej się szerzy "szpitalnie" m.in. przez brak istnienia szczepień.) Ile przypadków wzw t.B? Nie odpowiem dokładnie; zwykle parę osób rocznie. Tak, głównie nie szczepieni. I wtedy gdy rozwijają chorobę to właśnie jest ostre WZW.

Cytat: "Dr.Kafar"
No tu troszkę naginasz - seropozytywni są niszczeni przez własną florę bakteryjną, a co dopiero przez obce bakterie.

Hehe zależy co przyjmiemy za florę. Ale generalnie nie. Nie są niszczeni przez "własną florę".

Cytat: "Dr.Kafar"
Czyli rozumiem, że nie ma konkretnych dowodów, iż szczepienia gwarantują łagodniejsze przejście choroby? Jak to jest, z tym, że niektórzy własnie po szczepieniach przechodzili chorobę ciężej. No i w końcu (według mnie), nie da się ocenić obiektywnie, czy szczepienie ma jakikolwiek wpływ na przejście choroby - bo nie da się tej osoby "odszczepić" i zarazić jej ponownie, aby sprawdzić jaki tym razem będzie efekt - a każdy jest inny.


Szczepionki są różne, nie można ich do siebie przyrównywać. Mają różne mechanizmy działania; zależy co chce się osiągnąć. Jeżeli szczepimy na AH1N1 (szczepionka tworzona na bazie wirusa sprzed roku) a mamy krążący np. AH1N2, to zapewne zachorujemy. Jednak ze względu na podobieństwo antygenowe i już naszą wykształconą częściową odporność taka infekcja prawdopodobnie będzie łagodniejsza. Czy osoby szczepione rzeczywiście przechodziły chorobę ciężej? Jak wyżej. Nietrafione szczepienie, złe rozpoznanie lekarza itp.  Co do "odszczepiania". Leki- w tym szczepionki testuje się na grupach kontrolnych. Służą one właśnie do takich analiz. Czy działa, co powoduje, czy zabezpiecza w 100proc. czy powoduje łagodniejsze przejście. Oczywiście jest to analiza zbiorcza nie indywidualna.

Cytat: "Dr.Kafar"
Jeszcze raz zapytam, aby się upewnić - piszesz, że osoba szczepiona nie może się zarazić? Chodzi o pogrubioną treść - jeśli to miałeś na myśli, to kłamiesz ;]

Nie kłamię. Zależy to od konkretnego przypadku. Szczepiłeś się na grypę- zachorujesz. Dlaczego? Wytłumaczyłem wyżej.  Szczepiłeś się na krztusiec i zachorowałeś? Powinieneś dostawać dawkę przypominającą raz na 10 lat. Chorujesz przed tym czasem? Może zanik p/ciał. Nikt standardowo ich poziomu nie oznacza. 10 lat to średnia dla populacji.

Cytat: "Dr.Kafar"
No i jest pewna schizofrenia - pierw "szczepienie chroni przed zachorowaniem", dalej "jest szansa, że po szczepieniu choroba przejdzie łagodniej". - Wnioski każdy wyciągnie sam.


Piszę ogólnie. Szczepionki są różne, zależy co chcemy szczepieniem osiągnąć. Są jeszcze tzw. nieodpowiadacze. Czyli immunologiczni pechowcy.

Cytuj (zaznaczone)
Jeszcze pytanie odnośnie gruźlicy - jak wygląda zapadalność u osób zdrowych? Jak oni przechodzą tę chorobę? Jak często występują powikłania zagrażające życiu i w końcu jak wiele osób umiera na gruźlicę?


Nie wiem. Nie jestem pulmonologiem. Dane są dostępne na stronie PZH.

Cytat: "Dr.Kafar"
Jeszcze jedno - czy gruźlica, ta odporna na leki, może być wynikiem szczepień?
Jest wynikiem niewłaściwego leczenia- stosowania zbyt małej ilości leków, braku adherencji pacjentów.

Cytat: "Dr.Kafar"
Czy to prawda?

Prawda. Wystarczy zajrzeć do ulotki. Ale co to zmienia. Ile metali ciężkich przyjmujemy na co dzień?

Cytat: "Dr.Kafar"
Ok, teraz kwestia jednego słowa - pełnoobjawowym - ile jest takich osób? No i ja już swoje zdanie na temat tężca wyraziłem - na toksynę nie da się uodpornić - nawet gady nie mają odporności na toksyny, tylko szybciej je metabolizują.


Na szczęście w ogóle. Ze względu na szczepienia i dostępność AT. Z tymi toksynami hmm jak ci to powiedzieć. To jest główny mechanizm działania każdej bakterii. Tylko toksyny są różne. Chodzi o to, aby uodpornić się na bakterię.

Cytat: "Dr.Kafar"
Ja jestem zwolennikiem nabierania odporności właśnie przez przechorowanie i inne nie medyczne sposoby jej zwiększania


Ale po co? Chcesz narażać syna na bezpłodność gdy zachoruje na świnkę, podostre stwardnienie zapalenie mózgu po odrze, córkę na wady u płodu gdy będzie w ciąży czy na półpasiec mając szczepienie p/w ospie?

Cytat: "Dr.Kafar"
Tak samo ze szczepieniem na pneumokoki - nosicieli jest mnóstwo, żyją sobie one w nas i nic nam nie robią - tłukąc te kilka szczepów szczepionką, z kilkudziesięciu które żyją w nas i tworzą naszą naturalna barierę ochronną - dajemy miejsce na inne, np. gronkowca.


Tu się zgodzę. Poliwalentność szczepień p/w pneumokokom to ślepa uliczka. Z gronkowcem się nie zgodzę. Inny mechanizm adhezji, inny działania...

Cytat: "Dr.Kafar"
No tu się nie zgadzam, bo jak pisałem, szczepienie nie chroni przed zachorowaniem...
Słowacki wielki poetą był!

Cytat: "Dr.Kafar"
Czy oprócz szczepień, stosujesz jakieś inne sposoby uodparniania?
Czy szczepiłeś się wszystkimi obowiązkowymi szczepieniami i dodatkowymi? Jeśli nie wszystkimi, to którymi nie i dlaczego?


Nie, nie wierzę w syropki immunizujące i inne takie. Byłem szczepiony podstawowym kalendarzem szczepień plus WZW t.B. Rozważam szczepienia dodatkowe.

Cytat: "Dr.Kafar"
Czy ta osoba była szczepiona?

No właśnie nie. Stąd moja frustracja.

Cytat: "Dr.Kafar"
Widzisz, musiałbyś cofnąć się 70 lat - nawet kumpla byś miał fajnego, Mengele sie zwie.


Żeby odnieść  się grzecznie powiem tak: w Polsce istnieje obowiązek szkolny do 18 r.ż. Dziecka też do szkoły nie puścisz, bo to łamanie jego konstytucyjnych praw?
SPZP "Skarb"

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 17, 2013, 17:33:35 »
Nie będę więcej dyskutował. Nie podoba mi się to, że wklejasz nasze rozmowy dalej.
Ci Państwo, z forum, nie są lekarzami. Nie mają wiedzy i przygotowania merytorycznego i doświadczenia. Ot, liznęli internetu i myślą, że wiedzą wszystko. Ponieważ brak im podstaw, wyciągają pochopne i błędne wnioski. Dalsza dyskusja będzie klasycznym ping-pongiem i nie doprowadzi do niczego.

Jestem praktykiem a nie statystykiem i nic nie muszę. Nie odpowiadam za zaniedbania w ochronie zdrowia i za innych lekarzy.
Swoje zdanie wyraziłem. Uważam, ze lobby antyszczepionkowe jest niebezpieczne dla zdrowia publicznego. A robią to ludzie, którzy sami zostali zaszczepieni i swoim dzieciom wyrządzając krzywdę. "Świadome rodzicielstwo", tfu.

Jeśli ktoś chce danych: pubmed, google scholar. Wymagany j. angielski.

W USA szczepienia są obowiązkowe. Socjalizm?

Ps. Nie życzę sobie cytowania moich wypowiedzi poza tutejsze forum.

Ps2. I pamiętaj, nie puszczaj dziecka do piaskownicy. Wracam do działu "historia".
SPZP "Skarb"

Offline Wykidajło

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 2609
    • Zobacz profil
    • http://www.naszepolice.pl
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 17, 2013, 18:41:51 »
Cytat: "lukasz_s"
Nie będę więcej dyskutował. Nie podoba mi się to, że wklejasz nasze rozmowy dalej.
Ci Państwo, z forum, nie są lekarzami. Nie mają wiedzy i przygotowania merytorycznego i doświadczenia. Ot, liznęli internetu i myślą, że wiedzą wszystko. Ponieważ brak im podstaw, wyciągają pochopne i błędne wnioski. Dalsza dyskusja będzie klasycznym ping-pongiem i nie doprowadzi do niczego.

Jestem praktykiem a nie statystykiem i nic nie muszę. Nie odpowiadam za zaniedbania w ochronie zdrowia i za innych lekarzy.
Swoje zdanie wyraziłem. Uważam, ze lobby antyszczepionkowe jest niebezpieczne dla zdrowia publicznego. A robią to ludzie, którzy sami zostali zaszczepieni i swoim dzieciom wyrządzając krzywdę. "Świadome rodzicielstwo", tfu.

Ano świadome. "Skoro jest jakieś ryzyko, to niech inni szczepią - wtedy moje nie będzie się miało od kogo zarazić". W mordę lać, a nie tfu.
(Dla wyjaśnienia: nie jestem zwolennikiem szczepienia każdego i na co się da ;))

Dr.Kafar, w przeciwciała polio też będziesz dziecko naturalnie wyposażał?

Cytuj (zaznaczone)
Jeśli ktoś chce danych: pubmed, google scholar. Wymagany j. angielski.


Mało. Jeszcze przynajmniej podstawowa znajomość logiki. Żeby nie wyciągać wniosków na poziomie "Jasiek poszedł do sklepu i dostał zawału -> chodzenie do sklepu powoduje zawały".

A w pierwotnym temacie wątku: o co chodzi z tymi rzekomo przyspieszanymi porodami.
Kłamstwo obiegnie świat nim prawda założy buty.

Offline Sweeti Belle

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 120
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 17, 2013, 19:30:56 »
Ano ponoć każda kobieta która urodzi dziś po północy ,czyli od 18 marca włącznie nabywa prawo do rocznego urlopu macierzyńskiego.Z postu autorki wnioskuję ,że lekarze chcą to kobietom odebrać wywołując wcześniejsze porody  :crazy: .

Offline Wykidajło

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 2609
    • Zobacz profil
    • http://www.naszepolice.pl
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 18, 2013, 07:33:57 »
Cytat: "Sweeti Belle"
Ano ponoć każda kobieta która urodzi dziś po północy ,czyli od 18 marca włącznie nabywa prawo do rocznego urlopu macierzyńskiego.Z postu autorki wnioskuję ,że lekarze chcą to kobietom odebrać wywołując wcześniejsze porody  :crazy: .


Bo lekarze to wredne typy i rząd im płaci, tak?  :crazy:
Przeczytałaś artykuł? To "nabywa" to na razie rządowy pomysł. 18 marca to obliczenie przy założeniu, że parlament uchwali przepis wchodzący w życie od 1 września 2013. A jak im się termin omsknie albo odrzucą, to sobie to "nabyte prawo" będzie można zwinąć w rulonik.
Kłamstwo obiegnie świat nim prawda założy buty.

Offline Godzik

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 217
    • Zobacz profil
Trauma w szpitalu polickim na pordówce przed 18 marca 2013
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 18, 2013, 09:41:40 »
Moderator, nie śpij. Wydziel te szczepienia.

Co do wątku szczepień. Ja byłem szczepiony - alergikiem nie jestem, ADHD i innych zaburzeń neurologicznych nie mam.
Mój syn (skończone 2 lata w grudniu) też jest szczepiony zgodnie z harmonogramem obowiązkowych szczepień. Nie ulegamy modzie na szczepionki "combo" (5 w 1), ze względu na wątpliwości. Podobnie rzecz się ma ze wszystkimi szczepieniami dodatkowymi - stosujemy wybrane. Syn rozwija się prawidłowo, nie choruje (wiadomo, przypałęta się katar w okresie zwiększonej zachorowalności na grypę, ale nie ma alergii ani innych problemów), a dodatkowo ja jestem spokojniejszy o jego zdrowie w przyszłości.

lukasz_s, dzięki za zabranie głosu. W dzisiejszych czasach, w dobie wiedzy wszelakiej w internecie - głos wykształconego w zawodzie praktyka powinien być najważniejszy.

Dr.Kafar, opiszę Ci pewien przypadek (autentyczny - na PW mogę Ci podać miejscowość w której się zdarzył oraz link do artykułu): w pewnym przedszkolu u jednej z pań mających kontakt z dziećmi, stwierdzono gruźlicę (wylądowała w szpitalu). Lekarze w wojewódzkim centrum immunologii przebadali wszystkie (około 200) dzieci i dorosłych z obsługi. Prątki gruźlicy wykryto u 15 z 232 przebadanych osób. Zaraz pewnie zapytasz, czy wszyscy byli szczepieni? Tego nie wiem, takiej informacji nie podano. Jednak jestem przekonany (i lukasz_s pewnie mnie w tym utwierdzi), że gdyby nie był zaszczepiony nikt, to udział zarażonych byłby zdecydowanie większy.
I pytanie: czy gdyby Twoje nieszczepione dziecko (gruźlica należy do szczepień obowiązkowych) zachorowało po zarażeniu od tej kobiety - nie gryzłoby Cię to?
Odpowiedz sobie w myśli, później zdecydujcie czy szczepić.

Pozdrawiam.
Godzik



"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem." - Stephen King