• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Kawiarnia Incognito  (Przeczytany 8060 razy)

Offline looki8

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 58
    • Zobacz profil
Kawiarnia Incognito
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 24, 2012, 23:17:05 »
Cytat: "JedynyTomek"
Naleśnikarnia upadła wg mnie przez brak jakiejkolwiek reklamy

No pewny nie jestem, ale chyba nie do końca. Wydaje mi się że, ja dowiedziałem się o naleśnikarni właśnie z ulotki.
Moje wrażenia po odwiedzinach naleśnikarni:
1. Żarcie pycha.
2. Czekałem tyle czasu że zdążył bym pojechać do naleśnikarni w Szczecinie i zjeść, Pani (możliwe że właścicielka) nie wrabiała się i troszkę gubiła w zamówieniach.
I to moim zdaniem ich położyło. Oszczędzanie na młodych rekach do pomocy, było błędem.
Oczywiście Moim zdaniem.

Offline bella20

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 158
    • Zobacz profil
Kawiarnia Incognito
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 25, 2012, 00:47:47 »
Do naleśnikarni chodziłam na pyszne koktajle, szkoda, że upadła. Kilka razy jadłam naleśnika, nie czekałam długo, spore porcje. Nowej kawiarni jeszcze nie miałam okazji odwiedzić.
McDonald's w Policach? Trzeba zagrać w totka :D

Offline looki8

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 58
    • Zobacz profil
Kawiarnia Incognito
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 25, 2012, 11:44:01 »
Cytat: "bella20"
nie czekałam długo

Byłem w pierwszych dniach działalności, może stąd tak długi okres oczekiwania. W każdym bądź razie szkoda.
A co do Mcśmiecia, na mnie nie zarobicie :D

Offline BRX

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 65
    • Zobacz profil
Kawiarnia Incognito
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 27, 2012, 13:18:49 »
Szczerze dziwie się, iż zachwalacie poziom smaku w byłej naleśnikarni  :ble:
Byłem raz z moją Lubą i po debiucie moja noga już tam nie staneła.
Byłem na początku istnienia może później się tam pozmieniało ale moje negatywne odczucie po pierwszym podejściu nie zachęciło mnie do ponownego odwiedzenia tej naleśnikarni.
Zamówiliśmy oboje naleśniki obiadowe
Pierwsze co mnie negatywnie nastawiło to plastikowy talerz oraz sztućce oczywiście nożem się nie kroiło tylko urywało naleśnika ...
Następnie mój naleśnik z kiełbasą w sosie leczo wyglądał następująco: 2 plasterki cieniutko ukrojonej wizualnie bardzo taniej kiełbaski zalane sosem typu pudliszki ze słoika dodatkowo naleśnik był tak cudownie usmażony, że rozpadał się za każdym dotknięciem. Reasumując bagno nie jedzenie. Mi to wystarczyło i więcej nie zawitałem do tej "naleśnikarni" ... nie wiem jak było później nie chciałem tego sprawdzać ale ogólnie podczas mojego pobytu amartoszczyzna. Już wtedy byłem pewien, że nie ma szans się ona utrzymać tym bardziej, że wcześniej był w tym miejscu Akropolis i też jakoś nie wypalił, a jak wiadomo u nas fast foody to główne źródło dojadania na Policach  ;D
Teraz z obecnym tworem mimo, iż jeszcze nie miałem okazji degustacji także sukcesu nie wróżę ... no ale życzę powodzenia właścicielom bo u nas coraz miej miejsc gdzie można coś przekąśić czy się napić