Notice: Undefined index: tapatalk_body_hook in /home/klient.dhosting.pl/wipmedia2/forum/Sources/Load.php(2458) : eval()'d code on line 205
  • Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Wigilijne potrawy  (Przeczytany 24754 razy)

Offline NIKA

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 20, 2010, 18:36:14 »
W takim razie Daria proszę o szczegóły dot. śledzia po cygańsku
Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń.

                           Tacyt

Offline Daria

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 933
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 20, 2010, 18:50:40 »
Przepis na ćwikłę, na życzenie.
Umyte buraki ćwikłowe (ciemno- czerwone ) zalać wrzątkiem i gotować ok. 40 minut. Odcedzić, przelać obficie zimną wodą, obrać, utrzeć na tarce.
Namoczony wcześniej korzeń chrzanu, oskrobać i utrzeć na tarce. Dodać do buraków. Doprawić sokiem z cytryny lub kwaskiem cytrynowym, solą , cukrem. Można trochę kminku.
Ale można inaczej. Buraki upiec w piekarniku. Ot tak lub przy okazji pieczenia ciasta. Najwyższa pora by piec piernik. Ale do rzeczy. Buraki zawinięte w folię aluminiową do piekarnika (gorącego ) na ok. 40 minut. Tak przygotowane buraki mają ładniejszy kolor i lepszy smak.
 
NIKAW swoim pości z 18 - tego, myślę, że się pomyliłaś podając ilość grzybów. :)

Cytat: "billkronos"
Hello Daria,
Napisalas: "....bo nie karp, jak tradycja kaze, Dlaczego ? Wiadomo."W innym zdaniu uzylas zwrotu - "blanszowac" Ten wyraz byl mi dotad nieznany (ibedzie nadal, jezeli go nie objasnisz)
Od 14-tu lat nie bylem w Polsce i stad te braki.
Karpia (pozydowsku, ale bardziej na slodko), robie od lat i nie bardzo mi wiadomo, dlaczego
mialbym od tego zwyczaj odstapic.
Czy byla bys tak uprzejma i napisala pare slow, wyjasniajacych w/w pytania.
Lacze pozdrowienia - Bill

Blanszować to obgotowywać produkty. Nie wiedzieć tego to żaden brak.
Nie miałam zamiaru nikogo zniechęcać do spożywania karpia, ja go po prostu nie jem. Te święta są szczególne. Zabijanie, choćby karpia, w przeddzień Bożego Narodzenia, jak dla mnie, nie humanitarne. Ot i tyle.
Dziękuję za pozdrowienia. Wszystkiego najlepszego.:)
- Znaj i uwzględniaj zdanie innych -

Offline caarola

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 245
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 20, 2010, 18:56:56 »
Daria czekamy na obiecanego śledzia po cygańsku...  ;)

P.S. Nie chcę nikogo urazić, ale ten cyrk który od jakiegoś czasu oglądamy dot. karpia jest śmieszny.. na co dzień zjadamy kury, świnki, krówki i nikt o to afery nie robi.. A tradycja jest tradycja.
Pozbawione interpunkcji i pełne błędów posty to tak, jakbyś postawił piwo w brudnym kuflu z pływającą muchą i mówił, że masz problemy z myciem...

Offline billkronos

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 287
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 20, 2010, 19:48:30 »
Hello Daria,
Dziekuje za odpowiedz. Twoja niechec do karpia, zrozumialem dopiero po dosc dlugim
namysle. Prawdopodobnie Polacy nadal kultywuja zasade, zeby kupowac zywa rybe,
dac jej dzien, lub dwa, poplywac w wannie, po czem najwiekszy twardziel w rodzinie
zamyka sie w lazience, gdzie sprawnie (lub nie) wykonuje "coup de grace.'.
Dzieciom nazajutrz mowi sie, ze rybka usnela.
Ja kupuje swiezego karpia (z lodu, ale niezamrozony) w calosci. W sklepie oprawiaja
go na poczekaniu. Przewaznie sa to karpie z farmy hodowlanej.
Karp dziki, t.zw. "grass karp" jest czterokrotnie drozszy, ale gdy trtafi sie taki, odlowiony
w jednym z Wielkich Jezior - wyraznie czuc go mulem.
@ caarola
Masz oczywiscie racje, ale trzeba wziasc poprawke na ludzka wrazliwosc. Ja mialem
okazje raz obejrzec film o hodowli cielat. Od tej pory nie moge przelknac tego miesa.
Chyba smieszne, ale co poradze !
Pozdrowienia - Bill

Offline TrzebieżCITY

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1113
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 20, 2010, 19:53:36 »
Carola chodzi o noszenie duszącego się karpia w foliowych torbach i tyle.Ja akurat nie lubie tej ryby.Tutaj jak mówi Bill karp powinien być oprawiony właściwie w sklepie i to powinien być standard.Niech wypowie się starszy użytkownik forum, czy czasem karp to nie była jedyna dostępna ryba w poprzednim systemie i tak się utarło, że to "obowiązkowa" rybka wigilijna?Pozdrawiam
Oddaj cząstkę siebie innym...To nie boli,a może uratować komuś życie...DKMS przeciwko białaczce... Paweł, żeby było prościej...

Offline Kuba

  • Administrator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2246
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 20, 2010, 20:03:12 »
Cytat: "TrzebieżCITY"
Carola chodzi o noszenie duszącego się karpia w foliowych torbach i tyle.Ja akurat nie lubie tej ryby.Tutaj jak mówi Bill karp powinien być oprawiony właściwie w sklepie i to powinien być standard.


Jak dla mnie jest to kolejna ekoterrorystyczna przesada, na której korzystają jedynie sklepy, które razem z karpiami sprzedają wiaderka. Jak niewiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. A już te wszystkie "akcje" wypuszczania karpi do rzek/jezior są wg mnie po prostu marnowaniem jedzenia, bo karp żyjący w stawie hodowlanym na 90% nie poradzi sobie w środowisku naturalnym i prawdopodobnie nie dożyje do Wigilii ;].

Caarola ładnie to nazwała, dla mnie jest to cyrk na kółkach. Niedługo będzie pewnie jeszcze wymagany własnoręczny podpis karpia pod oświadczeniem, że można go zjeść  :devil:
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem, zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga -
Chmielnik Jakubowy

Offline Daria

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 933
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 20, 2010, 20:09:53 »
Cyrk, nie cyrk, ale gdybym musiała żywego kurczaka,kupionego w sklepie, uśmiercać w domu to i kurczaka bym nie jadła.
- Znaj i uwzględniaj zdanie innych -

Offline TrzebieżCITY

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1113
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 20, 2010, 20:11:19 »
Kuba to kup sobie świnkę i zabij i opraw na wigilię ;D Ja preferuję już ukatrupione..Jak dla mnie trzmanie ryby w wannie a potem w łeb pozbawione jest jakiegokolwiek sensu, bo karp to nie złota rybka i służy do jedzenia.Dlatego problem powinien rozwiązać się sam i tylko tuszki powinni sprzedawać i tyle.Też świeże i do lodówki od razu, a nie do wanny lub wiadra :crazy: Kuba ja mówię ogólnie...Co do swojego to masz w zpełności rację.To sklepowe jedzenie typu szynka, kiełbasa smakuje tak samo.Człowiek je, bo musi.Co do wędzarni, zawsze można się ugadac.Znajomy bierze za kilim i oprawienie z przerobieniem na przetwory 300 zł.Za kg żywca w granicach 6 zł.
Oddaj cząstkę siebie innym...To nie boli,a może uratować komuś życie...DKMS przeciwko białaczce... Paweł, żeby było prościej...

Offline Kuba

  • Administrator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2246
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 20, 2010, 20:13:35 »
Cytat: "TrzebieżCITY"
Kuba to kup sobie świnkę i zabij i opraw na wigilię


Wigilia jest u mnie w 100% postna, więc ten pomysł odpada. Ale gdybym miał gdzieś w pobliżu wędzarnię, to przy innej okazji ten pomysł nie byłby wcale taki głupi :P. Przynajmniej wiedziałoby się, co się je.
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem, zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga -
Chmielnik Jakubowy

Offline caarola

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 245
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 20, 2010, 20:42:53 »
Cytat: "billkronos"

@ caarola
Masz oczywiscie racje, ale trzeba wziasc poprawke na ludzka wrazliwosc.
Pozdrowienia - Bill


W porządku, ale czy kiedyś ludzie byli mniej wrażliwi niż dziś? Powiedziałabym nawet że wręcz przeciwnie, a karpie zabija się w taki sposób od zawsze, a szopka dzieje się od niedawna..
I tu skłoniłabym się ku Kubie, że to wszystko po to by 'ktoś' zarobił ...

Nie wiem czy ja jakimś rzeźniczym potworem jestem czy co, ale to na mnie aż takiego wrażenia nie robi.. Jednak fakt, że problem rozwiązałby się sam gdyby w sprzedaży były karpiki już uśmiercone.
Pozbawione interpunkcji i pełne błędów posty to tak, jakbyś postawił piwo w brudnym kuflu z pływającą muchą i mówił, że masz problemy z myciem...

Offline TrzebieżCITY

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1113
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 20, 2010, 21:00:25 »
W sklepach wielkopowierzchniowych to już standard, a i zawsze można o to poprosić...Bynajmniej w Realu na słonecznym.Bartek no już daj spokój.żartuje tylko, co nie zmienia faktu, ze ja życie tylko muchom i komarom odbieram, a rybka tylko oprawiona albo martwa gotowa do oprawienia.
Oddaj cząstkę siebie innym...To nie boli,a może uratować komuś życie...DKMS przeciwko białaczce... Paweł, żeby było prościej...

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4361
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 20, 2010, 21:14:11 »
Cytat: "TrzebieżCITY"
Ja preferuję już ukatrupione..


Mniam, bardzo apetyczne stwierdzenie faktu. :)

Offline KrP

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 3511
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 20, 2010, 21:24:36 »
Cytat: "TrzebieżCITY"
W sklepach wielkopowierzchniowych to już standard, a i zawsze można o to poprosić...Bynajmniej w Realu na słonecznym.Bartek no już daj spokój.żartuje tylko, co nie zmienia faktu, ze ja życie tylko muchom ikomarom odbiera, a rybka tylko oprawiona albo martwa gotowa do oprawienia.


Przynajmniej, nie bynajmniej!

Wybacz, ale nienawidzę tego błędu. ;P
"Problem z cytatami w internecie jest taki, że każdy od razu automatycznie wierzy w ich prawdziwość" - Abraham Lincoln

Offline jasia

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 554
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #58 dnia: Grudzień 20, 2010, 21:25:21 »
Od x lat kupuję żywego karpia i nie mam żadnych skrupułów z zabiciem onego. Dlaczego ?, To proste, mój mąż jest wędkarzem i gdy złowi jakąś rybę i chce ją usmażyć, to musi ją... zabić?, uśmiercić?... jak by kto to nie nazwał...żywej nie jadamy.
A wiadomo, karp żywy, to karp świeży...

Offline billkronos

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 287
    • Zobacz profil
Wigilijne potrawy
« Odpowiedź #59 dnia: Grudzień 21, 2010, 01:13:49 »
Hello Pawle,
Przed wojna, jak pamietam, na wigilijnym stole zawsze byly: karp w galarecie,
szczupak w majonezie i sledzie. Mielismy jeszcze wowczas ten przywilej, ze raki
byly dostepne prawie dla kazdego. Wytepilo je zanieczyszczenie rzek.
W czasie PRL-u, na rynku trafialy sie tylko dwa gatunki ryb; karp i dorsz. Nawet
nie wiem, dlaczego ktos puscil w obieg przyslowie: "Jedzcie dorsze, bo g...gorsze",
gdy to jest rzeczywiscie smaczna ryba. Fakt, ze wanieje, jak wiekszosc morskich
ryb.
Skad przyszla do nas ta popularnosc karpia, nie umiem powiedziec. Mozliwe, ze
od Zydow.
Pozdrowienia - Bill