Notice: Undefined index: tapatalk_body_hook in /home/klient.dhosting.pl/wipmedia2/forum/Sources/Load.php(2458) : eval()'d code on line 205
  • Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.  (Przeczytany 8447 razy)

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1068
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 06, 2013, 10:34:31 »
Cytat: "stokrotka84"
tatankas, właśnie odpowiedziałaś na swoje pytanie odnośnie ul. Wróblewskiego, jest to niezgodne z prawem to po pierwsze a po drugie ludzie muszą przyswoić że nie można ich karmić bo nigdy się nie wyniosą - robią ogromne szkody..


Niestety ludzie to niektórzy gorsze świnie od prawdziwych,nie mają śmietników w domu i przez okno żarcie wyrzucają,,więc choć nie karmią specjalnie to i tak jakby dokarmiali :(
Ostatnio szłam chodnikiem pod łamańcem od strony okien,nie klatek i widziałam na trawniku wylaną zupę,albo  coś w ten deseń-masakra po prostu.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline stokrotka84

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 06, 2013, 21:15:52 »
tatankas, jak zryją cały trawnik to dopiero będzie płacz....

Offline sylwia637

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 184
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 07, 2013, 19:26:02 »
Jak dzik chodzi w poblizu bloków to nalezy zgłosić to Strazy Miejskiej, Oni informują Pogotowie dla Dzikich Zwierząt ktore zajmuje sie odlawianiem dzików i wywożeniem ich do lasu.

Inna sytuacja zachodzi gdy zgłosicie Strazy Miejskiej ze dzik chodz PO LESIE w poblizu bloku to wtedy nie zglosza Pogotowiu bo lasy sa państwowe i wtedy robi sie problem;((

Offline stokrotka84

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 08, 2013, 07:54:45 »
sylwia637, Pogotowie dla Dzikich Zwierząt zajmie się dzikiem o ile ma podpisaną umowę z Gminą.... za darmo nic nie zrobi. Z tego co wiem to Gmina Police nie ma żadnej umowy z ww. Pogotowiem

Offline gumastic

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 200
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 08, 2013, 10:25:21 »
Cytat: "sylwia637"
dzik chodz PO LESIE w poblizu bloku to wtedy nie zglosza Pogotowiu bo lasy sa państwowe i wtedy robi sie problem;((

A od kiedy dzik w lesie to problem? Myślałem, że to całkiem normalna sytuacja.
Poza tym dzik przy spotkaniu z człowiekiem, o ile nie jest wabiony jedzeniem to zawsze ucieka. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to znaczy, że po prostu do tej pory nie spotkał dzika.
Identycznie jest z wilkami, tak groźnymi we wszelkich opowiadaniach. Chociaż w naszym lesie chyba ostatnio ich nie ma. Z tą różnicą od dzików, że jego bardzo czuły węch powoduje, że zazwyczaj oddali się jeszcze zanim my go zdołamy spotkać. Także zobaczenie prawdziwego wilka na własne oczy tak naprawdę można nazwać szczęściem życia.

Offline stokrotka84

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 08, 2013, 10:55:03 »
gumastic, ostatnio spacerował po ul. Przyjaźni między blokami.. na oko 70 kg żywej wagi.. psy i ludzie olał.

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3848
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 08, 2013, 12:08:53 »
Cytat: "stokrotka84"
psy i ludzie olał


moczem?

Offline stokrotka84

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 08, 2013, 12:39:34 »
rbk, a ten jak zwykle musi się przyczepić :D

Offline raptor

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 22
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 08, 2013, 15:02:20 »
Nie mogę słuchać głupot co niektórzy tu piszą.A czego się spodziewaliście,sami wyganiamy zwierzęta z lasu.Lasy są wycinane na ogromną skalę,a dzik jest zwierzęciem inteligentnym i jeść musi i szybko przystosowuje się do zmieniających warunków.

Offline demoskinos

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 235
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 09, 2013, 10:50:09 »
Cytat: "raptor"
Nie mogę słuchać głupot co niektórzy tu piszą.


Słuchasz pisowni? ;)

Offline tatankas

  • Moderator
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1068
    • Zobacz profil
    • http://www.toz.police.pl/
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 10, 2013, 17:05:49 »
Cytat: "sylwia637"
Jak dzik chodzi w poblizu bloków to nalezy zgłosić to Strazy Miejskiej,


Sylwia sama dobrze wiesz,że zgłosić  można,ale jak oni przyjadą za 3-4 godziny to dzików już nie będzie :(

Cytat: "gumastic"
Poza tym dzik przy spotkaniu z człowiekiem, o ile nie jest wabiony jedzeniem to zawsze ucieka.


To się grubo mylisz!!!Wieczorem wychodząc z psem u mnie na Wróblewskiego pod lasem doszłam do boiska,na końcu boiska od strony zewnętrznej zobaczyłam dziki,więc przeszłam na drugą stronę,żeby im nie wchodzić w drogę i dobrze,bo gdy byłam już kawałek za płotem dzik wyczuł nasz zapach i zaczął szarżować na płot.Gwarantuję ci,że gdybym nie była z płotem na pewno by mnie zaatakował broniąc swojej rodziny i nie byłoby fajne.
Chcesz być kimś???
Najpierw bądź człowiekiem!!!

Offline draculka

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 10, 2013, 17:48:30 »
Cytat: "tatankas"

gumastic napisał/a:   
Poza tym dzik przy spotkaniu z człowiekiem, o ile nie jest wabiony jedzeniem to zawsze ucieka.


To się grubo mylisz!!!Wieczorem wychodząc z psem u mnie na Wróblewskiego pod lasem doszłam do boiska,na końcu boiska od strony zewnętrznej zobaczyłam dziki,więc przeszłam na drugą stronę,żeby im nie wchodzić w drogę i dobrze,bo gdy byłam już kawałek za płotem dzik wyczuł nasz zapach i zaczął szarżować na płot.Gwarantuję ci,że gdybym nie była z płotem na pewno by mnie zaatakował broniąc swojej rodziny i nie byłoby fajne.


tatankas zgodzę się z gumastic. To co spotkało Ciebie, to podobnie jak cytowane powyżej artykuły, uważam za wytłumaczalny incydent. Niewykluczone, że trafiłaś na okres rui u lochy, albo czas odchowu pasiaków.  Normalnie to mało kiedy odyniec chodzi z "rodziną". Grupę dzików tworzą często same lochy z młodymi już odchowanymi, ale nie samodzielnymi. Widok lochy z pasiakami + 2-3 inne dorosłe osobniki to często lochy strażniczki. One pilnują i chronią młode.

Po Tanowie dziki chodzą niemal jak psy. Pory dnia nie mają znaczenia i odległości od zabudowań. W niedzielę w południe widziałam dzika leżącego na skraju ul. Wojska Polskiego niedaleko piekarni. To prawdopodobnie dzik ochrzczony Wacek, który na stałe "mieszka" na końcu ul. Leśnej dosłownie 2 metry od jezdni. Jest dokarmiany więc trzyma się zabudowań :/
Spotykam dziki bardzo często. Kiedyś panicznie się ich bałam, ale wielokrotne spotkania w lesie i obserwacje ich zachowań trochę znieczuliły. Dziki to bardzo mądre zwierzęta i bez powodu nie atakują. Wolą zejść człowiekowi z drogi o ile nie są w sytuacji zagrożenia naprawdę.
Wspomnianego wyżej Wacka, jakiś czas temu, głaskały dzieciaki.
Mnie w ubiegłym roku spotkała potencjalnie groźna sytuacja, gdy jedna z moich suk pognała za pasiakami w krzaki, a sytuacja pokazuje mądrość dzika. Spacerowałam z sukami i przechodziłam obok dość gęstych krzaków. Psy przeszły, ja też, a tuż za mną przebiegła na drugą stronę locha i za nią stadko pasiaków. Locha musiała przeczekać, wiedzieć o naszej obecności - spokojnie przeczekała aż pójdziemy. Tyle, że ja rozmawiałam przez telefon (dziki mają kiepski wzrok, ale doskonały słuch i węch) i zrobiłam ruch jakbym zawracała. Suki w takiej sytuacji pilnują co robię i zrobiły w tył zwrot okrążając mnie i one pierwsze zobaczyły ruch, usłyszały szmer. Jedna z większym odruchem obronnym wystartowała, a nie słysząc natychmiast mojego sprzeciwu poszła za tym co ucieka. Kątem oka widziałam pasiaki i w sekundę wiedziałam za czym one biegną i jakie zagrożenie w krzakach czeka na psa! Suka wpadła w krzaki z jazgotem i z jeszcze większym z nich wypadła. Spodziewałam się gonitwy psa, na ostro! Dziki biegają niesamowicie szybko. Locha była zainteresowana wygonieniem psa z krzaków. Stanęła na skraju pomachała głową na boki i poszła z powrotem w gęstwinę. Suka wróciła do mnie, a ja nie ukrywam - stałam jak wryta, że nic się nie stało.

Co do szybkości...widziałam raz jak dzik goni psa husky. Dość sprawnego i zwinnego psa. Byłam zaskoczona, że dzik niemal psa dopędzał i jedynie nagłe psie zwroty uratowały mu życie, bo dzik się w końcu zmęczył.

Jeżdżąc po lesie na rowerze nie raz nie dwa wjeżdżałam dosłownie na dzika. Do tej pory nie zdarzyło mi się być zaatakowaną. Zmieniam kierunek, staram się nie wchodzić w drogę i zachowywać jakbym dzika nie widziała.
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał i kota, który będzie go ignorował.

Offline sylwia637

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 184
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 11, 2013, 08:07:19 »
Cytat: tatankas
Cytat: "sylwia637"
Jak dzik chodzi w poblizu bloków to nalezy zgłosić to Strazy Miejskiej,


Sylwia sama dobrze wiesz,że zgłosić  można,ale jak oni przyjadą za 3-4 godziny to dzików już nie będzie :(

Tatankas, nie zawsze jest tak ze długo musisz czekac. Ale przecież ty nie musisz czekać az przyjada. Zgłaszasz to SM i oni informują Pogotowie.

Offline sylwia637

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 184
    • Zobacz profil
Co zrobić z niechcianym lokatorem ogródka - dzikiem.
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 11, 2013, 08:12:50 »
Cytat: "stokrotka84"
sylwia637, Pogotowie dla Dzikich Zwierząt zajmie się dzikiem o ile ma podpisaną umowę z Gminą.... za darmo nic nie zrobi. Z tego co wiem to Gmina Police nie ma żadnej umowy z ww. Pogotowiem



A ja wiem ze Gmina ma podpisana umowę z Pogotowiem. Ale nie zabierają zwierząt z każdego miejsca.
Miała przypadek ze ktoś znalazł ptaka -sokoła. Pisklak leżał na terenie Zakładów Chem. Zgłosiłam SM i jak się okazało - to nie jest teren gminny wiec Gmina za to nie zapłaci. I tak samo jest gdyby ptaszek leżał sobie w lesie,  bo lasy państwowe.
Suma summarum - ptaszek został zabrany przez Pogotowie, ale ja byłam w wielkim szoku ze sa takie rozgraniczenia.
Czy to wina tego ptaka czy innego zwierzęcia ze nie przebywa na terenie gminy??