226
Polityka krajowa / Ponownie zawiedli
« dnia: Czerwca 22, 2010, 19:13:25 »
Los Angeles
Witaj Wojtku Dudku, Prawie w kazdym temacie zaznaczam, ze jako "zamiejscowy"
nie moge brac udzialu w wielu dyskusjach, z tej prostej przyczyny, ze "nieobecni"
nie maja racji!
Kilkakrotnie juz podkreslalem, ze staram sie operowac tylko faktami i opisywac
przypadki, ktore znam. Dlatego przytaczam ciagle wlasne peregrynacje, bo je
najlepiej pamietam.
I dlatego napisalem: " nie znasz, bo nie mozesz znac", gdyz na emigracji nie
byles. Tak samo napisze, ze nie mozesz zrozumiec co czuje wiezien obozu, jesli
sam tam nie siedziales. W obu wypadkach kluczem jest slowo "uczucie."
Ty chcesz ze mna dyskutowac wylacznie o wizach. Zly adres ! Kieruj swoje uwagi
do wladz w W-wie, pisz do amerykanskiego konsulatu, porusz temat w prasie,
jednym slowem wywieraj nacisk na organa decydenckie. Ja, chocbym najbardziej
chcial - nic tutaj pomoc nie moge.
Podobnie, jak Ty nie mozesz mi ulatwic zrzeczenia sie obywatelstwa, zalatwienia
polskiego paszportu, czy uprawomocnienia rozwodu, jaki przeprowadzilem tutaj.
Podalem pare linkow z Googl'a, zebys Ty (i Wykidajlo) zrozumieli, ze Polska dla
nas stwarza jeszcze wieksze trudnosci biurokratyczne.
Mam nadzieje, ze to zrozumiesz. Lacze pozdrowienia - Bill
Witaj Wykidajlo, Udajesz, ze nie zrozumiales zdania "o wlasnym podworku ?"
Czy to Twoj najmocniejszy argument - odbic pileczke ? Lub bardziej swojsko -
"odwracac kota ogonem ?"
Podalem linki, bo nie chce i nie uwazam za wlasciwe kierowanie niewybrednych
epitetow pod adresem kraju, z ktorego pochodze . Tak jak ominales epitety
"smoluch" i "asfalt", tak samo nie podjales tematu 55 innych krajow, ktore zadaja
wiz, i nie chcesz wiedziec o trudnosciach jakie Polska stawia emigrantom, ktorzy
by chcieli odwiedzic kraj. Gdybym ja chcial zalatwic wszystkie wymagane formalnosci,
to zajelo by mi minimum pol roku (raczej dluzej) a koszty poszlyby w tysiace dolarow..
A przeciez wladze w Polsce moglyby wydac oswiadczenie, ze posiadacze obcego
obywatelstwa, a polskiego pochodzenia - musza uzyskac wize odwiedzajac kraj.
Proste ? Do kasy panstwowej plynelyby pieniadze (nie wazne, jezeli Polska by, tak
jak za paszporty - liczyla wiecej) turysci unikneliby zbednych formalnosci, etc.
Ale to by bylo za latwe ! Mnie Polska chce zmusic do uzyskania PESEL-u! Po co ?
W imie czego ? A jeszcze jakies formalnosci z ksiazeczka wojskowa ?
Mysle, ze mozemy dac sobie spokoj z tym tematem.
A jak juz koniecznie chcesz odbijac pileczke - sprobuj o sciane !
Pozdrawiam - Bill
[ Dodano: 2010-06-22, 21:37 ]
Los AngelesHello Trzebiez City,
Zostalem mile zaskoczony Twoim pytaniem. Bardzo rozsadne. Sprobuje napisac
pare slow, ale to beda stereotypy, bo jak nadmienil Zdanowicz, to jest niemaly
kraj.
Rozumiesz, ze i w Polsce inne wrazenia bedzie relacjonowal Kaszub, a inne Goral.
Z jednym trafiles dobrze - jestem jednostka umiejscowiona w klasie sredniej,
ktora stanowi 70% amerykanskiego spoleczenstwa.
Opinie ludzi z mojego srodowiska mozna, a nawet nalezy podzielic na dwa okresy:
przed i po Solidarnosci.
W pierwszym okresie nie bylo za wesolo. Polacy czesto mieli opinie pijakow, a w
spoleczenstwie masowo kursowaly dowcipy antypolskie. Nalezy zaznaczyc, ze
Zydzi dosc pilnie pracowali nad takim wizerunkiem. Gross tanich ksiazeczek z
"polish jokes" byl drukowany w zydowskich drukarniach Nowego Yorku.
Jednoczesnie ci sami wydawcy dokladali staran, by umocnic w spoleczenstwie
przekonanie, ze "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki !"
To naogol nie sprzedawalo sie dobrze wsrod klasy sredniej. Wielu moich znajomych,
stosowalo akcje odwetowa, rozpowszechniajac kawaly o Zydach.Ale na tym polegala
perfidia ich dzialania; pominiesz dowcipy milczeniem, to jestes "glupi Polak", a
zareagujesz - jestes antysemita.
Nie mniej, wsrod amerykanskich pracodawcow Polacy wyrobili sobie pozytywna
opinie. Sa cenieni za pracowitosc i przedsiebiorczosc. Nie bez znaczenia byl fakt,
ze nowym emigrantom mozna bylo placic sporo mniej (patrz moj post do Wojtka D.)
Dwa miesiace zarabialem $2/godz. ale gdy wymowilem, oferowali mi z mety $4/godz.
Taki jest jednak kapitalizm i prawie nikt z wlasnej woli nie zaoferuje wiecej, gdy moze
zaplacic mniej.
Pozniej mialem okazje w moim miejscu pracy rekomendowac rodaka. W Polsce byl
kolejarzem, a "po boku" dorabial na taksowce. Zadnych kwalifikacji do zakladu
mnechanicznego.
Kierownik zatrudnil go w wypozyczalni narzedzi. Po paru miesiacach podrzucano mu
caly szereg manualnych robot. Okazal sie byc "zlota raczka", nigdy nie wybrzydzal, ze
za trudno, za brudno, itp. Gdy po kilku latach zmarl, kierownik pytal pare razy, czy nie
znam jakiegos innego Polaka do pracy.
O Polsce, jako kraju, Amerykanie wiedza malo. Polskie pierogi, polska kielbasa,etc.
to prawie wszystko.
Przeciez przez lata trwala "zimna wojna" a my bylismy w obozie Ukladu Warszawskiego.
Dopiero zmienil to Walesa i Solidarnosc. Z tym, ze Solidarnosc zostala zapomniana,
a Walesa nadal cieszy sie uznaniem.
Pozniej przszedl czas papieza i to znacznie wplynelo na zainteresowanie Polska.
Jako alianci, jestesmy dosc wysoko oceniani. Glownie za lojalnosc i dobre checi,
bo z reguly mamy braki w nowoczesnym sprzecie i wyszkoleniu.
To uleglo poprawie po ostatniej wojnie w Iraku. W Afganistanie jestesmy liczebnie
na 7-ym miejscu (jezeli dobrze pamietam).
Amerykanie pozytywnie oceniali np. pozycje, jaka zajal L.Kaczynski w konflikcie
gruzinskim, roznie , gdy wetowal traktat lizbonski, ale naogol sa pragmatykami
i oceniaja partrnerow po wynikach.
Omawiajac ten temat, nalezy kompletnie wyeliminowac rzady Obamy, bo to jest
dobrze przeszkolony komunista, ktory z premedytacja pcha kraj do ruiny.
Dlaczego jeszcze jest prezydentem ?
By odpowiedziec na to pytanie, trzeba by naprawde zrozumiec, co to jest panstwo
prawa.
Ja z racji swojej pracy, mialem glownie do czynienia z Niemcami, Szwajcarami, czy
Wegrami. Pracowali ze mna ludzie 21 narodowosci i jestem przekonany, ze sporo
zrobilem, aby pokazac innym nacjom wlasciwy image polskiego emigranta.
Tak to zgrubsza wyglada na zachod od Gor Skalistych..
Zdanowicz moze miec inne doswiadczenia, ajeszcze inne beda mieli ludzie
z rejonu Wielkich Jezior (Detroit, Chicago).
Jezeli Cie interesuje jakis specyficzny watek, daj znac a postaram sie odpowiedziec.
Wiesz jak jest na forum - zawsze ktos sie odezwie.
Pozdrawiam - Bill
Witaj Wojtku Dudku, Prawie w kazdym temacie zaznaczam, ze jako "zamiejscowy"
nie moge brac udzialu w wielu dyskusjach, z tej prostej przyczyny, ze "nieobecni"
nie maja racji!
Kilkakrotnie juz podkreslalem, ze staram sie operowac tylko faktami i opisywac
przypadki, ktore znam. Dlatego przytaczam ciagle wlasne peregrynacje, bo je
najlepiej pamietam.
I dlatego napisalem: " nie znasz, bo nie mozesz znac", gdyz na emigracji nie
byles. Tak samo napisze, ze nie mozesz zrozumiec co czuje wiezien obozu, jesli
sam tam nie siedziales. W obu wypadkach kluczem jest slowo "uczucie."
Ty chcesz ze mna dyskutowac wylacznie o wizach. Zly adres ! Kieruj swoje uwagi
do wladz w W-wie, pisz do amerykanskiego konsulatu, porusz temat w prasie,
jednym slowem wywieraj nacisk na organa decydenckie. Ja, chocbym najbardziej
chcial - nic tutaj pomoc nie moge.
Podobnie, jak Ty nie mozesz mi ulatwic zrzeczenia sie obywatelstwa, zalatwienia
polskiego paszportu, czy uprawomocnienia rozwodu, jaki przeprowadzilem tutaj.
Podalem pare linkow z Googl'a, zebys Ty (i Wykidajlo) zrozumieli, ze Polska dla
nas stwarza jeszcze wieksze trudnosci biurokratyczne.
Mam nadzieje, ze to zrozumiesz. Lacze pozdrowienia - Bill
Witaj Wykidajlo, Udajesz, ze nie zrozumiales zdania "o wlasnym podworku ?"
Czy to Twoj najmocniejszy argument - odbic pileczke ? Lub bardziej swojsko -
"odwracac kota ogonem ?"
Podalem linki, bo nie chce i nie uwazam za wlasciwe kierowanie niewybrednych
epitetow pod adresem kraju, z ktorego pochodze . Tak jak ominales epitety
"smoluch" i "asfalt", tak samo nie podjales tematu 55 innych krajow, ktore zadaja
wiz, i nie chcesz wiedziec o trudnosciach jakie Polska stawia emigrantom, ktorzy
by chcieli odwiedzic kraj. Gdybym ja chcial zalatwic wszystkie wymagane formalnosci,
to zajelo by mi minimum pol roku (raczej dluzej) a koszty poszlyby w tysiace dolarow..
A przeciez wladze w Polsce moglyby wydac oswiadczenie, ze posiadacze obcego
obywatelstwa, a polskiego pochodzenia - musza uzyskac wize odwiedzajac kraj.
Proste ? Do kasy panstwowej plynelyby pieniadze (nie wazne, jezeli Polska by, tak
jak za paszporty - liczyla wiecej) turysci unikneliby zbednych formalnosci, etc.
Ale to by bylo za latwe ! Mnie Polska chce zmusic do uzyskania PESEL-u! Po co ?
W imie czego ? A jeszcze jakies formalnosci z ksiazeczka wojskowa ?
Mysle, ze mozemy dac sobie spokoj z tym tematem.
A jak juz koniecznie chcesz odbijac pileczke - sprobuj o sciane !
Pozdrawiam - Bill
[ Dodano: 2010-06-22, 21:37 ]
Los AngelesHello Trzebiez City,
Zostalem mile zaskoczony Twoim pytaniem. Bardzo rozsadne. Sprobuje napisac
pare slow, ale to beda stereotypy, bo jak nadmienil Zdanowicz, to jest niemaly
kraj.
Rozumiesz, ze i w Polsce inne wrazenia bedzie relacjonowal Kaszub, a inne Goral.
Z jednym trafiles dobrze - jestem jednostka umiejscowiona w klasie sredniej,
ktora stanowi 70% amerykanskiego spoleczenstwa.
Opinie ludzi z mojego srodowiska mozna, a nawet nalezy podzielic na dwa okresy:
przed i po Solidarnosci.
W pierwszym okresie nie bylo za wesolo. Polacy czesto mieli opinie pijakow, a w
spoleczenstwie masowo kursowaly dowcipy antypolskie. Nalezy zaznaczyc, ze
Zydzi dosc pilnie pracowali nad takim wizerunkiem. Gross tanich ksiazeczek z
"polish jokes" byl drukowany w zydowskich drukarniach Nowego Yorku.
Jednoczesnie ci sami wydawcy dokladali staran, by umocnic w spoleczenstwie
przekonanie, ze "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki !"
To naogol nie sprzedawalo sie dobrze wsrod klasy sredniej. Wielu moich znajomych,
stosowalo akcje odwetowa, rozpowszechniajac kawaly o Zydach.Ale na tym polegala
perfidia ich dzialania; pominiesz dowcipy milczeniem, to jestes "glupi Polak", a
zareagujesz - jestes antysemita.
Nie mniej, wsrod amerykanskich pracodawcow Polacy wyrobili sobie pozytywna
opinie. Sa cenieni za pracowitosc i przedsiebiorczosc. Nie bez znaczenia byl fakt,
ze nowym emigrantom mozna bylo placic sporo mniej (patrz moj post do Wojtka D.)
Dwa miesiace zarabialem $2/godz. ale gdy wymowilem, oferowali mi z mety $4/godz.
Taki jest jednak kapitalizm i prawie nikt z wlasnej woli nie zaoferuje wiecej, gdy moze
zaplacic mniej.
Pozniej mialem okazje w moim miejscu pracy rekomendowac rodaka. W Polsce byl
kolejarzem, a "po boku" dorabial na taksowce. Zadnych kwalifikacji do zakladu
mnechanicznego.
Kierownik zatrudnil go w wypozyczalni narzedzi. Po paru miesiacach podrzucano mu
caly szereg manualnych robot. Okazal sie byc "zlota raczka", nigdy nie wybrzydzal, ze
za trudno, za brudno, itp. Gdy po kilku latach zmarl, kierownik pytal pare razy, czy nie
znam jakiegos innego Polaka do pracy.
O Polsce, jako kraju, Amerykanie wiedza malo. Polskie pierogi, polska kielbasa,etc.
to prawie wszystko.
Przeciez przez lata trwala "zimna wojna" a my bylismy w obozie Ukladu Warszawskiego.
Dopiero zmienil to Walesa i Solidarnosc. Z tym, ze Solidarnosc zostala zapomniana,
a Walesa nadal cieszy sie uznaniem.
Pozniej przszedl czas papieza i to znacznie wplynelo na zainteresowanie Polska.
Jako alianci, jestesmy dosc wysoko oceniani. Glownie za lojalnosc i dobre checi,
bo z reguly mamy braki w nowoczesnym sprzecie i wyszkoleniu.
To uleglo poprawie po ostatniej wojnie w Iraku. W Afganistanie jestesmy liczebnie
na 7-ym miejscu (jezeli dobrze pamietam).
Amerykanie pozytywnie oceniali np. pozycje, jaka zajal L.Kaczynski w konflikcie
gruzinskim, roznie , gdy wetowal traktat lizbonski, ale naogol sa pragmatykami
i oceniaja partrnerow po wynikach.
Omawiajac ten temat, nalezy kompletnie wyeliminowac rzady Obamy, bo to jest
dobrze przeszkolony komunista, ktory z premedytacja pcha kraj do ruiny.
Dlaczego jeszcze jest prezydentem ?
By odpowiedziec na to pytanie, trzeba by naprawde zrozumiec, co to jest panstwo
prawa.
Ja z racji swojej pracy, mialem glownie do czynienia z Niemcami, Szwajcarami, czy
Wegrami. Pracowali ze mna ludzie 21 narodowosci i jestem przekonany, ze sporo
zrobilem, aby pokazac innym nacjom wlasciwy image polskiego emigranta.
Tak to zgrubsza wyglada na zachod od Gor Skalistych..
Zdanowicz moze miec inne doswiadczenia, ajeszcze inne beda mieli ludzie
z rejonu Wielkich Jezior (Detroit, Chicago).
Jezeli Cie interesuje jakis specyficzny watek, daj znac a postaram sie odpowiedziec.
Wiesz jak jest na forum - zawsze ktos sie odezwie.
Pozdrawiam - Bill
