Wyrzucenie ze związków wieloletniego członka (i współtwórcę!) tylko dlatego, że OŚMIELIŁ się kandydować zgodnie z wolą ludzi jest obrzydliwe drogie związki. I takie właśnie jesteście.
A jeszcze potem proszenie, żeby ta osoba dla waszego dobra wprowadzała cenzurę to już nawet nie jest kiepskie tylko po prostu zakrawa na śmieszność.
Pycha kroczy przed upadkiem. Po raz kolejny powtórzę - uważacie, że pozjadaliscie wszystkie rozumy, nie słuchacie co mówią mądrzejsi od was, nie słuchacie co mówią wasi członkowie i u was jedynym problem jest to, że jakiś Janusz z wąsem namawia żeby od was odchodzić, a nie zastanawia was ani przez chwilę DLACZEGO ludzie chcą od was odchodzic.
Zero autorefleksji, zero autokryryki i uderzenia się w pierś.
Haaaa tfuuuuu na was, banda nierobow.
Szacunek zdobywa się ciężką pracą, a nie cenzura, straszeniem ludzi i opowiadaniem o tym, jak to niby będzie bez was źle. Bo teraz z wami, to sielanka xD