Ja tu mówię o przykładzie gdzie gość z dużym stażem, mający wszystkie możliwe uprawnienia ma zarabiać według was tyle co nowy bez niczego? Ci, których tu ostatnio przyjmują to rzeczywiście zasługują xd.
A to, że są przypadki gdzie stary nic nie potrafi to się zgadzam, ale raczej to pojedyncze przypadki.
No, z mojej "kariery" zakladowej wynika, ze nie pojedyncze przypadki, raczej wiekszosc xD Aczkolwiek masz tez racje, ze sporo z tych co teraz przychodza to slow brak.
Fakt tez jest taki, ze kto mial jakies ciekawe papiery, checi, lewa oraz prawa reke zamiast dwoch lewych i nie byl w wieku emerytalnym to po prostu stamtad odszedl...
Oczywiscie pomijajac pojedyncze przypadki, bo nie jest to "ogół", ale jednak ci co zostali, tak patrzac i rozmawiajac z ludzmi, to albo ludzie "ja mam 3 lata do emerytury, kto mnie wezmie?" albo nieudaczniki ktore nie umieja robic nic oprocz wcisniecia guzika w momencie w ktorym ktos im kiedys powiedzial (bo nawet nie wiedza po co go wciskaja xD) albo ludzie powiedzmy 30-40 lat ktorzy maja jakis konkretny fach w reku typu mechanik, lakiernik, taksowkarz itd. i siedza tam tylko dlatego, ze system jest spoko i mozna "dorobic".
Powiedzcie mi tylko - czy zycie polega na tym, zeby zarabiac na dwoch etatach, czy na tym zeby fajnie wyzyc z jednego?