Zgodnie z orzecznictwem Sadu Najwyższego oraz stanowiskiem Państwowej Inspekcji Pracy, czas pracy to nie tylko moment wykonywania merytorycznych zadań, ale czasu w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Wliczanie przebierania się jest uzasadnione jeśli : wymagają tego przepisy BHP, wymaga tego pracodawca - wyznacza konkretną odzież i szatnię, bez użycia odzieży ochronnej pracownik nie może zostać dopuszczony do pracy. Można sobie o tym poczytać, albo pierwsze lepsze AI powie to samo. Rozliczają nas z wyjścia z zakładu pracy, a z przyjścia już nie. Może ktoś mądrzejszy potrafi się do tego odnieść ?
W Polsce nie ma prawa precedensu, wiec to orzecznictwo mozna sobie poczytac, a kazda sprawe i tak trzeba rozpatrywac indywidualnie, bo kazdy sąd może inaczej interpretowac przepisy.
Inna sprawa jest taka, ze w teorii jestes w pracy juz podczas przebierania sie, a wiec wchodzisz do szatni o 6:00, przebierasz sie i powiedzmy od 6:10 pracujesz i wychodzisz o 14:00, wszystko fajnie - ALE, twoj zmiennik tez przychodzi na 14:00, przebiera sie do 14:10 i pracuje, w zwiazku z czym instalacja jest (w mocnej teorii) bez nadzoru przez 10 minut (to tylko przyklad, nie chodzi o dokladne wyliczenia co do minuty), co rowniez jest niedozwolone

Wiec w teorii powinniscie pracowac dluzej i miec placone nadgodziny. W kopalniach np. dojazd na stanowisko pracy ta "kolejka" gornicza trwa 2h w obie strony, wiec gornicy pracuja w systemie czterozmianowym. 6h normalnej "pracy" i 2h dojazdu do pracy wliczone w czas pracy, wiec jak twoj zmiennik juz "jedzie" do pracy ty jezscze pracujesz.
Kolejna ciekawostka - przysluguje ci przerwa z kodeksu pracy. Do tego oficjalnie nie mozna jesc na instalacji (w tzw. "budach"), wiec powinienes zejsc na przerwe, isc do stolowki i sobie zjesc. Co wtedy z instalacja? Nie moze zostac bez nadzoru.
Kiedys uslyszalem, ze brygadzista ma cie zastapic na ten czas. Tylko, ze majac 15 osob na brygadzie i 2 brygadzistow, chlop by pol zmiany tylko zastepowal ludzi, nie mowiac o tym, ze musialby znac wszystkie stanowiska, a to czesto kulalo xD No i przewaznie (a teraz pewnie juz zawsze) ma tez swoje stanowiska, a na dwoch jednoczesnie nie mozna robic

Wiec podsumowujac - jest jak jest XD
Post Merge: Dzisiaj o 12:50:43
Przepustki temat zastępczy .Wystarczy wychodzić o czasie i temat umrze.
Mnie interesuje jakie parametry brał pracodawca pod uwagę w czasie przeprowadzania wartościowania?
Gdzies tu chyba nawet pisalem jak sie robi wartosciowanie stanowisk (jak powinno sie robic wedlug procedury, jak robia to zaklady to juz moze byc inna bajka xD):
Ogolnie bierze sie parametry typu - bezrobocie w regionie, srednie zarobki w regionie na podobnych stanowiskach (podobnych, czyli np. w waszym przypadku moga wziac do porownania ludzi z Lazaro, Jupitera, Vestasa itd.), srednie zarobki na podobnych stanowiskach w kraju itd.
Ogolnie UCZCIWE wartosciowanie stanowisk na ZCH daloby wszystkim pracownikom bez wielkiego stazu spore podwyzki. Zarowno aparatowym jak i kierownictwu, bo gowno zarabiacie.
No, ale to juz kwestia tego jaka metodologie oni przyjeli, ale oczywiscie zwiazkowcy sa zbyt tepi zeby w ogole cos merytorycznie podyskutowac na temat metodologi, wiec tylko piszcza, ze chca wiecej