• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf  (Przeczytany 15198 razy)

Offline Borisz

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #75 dnia: Grudzień 01, 2017, 15:18:14 »
Takie orzeczenie oznacza, że Drogoradz był poza enklawą.

Tak wynika z akt. Do Tanowa wcale nie jest bliżej niż do Brzózek. Fakt, że jedyne połączenie po odcięciu Trzebieży (a zakładamy, że przez enklawę nie można było swobodnie przejechać) zostaje tylko drogami leśnymi

Co do istnienia enklawy polickiej podałem datę za wikipedią.

Rzeczywiście gdzieś w przestrzeni taka data funkcjonuje. Ale funkcjonuje też wciąż wiele fałszywych informacji chociażby na temat Hydrierwerke czy obozów.

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 750
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #76 dnia: Grudzień 01, 2017, 18:47:42 »
OK Borisz. Coś już wiemy na pewno. Możliwe, że w jakimś momencie Drogoradz, z konieczności, przypisano do Brzózek. Taki stan rzeczy likwiduje niejasności, o to właśnie chodziło. 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2017, 19:16:23 wysłana przez Validator »

Offline ak

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1198
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #77 dnia: Grudzień 01, 2017, 20:22:46 »
Dodam tylko, że określenie "Kossäten" było pogardliwe, w jakimś opisie spotkałem się ze zrównaniem go ze słowem "psy"
Nie spotkałem sie z takim opisem (skąd ta pogardliwość?) , ale dla mnie ciekawszyy jest fakt, że to trzynastowieczne określenie ludzi funkcjonuje jeszczew dokumentach. Potoczna nazwa  posiadłości "kote" lub "hute" jeszcze w Niemczech funkcjnuje. Jak się nie mylę, to nazwa "kote" zawedrowała nawet do Kandy.
Cytat: Validator
Takie orzeczenie oznacza, że Drogoradz był poza enklawą

Cytat: Borisz
Tak wynika z akt. Fakt, że jedyne połączenie po odcięciu Trzebieży (a zakładamy, że przez enklawę nie można było swobodnie przejechać) zostaje tylko drogami leśnymi

Dodałbym jeszcze Karpino, też było po za enklawą. Zaraz po "oswobodzeniu" Trzebieży, część mieszkańców tam się przeniosła.

Akt przekazania fabryki, a także innych "obiektów" (Siedlice, osiedle Waldpark, Tatynia) podpisano 28.09.1946 r.
Mój przodek został zameldowany w Trzebieży 11-09-1946
<*)))))>{

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 750
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #78 dnia: Grudzień 02, 2017, 02:17:23 »
Nie spotkałem sie z takim opisem (skąd ta pogardliwość?) , ale dla mnie ciekawszyy jest fakt, że to trzynastowieczne określenie ludzi funkcjonuje jeszczew dokumentach. Potoczna nazwa  posiadłości "kote" lub "hute" jeszcze w Niemczech funkcjnuje. Jak się nie mylę, to nazwa "kote" zawedrowała nawet do Kandy.

Köter znaczy kundel. Teoretycznie Kossaten określano też Kötter (przez 2 x "t"), ale nie tylko, bo również... Köter. Zobacz:
http://universal_lexikon.deacademic.com/49924
Informacja na wstępie i, co ważniejsze, w dziale: Synonyme.
Zbieżność nazewnictwa zapewne nieprzypadkowa i nie wynikająca jedynie z podobieństwa wymowy. Skąd pogarda? To proste. De facto mówimy o biedocie wiejskiej. A ta poważania nigdy i nigdzie nie miała. W Polsce również. Porównaj terminy: >gołota - hołota<.   

Offline ZenO

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 185
    • Zobacz profil
    • http://www.nowewarpno-neuwarp.pl
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #79 dnia: Grudzień 02, 2017, 19:19:40 »
Jeszcze w sprawie  cytowania za wikipedią dot. daty likwidacji enklawy polickiej. Autor hasła z wikipedii podaje źródło: "Encyklopedia Szczecina" wyd. 1999.

Może ten błąd wynika z tego, że Rosjanie wyszli, a kwity podpisano później:
 "Miejscowość Police i tutejsza przystań, gdzie polska administracja przejęła dwie lodzie rybackie w budowie, obce wojska opuściły 24 września 1946 roku.
Cztery dni później (28 IX) został podpisany przez strony radziecką i polską akt przekazania fabryki benzyny syntetycznej wraz ze znajdującymi się tam jeszcze urządzeniami, budynkami i terenem."
  R. Techman - Enklawa policka..."  Przegląd Zachodniopomorski 2002 -1

Tamże:

 "Od zachodu polską część  powiatu szczecińskiego oddzielały od enklawy polickiej gromady: Drogoradz, Karpino i Nowa Jasienica, dla których ustanowiony został w maju 1946 roku wspólny sołtys. Funkcje te pełnił Karol Lorenc, poprzednio sekretarz peresylnogo punkta przy radzieckiej Komendanturze Wojennej w Policach."

 Samodzielne sołectwo?

Tamże:

 "Trzebież, o którą tak usilnie walczyła administracja rybacka, przeszła w ręce polskie 26 sierpnia 1946 roku, chociaż stacjonująca tu jednostka radziecka opuściła swe koszary dopiero 6 września."

W tamtym czasie, w miejscowościach enklawy polickiej i miejscowościach sąsiednich nic nie było pewne i jednoznaczne.
 



Offline ak

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1198
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #80 dnia: Grudzień 02, 2017, 22:10:12 »
Köter znaczy kundel.
... Zbieżność nazewnictwa zapewne nieprzypadkowa i nie wynikająca jedynie z podobieństwa wymowy. De facto mówimy o biedocie wiejskiej.
Chyba fantazja Cię poniosła z tą pogardliwością. Chłop - ten średniowieczny, który dostaje dom, zagrodę w zarządanie, to "kundel", biedota, stojąca w ówczesnej hierarchi społecznej niżej niż np. komornik, parobek?

Kossaten sind die mittelalterlichen Kleinbauern in mecklenburgischen Dörfern. Sie entstammen anfangs meist der slawischen Bevölkerung, später nehmen jedoch auch immer mehr deutsche Bewohner Kossatenstellen ein. Ihre Besitzverhältnisse sind recht unterschiedlich und reichen von der Bewirtschaftung einer achtel bis zu einer halben Hufe. Der Begriff leitet sich von der Bezeichnung "die im Katen saßen" her.

Myślę, że ten późniejszy, przedwojenny Kossäth, to już na wsi warstwa średnia.

<*)))))>{

Offline Validator

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 750
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #81 dnia: Grudzień 03, 2017, 02:20:20 »
Spróbujmy zachować pewną dyscyplinę w ustaleniach, a tym samym możliwie maksymalnie oprzeć się na faktach.
1. Nie ulega wątpliwości, gdyż niemieccy językoznawcy z pewnością się nie mylą, że w odniesieniu do kategorii społecznej Kossaten lub Kossäten używane jest również Kötter, Köter. Co więcej niemieccy lingwiści wskazują, że określenie Kossaten lub Kossäten było używane głównie na terenie  Prus i Meklemburgii.

2. Słowo Köter na pewno oznacza kundla, (również psinę, psiego mieszańca) zatem trzeba przyjąć, że jeśli takie określenie odnotowuje się w odniesieniu do biedoty wiejskiej dysponującej jedynie "ubogą chatką", "chałupiną" (tyle znaczy słowo Kate), względnie, jak przyjrzymy się dolnoniemieckiemu "Hütte" - chatką, budą (również budą dla psa) to jest to jakieś skojarzenie negatywne.

3. Unikajmy anachronizmów. W cytacie, który przytaczasz, jest mowa o "Kossaten sind die mittelalterlichen Kleinbauern in mecklenburgischen Dörfern." Średniowiecznych "małorolnych", lub zgoła "bezrolnych", jak byśmy w Polsce ich określili. Nawiasem mówiąc, w następnym zdaniu mamy wyjaśnienie, że określenie pierwotnie odnosiło się do ludności pochodzenia słowiańskiego.

4. Takim Kleinbauern, w średniowieczu, nikt jednak nic nie dawał. Zasiedlenie naszych terenów to nie średniowiecze, ale państwowa akcja kolonizacyjna pruskich Fryderyków z połowy XVIII wieku. Dobre 200 lat+ od końca średniowiecza. Z jej opisu pośrednio wynika, że w Meklemburgii w tym czasie takich kandydatów (Kossaten) na osadników nie było, skoro ściągnięto ich z bardzo daleka, bo aż z dzisiejszej Nadrenii i Palatynatu.

5. Czy taka grupa, czy zgoła społeczna warstwa, biedaków (a w rejonie trapionym wojnami była to bieda dziś niewyobrażalna) mogła być w regionie pochodzenia (Pfalz) określana pogardliwie jako "kundle"? Na pewno mogła, dla odróżnienia od chłopów - gospodarzy, posiadających wystarczające podstawy utrzymania.
Biedoty tej nie można utożsamiać z komornikami lub parobkami, bo to konstrukcje późniejsze, nota bene - polskie. Komornik miał dach nad głową, w zamian pracował w gospodarstwie swojego patrona, otrzymując część dochodów (w "Chłopach" Reymonta taka relacja przez pewien czas występuje nawet między bogatym Boryną, a jego synem Antkiem). Parobek był najemnym pracownikiem rolnym, z zabezpieczonym dachem, wiktem oraz corocznie uzgadnianym wynagrodzeniem pieniężnym. Kossaten, w najlepszym wypadku, mieli pracę sezonową, imali się wszelkich zajęć, aby jakoś przeżyć.

6. Jak wiele różniło Bauerów i Kossaten widać po segregacji kolonizacyjnej. W Königsfelde (Niekłończycy) osiedlono 20 Bauern-Pfälzer, w Wilhelmsdorf (Uniemyślu) 20 Kossäten-Pfälzer. Żadnego przemieszania, to były odrębne warstwy społeczne i żaden szanujący się Bauer z takimi Kossaten się nie kolegował. Historia różnie się toczy, Bauerzy z Königsfelde po kilkudziesięciu latach splajtowali i wyjechali (stąd powtórna kolonizacja po 1850), Kossaten z Wilhelmsdorf zaciekle pracując, dorobili się, wykupili gospodarstwa i po stu latach od akcji kolonizacyjnej, w II połowie XIX wieku nie ma po ich pochodzeniu śladu. Na starym cmentarzu w Uniemyślu zachowała się płyta nagrobna z napisem: „Tu spoczywa w Bogu mój kochany mąż i dobry ojciec - Gospodarz (der Landwirt) August Grüger”. Podkreślenie: „der Landwirt” jest wyraźnym wskazaniem, że wiele się zmieniło od czasów pierwszych Kossäten-osadników. „Gospodarz” - jako suma dokonań życiowych. W kontekście dziejów Wilhelmsdorf łatwo jest to zrozumieć.   

Offline Borisz

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #82 dnia: Grudzień 04, 2017, 11:37:52 »
 "Miejscowość Police i tutejsza przystań, [...] obce wojska opuściły 24 września 1946 roku.
Cztery dni później (28 IX) został podpisany przez strony radziecką i polską akt przekazania fabryki benzyny syntetycznej wraz ze znajdującymi się tam jeszcze urządzeniami, budynkami i terenem."

Opracowanie jest mi oczywiście znane, podobnie jak akta, z których korzystał Techman. Chociaż potwierdzenia opuszczenia Polic 24 IX akurat nie odnalazłem. Nie wiem natomiast skąd pojawia się data 25 IX jako data likwidacji enklawy.

 Samodzielne sołectwo?

Co znaczy samodzielne? Samodzielne od gminy? Na pewno nie. Swoją drogą w aktach z lat 40. jest wiele nieścisłości i błędów jeśli chodzi o przyporządkowanie wsi do gromad i gmin, pojawiają się w wykazach miejscowości, które prawie na pewno nie były po wojnie zasiedlone (np Kołpin, choć z kolei Gunice były, dopiero w latach 60. się wyludniły), a poszczególne wykazy różnią się od siebie (żaden nie jest pełny). O nieścisłościach i błędach w nazewnictwie (niemieckim czy też polskim, kto np. wymyślił "Trzebiesz" albo "Brzuzki"?) już nie wspomnę...

jednostka radziecka opuściła swe koszary dopiero 6 września

Koszary to na pewno zbyt dużo powiedziane. Zwykłe budynki zajmowali i tyle.

Offline ak

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1198
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #83 dnia: Grudzień 05, 2017, 00:08:41 »
Spróbujmy zachować pewną dyscyplinę...

To zaczynamy od poczatku.
Czy Kossaten, Kossäten, Kötter, Köter itp. to pogardliwe określenie, wywodzące się od kundla, oznaczające, biedotę, najuboższą warstwę społeczną w średniowieczu. Czy ten termin dotyczył tylko niemieckich kolonizatorów..

Wg poniższych informacji (oczywiście jest tego więcej), taki pogląd jest nieuzasadnony. A etymologia powyższych określeń mija się z kundlem.
Myślę, że pierwotny kossat, odpowiednik polskiego chałupnika, z czasem przechodził w zagrodnika.

Teraz druga sprawa, jaki status społeczny miał wspomniany "Kossäth" z 1945 r.?
Nie jestem w stanie dokładnie określić, wysłałem zapytania, czekam na odpowiedzi.
Może było to współczesne określenie kolonisty? Napewno nie był to odpowiednik średniowiecznego kossata.

Wczoraj rozmawiałem z dwiema osobami.
Jedna mieszkała do 1945 roku w majątku na Rugii. Było tam kilka "koten" rozrzuconych na całej posiadłości. Nie zna określenia "Kossäth", ludzi tam mieszkajacych nazywano robotnikami, w jednym mieszkał kowal (kote jako kuźnia) w innym ogrodnik.

Druga osoba niedawno wynajmowała dom, właśnie w takie "kote" w majątku niedaleko Dortmundu.
30-40 lat, kiedy w majątku były chodowane jeszcze zwierzęta, owe "kote" zajmował, kowal, owczarz, innni robotnicy, a największy zarządca. Taka zagroda składała sie z budynku mieszkalnego, kawałkiem ziemi-ogrodu i jakiejś obórki. Obecnie wszystkie przystosowane są pod wynajem.

Dominik Nowakowski
Zmiany struktur osadniczych w wyniku kolonizacji niemieckiej
na przykładzie obszaru Fläming
(południowo-wschodnia Brandenburgia)


Przedstawiciele miejscowej ludności słowiańskiej czynnie biorący udział
w kolonizacji osiągnęli status pełnoprawnych chłopów łanowych, jednak znaczna
ich część, prawdopodobnie już w początkowym okresie, ze względu na
mniej uprzywilejowaną pozycję prawną, została częściowo zmarginalizowana
i egzystowała dalej jako tzw. zagrodnicy (hortulani, Kossaten, Gärtner). Byli to
chłopi, którzy w odróżnieniu od pełnołanowych nie mieli praw dziedzicznych
do ziemi, a jedynie do własnych zagród z ogrodami. Niekiedy i przeważnie
w późniejszym czasie w wyniku dalszych karczunków na granicy gruntów wiejskich
powstawały niewielkie pola należące do zagrodników, które nie były jednak
dzielone na łany, lecz na morgi. Możliwy był awans z pozycji zagrodnika do
pełnoprawnego chłopa łanowego, ale zjawisko to pojawiło się na nieco szerszą
skalę dopiero w późnym średniowieczu (Schulze 1979, s. 133 nn.; Ribbe 1981.



Rocznik Rolniczy 1864 r.


Polecam "Kolonizacja Pomorza Zachodniego" Piskorski
Załączam jeden fragment, a ten temat jest tam bardzo szeroko omawiany.
<*)))))>{

Offline ak

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1198
    • Zobacz profil
Odp: [Uniemyśl] Uniemyśl-Wilhelmsdorf
« Odpowiedź #84 dnia: Grudzień 07, 2017, 21:28:40 »
Dostałem pierwszą odpowiedź:


Panie [ak],
tyle, tak na teraz, o zagrodnikach znalazłem w artykule Hansa Schulze, Die Besiedlung der Mark Brandenburg im hohen und späten Mittelalter, Jahrbuch für die Geschichte Mittel- und Ostdeutschland 28, 42-178, który lata temu na własne potrzeby sobie przetłumaczyłem:

"Drugą warstwę w obrębie ludności wiejskiej stanowili Kossäten – chałupnicy (kossati, kotsener, koster, rzadziej hortulani). Dwory zagrodników (areae, curiae cossatorum, costenworde) w wielu wsiach brandenburskich urządzane były prawdopodobnie już w okresie kolonizacji. Wielokrotnie położone one były na końcu osady, niekiedy, jednak także bez dającego się zaobserwować porządku, między dworami chłopów łanowych. Do zagrodników należał dwór (zagroda) oraz kawałek ziemi z ogrodem, nie mieli oni zaś normalnego pola. Dopiero z czasem, niekiedy w wyniku karczunków, na krawędzi gruntów wiejskich powstawały pola zagrodników (costenland), które w odróżnieniu od łanów (mansi) chłopskich rozmierzane były na morgi (Joch – iugera). Niekiedy zagrodnikom udostępniane były do użytkowania łany lub części łanów. Wydaje się, że na obszarze Prignitz wielu sołtysów część swoich ziem przekazywała w użytkowanie zagrodnikom. We wsiach z terenu Uckermark doszło do podziału/rozdziału wielu łanów między zagrodników (1375 costenhoven, mansi cossatorum). Prócz tego daje się zaobserwować wzrost liczby działów zagrodników w późnym średniowieczu.
Charakterystyczne dla socjalnej pozycji zagrodników było ich zobowiązanie do posług (Dienstleistungen) na rzecz określonych dworów, z którymi zagrodnicy byli silnie związani. Siedziby zagrodników często były wzmiankowane jako przynależności dóbr rycerskich i sołeckich. Przy tych zależnościach chodziło oczywiście o rzeczowe, ciążące na pozycji zagrodników zobowiązania (w sensie grupy), podczas gdy zagrodnicy sami osobiście byli wolni."

Jeśli chodzi o wzmiankę z 1945 r., to rzeczywiście bardzo późna sprawa. Może to rodzaj przydomku, być może mającego jakieś uzasadnienie w przeszłości???

Mam nadzieję, że jakoś Panu pomogłem.
Pozdrawiam,
dr D. N.
Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk
<*)))))>{