• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Co na zwiększenie odporności dziecka?  (Przeczytany 15608 razy)

Offline ona

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 124
    • Zobacz profil
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 12, 2010, 20:47:40 »
Cytat: "draculka"
Nie ma chyba uniwersalnego sposobu na odporność :(

Mój sposób na odporność moich dzieci:
- dieta - warzywa, owoce, dobrej jakości mięso, ogólnie i dobrze zbilansowana dieta dzienna, brak słodyczy (moje starsze dziecko jada sporadycznie tylko herbatniki czy biszkopty, czekolady nie zna w ogóle). Czytam co jest na produktach i np. w ogóle nie podaję dziecku "dziecięcych" napojów typu Jupik, Kubuś czy inne - sam cukier, chemia i inne badziewie. Młoda pija wodę i domowej roboty soki, kompoty.
- codzienne spacery - nawet w deszczu, nawet w chorobie o ile nie ma podwyższonej temperatury,
- lekki ubiór, nieprzegrzewanie i hartowanie, czyli brak czapki od marca do października, ubieram jak siebie i pozwalam, aby czasem zmarzła, co przyzwyczaja naczynia krwionośne do szybkiego kurczenia się.
- unikam lekarstw sensu stricte, czyli farmakologii ogólnie dostępnej.
Dzięki takiemu sposobowi pielęgnacji i żywienia dziecka oraz dobrej opiece pediatrycznej (lek.A.Frostowicz) córka jeszcze nigdy nie musiała mieć aplikowanego antybiotyku. Fakt - nie chodzi jeszcze do przedszkola, ale ma codzienną styczność z innymi dziećmi. Spędza czas na placu zabaw i codziennie spotyka się ze "żłobkowym" kolegą na podwórku. Potencjalnych szans do złapania chorób ma sporo.
Nic mnie tak nie przytłacza jak choroba dziecka, więc rozumiem Cię Zafrino bardzo dobrze.



Podpisuje się pod tym co napisałaś obiema łapkami :)
Jedynie ten brak czapki od marca do października nie wchodzi w gre- chyba by mnie babcie wyklęły ;)

wtrych

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 12, 2010, 22:40:58 »
Cytat: "theville666"
Szczepienie
nauczy organizm tylko tego, że zawsze dostanie lekarstwo a nie walki z wirusem panie kolego a skuteczność  zasadność szczepień już dawno jest podważane. Choćby właśnie dlatego że ludzie traktują je jak czary na całe życie. Doskonały przykład szczepienia na grypę mijają się z celem.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 13, 2010, 00:08:55 »
Nie rozumiesz o czym piszesz, ale piszesz. Czasami lepiej milczeć. Moja rada: Nie pisz. Panie kolego.
SPZP "Skarb"

wtrych

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 13, 2010, 09:45:41 »
theville666, to ty nie masz pojęcia o czym piszesz...
Cytat: "theville666"
Czasami lepiej milczeć

 więc zamilcz

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 13, 2010, 11:57:45 »
Wtrych, wytłumacz więc nam wszystkim jak działa układ immunologiczny i dlaczego niektóre szczepionki chronią krótko a niektóre nie, skoro twierdzisz że ja nic nie wiem.
Ustosunkuj się też do tego że obecnie na świecie notuje się pojedyncze przypadki polio,  a w Polsce- błonicy, krztuśca czy tężca. Dlaczego udało się wyeradykować zupełnie ospę prawdziwą?
Dlaczego spadają zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu B? Dlaczego nie ma już ciężkich powikłań po zachorowaniu na odrę i uszkodzeń płodów w przebiegu różyczki u ciężarnych? Dlaczego nasi marynarze płynąc do Afryki nie chorują na żółtą febrę?
Z chęcią posłucham też jakie autorytety podważają skuteczność szczepień.
Tylko fachowo, poprzyj swoja wypowiedź zasadami EBM, a nie filimikami z youtuba.
A jak nie, to wiesz co masz zrobić.
SPZP "Skarb"

wtrych

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 13, 2010, 13:48:51 »
nie jestem wyznawcą youtuba (pewnie w przeciwieństwie do ciebie skoro masz takie pierwsze skojarzenia)
Co do układ immunologicznego to wiedza jest powszechnie dostępna i nie muszę jej tu powielać a wszystkie sukcesy i owszem są dzięki medycynie ale nie ma nigdzie dowodów na to, że dzięki szczepieniom.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 13, 2010, 13:50:23 »
haahahahahahahahahhahahaha
SPZP "Skarb"

wtrych

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 13, 2010, 15:50:53 »
wiedziałem że nie masz nic do powiedzenia
Cytat: "theville666"
Dlaczego spadają zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu B?

a tu może tak w końcu szpitale i nie tylko zaczęły wkońcu stosować zasady higieny?
Już dawno udowodniono, że skoro szpital przed zabiegiem każe ci się szczepić na żółtaczkę tzn. że zgóry wiedzą że mają syf  i cię żółtaczką zakażą.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 13, 2010, 18:57:02 »
Kpisz? Zarzucasz mi że ja nie mam nic do powiedzenia a sam zbijasz mnie ogólnikami typu "ta wiedza jest powszechnie dostępna"? Skoro jest, to "sapere aude", drogi wtrychu!
Poczytaj najpierw a potem możemy merytorycznie podyskutować a nie uprawiać pyskówkę. Prosiłem o ustosunkowanie się do przytoczonych przez mnie przykładów. Jak widać nie potrafisz tego zrobić, a próbując byle jakiej argumentacji sam sobie zaprzeczasz.
Dowód? Skoro szpitale każą się szczepić p/w wzw t. B, żeby nie zarazić pacjentów podczas zabiegów, to chyba szczepienie musi być skuteczne, nieprawdaż?
I nie zawsze chodzi o "syf w szpitalach". Czasem podczas zabiegu należy przetoczyć pacjentowi krew. Praktycznie jest ona sprawdzana przez RCKiK pod kątem wirusów. Teoretycznie- istnieje możliwość zakażenia HBV. Problem w tym, że istnieje coś takiego jak okienko serologiczne. Jest to okres w którym przeciwciała p/w antygenom wirusa we krwi dawcy nie są wykrywane dostępnymi testami. Nadążasz?
Taki dawca jest "zakaźny". W jego krwi znajduje się wirus zapalenia wątroby i taka krew jest przetaczana pacjentowi na stole operacyjnym, jako zdrowa, mimo iż jest felerna. Jeśli pacjent-biorca  zaszczepił się odpowiednio wcześniej, tak aby jego organizm zdążył wytworzyć przeciwciała, ta transfuzja nie będzie miała poważnych konsekwencji medycznych.
Po drugie- wirus HBV jest jednym z najbardziej zaraźliwych drobnoustrojów i niestety, jest bardzo powszechny a ponadto można zarazić się nim drogą kontaktów seksualnych. I nie potrzebna jest wcale wizyta w szpitalu...

P.S. Ciekawy jestem kto cyt. "już dawno udowodnił, że skoro szpital przed zabiegiem każe ci się szczepić na żółtaczkę tzn. że z góry wiedzą że mają syf i cię żółtaczką zakażą" są na to badania?
SPZP "Skarb"

pSZczółek :D

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 13, 2010, 19:23:41 »
no to może od gastronomicznej strony  :chef: heheh. Z tabletkami nie ma co przesadzać bo wszystko to jednak chemia jest. Najlepsze są naturalne sposoby. Najwieksze zasoby witaminy C ma zielona pietruszka, jak wiadomo wit C wspomaga układ odpornościowy człowieka. Nie warto futrowac sie tabletkami gdyż często dochodzi do zbyt dużych dawek. Nie można tej witaminy przedawkowac, nadmiar po prostu jest wydalany z moczem, ale organizm sie przezwyczaja i potrzebuje jej co raz wiecej. W przypadku odstawienia jej zaczynamy chorować.

Kolejnym ważnym składnikiem są fitoncydy. Znajdują się przedewszystkim w czosnku (jest antyseptyczny), cebuli, porze, chrzanie i rzodkwi. Są to naturalne substancje bakteriobójcze, hamujące procesy życiowe innych organizmów, głównie drobnoustrojów i grzybów.

Jedząc dużo surówek, świeżych warzyw i owoców na pewno nie bedziecie chorować. Osobiście preferuje czosnek  :lol2:
A i pamietajcie, że poddane obróbce cieplnej tracą swoje własciwości, najlepszym rozwiązaniem są zupy i świeże surówki.

wtrych

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 13, 2010, 19:26:27 »
Cytuj (zaznaczone)
P.S. Ciekawy jestem kto cyt. "już dawno udowodnił, że skoro szpital przed zabiegiem każe ci się szczepić na żółtaczkę tzn. że z góry wiedzą że mają syf i cię żółtaczką zakażą" są na to badania?

skoro są orzeczenia sądowe po których szpitale już nie żądaą szczepień (nawet u nas w regionie panie kolego) proponuje byś jednak ukończył swą szkołę medyczną a potem zabierał głos.
Co do krwi też jakieś nieświeże dane powielasz. Sam chyba jednak nie nadążasz.
Cytat: "theville666"
Skoro szpitale każą się szczepić p/w wzw t. B, żeby nie zarazić pacjentów podczas zabiegów, to chyba szczepienie musi być skuteczne, nieprawdaż?

tak uważali, dopóki nie posypały się orzeczenia. Niestety wszystko jak zwykle wszechwładny przemysł farmaceutyczny każe utajniać. Nie mniej szczepień już się nie żąda na szczęście przed zabiegiem.
Co do reszty podanych przez ciebie danych nie będę dyskutował bo nie wiem skąd je wytrzasnąłeś - pewnie ze stron firm farmaceutycznych. Najbardziej spodobał mi się skecz o marynażach. A mój wujas marynarz to wręcz kolki ze śmiechu dostał jak usłyszał o jakichś szczepieniach dla marynarzy. Podobnie z tężcem za każdym razem walą ci zastrzyk przeciwtężcowy i nie pytają o zdanie.
Tematem jest odporność dzieci i zdecydowanie mądrzejszym sposobem na jej podnoszenie jest sposób draculki niż szczepienia.

Skate

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 13, 2010, 19:38:06 »
Ja słyszałem że jak się węglem drzewnym ociera ciało to się mniej poci i mniej choruję ale nie jestem pewniem. Ja bym spróbował.

Zafrina

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 13, 2010, 19:47:23 »
A czy ktoś z Was słyszał lub zażywa spirulinę?? Podobno ma bardzo szerokie zastosowanie. Moc witamin i minerałów o różnych właściwościach. Ja chyba wypróbuję - oczywiście na sobie  ;D Swoją drogą co raz więcej jest uodparniających preparatów, ale ich skuteczności tak na prawdę potwierdzic nie można, bo wszystkie mają opóźnione działanie - od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. I bądź tu mądry - łykasz tabletki i nawet nie wiesz, czy czasem nie wyrzucasz pieniędzy w błoto.

Co do szczepień - jestem za.

Offline lukasz_s

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 13, 2010, 20:21:57 »
Ad. wtrych
Panie kolego, szkołę medyczną to ja już dawno ukończyłem. I proszę nie zarzucaj mi braku wiedzy, skoro sam jej nie masz! Fakty przeze mnie przedstawione są weryfikowalne, wystarczy wikipedia.  

Przyznam że pierwszy raz słyszę o orzeczeniach sądów nt. celowości szczepień przed zabiegiem. Bo chyba tylko pieniacz i idiota biega do sądu żeby nakazał szpitalowi odstąpienie od szczepienia, gdy ma to medyczne i logiczne uzasadnienie (takie jak podałem w poście powyżej) a i koszt takiej terapii to 120pln za 3 dawki. (Ciekawe ile wyniosą koszty sądowe takiego procesu? hehe)

A jednak wierzysz w teorie spiskowe! Koncerny farmaceutyczne wszystko utajniają, a lekarze siedzą im w kieszeniach, co?

Na kolkę wujasowi proponuję dać no-spę z pyralginą (jeśli nie uczulony). Widać dalej niż do Ystad nie popłynął, skoro o szczepieniach obowiązkowych dla marynarzy nie słyszał!

Czy ja podawałem jakieś "dane"? Pewno chodzi ci o eradykację chorób zakaźnych? Nie, to wiedza którą, jako obywatel świata powinieneś mieć. Przykro mi, że jej nie posiadasz.

Temat jest o odporności dzieci i w temacie się mieścimy- wszak noworodki szczepi się od pierwszej doby życia i to szczepionką p/w wzw t.B.

Apeluję do każdej matki czytającej tą dyskusję: Jeśli masz pieniądze na dodatkowe szczepienia- p/w pneumokokom, meningokokom, rotawirusom, HPV- zrób to, zaszczep pociechę. Drobnoustroje istnieją, mimo że ich nie widać. I powodują naprawdę śmiertelne choroby. A chyba żadna matką nie chce oglądać dziecka odchodzącego z tego świata w parę zaledwie godzin, przy bezsilności lekarzy.
I niech nie wmawiają wam pseudoautorytety typu prof. Majewskiej, że szczepionki zawierają rtęć- bo istnieją takie bez tiomersalu- i że powodują autyzm. Autyzm był i przed erą szczepień. Rtęć spożywamy na co dzień w warzywach, wodzie, rybach, lekach i to w takich stężeniach że szczepionki się chowają! Nie dajcie się wiec drogie mamy ogłupić lobby antyszczepionkowemu. Szczepienia bowiem są chyba najbardziej efektownym i efektywnym wyrazem postępu medycyny. Ile dzieci dożywa teraz wieku dorosłego? Kiedyś z 6-7-ki dzieci, osiemnastego roku życia dożywała zaledwie połowa. I to całkiem niedawno- bo przecież pamięta to pokolenie naszych babć- wystarczy popytać!

Niestety jest tak, ze ci którzy nie rozumieją krzyczą najgłośniej! Siła głosu ponad siłę argumentów...

Oczywiście możecie stosować vit.C(choć i tu doniesienia są sprzeczne), spacery, czosnek czy cebulę. Nie zaszkodzą. Nie szkodziły od tysięcy lat. Ale zasługą polepszającego się wraz z wiekiem stanu zdrowia dzieci są właśnie szczepienia i przechorowanie chorób. To wtedy nasze organizmy nabywają immunokompetencji.

Trwałą odpowiedź immunologiczną można uzyskać w jeden sposób- stymulując układ odpornościowy antygenami. I to jest sedno szczepień- podanie zabitego, lub żywego lecz niezjadliwego wirusa czy bakterii do organizmu. Tylko tak nasz organizm uczy się rozpoznawać zagrożenia w przyszłości.

Dlatego też jestem przeciw homeopatii. Jak te leki miałyby niby wspomagać odporność? Bo na pewno nie na drodze którą wyżej opisałem, ani żadnej znanej współczesnej nauce.

[ Dodano: 2010-03-13, 20:46 ]
ad Zafrina
poczytalem o tej twojej Spirulinie. Zawiera fitocyjaninę. Przedrostek- fito- odnosi się do roślin. Cyjanina- chyba nie trzeba tłumaczyć. Czyli cyjanki pochodzenia roślinnego.
Brrr!! Chyba do ust bym jednak nie wziął, mam złe skojarzenia z "Upadku".

Producent opisuje że jego medykament powoduje syntezę komórek w szpiku.

Jak to działa? Moja teoria:
Cyjanki działają poprzez hamowanie enzymów oddechowych. Fitocyjanina jest  prawdopodobnie słabsza niż KCN. Powstaje wiec fałszywa informacja, że komórkom brakuje  tlenu. Organizm "daje" więc sygnał szpikowi do dzielenia się i wyrzutu erytrocytów na obwód, żeby zrekompensowały ubytek O2 w komórkach. Ale to nie tlenu brakuje, a enzymów oddechowych w mitochondriach.

P.S. nie chciałbym, żeby bez konieczności jakaś obca substancja stymulowała mi dzień w dzień syntezę w szpiku. Mamy dość własnych czynników wzrostu.
A wiadomo- tam gdzie nie kontrolowane dzielenie się, tam błędy DNA i możliwość stworzenia takiej linii komórkowej- mutanta, którego nie będzie można zabić na drodze programowanej śmierci komórki. Po polsku: białaczki, chłoniaki...

P.S.2 za dużo erytrocytów to problemy z nadkrzepliwością- zakrzepy, zatory...

p.s.3: Użyłem paru skrótów myślowych. Erytrocyty i leukocyty mają jedną i tą samą wspólną komórkę-przodka z której się rozwijają tzw. komórkę pluripotencjalną. Tak więc stymulacja pre-komórki może wywołać patologię w obu liniach rozwojowych.
SPZP "Skarb"

wtrych

  • Gość
Co na zwiększenie odporności dziecka?
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 14, 2010, 10:43:38 »
Cytat: "theville666"
wystarczy wikipedia.

no nie przesadzaj wikipedia to akurat marne źródło wiedzy
a reszta argumentów nie ma żadnego ani logicznego ani medycznego i z tego co piszesz to jednak mało wiesz skoro o orzeczeniach nie słyszałeś a szpitale odstąpiły od obowiązku szczepień.
Jeden z uznanych autorytetów medycznych niestety już śp. prof Religa w wywiadzie dla Moniki Richardson w TVP2 stwierdził 95% chorób leczy się samoistnie tylko potrzeba na to czasu ale ludzie dzisiaj wszystko muszą mieć od zaraz i stąd bzdurne leczenia grypy i przeziębienia antybiotykami...
dokształć się jednak