• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda  (Przeczytany 7530 razy)

Offline Wojciech Jaruz

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« dnia: Maj 30, 2018, 01:41:45 »

Przepraszam. Zdecydowałem się założyć kolejny wątek - osobny.
Mieszanie wszystkiego w jednym kotle niczemu dobremu nie służy.
Wątek słaby lub stary gaśnie i spada, gorący jest na pierwszej linii.
Kogel mogel to sposób na gaszenie, a sprawa jest ważna dla ........ minimum setek ludzi, a właściwie tysięcy kilku.
Chciałem o Dniu Chemika.
Przyjechaliśmy o 17.00, wchodzimy, ludzie dziwnie słuchają koncertu - muzyki. Stoją jakby tyralierą na chodniku. Nie chcą deptać już suchej trawy?- tak sobie pomyślałem.
Przyjechałem już głodny - bez obiadu z myślą, że właśnie tu zjem coś dobrego nim wypiję piwko.
Widzę unoszący się dymek z grilla, już wiedziałem gdzie iść.
Idę przy tym chińskim murze z ludzi, długo, długo, zbliżam się do grilla i ....... ten grill jest zamurowany właśnie tymi chińskimi ludźmi.
Odwracam się i .......... już to widzę. Ci wszyscy ludzie (300, albo 500) co na chodniku, co na tę trawę nie chcą wchodzić, co słuchają muzyki daleko od sceny, oni stoją po tę kiełbasę o której ja od rana marzę - schowałem kartki na mięso do torby urywając tylko te na piwo.
Kolejka po nie była ....... jaka by nie była to byłem zadowolony, bo widziałem przed chwilą 100x większą.
Po cwaniacku pomyślałem. Mamy 17.00 ci z tego chińskiego muru wystrzelają swoje kartki, a ja za jedno piwo, albo za dwa podejdę i poproszę wysmażoną i soczystą karkóweczkę - proste, po co mam stać jak mogę siedzieć (nie jestem taki głupi, to od Jaruzelskiego stało się w takich kolejkach po kiełbasę na kartki).
Mija piwo, już dwa (te małe, bo to nie 0,5) a kolejka nie topnieje. Trzecie, no może trochę, ale i tak około 2 godziny.
Czwarte się zaczyna i dwie trzecie kolejki - nadal długa (to zdjęcie z właśnie tych 2/3).
Zdjęcie nie oddaje rzeczywistości, bo kolejka jest gruba jak Krakowska i długa jak ... coś bardzo długiego.
Przy stoliku siedzieli młodzi ludzie. Zjedli kiełbaski i nim odeszli zaproponowali cztery nieruszone karkówki z całym zestawem. Pomyślałem .... nie no takie zimne, za chwilę lub dwie będę miał cieplutkie i aromatyczne swoje przecież.
I to był błąd, ale jeszcze o tym wtedy nie wiedziałem.
Za nami ktoś zostawił trzy kiełbaski (na zdjęciu) - no też nie, już za chwilę będę miał swoje.
Na te trzy znalazł się chętny - usiadł, przysunął i ..... wsunął. Za niedługo zrozumiałem, że lepiej było się zdecydować.
Mija godzina, piwo już nie wchodzi - ja głodny byłem. Ciemno się robi, a kolejka nadal długa.
W końcu po pięciu godzinach kolejka tak na 15 minut do pół godziny.
Zdecydowałem się, ale najpierw siku po tych piwach i staję jak ci wszyscy wcześniej.
Nie było mnie może pięć minut, może sześć.
Umyłem mydłem dłonie przed posiłkiem, idę, kieruję się po upragnioną karkóweczkę, sprytnie wymijam sporą grupę ludzi którzy mają jakiś problem (głośno rozmawiają) i już jestem przy grillu.
Kartki na mięso w dłoni i ........ za ladą nie ma nikogo kto chciałby je wziąć, na czterech małych grillkach tylko druty, ale był jeszcze żar więc wystarczy coś położyć (wiadomo co, przecież skoro mam kartki to oni mają na nie mięso) i nie będę głodny.
Po chwili zauważyłem, że grille, ja i ci inni jesteśmy ogrodzeni barierkami. Zamieszanie, ktoś dzwoni do chyba prezesa czy innego dyrektora, który może kazać dalej wydawać - oczywiście nie odbiera - przecież wie jaka sytuacja była wcześniej.
Po kilku minutach nadzieje zgasły, gdy pan od karkówki przyszedł z wielką butlą i polał grille wodą.
Wtedy przypomniałem sobie o tych czterech karkówkach i trzech kiełbaskach......
Nie widziałem zakończenia wydawania mięsa na kartki. Zabrakło czy ucięli kolejkę dokładnie wtedy kiedy sikałem.
Do tej pory zastanawiam się kiedy popełniłem błąd?
Wtedy gdy nie stanąłem w 2-3 godzinnej kolejce?
Wtedy gdy miała już tylko 1,5 godziny?
Gdy przegapiłem zaledwie godzinną? Tyle tylko co niedzielna msza - też stać trzeba.
Zastanawiam się też czemu na 3000 ludzi (zestawów kart) razy karkówka, kiełbasa, dziecięca kiełbasa, czyli 9000 porcji były tylko cztery małe działkowe grille?
To większych nie było, czy więcej nie było w Policach i Szczecinie?
Czy jak okazało się, że to za mało to zwycięska firma "Cztery Pory Roku organizacja przyjęć, obsługa imprez" (niezłe przyjęcie) nie mogła zdobyć ich więcej (choćby z szaszłykarni z Polic)? Przecież jedna osoba może przewracać na dziesięciu działkowych.
W kryzysowej sytuacji trzeba podjąć decyzję, taką też męską można powiedzieć.
Prezes widząc, że jego pracownicy stoją 2-3 godziny z rodzinami po kiełbasę ( a na stówę wiedział i widział przecież) , tak sobie myślę - mówi, dzwoń do LM, do Castoramy niech przywiozą mi tu kilka dużych. Przecież mają te karty i ten wydatek z pewnością wszyscy zrozumieją nawet NIK. 5x1000 przy takich wydatkach na imprezę i takiej firmie?
Może Prezes na scenie myślał, że Ci ludzie przyszli patrzeć na niego, tylko czemu tak z daleka i tak w szeregu i nie bliżej i czemu z takimi wyrazami na twarzy? Przecież to 100 metrów!
Teraz na chłodno mam taką myśl w sobie, że może chodziło to to by nam pokazać gdzie nasze miejsce, bo ja nie wierzę, że firma która organizuje takie imprezy, że ludzie od nas którzy organizują takie imprezy nie wiedzą jak to jest - jeśli nawet robili to pierwszy raz to zawsze daje się na wyrost by dobrze wypaść i mieć szansę na następnych imprezach.
I jeszcze osobiste odczucia.
Impreza była dla pracowników z rodzinami.
Każdy Zakładnik chciałby, żeby jego rodzina myślała, że on pracuje w ........ firmie światowego formatu, no bo te reklamy, ten sponsoring, ta telewizja i ci skoczkowie i te przez siatkę - każdy mówi to moja firma, ja tam pracuję, to między innymi moja zasługa, mam w tym udział. Jest dumny i ta duma chyba kazała stać w tej kosmicznej kolejce, by przynieść, właściwie zdobyć rodzinie kawałek mięsa - niczym myśliwy, łowca, zdobywca jak każdy mężczyzna.
Podziwiam tych ludzi, twardych, bo i praca niełatwa.
To nie koniec, znów o mnie.
Byłem strasznie głodny - bez obiadu no i kolacji.
Po imprezie jak żebrak kluczyłem po Trzebieży, bo nocleg miałem.
Restauracyjka obok, po prawej - dyskoteka bez tancerzy, 20zł ale tylko napoje i alkohol.
Po lewej w Pasacie, czyli za płotem i drzewami światło i jakiś namiot, jacyś ludzie ładnie ubrani.
W desperacji poprosiłem o jakieś jedzenie. Powiedziałem - jestem głodny, nic nie zjadłem na imprezie obok. Poprosiłem, żeby podzielili się posiłkiem.
Podzielili się.
Po ciepłych daniach zostały tylko miejsca, ale sałatka, kanapeczki z szyneczką, koreczki były wyśmienite.
Zapytałem co to za impreza? Jakiej firmie powinienem być wdzięczny? W odpowiedzi usłyszałem. To inna impreza i nie należy jej łączyć z imprezą obok - czyli naszą Azotową - dziwne trochę, tylko przez płot i nie łączyć? Teraz myślę, że to Azotowa impreza tyle tylko, że nie było na niej kiełbasy i nie było kolejek czyli dla naszego, ale jednak wyższego grona. Zgadzam się - to naturalne, ale dlaczego u nas było tak nienaturalnie?
Trochę zjadłem, ale mało mięsa.
Później zauważyłem ognisko.
Podszedłem i powiedziałem - oddam koronę za coś ciepłego z ogniska (miałem dwie Corony - piwa z Meksyku)
Opowiedziałem historię, a obecni pokazali swoje Azotowe kartki na mięso których jak ja nie zrealizowali i podzielili się swoimi pysznymi kiełbaskami i chlebem. Dopiero wtedy głód zamilkł.
Ogólnie ........ dla mnie dzień udany, bo przygoda. Każdy chciałby mieć taką jak moja.
Byłem głodny, a dobrzy ludzie mnie nakarmili i o tej godzinie i na tym bezludziu.
Przygoda ......... to cudowne.
Gdyby nie te kartki, ta kolejka to nie byłbym żebrakiem proszącym o strawę po nocy i nie otrzymałbym jej - to cudowne - przeżyłem - nie miałem nigdy okazji być żebrakiem, w nocy, z kartkami na mięso bez pokrycia  w kieszeni i pieniędzmi i kartą i kontem. Niby masz wszystko co potrzebne do życia, ale jedzenia nie kupisz, ale możesz poprosić i otrzymać.
Niech ktoś mi powie, że nie warto być na Dniach Chemika w Trzebieży!!!
Gdzie indziej możesz liczyć na przygodę życia?
Niestety nie można tu dołączyć zdjęć mimo zakładki "załączniki". Może ktoś potrafi - prześlę.

Post Merge: [time]Maj 30, 2018, 02:28:42 [/time]


A jednak są i zdjęcia.
Te karkóweczki, zimne ale teraz bym je wziął ...
https://www.fotosik.pl/zdjecie/bfe1c3435902183c

I te kiełbaski trzy ....
https://www.fotosik.pl/zdjecie/bfe1c3435902183c

2/3 kolejki, ale są tacy co mówią, że wcześniej była większa - od bramy.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/21caa1f034f75225

Kartki na mięso i działkowe grille - było ich aż cztery na 9000 porcji - takie było wyzwanie.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/6d96832a87d220db

no exchange
https://www.fotosik.pl/zdjecie/8cd1935f3b3e438d

Brak klientów :( .
Wszyscy za stalowymi barierkami z kartkami na mięso :) .
https://www.fotosik.pl/zdjecie/a9f0a4023dbdcaf1
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2018, 02:40:12 wysłana przez Wojciech Jaruz »

Offline Qba99

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 349
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 30, 2018, 12:58:16 »
Długie, ale fajnie się czyta. Niczym fotostory z Bravo Girl.
Co do tematu to chyba się wyczerpał. Pani Ania (jako jedyna!) przeprosiła za zaistniałą sytuację.
Inni wyśmieli od Januszu bo na zaproszony piknik rodzinny nie przyszło się z własnym prowiantem.
Ogólnie było pysznie (podobno, bo nic tam nie zjadłem).

Offline cami159

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 31, 2018, 00:47:12 »
Nie ma co żałować że nic się nie zjadło, bo osoby które serwowały jedzonko chyba już czuły taką presję, że podawały jedzenie zimne i niektóre surowe... Jedyne co w miarę było zjadliwe nuggetsy i chleb.

Offline RPzpl

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 467
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 31, 2018, 18:36:18 »
No jakoś kolejny raz trzebież nie wypaliła, no jakoś jak było w Policach organizowane nie było takich wpisów, ale trzeba jeszcze wyciągać wnioski, no zobaczymy co powiedzą na temat dni chemika, organizatorzy, jak przypuszczam będą się wypowiadać w superlatywach
Nie walcz z idiotami. Mają przewagę liczebną.

Offline An_na

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1121
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 31, 2018, 19:15:21 »
Wojciechu /nie Jaruz bo styl pisania dobrze znam;) ale RODO-więc 🤐/ na organizację Dni Chemika był ogłoszony przetarg/ kompleksowy/ wygrała firma El Padre z Warszawy na wszystkie dni chemika w całej grupie. Zrealizowali umowę tak jak zrealizowali i teraz zostaną wyciągnięte z tego konsekwencje zapisane w umowie. Pisałam już o tym. Praktycznie krytykujesz wszystko to, co Twój chebodawca sfinansował a co dostałeś ze zbyt dużym oczekiwaniem. Realizacja umowy i podejście firmy która się niby w tym specjalizuje pokazują, że należy od tego chyba odejść.
Co do miejsca przeznaczonego dla gości jest ono odkąd realizowane są dni chemika. Są tam zapraszani kontrahenci, posłowie, samorządowcy, urzędnicy współpracujący, zarządy spółek, goscie spółki po prostu. Sztuką jest wyprodukować, ale jeszcze większą sztuką jest sprzedać. Szczególnie przy tak agresywnym rynku jaki jest teraz, przychodzą goście, porozmawiają, wypiją kawę, czasami piwo, zjedzą coś, przejdą się... goście spółki po prostu. Nie ma się czym nakręcać. Natomiast koreczki i jedzenie było „noszone” za scenę dla wykonawcow bo takie mają wymagania określone w kontraktach.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2018, 19:26:36 wysłana przez An_na »

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1632
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 01, 2018, 10:34:04 »
Piękny obraz Pani namalowała. Wojciechu, nie narzekaj, nie krytykuj chlebodawcy. Ciesz się, że po grzbiecie kijem nie dostajesz. Szanowni goście spółki wraz z jej gospodarzami przecież nie mogą czekać w jakiejś kolejce, jak reszta zwykłych parobków pracujących na ich utrzymanie.
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline The_Bill

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 482
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 01, 2018, 11:49:12 »
Realizacja umowy i podejście firmy która się niby w tym specjalizuje pokazują, że należy od tego chyba odejść.
Spółka El Padre z Warszawy. Nawet poważne służby mają uwagi do organizacji imprez przez ta firmę.

Śledczy opisali też zastrzeżenia co do współpracy PGZ z firmami Expo Mazury i El Padre w zakresie organizacji targów wojskowych ProDefense, które w 2016 roku odbyły się w Ostródzie.

Swoją drogą ciekawe portfolio: Grupa Azoty, Orlen, Polska Grupa Zbrojeniowa, Polska Grupa Energetyczna, Polska Fundacja Rozwoju, LOT, PKO BP, Totalizator Sportowy
Internetowa zmora udowadnia swoje męstwo,
Samemu nie zdołał dokonać jeszcze niczego,
Dlatego na forach zgrywa tego najmądrzejszego.

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1632
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 01, 2018, 12:22:39 »
Dobra zmiana - dla swoich
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline An_na

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1121
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 01, 2018, 17:16:27 »
dapol- bardzo proszę o trzymanie poziomu dyskusji, proszę  nie ubliżać pracownikom.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2018, 17:18:45 wysłana przez An_na »

Offline Wojciech Jaruz

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 02, 2018, 05:52:45 »
Co do tematu to chyba się wyczerpał. Pani Ania (jako jedyna!) przeprosiła za zaistniałą sytuację.
Czytałem wielokrotnie, starałem się nawet między wierszami i ich nie znalazłem :( .
Z rzetelnością.
Daj mi 100.000zł, a ja mogę Ci dać 200.000zł, a nawet i 500.000zł mogę.
No mogę dać i wezmę, ale oczywiście nie dam.
Teraz mogę jedynie przeprosić, ale to i tak niczego nie zmieni - czyli co? Panno Anno?
Było przepraszam? Czy było, że mogę, ale nie ma?
Ludzie czytali dwa dni i ........... było czy ....... nie było?
Jadę samochodem, uderzam w Twój. Wybucha zbiornik, pożar. Zajął się dom i spalił. Szczęście wszyscy uciekli. I po wszystkim mówię - mogę jedynie przeprosić, ale to i tak niczego to nie zmieni - znaczy sprawa załatwione po azotowemu? Wygląda, że tak.
Mam w sobie też pytanie - Dlaczego Pani Ania?
I również odpowiedź - Bo to my ją wybraliśmy, czyli nasza i co? Naszą będziemy jechać? Sprytny Zarząd ... nic powiedzieć. Cwany i chytry, kobietę wystawili i do tego naszą - żałosne.
Myślę, że Robert w inne słowa by ubrał.

Post Merge: Czerwiec 02, 2018, 07:04:01
Wojciechu /nie Jaruz bo styl pisania dobrze znam;) ale RODO-więc

więc, Wojciech Jaruz ... elski to ten od kartek na mięso bez pokrycia, od niego się zaczęło - mama stała w "kolejce na Kasprowy" i zabrakło dla nas :(.
W wypowiedzi pojawił się ten Wojciech i jeszcze generał i Ludowego Wojska Polskiego.
Nie jestem jakimś RODOdendronem - moja obecność spowodowana jest irytacją wywołaną przez Was i tylko tyle i aż tyle.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2018, 07:04:01 wysłana przez Wojciech Jaruz »

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1632
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 02, 2018, 12:12:09 »
dapol- bardzo proszę o trzymanie poziomu dyskusji, proszę  nie ubliżać pracownikom.
Ja nikomu nie ubliżam. To zarząd pokazał im miejsce w szeregu
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline Wojciech Jaruz

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 32
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 02, 2018, 14:43:25 »
Piękny obraz Pani namalowała. Wojciechu, nie narzekaj, nie krytykuj chlebodawcy. Ciesz się, że po grzbiecie kijem nie dostajesz. Szanowni goście spółki wraz z jej gospodarzami przecież nie mogą czekać w jakiejś kolejce, jak reszta zwykłych parobków pracujących na ich utrzymanie.
Powiedziałem przecież, że to naturalne, ale czemu u nas, u liniowych Zakładników tak nienaturalnie?
Ja słyszałem, że jak na weselu i to chyba jeszcze w Policach, jedzenia zabrakło to pizzę zamówili. Można? No można. A u nas nie można, nikt się nie przejął - zmartwił, zakłopotał. Nikt pożaru nie gasił, znaczy niech się spali.
Ja tu narzekam, ale może El Pedro tam też się nie spisał. Może ośmiorniczki były gumiaste, może homar za długo leciał? A feee. Ja tu tak o sobie i o nas, a może im za tym płotem też nie było łatwo :( .

Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 14:53:24 [/time]


Zdjęcia zgasły.
2/3 kolejki z 17.00. https://zapodaj.net/fe327321b8008.jpg.html





Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 14:56:06 [/time]

Trzy kiełbaski jeszcze bezpańskie przez chwilę :) .
https://zapodaj.net/7ae33b304ad82.jpg.html

Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 14:59:27 [/time]

Cztery karkóweczki - na słońce wystawić, albo na na udach lub między i byłyby znów ciepłe.
https://zapodaj.net/67bb4d64b510a.jpg.html

Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 15:08:16 [/time]

https://zapodaj.net/63c767848b584.jpg.html
Kartki na mięso i aż cztery działkowe grille na 11500 porcji - tylko Pedro - El Pedro może temu wyzwaniu sprostać.


Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 15:14:50 [/time]

https://zapodaj.net/675ccb684a973.jpg.html

NO EXCHANGE

Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 15:38:34 [/time]
A tu obarierowane jedzenie, a my i inni za.
https://zapodaj.net/772453f10ebe3.jpg.html

Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 15:53:27 [/time]
na organizację Dni Chemika był ogłoszony przetarg/ kompleksowy/ wygrała firma El Padre z Warszawy na wszystkie dni chemika w całej grupie.
Czyli to oni winni, wszystko już jasne, a ja myślałem, że to ktoś od nas źle wybrał, bo pod stołem, albo na stole - ten Pedro z tej Warszawy. Dobrze, że z Warszawy a nie z jakiegoś Meksyku, albo innego Peru.
Nic innego jak tylko wsiąść w pociąg i im powiedzieć, że kolejka i że długa i niech oddadzą te Peso co wzięli.


Post Merge: [time]Czerwiec 02, 2018, 16:18:38 [/time]

Praktycznie krytykujesz wszystko to, co Twój chebodawca sfinansował a co dostałeś ze zbyt dużym oczekiwaniem.
Czekaj, czekaj.
Jak chlebodawca, czyli, że to ja od niego czy ich chleb dostaję?
Ja do tej chwili myślałem, że to ja i inni łazimy po tych wytwórniach, wdychamy kurz (nie taki co w domu) i te opary, dokręcamy śruby i machamy łopatą i że to właśnie z tego jest ten chleb dla nas, naszych rodzin i tych co za biurkiem kawę piją i też ich rodzin.
To z naszej pracy znaczy chleba nie ma, ale dostajemy. Coś jak KRLD?
Niby tylko tydzień, a wszystko staje na głowie, albo na nogach.

Post Merge: Czerwiec 02, 2018, 17:06:54
Sztuką jest wyprodukować, ale jeszcze większą sztuką jest sprzedać.
To absolutna prawda. Sztuką jest sprzedać 10000 ton nawozu fabryce parasoli albo parapetów.
Może bez tej sztuki i sztuki do kwadratu i do sześcianu bo trudniej sprzedać, to może łatwiej jest wyprodukować to co inni chcą kupić. Wtedy potrzebna jest tylko jedna sztuka - sztuka wyprodukowania tego na co jest popyt. No przecież ten parasol i ten parapet nie kupi nawozu no chyba, ze te karty i te GooGoo. przekonają - ot agresja rynku.
Ja wiem i wiemy.
Ale ten Pedro, co wybrany ze sztuką przez wszystkich i na wszystko.
Czemu temu Pedru tak nie wyszło? Też miał karty?

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2018, 17:06:54 wysłana przez Wojciech Jaruz »

Offline An_na

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1121
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 02, 2018, 18:29:01 »
Cóż- obyśmy tylko takie problemy mieli. Tobie Wojtku rozumiem wszystko w życiu wychodzi.
Tyle pogardy i oplucia dawno nie otrzymałam.  A może ktoś się postawi w pozycji zarządu. Jak my się czujemy jak spływa na nas lawina pomyj. Za to, że chcieliśmy dobrze. Staralismy się. Chcielismy aby to był mily, rodzinny piknik pracowniczy. Uzgadnialiśmy w marcu co tutaj jeszcze sprawić aby było miło i ciekawie. A to kącik z doświadczeniami chemicznymi, a to pokazy kulinarne, ściągnięcie mistrzyń Polski... Były mecze, biegi, zawody różnego typu. Sobota. W całym składzie zarządu byliśmy tam jako gospodarze od rana do nocy. Rozmawialismy z pracownikami, gośćmi, wręczaliśmy nagrody, reagowaliśmy na zgłaszane uwagi. Problemy te które były zgłoszone i które można było rozwiązać w mig rozwiązywalismy na bieżąco. Pełno zadowolonych ludzi, wesolych... i bach... kolejka i forma ochroniarska. Nie było szans zorganizowania kolejnej firmy kateringowej która w pół godziny przygotuje 3500 kompletów jedzenia. Organizator który wziął zlecenie nie podołał temu etapowi.
Zarząd, Czterech ludzi, którzy starali się aby firma została wybrana jak najlepsza, aby było jak najwięcej atrakcji- aby wszystko było bezpłatne. I czytam pana dapol: zarząd polazał miejsce w szeregu pracownikom.
Wie Pan co- pracuję ponad 20 lat w tym zakładzie - były różne zarządy ale nigdy nie opluwałam zakładu, pracodawcy ani pracowników. Nie wiem skąd się bierze tyle jadu. W innych zakładach gdzie tego nie ma a gdyby było to byłoby: kurcze fajna impreza tylko ciała dali z kolejką.
A Twoja Wojtku historia o poszukującym głodnym człowieku.... smutne podejście.
Mój nimer 500002070, adres prywatny annatarocinska@gmail.com, służbowy anna.tarocinska@grupaazoty.com mam również messenger, what app i signal
Proszę o zgłaszanie wszelkich spraw. Są sprawy do załatwienia, są sprawy ”nie do załatwienia”, mam sporo pracy ale z każdym problemem się zapoznam, spotkam porozmawiam. W dni chemika kolega Remek do mnie zadzwonił w sprawie niewpuszczania rowerów i braku miejsca to już po kilku minutach firma organizowała miejsce na rowery.
Oczywiście można jeszcze rok się doktoryzować o kateringu, który się nie udał tylko niczego to już nie zmieni poza tym że my obciążylismy firmę karami.
Pozdrawiam i wierzcie mi- nas to  boli najbardziej.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2018, 18:34:25 wysłana przez An_na »

Offline dapol

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1632
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 03, 2018, 07:48:28 »
Pani Aniu, jak to jedna niedopracowana rzecz może zaważyć na całości. Bierzecie bardzo wielkie pieniądze za swoją pracę, także niech Pani się nie dziwi, że ludzie oczekują perfekcyjnego podejścia do sprawy. Być może takie było, być może za bardzo skupiliście się na pierdołach.  A być może nikt z was nie zadał sobie nawet trudu, aby sprawdzić ten catering, jego możliwości w obsłudze tego typu imprez.
Nie był to gril na działce. Teraz najlepiej i najwygodniej jest powiedzieć "organizator który wziął zlecenie nie podołał temu etapowi". Ja bym poszedł krok do tyłu i powiedział - osoby odpowiedzialne za organizację, nie podołały temu etapowi.
Ps. Tak poza tematem, to na co Pani liczyła, podejmując pracę w zarządzie. Miały być same ciepłe opinie i klepanie po plecach? Ja widzę Pani zaangażowanie, starania, chęć zmiany na lepsze. Widziałem również kolejki oraz słyszałem opowieści "zadowolonych" kolejkowiczów. Czasami jedna niedopracowana pierdoła stawia w nieprzyjemnym świetle całą resztę.
Wierzę,  że wyciągnięcie wnioski na przyszłość
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Offline Kuba

  • Administrator
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2180
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dni - Dzień Chemika 2018 - przygoda
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 03, 2018, 19:13:03 »
Uzgadnialiśmy w marcu co tutaj jeszcze sprawić aby było miło i ciekawie.

I tu chyba jest pies pogrzebany. Myślę, że marzec (czyli na dwa miesiące przed) na tego typu ustalenia przy organizacji tak dużej imprezy to już ciut późno.
Jeśli jesteś nowym użytkownikiem, zapoznaj się z REGULAMINEM FORUM.

Zachęcam do obserwowania mojego bloga -
Chmielnik Jakubowy