• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Menele na deptaku  (Przeczytany 7016 razy)

Offline lio

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
Menele na deptaku
« dnia: Kwiecień 24, 2014, 16:50:37 »
Już od dawna przyglądam się "amatorom kwaśnych jabłek", którzy od bladego świtu do nocy potrafią przesiadywać na ławeczkach na deptaku na Wyszyńskiego, przy sklepie Odido. Niedaleko mam okna, a że nadeszły ciepłe dni, zaczęło się otwieranie okien. Nie muszę nikomu tłumaczyć jak to słychać w domu, kiedy menele się kłócą, brechtają itp. Czy Wy też zwróciliście na to uwagę? Kiedyś tacy mieli jakieś odosobnione miejsce, a teraz jest tak, że w biały dzień tam siedzą, zaczepiają ludzi czasami, wokół śmieci, nas.ane, naszc.ane. Deptak ładny, ale co z tego? Wizytówka naszego miasta to syf, menele i ryk nałojonych gardeł, którzy się już nie czają.
Zachęcam do dyskusji, poparcia tego co mówię, zjechania mnie (jak to zwykle jest:) i rzucania propozycjami.
Pozdrawiam.
\'Opinia większości - często mylona z prawdą...\'

Offline dapol

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1428
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 24, 2014, 19:31:32 »
twoje ostatnie zdanie powaliło mnie na kolana ;D . a tak serio, to chyba nie masz co liczyć na jakąkolwiek pomoc (policja, czy pożal się boże straż miejska) bo tych ostatnich częściej spotkasz przy netto kontrolujących rolników sprzedających swoje plony niż tam gdzie są naprawdę potrzebni. współczuję kłopotliwego położenia mieszkania.
wszelkie błędy stylistyczne ortograficzne oraz interpunkcyjne są zamierzone. jakiekolwiek powielanie ich bez mojej zgody jest zabronione!

Giorgi

  • Gość
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 24, 2014, 19:41:24 »
Już od dawna przyglądam się "amatorom kwaśnych jabłek", którzy od bladego świtu do nocy potrafią przesiadywać na ławeczkach na deptaku na Wyszyńskiego, przy sklepie Odido. Niedaleko mam okna, a że nadeszły ciepłe dni, zaczęło się otwieranie okien. Nie muszę nikomu tłumaczyć jak to słychać w domu, kiedy menele się kłócą, brechtają itp. Czy Wy też zwróciliście na to uwagę? Kiedyś tacy mieli jakieś odosobnione miejsce, a teraz jest tak, że w biały dzień tam siedzą, zaczepiają ludzi czasami, wokół śmieci, nas.ane, naszc.ane. Deptak ładny, ale co z tego? Wizytówka naszego miasta to syf, menele i ryk nałojonych gardeł, którzy się już nie czają.
Zachęcam do dyskusji, poparcia tego co mówię, zjechania mnie (jak to zwykle jest:) i rzucania propozycjami.
Pozdrawiam.
a da się nie zwrócić na to uwagi? Mnie samo przechodzenie tam obok nich zawsze irytowało... i tak jest nadal

Wysłane z mojego C2105 przy użyciu Tapatalka


Offline kokos126

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 287
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 24, 2014, 21:15:35 »
w zeszłym roku zadzwoniłem na naszą szanowna super STRAŻ Miejską/Wiejską , w momencie kiedy zajechali towarzycho sie rozeszło a po odjeździe z powrotem się zeszli .Generalnie nawet jak ich przydybaja to nic im nie zrobią bo : nie maja pieniędzy i nie mam co im mandatu wystawiać, może parę razy podjeżdzali poźniej ale to nic nie daje . Generalnie , dwóch z tej super śmierdzącej ekipy mieszka u mnie w klatce co uwierzcie mi nie jest przyjemne , nawet gdy siedza u jednego z nich na melinie bo co jakiś czas zaczynają kursować do sklepy (z kąd tacy biora kase ??) i z powrotem. fetor jaki jest w windzie i na schodach nie raz nie daje oddychać normalnie.
 Wracając do tematu , szanowna policja jak i straż miejska/wiejska maja w d.upe to co sie dzieje na deptaku i w okół niego. Tutaj przyznaję rację lio że deptak to swego rodzaju miejsce reprezentatywne i powinno być zadbane ale w takim stanie to obciach jak cholera.Generalnie gdyby nie trójkąt alkoholowy (trzy sklepy monopolowe (koło pizzeri,deptak,i nowo otwarty po byłym promyku) było by całkiem znośnie.
  Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz a mianowicie wydanie koncesji na sprzedaż alkoholu , na jakiej zasadzie bo w około przecież są place zabaw i pełno dzieci w przeróżnym wieku i słyszące i oglądające wątpliwy widok panów ŻULÓW.

Offline lio

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 24, 2014, 21:58:06 »
Jeszcze kiedyś pamiętam siedziało się kulturalnie na tych ławeczkach z rodziną - tak jak trzeba. Było to normalne. Ale teraz, nawet gdyby meneli by nie było tu pod Odido, to nie ma jak tam siąść bo jest syf na tych ławkach. Obrzydzenie bierze! A może by tak...wieczorem...z pałeczką w kapturku podchodzić?
A wracając do problemu, to jeszcze fantastyczny smród panuje obok pojemników na plastikowe butelki przy śmietniku... MASAKRA!!!
Myślę, że jak by tak puścić tam patrole piesze, to może menelstwo by się zniechęciło... Albo rozlać tam jakiś smar na ławki, może smołe to by nie siedli... Brak słów!
\'Opinia większości - często mylona z prawdą...\'

Offline demoskinos

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 241
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 24, 2014, 23:34:29 »
Smar na ławki to może nie być idealny pomysł, bo nikt już tam nie usiądzie smoła też odpada, na tą plagę nie ma sposobu, jak bym miał okazję i możliwość to raz dziennie gaz łzawiący może by im się odwidziało ewentualnie zebrać kilku chłopa i z nimi porozmawiać w odpowiedni sposób ]:->

Offline mieszkaniec

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 168
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 25, 2014, 08:38:02 »
faktycznie te sztrucle to plaga, niedawno przysiadłem na jednej z ławek ze swoim dzieckiem, a tu po chwili śmierdziele zaczęli się kłócić i takie teksty leciały że musiałem śmierdziela opierdzielić że dziecko słucha jego słów, to zamknął morde na chwile, jeżeli w większości tylko te lumpy korzystają z tych ławek to rozmontować je w cholerę.

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3762
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 25, 2014, 09:03:40 »
faktycznie te sztrucle to plaga, niedawno przysiadłem na jednej z ławek ze swoim dzieckiem, a tu po chwili śmierdziele zaczęli się kłócić i takie teksty leciały że musiałem śmierdziela opierdzielić że dziecko słucha jego słów, to zamknął morde na chwile, jeżeli w większości tylko te lumpy korzystają z tych ławek to rozmontować je w cholerę.

Menele, a te tzw. gimbaza? lepsi są? przejść nie można, bez 'nabrania kultury'.
Jedyny ich plus, nie śmierdzą, chyba że fajkami.

Offline krych

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 107
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 25, 2014, 13:13:06 »
Dzisiaj byłem świadkiem, strażnik miejski wypisywał kwit za straganik z nożykami,a parę metrów dalej menele pili gorzałę na ławkach
piecia

Offline Król podziemia

  • Wielka Gaduła
  • *******
  • Wiadomości: 924
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 25, 2014, 13:50:32 »
Chcesz ich pozbawić prawa do życia w przestrzeni publicznej tylko dlatego,że są na życiowym zakręcie,marginesie społecznym,lub podrażniają twoje nozdrza nieprzyjemnym zapachem-? Złóż wniosek wybuduj "getto" Zastanów się może nad tym jak im pomóc a nie szukaj rozwiązania za pomocą represji lub stygmatyzmu
" Puste worki nadyma wiatr, bezmyślnych ludzi - próżność " 

         -Sokrates-

Offline lio

  • Gadatliwy
  • ****
  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 25, 2014, 14:18:33 »
Chcesz ich pozbawić prawa do życia w przestrzeni publicznej tylko dlatego,że są na życiowym zakręcie,marginesie społecznym,lub podrażniają twoje nozdrza nieprzyjemnym zapachem-? Złóż wniosek wybuduj "getto" Zastanów się może nad tym jak im pomóc a nie szukaj rozwiązania za pomocą represji lub stygmatyzmu
Wierz mi, że mało któremu można tak naprawdę pomóc. Dla większości ludzi "na zakręcie", pomocą będzie danie na winiunio i odwalenie się. Są zasady w życiu, którymi każdy musi się kierować. Jeżeli akceptujesz publiczne chlanie, darcie się, wykrzykiwanie wulgaryzmów i szczanie na oczach wszystkich (w tym dzieci), to chyba mamy różne spojrzenie na temat życia w 'przestrzeni publicznej'. Są bezdomni, którzy zachowują formy człowieczeństwa i zachowania takiego jakie należy. A są tacy, którzy od dziecka będą nierobami i kombinatorami. Przypatrz się raz jeszcze w/w ławeczkom.
\'Opinia większości - często mylona z prawdą...\'

Offline miśka16

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 25, 2014, 15:18:33 »
Wiecie co ja też mam ich dość, kto tu nie mieszka to niech się nie wypowiada, bo nie wie co to znaczy i nie rozumie. Gwiazdą nie jestem, ale wszystko ma swoje granice a widok tych naprutych od samego rana mord już się przykrzy. Na straż wiejską nie ma co liczyć bo prędzej ja dostałabym mandat, gdybym tylko napiła sie zimnego piwka na ławeczce z koleżanką, niż taka moczymorda ale to Komendant Straży M powinien rozliczać się na dywaniku u Burmistrza z takiej "wizytówki" bo to wstyd dla miasta trzymać ich w publicznym miejscu niech się mnożą z dala od normalnych ludzi.

Offline kokos126

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 287
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 25, 2014, 16:08:05 »
Król podziemia piszesz żeby im pomóc ?? w nosie maja pomoc oni chca się napie...ić i mają to gdzieś najtańszym kosztem .Skąd to wiem ?? pisałem że dwóch z tych obszczymurów mieszka u  mnie w klatce i razu pewnego pytałem dlaczego pije itp (był o dziwo trzeźwy jeszcze) powiedział że lubi i ma w nosie to co sobie inni myślą i że pić będzie dalej. Wiadomo że część z nich ma jakis problem ale bez przesady żeby inni musieli odpowiedać i miec na karku menelstwo.
  W ubiegłych latach mojego dzieciństwa nie tak dawno bo raptem mam 36 lat i nie czuje się staro nie szło sie napić piwa a co dopiero siedziec narąbanym i hałasującym na ławce bo zaraz była policja na miejscu i jak nie było gonienia i mandatu to pałą w cztery litery i won z widoku. Teraz nie ma co liczyć na takie metody bo ŻULE maja wieksze praw niż normalny człowiek tak jak i złodzieje i inni tym podobni.
  Nie powiem sam lubie wypić piwo i chętnie bym to zrobił w jakimś parku na spokojnie ale nie od razu tanie wino i w ilościach hektolitrowych.
 

Napisaliśćie tez o gimbazie i innychmałolactwie ale tu też jest ciche przyzwolenie społeczne ludzi i sprzedawców.
Wszędzie wiszą napisy sprzedaż od 18 lat itp ale wszyscy mają to w nosie. Swego czasu w kindze zwróciłem uwage ze chlopak nie miał na 99% osiemnastu to panienka sie na mnie popatrzał walneła burak i stwierdziła że gdzie indziej tez mu sprzedadźą.

 Podsumowując nie ma co liczyć na Policje nie mówiąc juz o straży Wiejskiej/Miejskiej bo mało skuteczni są ci drudzy a prosić sie i liczyć na wspracie nie ma co. Teoretycznie przychylam sie do stwierdzenia może jakiś kapturek i pałeczka ale to zaraz będą glosy sprzeciwu inna spraważe tu juz podpada pod konkretne paragrafy w razie wpady chociaż może społeczeństwo dało by cichą zgodę na takie podejscie do rzeczywistości ale jak zwykle to jest tylko sfera mojego gdybania....

Offline cyganek

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 37
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 25, 2014, 21:39:29 »
Przy okazji również pod tym sklepem monopolowym przy Piaskowej(koło Farmera) od lat ciągle całe tabuny pijackich gęb ciągle stoi od rana do wieczora. Temat był szeroko poruszany jak się nożem kiedyś pocięli. Natomiast dzielni strażnicy z całą swoją mocą zajmują się drobnymi nieprawidłowo zaparkowanymi pojazdami. I taka ciekawostka pan komendant straży miejskiej codziennie tędy spaceruje (z pieskiem , do sklepu ) i jakoś nie widzi tej żulowni , a może oni nie chcą ich widzieć bo przecież żadnej kasy z tego nie będzie tylko kłopoty ze śmierdzącymi , natomiast od takiego kierowcy mandat da się wyrwać

Offline ona

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 124
    • Zobacz profil
Odp: Menele na deptaku
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 27, 2014, 22:16:57 »
Swoją drogą dziwię się, że właściciele sklepu Odido nie walczą z tym towarzystwem, pewnie przez to, ze to ich stała klientela. Z drugiej strony tracą normalnych klientów, od jakiegoś czasu wolę iść do Bagietki na przyjaźni po chlebek niż do Odido i stać za jakimś śmierdziuchem.
Przez deptak zmuszona jestem przechodzić codziennie i zgadzam się z wami, nie należy to do najprzyjemniejszych doznań :/