• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: "Niemieckie" sklepy  (Przeczytany 16479 razy)

Offline rbk

  • Moderator
  • Stara Gwardia
  • *****
  • Wiadomości: 3794
  • Płeć: Mężczyzna
  • wiecznie głodny króliczek
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« dnia: Maj 05, 2013, 12:17:18 »
Cześć

Czy korzystacie ze sklepów z artykułami z Niemiec? Pytam, bo od jakiegoś czasu zacząłem w domu wymieniać (jak się skończy) na niemieckie proszki, płyny itp.

Kupiłem ostatnio jakiś płyn do osadzającego się kamienia i byłem zdziwiony, że to działa jak na reklamie. Może te wszystkie reklamy robione są na zachodzie i tam tak to działa? a u nas trzeba wylać połowę butelki i trzeć na chama, bo POLSKIE! ;P

Ceny czasami niższe niż u nas w sklepach (o dziwo!), czekolady też fajna (jak za czasów kurdupla, gdzie wujek przywoził z NRD/RFN) :D

Używacie takich? Jakieś wrażenia? ;)

p.s. link

Offline iwonawa

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 182
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 05, 2013, 14:07:06 »
również używam proszku do prania Niemieckiego oraz chemii do czyszczenia - bez porównania :)

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 05, 2013, 14:31:01 »
Kiedyś przedstawiciel, bodajże Coca Coli, otwarcie przyznał, że jakość produktów przystosowana jest do wymogów danego rynku... Jak to zrozumieć? Ja nie potrafię, dla mnie jest to zwyczajne nabijanie ludzi w butelkę. Oczywiście takie Niemcy np. na tym korzystają, bo jeżeli Polacy kupują tam produkty, to muszą zapłacić niemiecki podatek. Inną kwestią jest to, że często ceny w Niemczech są nawet do 50% niższe niż w Polsce, Real często ma promocję na środki chemiczne, co tydzień w necie można na ich stronie sprawdzić oferty specjalne dla interesującego nas sklepu.

Offline pola

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 131
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 05, 2013, 15:24:57 »
Ja kupuje kosmetyki w Niemczech, które są co ciekawe tańsze. Różnica  na np. Chanel to 100 zł. Do zakupów zawsze dają pełno próbek. Do tego sporo kosmetyków które nie są wypuszczane na rynek Polski.
Oprócz tego proszki, płyny do płukania, słodycze i picie np. Fanta o różnych smakach niedostępnych w Polsce.

Offline Febe

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 05, 2013, 18:11:57 »
Ja również używam od kilku lat produktów niemieckich, szczególnie proszków i płynów do prania (różnych firm - głównie Persil, Ariel, Weisser Riese) oraz płynów do płukania Lenor. Jeżdżę na zakupy głównie do Eggesin i Torgelow. Jest bliżej i taniej niż w Schwedt.
Chemia niemiecka jest tańsza i o wiele lepsza jakościowo. Inne produkty również. Na przykład synowi w sklepach Takko i NKD w Torgelow kupuję koszulki z krótkim i długim rękawem i inne ubrania, np. kurtki zimowe. Koszulki są lepsze od naszych, nawet kupowanych w Smyk-u, a kosztują kilka euro (od 2 do 7 za sztukę).
Artykuły spożywcze często są również tańsze niż u nas - np. kakao w proszku rozpuszczalne, dżemy, tuńczyk w puszce, słodycze, orzechy, masło, czekolada.

Offline solar

  • Gaduła
  • ******
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 05, 2013, 20:56:09 »
Cytat: "rbk"
Kupiłem ostatnio jakiś płyn do osadzającego się kamienia i byłem zdziwiony, że to działa jak na reklamie.

Jakś czas temu czytałem że zbadano jak różne nacje przestrzegają instrukcji używania środków chemicznych. Wyszło że niemiec stosuje środek dokładnie jak w instrukcji. Polak zawsze dosypie lub doleje więcej. Dlatego te polskie są rozcieńczone. Może jakaś część prawdy w tym jest.
_

Offline Mich

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 05, 2013, 22:24:08 »
A może ktoś podać przykład w czym te niemieckie produkty są lepsze? Skoro od lat je stosujecie to skąd wiecie jakie są polskie?:D Febe, ile kosztuje ten cudowny niemiecki Persil, na ile prań go wystarczy?
Rzućcie cenami, to sobie w sklepie zobaczę ile racji jest w tym co piszecie.
Teksty o cudownej niemieckiej chemii dla gospodarstw domowych powtarza co drugi polak. Podobnie jak to, że najlepsze są niemieckie auta, szczególnie VW golf 3.
Nikt nie pojmie, co tam się wyrabia między skroniami u baby.

Offline parian

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1528
    • Zobacz profil
    • http://www.malex.net.pl
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 05, 2013, 22:25:46 »
Po niemiecką chemię wcale nie trzeba jeździć do "specjalnych" sklepów (lub Niemiec). Proszki i płyny z importu można np. kupić w Makro, Realu. Ostatnio za Ariela 5,6kg w Makro żądali 40 zeta. To chyba taniej niż w Niemczech :) Niemieckie proszki można było niedawno dostać w Lidlu, ale ceny były tam nieco wyższe.

edit: ten Ariel z Makro austriacki jest. Ale napisy są po niemiecku ;)

Offline parian

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1528
    • Zobacz profil
    • http://www.malex.net.pl
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 05, 2013, 22:27:13 »
Cytat: "Mich"
A może ktoś podać przykład w czym te niemieckie produkty są lepsze?

Proszek na pewno ładniej pachnie, a płyn do płukania jest bardziej gęsty.

Offline Mich

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 05, 2013, 22:40:28 »
Cytat: "parian"
a płyn do płukania jest bardziej gęsty.
to nie znaczy wcale, że jest bardziej skoncentrowany i ma lepsze właściwości. Używałem niemieckiego i polskiego Lenora, lałem tyle samo i zero różnicy. Wlewam zawsze mniej niż zalecają, bo nie lubię jak za mocno pachnie, używam tylko tych "sensitive".
Proszek do pralki sypię marki E i wszystko mi dopiera. Fakt, że niemieckie proszki mają inne kompozycje zapachowe, ale to podobno wynika z innych preferencji Niemców.
Nikt nie pojmie, co tam się wyrabia między skroniami u baby.

Offline parian

  • Weteran
  • *********
  • Wiadomości: 1528
    • Zobacz profil
    • http://www.malex.net.pl
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 05, 2013, 23:00:23 »
Jak dla mnie, pranie po niemieckim płynie lepiej pachnie. Poza tym Lenor niemiecki potrafi być tańszy od polskiego (ale przy zakupie u źródła, czyli w Niemczech).

Offline Febe

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 05, 2013, 23:17:08 »
Cytat: "Mich"
A może ktoś podać przykład w czym te niemieckie produkty są lepsze? Skoro od lat je stosujecie to skąd wiecie jakie są polskie?:D Febe, ile kosztuje ten cudowny niemiecki Persil, na ile prań go wystarczy?
Rzućcie cenami, to sobie w sklepie zobaczę ile racji jest w tym co piszecie.
Teksty o cudownej niemieckiej chemii dla gospodarstw domowych powtarza co drugi polak. Podobnie jak to, że najlepsze są niemieckie auta, szczególnie VW golf 3.


A proszę Cię bardzo, sprawdź sobie z cenami w sklepach typu Rossmann, które są pod ręką w naszym mieście.
Na przykład: Ariel Color&Style 5,475 litra na 75 prań za 16 euro i lenor 1,2 litra za 1,98 euro.
Nikt tu nie twierdzi, że niemiecka chemia jest "cudowna", więc daruj sobie te kąśliwe uwagi.
Wątek dotyczy doświadczeń związanych ze stosowaniem produktów niemieckich, a nie przekomarzania się, czy namawiania kogoś na siłę do zakupów za granicą.
Pierz i płucz w czym chcesz. Mi jest to obojętne. Ja osobiście, nawet gdybym miała płacić tyle samo, to i tak wolę niemiecką jakość. Kiedyś, gdy używałam jakiś czas lenora kupowanego w Polsce to szufladka na płyn do płukania zapychała mi się mydłem :shock:, które osadzało się tam z tego właśnie płynu. Teraz używając tylko niemieckiego nie mam takich problemów.
Możesz sobie jeszcze sprawdzić ceny wybranych artykułów spożywczych:
tuńczyk w puszce (duże kawałki w oleju) - 1,19 euro
dżem truskawkowy 50 g owoców na 100 g - 0,99 euro za 450 g
orzeszki ziemne solone puszka 200 g - 0,65 euro
kakao dla dzieci rozpuszczalne 800 g - 1,99 euro
czekolada nussbeisser (z okienkiem) 100 g - 0,59 euro
Poza tym:
bule 6 szt - 4,98 euro (kule do gry) - w galaxy 3 szt kosztują 60 zł, na allegro za 8 szt - 55 zł,
suszarka do prania z tych porządniejszych (cała z plastiku, bez metalowych drutów) w cenie 15 euro, która na allegro kosztuje 120 zł z przesyłką (w takiej cenie też widziałam w promocji w Outlet Park w Szczecinie),
T-shirt dla syna w rozmiarze 170/176 za 3,99 euro.

Offline Mich

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 06, 2013, 00:13:00 »
Febe, mi właśnie chodzi o te doświadczenia, bo na początku wątku były same zachwyty nad jakością i cenami, a zero konkretów.
Teraz podałaś konkrety. Domyślam się, że to marki własne z marketu? Ciężko to z naszymi markowymi produktami porównać, a ceny w Lidlu takie same w większości, zależny od kursu € i aktualnej promocji. W markecie kupisz t-shirt za 15-20zl, a na allegro za 8 (fruit of the loom), założę się że nie kupujesz go w niemieckim odpowiedniku smyka. Wiem ile kosztują dziecięce ciuchy u nas i sąsiadów, różnic nie ma zbytnio.
Jeżeli to ma być wymiana doświadczeń, to chętnie poczytam, ale konkrety.
Nikt nie pojmie, co tam się wyrabia między skroniami u baby.

Offline DEtonator

  • Stara Gwardia
  • **********
  • Wiadomości: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 06, 2013, 07:46:39 »
Cytat: "Mich"
Jeżeli to ma być wymiana doświadczeń, to chętnie poczytam, ale konkrety.


A kim Ty jestes, zeby dyktowac tok tej dyskusji?? Febe podala kilka dobrych przykladow. Chcesz konkretow, to wystarczy samemu poswiecic kilka chwil i porownac polskie i niemieckie oferty w necie, ale jak widac jestes za leniwy i probujesz tutaj zaistniec jalowymi postami.

Offline Mich

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
"Niemieckie" sklepy
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 06, 2013, 08:00:33 »
DEtonator,  :crazy:
Ja jestem nikim, a kim ty jesteś, żeby innym coś kazać?
Wyraziłem swoje zdanie, chyba można? Raczej nie złamałem regulaminu, nikogo nie obraziłem. No może ciebie zdenerwowałem, ale co z tego? Zamiast kawy z rana można pić melisę (jest to tylko moje zdanie, a nie sugestia, tym bardziej rozkaz).

Aha, co by nie było to napisałem wyraźnie, że chętnie poczytam konkrety. Dla jasności, nie mam wielkiego doświadczenia z produktami niemieckimi. Wiem, że są tam rzeczy opłacalne, ale temat proszków z Niemiec jest tak oklepany, że już dzieci w przedszkolu znają ich zalety i przewagę nad tymi dostępnymi u nas. Dlatego prosiłem o konkrety, bo mogę nie wiedzieć, że opłaca się tam kupić dżem i tuńczyka. Pamiętam niedawną gorączkę cukru z Niemiec, to chyba dobry przykład tego o co mi chodziło.

Pozdrawiam i życzę bezstresowego poranka :)
Nikt nie pojmie, co tam się wyrabia między skroniami u baby.