• Strona główna
  • Szukaj
    •  
  • Zaloguj się
    • Nazwa użytkownika: Hasło:
      Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Autor Wątek: Nadmiar zajęć dzieci w szkole/po szkole/zadania domowe.  (Przeczytany 11319 razy)

Offline TrzebieżCITY

  • VIP
  • ********
  • Wiadomości: 1113
    • Zobacz profil
Nadmiar zajęć dzieci w szkole/po szkole/zadania domowe.
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 19, 2013, 17:55:04 »
Cytat: "Sweeti Belle"
Cytat: "TrzebieżCITY"
Cytat: "Sweeti Belle"
Bez przesady,akurat mam dziecko w 2 klasie ,więc wiem ile godzin ma zajęć i jak wygląda pobyt na świetlicy.Tak ,że nie przesadzajmy.No chyba ,że chcemy mieć w przyszłości piłkarza ,baletnicę czy  mistrza karate i dziecko ma dodatkowe zajęcia,ale to już inna bajka.Już nie przesadzajcie że dziecko 8 godzin siedzi z wlepionymi oczami w tablicę.Wiele się zmieniło w szkołach i samym programie od moich chociażby czasów...
Nie wiem jak Ty, ale ja  z żoną pracujemy do 15 i 17 z dojazdem po córkę to najwcześniej 16, więci nie pleć mi bzdur, że dzieci nie siedzą 8 h na świetlicy, skoro akurat Twoje nie siedzi :crazy: Takie czasy.
Ale nie  plećmy też bzdur i nie piszmy ,że dziecko ma 8 godz. zajęć dziennie w szkole.Moje dziecko też bywa w świetlicy,jak napisałeś,takie czasy.Nikt mi nie wmówi ,że dziecko 8 godz.zakuwa w ławce,potem jeszcze świetlica, w domu jeszcze ze 3 godziny nauki.. :crazy: Może starsze klasy ,gimnazjum ,ale nie 1-2 klasista  :crazy: Bez urazy ,pozdrawia.
Również pozdrawiam :) Nie obrażam się, tylko stwierdzam, że przy obecnym systemie wyganiania dzieci z przedszkola do  zerówki przyszkolnej świetlica to konieczność i obyt pociechy w szkole może przeciągnąć się i do 17. W ramach prorodzinnej polityki :crazy:
Oddaj cząstkę siebie innym...To nie boli,a może uratować komuś życie...DKMS przeciwko białaczce... Paweł, żeby było prościej...

Offline pejo154

  • Rozpisuje się
  • *****
  • Wiadomości: 154
    • Zobacz profil
Nadmiar zajęć dzieci w szkole/po szkole/zadania domowe.
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 28, 2013, 13:12:44 »
Cytat: "cooker"
Wcale. Ale głupotę nauczycieli (bo system im tego nie narzuca) można w innym wątku omówić :P Nie chce im się pracować to wymyślają durne zadania, które nikogo niczego nie uczą, a oni mają spokój (teoretycznie). To mi przypomina falę w wojsku - każdy nowy pobór był gnębiony tylko dlatego, że poprzednicy byli gnębieni, więc "dlaczego teraz koty mają mieć lepiej"? Podobnie nauczyciele, nie potrafią skutecznie uczyć, więc zawalają dzieci zadaniami, które oni muszą "po godzinach" sprawdzać, więc dzieci na karę muszą "po godzinach" odrabiać i robi się błędne koło...


WOW! Ale Ci w tej szkole krzywdę zrobili!!?  :'(